Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Stark 20 lip 2012, 20:00
Co do nienawiści do dzisiejszego świata,kiedyś było tylko gorzej, osobiście nie chciałbym żyć podczas 1 czy 2 WŚ,czy też w średniowieczu...
z 2 strony wtedy raczej ginęło się na wojnach,więc życie było krótkie i intensywne...
powiedzmy, w sumie ciężko powiedzieć.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez stopek 20 lip 2012, 20:04
Wolał bym żyć w średniowieczu, gdzie przynajmniej ginęło się w honorowych walkach i bitwach. Kiedyś ludzie niszczyli się fizycznie, a dzisiaj niestety psychicznie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
24 lut 2009, 17:33
Lokalizacja
Rybnik

Samotność

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 lip 2012, 20:09
stopek napisał(a):A ja chciałem dać mojej dziewczynie wszystko i wczoraj zerwaliśmy. Czasami im więcej dajemy tym mniej otrzymujemy.

Przykro mi :-|
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18858
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Adam Smith 20 lip 2012, 20:10
Ja bym chciał żyć w Starożytnym Rzymie , zostałbym gladiatorem ( raczej nie z własnej woli na to jestem za leniwy ) który walczy o wolność choć wie , że nie ma na to szans bo i tak w końcu rozwali mi łeb toporem jakiś tępy osiłek mojego pokroju , ale wcześniej byłbym ulubieńcem kobiet i być może gdybym był naprawdę dobrym wojownikiem , zostałbym uwielbiany przez tłumy i cezara choć to mało prawdopodobne ;)
Adam Smith
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez stopek 20 lip 2012, 20:15
Dziękuje wszystkim za miłe słowo. Życzę spokojnej nocy:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
24 lut 2009, 17:33
Lokalizacja
Rybnik

Samotność

Avatar użytkownika
przez moniqe33 20 lip 2012, 21:05
stopek napisał(a):Wolał bym żyć w średniowieczu, gdzie przynajmniej ginęło się w honorowych walkach i bitwach. Kiedyś ludzie niszczyli się fizycznie, a dzisiaj niestety psychicznie.


ha to jest pomysl na masowe i honorowe samobójstwo... napierdalamy sie mieczami i koniec :D


kto sie pisze ?? :twisted:

dobra ja mam posrane pod beretem i z poważnych spraw zwykłam sobie robić jaja, od taka ucieczka od monotomi...:(
anoreksja bulimiczna, depresja
dokąd tak biegniesz przecież wiesz że przed sobą nie uciekniesz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
273
Dołączył(a)
26 lut 2011, 17:31
Lokalizacja
Kraków

Samotność

przez Stark 20 lip 2012, 21:07
"Honor" w tamtych czasach to filmowa ściema,każdy był zdeterminowany by przeżyć i zarżnąć tego 2 osobnika, na wojnie niema miejsca na honor.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 lip 2012, 21:14
gdybym żył w średniowieczu bym do do dorosłości nie dożył bom chorowity był ;)
takie słabe osobniki jak my nie miały racji bytu w tamtym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17551
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez moniqe33 20 lip 2012, 21:34
carlosbueno napisał(a):gdybym żył w średniowieczu bym do do dorosłości nie dożył bom chorowity był ;)
takie słabe osobniki jak my nie miały racji bytu w tamtym świecie



ja jak to mówia lekarze jestem cudem medycyny... no raczej niestety bo formalnie powinnam juz wykitaować...
anoreksja bulimiczna, depresja
dokąd tak biegniesz przecież wiesz że przed sobą nie uciekniesz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
273
Dołączył(a)
26 lut 2011, 17:31
Lokalizacja
Kraków

Samotność

przez LucP84 20 lip 2012, 22:20
stopek napisał(a):Wolał bym żyć w średniowieczu, gdzie przynajmniej ginęło się w honorowych walkach i bitwach. Kiedyś ludzie niszczyli się fizycznie, a dzisiaj niestety psychicznie.
Niestety rycerzami to wtedy była garstka osób, większość to byli zwykli chłopi który na jakimś tam kawałku ziemi sobie coś uprawiali, a jak był akurat nieurodzaj to przymierali głodem.

A Ci rycerze to też pewnie nie byli tacy szlachetni jak na filmach.

carlosbueno napisał(a):gdybym żył w średniowieczu bym do do dorosłości nie dożył bom chorowity był ;)
takie słabe osobniki jak my nie miały racji bytu w tamtym świecie
Ja nie byłem chorowity, natomiast zawsze byłem słaby fizycznie, więc też by za długo nie pożyłem w średniowieczu.
LucP84
Offline

Samotność

przez vifi 20 lip 2012, 23:12
gdybym żył w średniowieczu bym do do dorosłości nie dożył bom chorowity był
Jak byłem mały tu dużo chorowałem i okazało się że jak przestałem chodzić do lekarza i brać te antybiotyki to przestałem chorować. Poza tym wtedy ludzie więcej się ruszali, nie zapychali się to całą chemią. Co prawda wielu umierało na choroby czy w wojnach, ale nie przesądzałbym tak że byśmy nie przeżyli. Przecież nasi przodkowie jakoś sobie dali radę. Może wcale nie bylibyśmy trupami tylko zdrowymi ludźmi, bo wtedy nie było przecież tyle czasu na rozmyślanie, na samotność, a czasami trzeba było walczyć o życie a nie zastanawiać się po co żyjemy i jacy jesteśmy nieszczęśliwi.
Nie wiem kim byłbym w Średniowieczu, ani kim byłbym teraz gdybym o tym myślał w XXIII wieku. Wiem że trzeba się leczyć i stanąć na nogi żeby być bardziej sobą kiedykolwiek.
Offline
Posty
1425
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez kosunia91 20 lip 2012, 23:17
a weź żyj ...
Dobrze jest nienawidzić samego siebie, ale tylko od czasu do czasu.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
02 lip 2012, 23:30
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 21 lip 2012, 19:51
Miałem się spotkać z koleżanką, ale umysł mi podpowiada, że to będzie totalna nuda, dlatego rezygnuje, nastrój mi spada na samą myśl, że mam się spotkać, a to chyba dlatego, że w razie czego nie chcę "przelewać" na nią swoich problemów, oduczyłem się "zarażania" innych tym gównem więc spotykam się z ludźmi bardzo rzadko, bo po co oni mają się ze mną męczyć albo ja mam przyjąć typową pozę wielkiego optymisty - no bo po co wspólnie narzekać skoro to nigdy nie prowadzi do niczego dobrego - znam to już z doświadczenia, albo sam już nie wiem. Mam dziwne wrażenie, że samemu jest mi najlepiej, wtedy mam pełną kontrolę nad wszystkim, a jak pojawiają się obcy to nie wiem czego się po nich spodziewać - więc zaczyna się gra w emocjonalne "podchody" a to mnie już wkurwia, męczy, frustruje... szczególnie dotyczy to kobiet, brakuje mi mężczyzn, ale prawdziwych mężczyzn a nie kolejnych ciot, które przypadkiem wciąż poznaję i nie mam wtedy szans na pozytywne projekcje - związane jest to z brakiem autorytetu, przykładu kogoś "doskonałego".

co mnie drażni w innych:

- gadanie ciągle o tym samym (niczym kaseta na autorewersie) -> osoba wystarczy że zacznie zdanie a ja potrafię przewidzieć co ona już powie, do czego zmierza (a mi opadają ręce).
- gadka szmatka (rozmowy kompletnie o niczym, niczym stado pijaków spod monopolowego).

Mam wrażenie, że wszyscy (95%) których poznaję to kompletni idioci, albo to ja jestem idiotą, choć wątpię.
Ostatnio edytowano 21 lip 2012, 19:59 przez devnull, łącznie edytowano 1 raz
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

przez shinobi 21 lip 2012, 19:57
A Ty znów o tym samym.

-- 21 lip 2012, 20:02 --

A tak serio. Masz jakieś wygórowane roszczenia. Ja np. jestem zwyczajny i też zwyczajność u ludzi mi wystarcza. Nie oczekuję jakiegoś nie-wiadomo-co. To chyba nie o to chodzi w relacjach z ludźmi, tak na moje oko.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ( Dean )^2 i 10 gości

Przeskocz do