Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 lip 2012, 23:12
Ale to wciąż za mało.

Niby na poczatek starczy ale jezeli sie nie rozwinie to troche malo. Kazdy chce nie tylko kochac ale i byc kochany.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez LucP84 09 lip 2012, 23:12
Kiya - nie nazwałem Ciebie czymś nieudanym tylko ten związek, bo w jakiś sposób był nieudany, a przynajmniej jego koniec skoro się rozpadł.
LucP84
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Agasaya 09 lip 2012, 23:14
Kiya, to naturalna kolej rzeczy kochanie...
A69.2, F60.31, F41.2, F50.2, F43.1, F44.0, DDA+DDD, początki F40.290
http://agasayaaa.blog.interia.pl/

Wtłoczona w matnię szukam jej
Bezwiednie tak kołyszę się i zatracam
Ciało uwiera śpią demony złe
Ona to druga ja odbita w lustrze
Avatar użytkownika
Offline
Najlepsze Cycki Na Forum :)
Posty
1386
Dołączył(a)
01 kwi 2012, 21:10
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 lip 2012, 23:15
Kiya To ten fotograf co Ci te fotki robił co na forum dawałaś. fotograf, informatyk czyli gustujesz w panach biegłych w obsłudze urządzeń elektronicznych ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17242
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

przez LucP84 09 lip 2012, 23:15
A może masz jakąś zbyt idealistyczną wizję miłości.
Moim zdaniem miłość to przyjaźń+pożądanie+przywiązanie, ale partnerów nie musi łączyć jakieś silne uczucie żeby układ był szczęśliwy.
LucP84
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 09 lip 2012, 23:15
LucP84, ale właśnie o to mi chodzi! Że mimo głębokiej więzi i wspólnie spędzonych chwil jedyne, co zostaje, to status "nieudanego związku" :?

-- 09 lip 2012, 23:16 --

Agasaya, nie godzę się na to.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez LucP84 09 lip 2012, 23:18
No ale zostają też te dobre wspomnienia.
A spotykać jest sens się tylko wtedy jak jest jakaś szansa powrotu, bo tak to jest nieco niezręczna sytuacja jednak.
LucP84
Offline

Samotność

przez Stark 09 lip 2012, 23:18
Kiya, Ludzie przychodzą,odchodzą...tak już jest...
choć to niezbyt przyjemne jak się domyślam.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 09 lip 2012, 23:20
carlosbueno, nie zapominaj o robotyku :twisted: A na forum nie dawałam żadnego z jego zdjęć, nie było ich za wiele, nawet w końcu do mnie nie trafiły. To, o którym pisałam, że on robił, okazało się być autorstwa mojej siostry :bezradny:

LucP84, może i mam... Zbyt żywych uczuć doświadczyłam, żeby mi teraz wystarczyła przyjaźń + pożądanie.

-- 09 lip 2012, 23:21 --

LucP84, nie jest niezręczna, jeśli obie strony już nic nie czują.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez LucP84 09 lip 2012, 23:22
Poza tym zależy też właśnie kto od kogo odszedł. Zazwyczaj strona które czuje się pokrzywdzona ma mniejszą chęć na utrzymywanie potem kontaktu.

-- 09 lip 2012, 23:23 --

Kiya napisał(a):LucP84[/color][/b], nie jest niezręczna, jeśli obie strony już nic nie czują.
No ale jakby zupełnie nic nie czułaś to wtedy by Ci było to obojętne że nie chciał się spotkać ;)
LucP84
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 lip 2012, 23:30
No ale jakby zupełnie nic nie czułaś to wtedy by Ci było to obojętne że nie chciał się spotkać ;)


dla ego to nie ma znacznia:)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 09 lip 2012, 23:35
Candy14, myślę, że właśnie o to chodzi ;) Ostatnio widziałam się z nim niecały rok temu i wtedy upewniłam się, że nic już nie czuję. Dochodzi jeszcze jedna rzecz... Jakoś miesiąc-dwa po tamtym spotkaniu dowiedziałam się, że z kimś się spotyka. Dowiedziałam się o tym w bardzo przykry sposób... Otóż zapytałam go do jakiej szkoły wybiera się po wakacjach. Odpowiedział, że na jakieś studia, bo obiecał dziewczynie.

Dlaczego gdy ja go o to prosiłam, to nic w tym kierunku nie zrobił...?

Cholernie bolało przeczytanie czegoś takiego...

-- 09 lip 2012, 23:37 --

Poza tym, LucP84, ja do każdego ze swoich byłych coś tam jeszcze czuję. Zawsze pozostaje sentyment, przywiązanie... Tym bardziej nie jestem w stanie pojąć takiego podejścia, że wraz z zerwaniem ma zakończyć się cała znajomość :(
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez LucP84 09 lip 2012, 23:45
Mógł też celowo tak powiedzieć o tym obiecaniu dziewczynie, żeby się jakoś odegrać.

Ja po rozstaniu nie chciałem utrzymywać kontaktu z byłą, ona zachowywała się jakby nic się nie stało i od teraz sobie tak mamy pisać zwyczajnie, więc ja jej dosyć dosadnie odpisałem wtedy żeby się odczepiła ode mnie. Odezwałem się po trzech miesiącach dopiero, jak czułem się źle po pewnej nieudanej znajomości, ale kontakt nie był za udany, no a czasem właśnie tak odczuwałem też jakąś potrzebę żeby napisać jej coś co ją zrani.
LucP84
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 lip 2012, 23:55
. Tym bardziej nie jestem w stanie pojąć takiego podejścia, że wraz z zerwaniem ma zakończyć się cała znajomość :(

Nie wiem jak to dziala , ze z jednymi osobami chcemy utrzymywac kontakty a z innymi nie. Moj mezczyzna mial dwa zwiazki ktore on zakonczyl. Z ostatnia dziewczyna nie utrzymuje kontaktu i nie rozmawiali od tamtego czasu a z inna dziewczyna jestesmy oboje zaprzyjaznieni , czesto gadamy, spotykamy sie kiedy tylko mamy taka mozliwosc bo oboje ja lubimy.
Ja mam tak samo...z niektorymi nadal utrzymuje kontakt a do niektorych nie mam ochoty wracac. Bylo minelo.. rozdzial zamkniety
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do