Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 16 cze 2012, 20:37
Stark, nie uważam, że w klubie można poznać tylko "puste laski" ... Oczywiście, że można liczyć na poważny związek z tak poznaną osobą. Oczywiście pod wpływem alkoholu i nocnych wrażeń ta druga strona zawsze jest nieco wybarwiona i jedyna w swoim rodzaju; ale uważam, że każdy sposób jest dobry. Miałem okazję kogoś poznać w ten sposób i nie żałuję. Tylko gdyby nie ten mój słomiany zapał na polu emocji ... :roll:
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez LucP84 16 cze 2012, 20:47
Ja nie wyobrażam sobie tworzenia relacji z kimś kto lubi imprezować itp. bo to zupełnie nie mój świat.

Ogólnie wydaje mi się że mam wiele fajnych cech, tylko z kontaktowością gorzej. No i niezaradny jestem wyjątkowo życiowo :/ Z tą ostatnią cechą to właśnie mało w necie jakoś się spotykam, albo wszyscy niezaradni już siedzą w DPSach bez netu ;) albo sporo osób się zgrywa, no albo ja mam tak rzadki problem że ciągle nie umiem znaleźć normalnej pracy...

Moje życie osobiste też nie jest jakoś szczególnie bogate jakby spojrzeć wstecz, zawsze byłem odludkiem, no ale wydaje mi się że trzeba próbować dalej, pomimo jakichś niepowodzeń czy też trafiania sporadycznie na osoby niszczące u człowieka jakąś wiarę w ludzi. Szczególnego pomysłu nie mam, ale trzeba będzie dać znowu gdzieś dać jakiś anons chyba za jakiś czas.
LucP84
Offline

Samotność

przez Stark 16 cze 2012, 21:10
Transfuse, Tu mnie to dziwi,z wyglądu u ciebie naprawdę ok, z psychiką też nie widzę problemu...przecież byłeś w związkach.. co cie blokuje?
Stark
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 16 cze 2012, 22:32
Stark, może niepoprawna hierarchia wartości ... na 1st miejscu zawsze są kwestie formalne: studia, praca, pieniądze; Jeśli chodzi o relacje to zawsze zastanawiam się czy dobrze interpretuje swoje uczucia; nie wiem czy znając daną osobę powinienem jej w pełni zaufać. Może gdzieś jest ktoś, kto bardziej by do mnie pasował ? Nikt nie jest idealny a ja tej idealności mimo wszystko szukam... Nie umiem mówić co mi leży na sercu, często się obrażam udając, że wszystko gra. Staram się zmienić, ale to trudne. Wolę tłumić uczucia bo tak bezpieczniej. Każdy angaż w związek niesie za sobą konsekwencje; odpowiedzialność. Perspektywa małżeństwa i rodziny mnie przeraża. Boję się, ze będę złym mężem i ojcem ze względu na brak wzorca...
W przypadku minionej relacji można powiedzieć, że w pewnym stopniu wstydziłem się swojej wybranki, ciągle zastanawiałem się co powie matka, siostra, znajomi... była nieco mniej wykształcona, bardzo "spontaniczna" głośna... a ja cichy i ułożony chłopak.Nie umieliśmy ze sobą rozmawiać.; to był gwóźdź do trumny tego związku.
Aktualne plany: poznać kogoś, zobaczymy jak to się potoczy; czy przy tej nowej znajomości będę umiał się zreformować.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez Stark 16 cze 2012, 23:17
Transfuse, Wartości masz dobre, nie widzę tu nic nieprawidłowego.
Nikt nie jest idealny - to prawda, ważną częścią związku jest jednak by zaakceptować swoje wady, choćby w pewnym stopniu,każdy je ma, co nie oznacza że też powinno się je całkowicie olewać, ale nie można oczekiwać od kogokolwiek idealności,bo chyba nikt nie jest.
Hmm...tłumienie uczuć, to też niezbyt dobre,powinno się być częściowo chociaż otwartym.
Małżeństwo,rodzina... to dla mnie kwestie tak nierealne jak lot na księżyc, tu wiele nie powiem :mrgreen: .
Mniej wykształcona.... nie przepadam za takowym punktem widzenia, to naprawdę nie zależy od tego, jakim się jest człowiekiem... zarówno wśród wykształconych można spotkać "zarozumiałych buraków", tak i wśród osób po zawodówce osoby rozsądne,mądre "nie prymitywne", wykształcenie tu moim zdaniem nie decyduje.
Przeciwieństwa...czasem lepiej by któraś strona w związku była bardziej "energiczna", inaczej rutyna zeżre dość szybko owy związek ;<. Ale tu niema zasady wg mnie.

palnąć elaborat na temat, o którym się niema pojecia, aww yeah :great: .
Tak czy siak,życzę ci powodzenia.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 16 cze 2012, 23:19
Stark napisał(a):palnąć elaborat na temat, o którym się niema pojecia, aww yeah :great: .
Tak czy siak,życzę ci powodzenia.

To się nazywa "świeże spojrzenie", ponoć bardzo w cenie! :mrgreen:

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Samotność

przez Stark 16 cze 2012, 23:23
Atalia, Że niby teoretyczne ^^?
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 16 cze 2012, 23:27
Stark, coś w ten deseń. Powinieneś stworzyć jakąś dysertację, totalnie szokową, ekstrawagancką o treściach iście burzących i nowatorskich, a znajdą się ludzie gotowi personę Twą ozłocić :mrgreen:

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 16 cze 2012, 23:29
Stark, mówisz, że nie ma w tym nic nieprawidłowego. A jeśli brałem dodatkową pracę do domu lub projekty z uczelni tylko po ta aby nie spotykać się z dziewczyną i mieć dobrą wymówkę ? To nie było w porządku ... Piszesz o energiczności jednej ze stron: były takie sytuacje, że idąc z nią za rękę w centrum miasta potrafiła głośno rozmawiać o naszych prywatnych sprawach, było mi wstyd jak cholera...
Cieszę się, że wypowiedziałeś się w mojej kwestii.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 16 cze 2012, 23:33
Transfuse napisał(a):Stark, mówisz, że nie ma w tym nic nieprawidłowego. A jeśli brałem dodatkową pracę do domu lub projekty z uczelni tylko po ta aby nie spotykać się z dziewczyną i mieć dobrą wymówkę ? To nie było w porządku ...

Dlaczego celowo unikałeś z nią spotkań?

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 16 cze 2012, 23:35
Atalia, bo akurat wtedy miałem wątpliwości, nie potrzebowałem bliskości, rozmowy, wsparcia... Zastanawiałem się czy to odpowiednia osoba.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 16 cze 2012, 23:43
Transfuse, myślę więc, że nie było w tym nic "nie w porządku" w stosunku do dziewczyny. Wątpliwości, normalny stan, podobnie, jak potrzeba wyizolowania. Nie byłbyś w porządku starając się za wszelką cenę zacieśniać więź, w przypadku, jaki opisałeś - nie widzę nic zdrożnego...

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 16 cze 2012, 23:45
Atalia, a ja widzę, bo trudno było mi powiedzieć jej o tym wprost. To było takie "małe, ciche kłamstwo".
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 16 cze 2012, 23:49
Transfuse napisał(a):Atalia, a ja widzę, bo trudno było mi powiedzieć jej o tym wprost. To było takie "małe, ciche kłamstwo".

Wobec tego, jak jestem zorientowana - nie widzę tu kłamstwa. Oszustwem byłoby dalsze, wybacz słowo - mizianie się, wobec kłębiących się wątpliwości.

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do