Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 09 cze 2012, 16:28
Ja poznałam swojego faceta przez internet. Aktualnie jesteśmy razem ponad 4 lata, od 2 lat razem mieszkamy. Każdy sposób jest dobry na to by kogoś poznać, ale taka znajomość internetowa która trwa i trwa bez przeniesienia na świat rzeczywisty nic nie da..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 09 cze 2012, 16:33
Właśnie najgorsza jest ta "ślepa miłość", która prowadzi zawsze do porażki, a czasami też do tragedii, bo zdarzają się zabójstwa z chorej miłośći. To jest takie silne uczucie, jak nienawiść, tylko jest przeciwieństwem i to nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Mi się jeszcze tak nigdy w życiu nie zdarzyło i lepiej, żeby się nie zdarzyło...Cierpienie z miłośći jest chyba czymś najgorszym? Tylko odwzajemniona i normalna miłość jest dobra, ale taka zdarza się już bardzo rzadko.

-- 09 cze 2012, 15:36 --

Ale Ty miałaś szczęście do znajomośći, a ja takiego szczęścia nigdy nie miałem, a też się starałem? Też może zasługuje na "bycie w związku", a nie mam tego i to jest niesprawiedliwe. Przecież ja też tego chce? Nie odrzucam bliskośći, ale kogo ja obchodzę?
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

przez pantherka 09 cze 2012, 16:47
Dołącze do Waszego grona... rownie czuje sie samotna po rozwodzie z dwojka dzieci.... kochalam raz chora miloscia...ale mnie zostawol dla innej...juz pisalam o moich problemach w zwiazku z tym - nalogowe podrywanie facetow chec udowodnienia sobie ze jednak cos znacze... po kilku latach zabawy postanowilam sie ustatkowac wyszlam za maz chyba bardziej z rozsadku niz z milosci...po 7 latach maz znalazl sobie kochanke i odszedl, nigdy nie zaakceptowal mojej depresji po drugim dziecku... i od tego czasu jestem sama. Nie znaczy to ze nie ma chetnych ja poprostu mam juz dosc. Małżenstwo i tak by sie rozpadlo predzej czy pozniej bo jak mozna zyc z kims do kogo sie nic nie czuje?Moj blad przyznaje.Niepotrzebnie tracilam zdrowie i nerwy ale chcialam dobrze.Teraz skupiam sie na swoim zdrowiu i dzieciach mam 36 lat i chyba to co mialam przezyc juz przezylam...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 cze 2012, 14:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 09 cze 2012, 17:23
Bonus, taa szczeście..po prostu coś robiłam w tym kierunku i na 99 "pechów" trafiło się szczęście. Na pewno nie napisałam i w ciagu jednego dnia nie znalazłam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 09 cze 2012, 17:27
No to rzeczywiście ciężko było u Ciebie i współczuje Ci? Po prostu trafiłaś na nieodpowiednią osobę, która nie doceniała Cię, nie wspierała w trudnych chwilach? W związku to jest najgorsze, jeśli ludzie będący razem, nie wspierają się, nie rozmawiają ze sobą, nie rozumieją się. Taki związek raczej nie ma sensu, bo po co się w nim męczyć na siłę? Ja nigdy jeszcze w związku nie byłem, bo nie miałem z kim w nim być, ale też nie chciałbym związku, który nie miałby przyszłośći z byle jaką kobietą. To nie sztuka związać się z byle kim.

-- 09 cze 2012, 16:32 --

A czy Ty myślisz, że ja też nic nie robiłem w tym kierunku, abym poznał jakąś kobietę? Bardzo się starałem, angażowałem się, zależało mi na tym, tylko co z tego, jeżeli żadna kobieta tego nie doceniła? Moje starania były na darmo, bo tego nikt nie widzi, że się starałem? Tylko też nie szukałem kobiety na siłę, jak jakiś desperat spragniony szybkiego związku, bo nie jestem szaleńcem, jak inni może...
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 09 cze 2012, 17:33
cóż widocznie ja byłam szaleńcem, ale przynajmniej znalazłam, dzięki temu swojemu szaleństwu. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Samotność

Avatar użytkownika
przez jasaw 09 cze 2012, 17:36
dominika92, :great: :great:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 09 cze 2012, 17:40
Zgodzę się, że znajomośći przez internet zdarzają się dobre, ale rzadko. Nie chodzi tylko o samo nawiązywanie znajomośći z kimś, bo teraz to łatwo jest z kimś się kontaktować, tylko chodzi o taką znajomość, która się uda na poważnie i prawdziwie, a to już jest trudne. Samo to, że ludzie nie dogadują się ze sobą, nie mają wspólnego języka, już jest powodem, że nie mogą być razem. Wiem to sam po sobie, gdyż miałem kontakty z wieloma kobietami i większość z nich nie potrafiła nawet poprawnie pisać bez błędów, nie rozmawiały na poważne teamty, tylko o głupotach, a mi raczej takie kobiety też nie odpowiadają. Ja siłą żadnej kobiety nie zmuszę do siebie, skoro ona nie chce znajomośći, prosta sprawa?

-- 09 cze 2012, 16:46 --

Ja i tak szukałem znajomośći i dużo od siebie dawałem i nic mi z tego nie przyszło, bo to druga osoba musi zauwazyć moje angażowanie się. Uważasz się teraz za wielką szczęściarę? Bo Ty miałaś szczęście, a inni go nie mają, a tak samo jak Ty chcą mieć kogoś bliskiego? Pomyśl o innych ludziach, którzy są samotni i nie mają nikogo?
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 09 cze 2012, 17:47
Przez internet można poznać kogoś wartościowego. Znam wiele osób, które poprzez takie znajomości tworzą dzisiaj małżeństwa albo długoletnie pary. Sam zresztą swoją byłą poznałem przez neta. Sposób na poznanie jak każdy inny, choć oczywiście posiada swoje minusy. Ale warto się trochę zdystansować i dać sobie szansę na kontakty internetowe.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 09 cze 2012, 17:50
Jak ja mogę być w jakimkolwiek związku, skoro kobiety nie widzą tego, że się staram i angażuje w znajomość? To tylko mi ma na tym zależeć całe życie? Przecież to nielogiczne? Ja jestem sobą i nie zmienię się dla kogoś po to, by ktoś mnie zauważył? Jak się coś komuś nie podoba, to jego sprawa i tyle. Każdy ma wybór...
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 09 cze 2012, 17:50
Bonus, nie uważam się za szczęściarę, bo zawdzięczam to sobie a nie szczęściu. Przestań się w końcu użalać nad swoim losem jak to wszyscy są szczęściarzami a Ty największym pechowcem na świecie i wszystko to wina pecha a nie Ciebie...

jasaw, :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 09 cze 2012, 17:57
I ja właśnie mam dystans do znajomośći internetowych, tylko moim zdaniem to i tak za mało, by poznać normalnych ludzi w takim miejscu. Najważniejsza w takich znajomościach jest duża chęć "poznania kogoś", szczere zaangażowanie się i poważne, a często tego nie ma na różnego rodzaju portalach randkowych i to jest przeszkodą. Ja z kilkoma kobietami byłem w kontakcie przez długi czas, ale tylko ja się angażowałem, a te kobiety nie i to chyba nie była moja wina, że te kobiet tak mnie traktowały? Ja zachowywałem się poprawnie w kontaktach z kobietami.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 09 cze 2012, 17:58
Bonus, Twoja wina jest taka, że nie przerywałeś kontaktu, skoro widziałeś brak zaangażowania. To możesz mieć pretensje do siebie wobec tego..bo po co ciągnąć dalej taką znajomość skoro się widzi że osoba nie jest zainteresowana? Kontakt się urywa i szuka się dalej. Do skutku .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 09 cze 2012, 17:59
A skąd Ty dziewczyno niby wiesz, że "coś jest z mojej winy?" A może nie jest? Znasz mnie?

-- 09 cze 2012, 17:02 --

Nie przesadzaj, bo naprawdę piszesz o mnie rzeczy, o których nic nie wiesz? Poznaj mnie najpierw w rzeczywistośći, dowiedz się czegoś o mnie, o mojej sytuacji, a potem stwierdzaj fakty, dobrze? Naprawdę możesz być w bardzo dużym błędzie?

-- 09 cze 2012, 17:06 --

Ja mam takie wrażenie, że jesteś dla mnie złosliwa i to bez powodu? Parę osób też nie było dla mnie przyjemnych na forum i to nie jest miłe dla mnie, jeśli ja też mam prawo do każdej wypowiedzi na postach. To nie jest w porządku.

-- 09 cze 2012, 17:14 --

Mam prawo do swoich wypowiedzi na forum i nikt tutaj nie ma prawa być dla mnie złośliwy, bo ktoś nie zgadza sie z moimi wypowiedziami? A co innych może obchodzić to, na jaki temat się wypowiadam? Ja się nie wcinałem do tematów innych forumowiczów i dla nikogo tu nie byłem złośliwy.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: inesita i 12 gości

Przeskocz do