Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność....czy to jest uleczalne?

Avatar użytkownika
przez angel1 10 maja 2011, 12:58
Hej!
Ja też mam ten sam problem (w ogóle składam się z samych problemów) i chciałabym żebyś wiedział, że większość z nas się z tym boryka. Też czuję się strasznie samotna nierozumiana i kompletnie wszystko jest bez sensu. Nie mam znajomych, przyjaciół a nawet bliskiej osoby, z którą mogłabym pogadać (o realu nie wspomnę).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 10:31

Samotność....czy to jest uleczalne?

przez sorensen 10 maja 2011, 21:24
agusiaww napisał(a):sorensen, jak bedziesz siedzial wylacznie w domu to na pewno nikogo nie poznasz. Trzeba samemu wyjsc do ludzi. Zapisz sie do jakis kolek zainteresowan, chodz na jakies odczyty imprezy kulturalne itd. Wszystko mozna zmienic (oprocz podatkow i smierci/nieuleczalnej choroby) tylko trzeba chciec.


Kółka zainteresowań? No proszę Cię, ja mam ponad 30lat a nie 15:) Przerabiałem wycieczki zagraniczne, kino, teatr, kurs tańca, kurs fotografii, kursy językowe, jakieś drobne imprezy kulturalne, zajęcia sportowe. To do niczego nie prowadzi. Nie rozumiesz że ja nawet nie poznałem nikogo na studiach czy w innych szkołach? Nie umiem po prostu, nikt mnie tego nie nauczył kiedy była na to właściwa pora. Poznawanie ludzi to nie jest wrodzona umiejętność. A w moim wieku jest to jeszcze trudniejsze. Zwłaszcza że ludzie mają już swoje grupki znajomych, własne rodziny itp itd. Na dodatek wszyscy wiecznie zajęci, zapracowani (nawet widzę to na przykładzie kolegów z pracy których próbowałem na tzw. piwo wyciągnąć)
Niestety samo chcenie to zdecydowanie za mało.

I jeszcze coś - napisałaś to bo masz takie doświadczenia? Masz powiedzmy 30 lat i byłaś strasznie samotna, nie miałaś nikogo i nagle zaczęłaś poznawać ludzi w wymienionych przez Ciebie miejscach?
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Samotność....czy to jest uleczalne?

przez Sabaidee 10 maja 2011, 21:35
Przerabiałem wycieczki zagraniczne, kino, teatr, kurs tańca, kurs fotografii, kursy językowe, jakieś drobne imprezy kulturalne, zajęcia sportowe.

No tak, ale to jest taka sieczka. Masz jakąś pasję, coś co Cię jakoś szczególnie kręci? Ja zupełnie nie umiem rozmawiać o niczym, ale jak trafi się ktoś kto ma podobne zainteresowania to jest mi dużo łatwiej.
Sabaidee
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność....czy to jest uleczalne?

przez shinobi 10 maja 2011, 21:52
Posiadanie partnerki niczego nie zmienia, naprawdę. Mówię to na własnym przykładzie. Poznanie dość banalnej prawdy, że doskonała interakcja pomiędzy dwoma mózgami nie istnieje, czyni człowieka jeszcze bardziej samotnym.
shinobi
Offline

Samotność....czy to jest uleczalne?

przez sorensen 10 maja 2011, 22:23
Sabaidee napisał(a):No tak, ale to jest taka sieczka. Masz jakąś pasję, coś co Cię jakoś szczególnie kręci? Ja zupełnie nie umiem rozmawiać o niczym, ale jak trafi się ktoś kto ma podobne zainteresowania to jest mi dużo łatwiej.

Może i sieczka, ale nie robiłem tego po to żeby kogoś poznać tylko dlatego że odczuwałem taką potrzebę bądź zwyczajnie mnie to interesowało. Czy każdy musi mieć pasję? Ja jej nie mam na pewno. Pamiętam że kiedyś chyba prof. Bralczyk powiedział że on nie ma pasji tylko zainteresowania, bo pasja to strasznie mocne słowo:)

-- Wt maja 10, 2011 9:24 pm --

shinobi napisał(a):Posiadanie partnerki niczego nie zmienia, naprawdę. Mówię to na własnym przykładzie. Poznanie dość banalnej prawdy, że doskonała interakcja pomiędzy dwoma mózgami nie istnieje, czyni człowieka jeszcze bardziej samotnym.

A napisałem że to coś zmienia? Stwierdziłem tylko że jej nie mam podobnie jak innych osób. Poza tym brak jakichkolwiek relacji, w tym intymnych, z płcią przeciwną też jest niezdrowy:)
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Samotność....czy to jest uleczalne?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 11 maja 2011, 02:00
Kto powiedział,że jest niezdrowy?....Badania naukowe tego nie udowodniły :P

Sorensen tak właściwie to z takim podejściem typu "Nie umiem/nie potrafię poznawać ludzi" - niczego nie osiągniesz.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Samotność....czy to jest uleczalne?

Avatar użytkownika
przez kahir 11 maja 2011, 02:47
człowiek nerwica napisał(a):Kto powiedział,że jest niezdrowy?....Badania naukowe tego nie udowodniły :P

ale udowodniły, że kontakt, w tym intymny, z płcią przeciwną jest zdrowy :mrgreen:
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Samotność....czy to jest uleczalne?

przez Sabaidee 11 maja 2011, 03:38
Pamiętam że kiedyś chyba prof. Bralczyk powiedział że on nie ma pasji tylko zainteresowania, bo pasja to strasznie mocne słowo:)

Tak, masz rację, to bardzo mocne słowo i użyłem go świadomie. Ale czy nie jest przypadkiem tak, że my ludzie bardzo dotkliwie odczuwający samotność nie potrzebujemy strasznie mocnego kopa, aby wyjść z tej beznadziei? Tak jak napisał shinobi posiadanie partnerki niczego nie zmieni. Nie zmieni również posiadanie tuzina "przyjaciół" jeśli te relacje będą bardzo powierzchowne. To co ludzi łączy na dłużej i mocniej to wspólny cel lub pasja.
Sabaidee
Offline

Samotność....czy to jest uleczalne?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 11 maja 2011, 08:32
sorensen, ale Ty wszystko negujesz. Skoro bywales w takich miejscach to co, do niikogo sie nie odzywales? Poza tym jak chcesz poznac ludzi, miec przyjaciol to trzeba najpierw cos z siebie dac, zaprosic na kawe, porozmawiac na wspolny temat, itd itd Skoro masz 30 lat to juz powinenes wiedziec mniej wiecej na czym polega zycie a takze kontakty z innymi ludzmi (nie psize o seksualnych tylko zwyklych zyciowych). Ja np kidy zamieszkalam w warszawie nie znalalam ani jednej osoby, a wychodzac do ludzi, poznajac ich, interesujac sie nimi mam po kilku latach calkiem niezle grono znajomych a nawet przyjaciol:) Wlasnie jezeli bedziesz bardzo chcial to bedziesz i mial motywcaje, mnie jednego zycie nauczylo, na pewno narzekactwem niczego nie zmienisz, a dzialaniem. Ja akurat zarowno poznalam ludzi jak i poprzez prace, poprzez pozniej ich znajomych, jak i uczestnictwem w roznych miejscach np kolko decoupage, a mam wiecej lat niz TY : :mrgreen: i chodze na takie zajecia.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Samotność....czy to jest uleczalne?

Avatar użytkownika
przez angel1 11 maja 2011, 09:03
To nie jest takie proste, bo jak już padło to stwierdzenie, że poznajesz nowych ludzi i co z tego? Na około mnie zawsze było dużo ludzi ale tak naprawdę to jestem zupełnie samotna. Nie potrafię gadać bzdur i nie znoszę głupich ludzi. Może ze mną jest coś nie tak ale ile można klepać o pierdołach czując, że tak naprawdę za chwilę nie będzie wiadomo z kim i o czym rozmawiałam. Przypięto mi łatkę, że jestem bardzo wybredna jeżeli chodzi o towarzystwo (może to wynika z mojej osobowości narcystycznej) ale naprawdę szkoda mi czasu dla ludzi, którzy marzą tylko o przyziemnych przyjemnościach typu nowy samochód, dom, modny ciuch.
A jeżeli chodzi o bliskość to wszyscy ludzie jej potrzebują właśnie o to tu chodzi.

-- 11 maja 2011, 09:06 --

www.youtube.com/watch?v=jVGPIrb1Ycg&feature=related
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 10:31

Samotność....czy to jest uleczalne?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 11 maja 2011, 10:16
angel1, ale o to chodzi, by rozmawiac takze o pierdolach. Zycie nie skalda sie z samych powaznych i wznioslych rzeczy, ale wlasnie miedzy innymi polega na rutynie. Jak bedziecie wylacznie nastawieni na swoj typ, to Wam bedzie trudno znaleźć wspolny jezyk z 99% osob. Jak mowi desiderata:zawsze znajdziesz madrych i glupszych od siebie, czasami sie rozmawia w wesolym tonie, czasami w powaznym nie da sie caly czas omawiac powaznych tematow.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Samotność....czy to jest uleczalne?

przez shinobi 11 maja 2011, 10:30
agusiaww, zgadza się.
shinobi
Offline

Samotność....czy to jest uleczalne?

Avatar użytkownika
przez angel1 11 maja 2011, 10:58
Zapewne macie rację ale trudno wyrwać się ze schematów i wymaga to niestety czasu, a ja bym chciała już tym bardziej, że naprawdę to męczy i traci się całą nadzieję. Zazdroszczę ludziom spontana ja jestem cały czas na kontrolowanym i nie powiem zdarza mi się spontan ale naprawdę muszę się czuć dobrze w towarzystwie, o które tak trudno, bo z natury jestem tak jakby podzielona dusza towarzystwa i samotnik. Co z tego, że rozbawiam jak tak naprawdę czasami mam wrażenie, że robię dobrą minę a w gruncie rzeczy jest inaczej. Moim kolejnym "zmartwieniem" jest to, że nie piję alkoholu, co już jest źle widziane bo dziwne. Jak nie pije to znaczy inna bajka tak jestem odbierana.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 10:31

Samotność....czy to jest uleczalne?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 11 maja 2011, 12:12
angel1, ja tez nie pije, nie pilam i nie bede pic. Moi znajomi juz sie przywyczaili, a ludzie ktorych poznaje, to jak sie pytaja dlaczego, to odpowiadam po alkoholu mam migrene i jest ok. Czasami jest to wlasnie dziwnie odbierane, ale wydaje mi sie ze ludzie juz sie przywyczajaja do takich osob, tak samo jak kiedys bylo, za czasow prlu-u ze polowa palila, a teraz bardzo rzadko sie spotyka palaczy, tak samo z alkoholem. Ja tez na poczatku jestem b cicha w towarzystwie, czasami mija wiele dni, a ja sobie siedze po cichu, po prostu nie za bardzo umiem sie otwierac, jestem z poczatku obserwatorem dlatego tez pozwalam innym mowic, a to jest bardzo dobry sposob bo ludzie uwielbiaja mowic na swoj temat. Mowia, mowia, ja slucham, pozniej zaczynam sama sie otwierac i idzie :smile:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do