Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 02 cze 2012, 00:56
idle, Zostawi, nie zostawi, nie może być "całym " Twoim życiem. Zaczniesz się zachowywać jak bluszcz, dusić go na pewno nie będzie mu z tym dobrze. Ludzie w szczęśliwym związku potrzebują odskoczni, przestrzeni, swoich spraw...
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18129
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Samotność

Avatar użytkownika
przez idle 02 cze 2012, 01:05
Ja go nie duszę. Nie umiałabym. Mówię mu, że może robić co chce, ale on sam mi się "melduje". Wiem, że potrzebuję innych i czuję ich brak, ale oni pewnie czują się już za bardzo odrzuceni.
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 02 cze 2012, 11:50
W każdym związku najważniejsze są dobre wartośći, dogadywanie się, kompromis, a tego teraz nie ma. Ja nie rozumiem, po co pchać się na siłę do związku, który i tak nie miałby przyszłośći? Po co być z kimś, kto nie szanowałby drugiej osoby? Okłamywałby? Zatruwałby życie? Ja nigdy nie byłem w żadnym związku, ale rozumiem takie sprawy. Jeste taka zasada, że "lepiej być wolnym, niż być z byle kim", tylko nie każdy tą zasadę jeszcze rozumie.

-- 02 cze 2012, 11:16 --

W moim przypadku nigdy tak nie było, żebym był dla kogoś ważny i coś znaczył. Zresztą, nawet gdybym poznał jakąś dziewczynę i związał się z nią, to też mógłby być to chory związek, ponieważ związałbym się z wariatką, która męczyłaby mnie każdego dnia, dręczyłaby mnie swoim charakterem i taki związek z kimś takim nie miałby sensu. Mógłbym znać wiele dziewczyn i co z tego? Wżne jest to, jaki dziewczyna ma charakter, czy ma coś w głowie i czy o życiu myśli poważnie? Raczej nie odpowiadałaby mi dziewczyna, która ma dziecinne zachowanie, nie jest poważna i myśli tylko o zabawie. To nie dla mnie, a miałem już do czynienia z takimi rąbniętymi dziewczynami, dlatego coś wiem o tym. Mnie przygodny seks z byle kim nie interesuje, bo to i tak byłoby tylko na chwilę, a co by mi to dało? Oczywiśćie są ludzie, którzy lubią "przygodne znajomośći" i takich ludzi jest bardzo wielu, ale tam nikt nie dba o uczucia innych, tylko ważna jest przyjemność.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2027
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez namiestnik 02 cze 2012, 14:49
Wiola ma rację.

Jednak w pełni rozumiem zdanie
Ja i tak żyję w przekonaniu, że nie zasługuję na kogoś takiego, więc naturalnym jest założenie, że mnie zostawi.


Niestety też nie umiem myśleć inaczej. Więc może lepiej jak zostanę sam na zawsze. Bo z takim myśleniem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 02 cze 2012, 16:10
Nieco zmienię temat. A co sądzicie o portalach randkowych ? Da się tam poznać kogoś "normalnego" ? Niby tak przez szklany ekran jest łatwiej.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez Marsal2 02 cze 2012, 16:12
Transfuse, od pół roku próbuję na kilku. Nie ma to najmniejszego sensu, chyba, że jesteś przebojowy, potrafisz bez trudu nawiązywać znajomości i prowadzić (dosłownie!) rozmowę.
Marsal2
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 02 cze 2012, 16:14
Marsal2, No niestety nie... jestem skryty i bardzo się kontroluję. Wolę słuchać... Otwieram się dopiero gdy mocno kogoś poznam. eh.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 02 cze 2012, 16:20
Ja korzystałem z różnych portali randkowych, z czatów i niestety, tam prawie nikt nie jest normalny, a kontaktowałem się z wieloma dziewczynami. Raczej tam ludzie wolą być tajemniczy...Wolą się maskować i traktować znajomośći, jako "zabawę". Bo to jest tak, że napisać i powiedzieć komuś można dużo, a to często nie ma nic wspólnego z rzeczywistośćią. Ludzie kłamią, kręcą i mają z tego dobry ubaw...
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2027
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 02 cze 2012, 16:22
Transfuse, Może to pytanie poniżej poziomu, ale jak w takim razie poznać kogoś fajnego ?
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez Marsal2 02 cze 2012, 16:26
Transfuse, więc szanse na poznanie tam kogoś są BARDZO nikłe. Stanowczo polecam jakieś fora tematyczne, a nie takie portale. Tam panny, to głównie "solara-tapeciara" a jak jakaś "normalna" się trafi, to uważa się za księżniczkę, co to ją trzeba zabawiać rozmową, a ona sam za przeproszeniem gówno do tej rozmowy wnosi. Parokrotnie zdarzyły mi się sytuacje pokroju:
Ona: napisz mi coś o sobie
Ja: udzielam dość wyczerpującej odpowiedzi i proszę, żeby napisała coś o sobie
Ona: jeszcze nie znam cie na tyle dobrze, żeby ci o sobie pisać

A to chyba jakaś, za przeproszeniem, /cenzura/ pomyłka. :?

Bonus, a zamykając się na innych zostaniesz sam. Udzielaj się tu na forum, gwarantuję, że znajdziesz znajomych.

-- 02 cze 2012, 16:30 --

Transfuse, piszesz sam do siebie? Rozdwojenie jaźni? :P
Marsal2
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 02 cze 2012, 16:32
Marsal2, Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać ... Ale coś w tym jest. Przez Internet poznałem swoją byłą dziewczynę. To było około 4 lata temu. Uważała się za księżniczkę a ja bardzo chciałem ją tak traktować. Nie był to portal randkowy. Po kilku latach przejrzałem na oczy. Teraz ciężko mi kogoś poznać a co dopiero się zaangażować. A brak bratniej duszy bardzo mi doskwiera :(
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez Marsal2 02 cze 2012, 16:58
Transfuse, prawda jest taka, że kobiety na takich portalach mogą sobie pozwolić na takie zachowanie, bo mają tam pewnie setki potencjalnych znajomych którzy do nich piszą.
Jedyne co mogę doradzić, to ostre udzielanie się na forach, chociażby na tym. Tu księżniczek jak na lekarstwo, normalnych też tu nie ma, więc jesteś do przodu. :P
Marsal2
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 02 cze 2012, 17:04
Ja się przecież udzielam na tym forum, tylko ostatnio jakoś brakowało mi chęci na wypowiadanie się w tematach tutaj i milczałem. Do wypowiedzi na jakimkolwiek forum trzeba mieć chęci, a tych czasem ludziom brakuje. Ale właśnie od momentu jak tutaj się znalazłem, zauważyłem, że jest wielu przyjaznych ludzi i trafiła mi się tutaj dziewczyna, z którą jestem juz w kontakcie telefonicznym, a na poczatku pisałem z nią na prywatnej wiadomośći. Tak się złozyło, że ma ona dużo ze mną wspólnego w sprawach psychologicznych, ponieważ przeżywała to samo co ja, myśli podobnie, jak ja, tylko dzieli nas odległość. Wprawdzie nie jest to duża odległość, jaka nas dzieli, ale ona obecnie cierpi na depresję i teraz nie miałaby chęci na spotkanie się ze mną, a ja też nie mam możliwośći, by do niej pojechać. Jak na razie jest to tylko koleżeńska znajomość, jest stały kontakt telefoniczny, a jestem z nią w kontakcie ponad dwa miesiące. Tak się złożyło, że to ona pierwsza napisała do mnie na prywatnej wiadomośći, ale też nie ma ciekawego życia, nie miała dobrej rodziny, mieszka tylko z mamą i nie powodzi się jej w życiu. Ma podobne życie do mojego i rozumie mnie w wielu sprawach. Ale nie chodzi tylko o osobę bliską, ale o całe życie, bo oprócz kogoś bliskiego, ważne tez są inne sprawy życiowe, bo nie można skupiać się tylko na ludziach, ale na całym życiu.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2027
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

przez Marsal2 02 cze 2012, 17:10
Bonus, udzielać się nie zawsze znaczy to samo. Jesteś na forum już 5 miesięcy, napisałeś raptem 40 postów, z czego 29 w ciągu ostatnich 24h. To trudno nazwać udzielanie. ;)
Do tego powinieneś leczyć się u psychiatry i udać się na psychoterapię, bo bez tego w życiu nie ruszysz z miejsca.
Marsal2
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do