Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez idle 02 cze 2012, 00:39
Acha, czyli jestem złym człowiekiem :P No cóż.
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 02 cze 2012, 00:39
Locust, ale ZAWSZE jest na początku ten etap odsunięcia znajomych. W mniejszym lub mniejszym nasileniu, ale zawsze.

-- 02 cze 2012, 00:40 --

idle, :nono:
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez idle 02 cze 2012, 00:42
Wcale nie chcę, żeby tak było. On jest dla mnie ważny, ale inni byli ważni na rok, dwa i pięć przed nim ...
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Locust 02 cze 2012, 00:42
Kiya, jeśli znajomi mieli wypełniać pustkę to tak...
idle, a świat się maluje tylko na czarno lub biało. Myślę, że to jest po prostu problem w relacjach międzyludzkich...
Locust
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 02 cze 2012, 00:43
idle, faceci przychodza i odchodza... trzeba miec jeszcze wokol siebie ludzi
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez Locust 02 cze 2012, 00:45
Candy14, a ja myślę że wcale nie jest niemożliwe znaleźć czas i dla partnera i dla znajomych.
Locust
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez idle 02 cze 2012, 00:46
To jest jeden z tych, co się przywiązują, więc raczej (może i naiwnie, ale mam powody ;) ) odejścia nie zakładam. Ale rozumiem o co chodzi bo myślę tak samo. I teraz zdałam sobie sprawę z tego, co robię, a miało być inaczej.
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 02 cze 2012, 00:46
idle, więc ci ważni "na rok, dwa i pięć przed nim" najpewniej wciąż będą. Ale co z tymi, którzy byli ważni krócej?

-- 02 cze 2012, 00:47 --

idle napisał(a):To jest jeden z tych, co się przywiązują, więc raczej (może i naiwnie, ale mam powody ;) ) odejścia nie zakładam.

Coś mi mówi, że niejedna rozwódka tak myślała :roll:
Ostatnio edytowano 02 cze 2012, 00:48 przez Kiya, łącznie edytowano 1 raz
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez idle 02 cze 2012, 00:47
Kiya, oj, Ciebie liczyłam do roku, w sensie 2011 ;) to nie na moje nerwy :bezradny:
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 02 cze 2012, 00:48
idle, ta rozmowa, czy ten temat?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez idle 02 cze 2012, 00:48
No dobra. Najlepiej zakładać, że mnie zostawi w pizdu. :roll: Wracajmy do tematu.

-- 02 cze 2012, 00:49 --

Ten temat, jest trudny.
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 02 cze 2012, 00:50
idle, nikt tego nie zakłada. Po prostu wiemy, że się zdarza.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 02 cze 2012, 00:51
Locust, mysle dokladnie tak samo. Nie mozna skupic sie jedynie na partnerze i zamykac na reszte. Faceci bywaja rozni i roznie sie zycie uklada. Nie mam pojecia jakbym sobie poradzila po rozwodzie gdyby nie znajomi i przyjaciele a nie przewidywalam konca malzenstwa. I nielatwo mi bylo podjac decyzje o rozwodzie. Warto pielegnowac wiezi z ludzmi poza zwiazkiem.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez Stark 02 cze 2012, 00:51
Trzeba mieć ludzi..lub cel, i determinacje by poświęcić wszystko dla owego marzenia,by móc wyrzec się ludzi..
Gorzej jak nam determinacja albo owy cel padnie,wtedy człowiek zostaje sam w poczuciu bezsensu...
To znaczy,że potrzeba nam innych?
Stark
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do