Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 01 cze 2012, 20:52
Bonus,ja się zgadzam z Tobą w 100 procentach. Co z tego,że ludzie się kochają każdej nocy,jeśli po upływie czasu dojdą do wniosku,że tak na prawdę nic ich nie łączy po za seksem i wspólnymi sprawami.
Stąd tyle nieudanych małżeństw. Ludzie wkładają obrączki na paluchy a potem się okazuję że po za wzajemną fascynacją nic więcej między nimi nie ma. Smutne ale prawdziwe.

Wiesz,od całkiem niedawna(a może i dawna?) mam ciężko sytuację o której wcześniej pisałam. I się nauczyłam,że co by się nie działo,nie wolno się załamywać i spadać w dół. Trzeba za wszelką cenę o siebie walczyć. Ja tą walkę właśnie podejmuję,a jak będzie to się okażę w praniu.
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 01 cze 2012, 21:14
No tak, ponieważ sam seks w życiu jest tylko do pewnego czasu. Jak między takimi ludzmi nie ma miłośći, radośći, zrozumienia, wsparcia, a jest tylko zauroczenie, to i tak taki układ nie potrwa długo. Sam seks to nie wszystko, jest wiele innych, uważam ważniejszych spraw, niż pusty seks. Mi też się kiedyś tak wydawało, że "wystarczy być z kimś tylko dla seksu i będzie dobrze", ale potem pomyślałem, zastanowiłem się, że taki układ jest tylko na chwilę, bo bardziej liczy się więź między ludzka, wspólny język, no i dodatkiem jest też seks. Ale takie szczęśliwe związki teraz należą do rzadkośći.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 01 cze 2012, 21:19
Czasem piękniejsze od całonocnego seksu jest zwyczajne przytulenie i uśmiech na twarzy drugiej osoby.
Piękna delikatność w związku,która powie więcej niż codzienne uświadamianie sobie kto kogo bardziej kocha.
A później: "Przepraszam,ale coś w naszym związku się wypaliło." Ohh nic się nie wypaliło. Tego po prostu nigdy nie było ;)
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 01 cze 2012, 21:25
No bo teraz ludzie przeważnie są ze sobą dla seksu, dla urody, dla kasy, a to nie ma nic wspólnego z uczuciami i wartośćiami. Ważne jest to, aby "zaliczyć" kogoś, mieć z kogoś korzyśći i nic od siebie nie dawać. Na żadnym kłamstwie i oszustwie nie zbuduje się normalnego życia, a to jest zawsze do czasu.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 01 cze 2012, 21:27
Bonus, a czy związek bez seksu i atrakcyjności fizycznej ma prawo bytu ? Czy same uczucia wystarczą do zbudowania relacji ? Wydaje mi się, że trzeba znaleźć złoty środek ...
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 01 cze 2012, 21:35
Transfuse,przepraszam,że się wtrącę,ale seks i atrakcyjność fizyczna nie może być na pierwszym miejscu.
Oczywiście w związku,który jest traktowany jako "miłość".
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Samotność

przez jaa145 01 cze 2012, 21:35
ja z kolei 'morduję się' z samotnością nie z powodu braku miłości,drugiej połówki (i całe szczęście) tylko zwykłej,szczerej przyjaźni z kimkolwiek. Raz jest dobrze,drugi raz wogóle mi to nie dokucza (np. kiedy nie mam czasu o tym myśleć,mam napięty czas),a kolejny raz jest tragicznie,wtedy wpadam w mega depresje,która potrafi się utrzymywać czasami bardzo długo,a więc w zależności od okoliczności i sytuacji,miewam takie napady doskwierania samotności.
często mysle o tym,że jest tyle samotnych ludzi,być może cierpiących z tego powodu bardziej ode mnie,a jednak nie da się tego połączyć :(
jaa145
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 01 cze 2012, 21:38
jaa145,każdy cierpi na swój sposób i inaczej odczuwa ten ból. Mówienie:"doskonale Cię rozumiem,wiem jak to jest" nic tu nie da.
Każdy ma swoje inne,osobiste piekło w głowie. Może spróbuj odnaleźć bratnią duszę? Dużo ludzi po świecie chodzi i prędzej czy później trafi się na osobę,która po prostu będzie przy nas.
Ostatnio edytowano 01 cze 2012, 21:43 przez xMetamfetaminax, łącznie edytowano 1 raz
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 01 cze 2012, 21:40
xMetamfetaminax, nie napisałem, że "to" ma mieć pierwszeństwo w relacji. Z resztą pojęcie miłości to w pewnym sensie wór, do którego można wrzucić wiele zachowań czy definicji... Chyba każdy odbiera to indywidualnie. To moje zdanie.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 01 cze 2012, 22:05
A co mają powiedzieć ludzie, którzy nie mają w życiu kompletnie nikogo? Nie mają, ani seksu, ani miłośći, przyjaźni, wsparcia? Żyją tylko dla siebie i nic się w ich życiu nigdy nie zmienia? To jest dopiero życie w samotnośći i oni są na takie życie skazani?
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 01 cze 2012, 22:12
Bonus, To chyba nazywa się "niezależność". Nie ma nieporozumień, zobowiązań, obowiązków ... Można dowolnie planować swój wolny czas. Nie ma zazdrości ani kłótni. Nie ma problemów typu kto ma zostać z dzieckiem albo jak je wychować na dobrego człowieka... A przecież zawsze znajdzie się ktoś z kim można porozmawiać albo wyjść gdzieś wieczorem.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 01 cze 2012, 22:14
Wy myślicie, że łatwo jest znaleźć bliską osobę, która będzie chciała być dla nas bliska? Nawiązywanie znajomośći to jedna sprawa, a trafienie na tę właściwą osobę, to druga sprawa, a to często nie idzie ze sobą w parze. Wiem to sam po sobie, bo próbowałem nawiązywać różne znajomośći z dziewczynami i nigdy nie udało mi się trafić na taką normalną i poważną dziewczynę. Żadnej nigdy nie interesowała poważna znajomość, bo one traktowały kontakt ze mną, jako "zabawę". Żeby stworzyć normalne relację z drugą osobą, związek, to ta druga osoba musi chcieć tego samego, co ja. To musi być dobra wola obydwojga ludzi, nieprzymuszona, a są często przeciwnośći i oczekiwanie zupełnie czegoś innego od drugiej osoby. Nikt nikogo siłą nie przymusi do znajomośći.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 01 cze 2012, 22:18
Bonus, Zgadzam się. I to kolejny argument, że nie warto angażować się w niepewne "przedsięwzięcia". Czasami warto jest zając się sobą niż pakować się w chore związki bez przyszłości.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 01 cze 2012, 22:28
Nic nie czuję w tym momencie.. jakby wyprany z emocji.. To znaczy, że ona okazała się nietrafionym wyborem.. Niby było mi dobrze przy niej, nie wiem czy jej tak samo.. mogła odczuwać to, że przez parę lat nie miałem nikogo, ale też nie byłem jakiś dziki, więc samotność nie zniszczyła mnie jeszcze.. Trochę przykro, ale nie rozpaczam, szkoda, że tak żałósnie mnie olała.. nie jest więc mnie wart, ani trochę :-)
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
548
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do