Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 01 cze 2012, 15:51
Poza tym ja sam interesuje się psychologią, wiem coś o tym, więc sam wiem, co jest dla mnie dobre i to samo powiedziałby mi psycholog.


Nie to samo.. Ty masz skrzywiony obraz siebie i skrzywione reakcje, ktore dla Ciebie sa normalne.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 01 cze 2012, 18:05
Witam
Ostatnią swoją wizytę odnotowałam w październiku 11' gdy wszystko zaczęło w końcu układać się w całość,ale niedawno znów weszłam w czarną otchłań.Dopiero dziś jestem w stanie coś napisać i nie za bardzo wiedziałam nawet jak zacząć.
Znów jestem sama.. Tym razem nie zostałam zdradzona,skrzywdzona.. Teraz rozdzieliła mnie z pewnym człowiekiem choroba.
Wiem,że tu ludzie mają dużo poważniejsze problemy,ale najgorszy jest ból psychiczny w różnych zaistniałych sytuacjach.
Jak radzić sobie z samotnością? Zaczęłam wychodzić do ludzi,ale dalej nie zwierzam się nikomu,mam po prostu spory opór w tym. Jest przy mnie tak dużo osób ale ja czuję się sama na tym świecie. Nic mnie nawet nie cieszy. W ogóle nie mogę przestać myśleć o tym czy On będzie mógł jeszcze żyć i czy jeszcze spotkamy się w tym życiu...
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Samotność

przez Locust 01 cze 2012, 18:16
xMetamfetaminax, co to za choroba? :shock:
Locust
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 01 cze 2012, 18:31
Locust
Nowotwór. Znowu nawracający się.
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Samotność

Avatar użytkownika
przez jasaw 01 cze 2012, 18:34
xMetamfetaminax, co nieco wiem na ten temat, sama przez to przechodziłam. Nie trzeba tracić nadziei, ale jakie są rokowania???
Ostatnio edytowano 01 cze 2012, 18:38 przez jasaw, łącznie edytowano 1 raz
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Samotność

przez Locust 01 cze 2012, 18:36
xMetamfetaminax, współczuję...Ciężko się "wyluzować" w takiej sytuacji...
Locust
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 01 cze 2012, 18:53
Locust,Powiem Ci,że wcale nie da się wyluzować. Chociaż w sumie da się chwilowo przy kilku wysokoprocentowych trunkach. Ale raczej staram się zdrowo myśleć mimo wszystko i zapijać problemy to nie jest rozwiązanie i to nic nie pomoże.
Na dłuższą metę się nie da i teraz to wiem. Gdybym inaczej o tym myślała pewnie pisałabym w dziale o uzależnieniach.
Pozdrawiam cieplutko wszystkich cierpiących i pomagających.
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Samotność

przez Locust 01 cze 2012, 18:55
xMetamfetaminax, ale nie mówię, że zupełnie...
Locust
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 01 cze 2012, 18:57
Locust całkowicie nie ma mowy.Ale mimo wszystko przecież trzeba iść na przód.
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Samotność

przez Locust 01 cze 2012, 18:58
xMetamfetaminax, owszem.
Pozdrawiam ciepło.
Locust
Offline

Samotność

przez _Nirvana 01 cze 2012, 19:30
Samotność to moje drugie imię...

Samotna jestem odkąd pamiętam..chyba najbardziej odczułam ten stan w związku,bo nie ma nic gorszego niż bycie samotnym u boku kogoś, po kim spodziewasz się choćby szacunku do Twojej osoby. Niewiarygodne ,jak jeden człowiek potrafi zniszczyć wszystko w co się wierzyło: w miłość, rodzinę..Trzy lata zajęło mi pozbieranie się na tyle ,by funkcjonować.
Zastanawiam się czasem, czy spotkam jeszcze kiedyś miłość..tą prawdziwą..tą która sprawia ,że chce się żyć..że czujesz się dla kogoś wyjątkowym człowiekiem,zasługującym na szacunek i ciepło. Czy kiedykolwiek zasnę..tak naprawdę, bezpieczna w czyichś ramionach. Do niedawna wmawiałam sobie,że miłości nie ma..ale przecież skoro ja potrafię kochać całą sobą, to znak,że takie uczucie istnieje..Więc może warto pielęgnować nadzieję, która gdzieś we mnie się delikatnie tli..?
Ostatnio edytowano 01 cze 2012, 20:01 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
_Nirvana
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 cze 2012, 20:04
_Nirvana, Myślę, że na pewno jeszcze doczekasz i spotkasz tą miłość. Ważne, żeby się na nią nie zamykać.
A z tego co złe, wyciągać wnioski.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Samotność

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 01 cze 2012, 20:17
_Nirvana,o tak. Jeden człowiek potrafi zabić całą chęć istnienia i wyrządzić dużo krzywdy(w większości na psychice).
Znajdziesz miłość prędzej czy później. Musisz po prostu mieć oczy szeroko otwarte i chwycić za rękę tą osobę,którą będzie zawsze Cię miała w swoim serduszku :)
Idź z głową do góry i miej zawszę tą nadzieję,że trafi się facet,który będzie kochał wszystkie Twoje wady i zalety i który nigdy nie pozwoli abyś przez chwilę czuła się samotna.
A jeśli masz siłę aby dalej pielęgnować tą nadzieję to rób to! To jest ważne,że jeszcze do końca jej nie straciłaś.
Całuję mocno !
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 01 cze 2012, 20:30
U mnie z miłośćią zawsze było ciężko. W ogóle nie miałem i nie mam do niej szczęścia. Ale nawet już o niej nie myślę, tylko chciałbym mieć lepsze i ciekawsze życie, w którym działoby się coś ciekawego i pozytywnego. Zawsze w moim życiu była monotonnia, zresztą tak jak u większośći ludzi, ale oprócz tego ja nie widzę perspektyw na przyszłość, żadnych planów...

-- 01 cze 2012, 19:37 --

Okazuje się, że dla ludzi zdobycie miłośći prawdziwej, szczerej jest raczej niemożliwe? Nawet jeśli komuś trafia się miłość, to ona zawsze ma jakieś przeszkody, zawsze jest coś z nią nie tak. Często miłość mylona jest z zauroczeniem, a ludziom się tylko wydaje, że to miłość, ale tak nie jest. Prawdziwa miłość, to:poświęcenie, pomaganie, oddanie, wierność, kompromis, zrozumienie i wiele innych wartośći. Ale kto teraz dba o takie wartośći? Ludziom raczej chodzi o zyski i przyjemność, a takie wartośći przestają mieć znaczenie. Chyba zgodzicie się ze mną?
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do