Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez slow motion 27 maja 2012, 12:23
pawelbdg24, co do samotności. Do niedawna gdy byłam singlem również mi towarzyszyła mimo tego, że miałam mnóstwo ludzi wokół siebie. Samotność w tłumie, niezrozumienie i życie w swoim świecie jest najgorsze.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Samotność

przez pawelbdg24 27 maja 2012, 12:25
ja czuje taki niepokoj do tego taki dziwny bol w klatce nie da sie tego opisac..
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
26 maja 2012, 11:55

Samotność

Avatar użytkownika
przez slow motion 27 maja 2012, 12:34
pawelbdg24, a może to ból po stracie?
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez pawelbdg24 27 maja 2012, 12:56
byc moze,ale ja codziennie taki mam bole glowy wieczne zmeczenie ,niepokoj,chyba czas sie wybrac do poradni psychologicznej,z reszta mialem sie tam zgloscic po psychoterapi jak bym mial problemy,z reszta mialem jakis czas temu spotkanie kontrolne terapeuci byli zaskoczeni tym co mowilem,ze staram sie itd ze wycignalem wnioski byli bardzo zdziwieni,ale teraz mysle,ze znow jest tak jak bylo jak wczesniej,nie umiem poradzic sobie z rozstaniem..nawet nie mam ochoty wyjsc z domu..
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
26 maja 2012, 11:55

Samotność

Avatar użytkownika
przez namiestnik 27 maja 2012, 14:25
ajajaj89 napisał(a):NO to moze ja sie wyzale...

Powiem wam tak - moja samotnosc mnie konpletnie dobija :evil:

Mieszkam sam zupelnie sam na mieszkaniu. Moi wszyscy krewni sa toksyczni wiec musialem od nich icieknac. Kolegow nie mam Dziewczyny nie mam. Kiedy jest wolne to nie wiem co z soba zrobic. Niby jest fajne bo jest spokoj, ale z drugiej strony czuje sie nienormalnie jak siedze w 4 scianach sam 24 h na doba. Wszyscy mnie maja gdzies



Bardzo przykre to co piszesz. Pocieszę Cię, że moje takie myśli uważam za chorobliwe i nieprawdziwe. Choć co z tego skoro takie właśnie są.

Można się z tego śmiać - "nikt mnie nie chce, nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi" - jednak tak właśnie czuję. Oby jak najrzadziej.


Slow Motion - bardzo mi się podoba Twój obecny avatar. Wprost taki jak mój obecny stan.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Samotność

Avatar użytkownika
przez slow motion 27 maja 2012, 14:46
namiestnik, dzięki. Też się z nim utożsamiam.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Samotność

przez Stark 27 maja 2012, 14:56
Mnie śmieszy to, że chciałbym kogoś poznać, a jak się już przywiąże, czy coś, to boję się zranienia,czy odrzucenia, być może dlatego nie do końca ufam ludziom?
Bez sensu to trochę... może lepiej pozostać samemu?
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez namiestnik 27 maja 2012, 18:34
podobno nie

też się bardzo boję odrzucenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Samotność

Avatar użytkownika
przez slow motion 27 maja 2012, 18:54
Stark, ja od zawsze unikałam związków właśnie przez strach przed odrzuceniem.
Jednocześnie pragnęłam milości jak niczego innego.
Pokaż mi tu sens :roll: :roll:
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Samotność

Avatar użytkownika
przez ajajaj89 27 maja 2012, 19:46
Ja teraz chcialbym sie teraz zwrocic do zacnych userow tego forum Candy14 i cudak
Z tego co zauwazylem to holdujecie zasadzie "jak ktos mi nie pasuje to niech sie wynosi", tak zreszta jak ja

Nie chcialbym was obrazac i tak dalej, ale pisze tu teraz bo to ja mam problem.

Jak dotychczas mialem tak iz uwazalem ze mam toksycznych rodzicow, dominujaca siostre. Ani z nimi ani z nia nie mam teraz bliskich relacji, Zauwazylem tez ze wycofuje sie z relacji z innymi ludzmi bo razi mnie ogolem egoizm drzemiacy w kazdym czlowieku. Im bardziej sie od rodzicow wyzwalam tym wiecej jest klotni, nie odzywania sie do siebie itd.

I tak to fajnie ze niby waszym zdaniem walcze o wolnosc itd...

Ale w zamian mam taka samotność ze az zal d*** ściska

Nie ma co okrywac, wg psychiatrii moja oś IV t.j V ocena funkcjonowania społeczno-środowiskowego jest gleboko w anusie

Totez zwracam sie do was moje kochane bo tez zauwazylem u was taka tendencje - to alienowania sie od innych
Paxtin 10 mg + Autoterapia w nurcie psychodynamicznym i behawioralno-poznawczym + Melisa 3x

F21.0
F40.1
F41.0
F41.1
F42.0
F61.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
483
Dołączył(a)
24 sty 2012, 13:43

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 maja 2012, 20:17
ajajaj89, to nie do konca tak
"jak ktos mi nie pasuje to niech sie wynosi"

Jezeli chodzi o moja matke to calymi latami chcialam z nia dojsc do porozumienia.. ale ona jest niereformowalna. Nie ma sily, zeby sie zmienila, wypiera sie wszystkiego, uwaza za cudna matke ktorej powinno sie holdy skladac ... wiec odpuscilam, bo jej nie zmienie. Moge zmienic siebie i zerwac kontakt lub ograniczyc do minimum. Tak tez zrobilam. Mam znajomych, faceta, dobry kontakt z tata..to mi wystarczy. Nie czuje sie samotna i lubie byc sama. Aktualnie czuje potrzebe odpoczac od swiata i nastepny tydzien spedze sama ze soba.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 27 maja 2012, 20:19
ajajaj89,
czasami jest tak, że alienowanie się ma drugie dno a jest nim strach... sama odejdę pierwsza, zanim ktoś mnie porzuci.... strach prze odtrąceniem jest tak silny, ze lepiej samemu zerwać kontakt, zanim ktos zdaży mnie zranić... takie to pokręcone :( .
Druga sprawa - można zrywać kontakty z ludźmi, zamiast trwać w toksycznych/niesatysfakcjonujących i szybko nawiązywac nowe, w nadziei , że tym razem będzie lepiej.
Najczęściej niewiele to daje, bo w nowych zwiazkach powtarza sie stare schematy postępowania - i dalej jest wszystko po staremu. Znowu :( .
Jedyne co można zmienic to siebie, wtedy zmienia sie tez podejście do innych i automatycznie relacje z nimi.
Osobiscie uważam, ze nalezy miec jak najwięcej kontaktów z innymi ludźmi, zeby sie socjalizowac i uczyc prawidłowych zachowań w stosunku do siebie i innych. Tkwienie w toksycznym srodowisku np domowym, jest zatrzymaniem sie w rozwoju. Od domowników nie trzeba sie odcinac, ale stworzyc sobie dla nich alternatywe, inny świat, przyjaciół, znajomych, zwiazki partnerskie.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samotność

przez _someone_ 27 maja 2012, 20:25
Mnie ludzie odrzucali i boje się, że odrzucą do reszty aż już całkiem będę wyrzutkiem. Już jestem.
Zawsze byłam za dorosła na swój wiek. Nawet zabawa mnie już nie cieszy.
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 01:29

Samotność

przez Marsal2 27 maja 2012, 20:26
Candy14, jak tam casting? ;>
Marsal2
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do