Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 15 maja 2012, 21:44
Czuje się cholernie żałośnie, a jednocześnie jakoś usatysfakcjonowany.. w końcu doznałem tyle namiętności w jeden wieczór jak nigdy dotąd.. Miła, dziewczyna o ciekawym spojrzeniu, którą spotkałem dzięki upojeniu, taniego podrywu, żałosnemu tańcu. W sumie na tym powinienem zakończyć. Wiem, że to nie ma przyszłości.. ciągnie mnie jednak do tej chwili namiętności, chcę tego, dobrze mi było, ale jednocześnie wiem, że to wpędzi w jeszcze większą samotność. Już to czuję. Dlaczego spotykam się z takim cholernym niezrozumieniem.. Najgorsze jest to, że z góry odrzuciłem dziewczynę, która tak jak ja tam niepasowała i próbowała dać to do zrozumienia. Nie musiałem z nią doznawać bliższego kontaktu, ale właśnie ja powinienem okazać zrozumienie, gdy sam wymagam tego od kogolowiek.. Myśli niespokojne zataczają się po głowie ..
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

Samotność

przez Stark 16 maja 2012, 08:10
Co ma być to będzie, w momencie śmierci i tak jesteśmy "sami", można przywyknąć...
Albo tak oszukuje samego siebie?
kto wie.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez namiestnik 16 maja 2012, 17:33
Zobacz THJ_nw jakie są sprzeczności w Twojej wypowiedzi. Chcesz by ta chwila wróciła. By być z nią jeżeli dobrze rozumiem, tak? A jednocześnie odrzucasz ją.

To jeden wieczór. Choć czasami jeden czy kilka dni decydują o dalszych losach. Są WAŻNE. Więc może nie odrzucaj. Tak jak pisze Stark - co będzie to będzie. Cieszcie się chwilą. A jeżeli Was do siebie ciągnie to czy warto na siłę się unieszczęśliwiać?

Wiem, że niektórzy uciekają, bo boją się opuszczenia. Czy to ma sens?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 16 maja 2012, 20:34
namiestnik, no są sprzeczności, bo nie jestem pewien czy ma to sens.. ale nie przekonam się jak nie spróbóję choć jeszcze raz się spotkać. Chcę dać się ponieść chwili, cieszyć się małymi rzeczami, chcę czułości. Nie jest mi jednak łatwo zaakceptować taki stan rzeczy. Nie potrafię tak bez wyrzutów sumienia, bez żadnych skrupułów brnąć w coś tylko dla przyjemności..
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

Samotność

Avatar użytkownika
przez namiestnik 16 maja 2012, 20:51
THJ_nw napisał(a):nie przekonam się jak nie spróbóję


Brawo! I o to chodzi... Myślę, że jak będziesz szczery to będzie ok. Nie zakładaj, że wiesz czego chce druga strona (radzi ten któremu ehhh... lepiej nie mówić).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Samotność

przez aimx 16 maja 2012, 21:22
Nie mam nikogo. Ja, obce mi miasto i nowi ludzie. Nie mogę się wpasować, nigdy nigdzie nie mogłam. Zawsze myślałam; 'jak pójdę do liceum, to będzie inaczej', a potem 'jak pójdę na studia, to będzie inaczej', ale nigdy nie było. W końcu JA wszędzie jestem taka sama.
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
16 gru 2011, 22:42

Samotność

przez Marsal2 16 maja 2012, 21:37
Nie jestem już wstanie znosić samotności... Brakuje mi bliskości, czułości, akceptacji... ile można żyć bez możliwości przytulenia się do kogoś? Bez poczucia, że jest się dla kogoś ważnym? Bez miłości, bez przyjaciół, bez znajomych, praktycznie bez nikogo. Całe dnie w czterech ścianach, bo nie ma gdzie wyjść, nie ma z kim wyjść, nie ma po co wyjść... Takie coś nie mam najmniejszego sensu... po śmierci człowiek też jest "samotny", ale przynajmniej nie czuje tej samotności, więc to chyba jest rozwiązanie.
Marsal2
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 maja 2012, 21:40
W końcu JA wszędzie jestem taka sama.

aimx, to brzmi tak jakbys przez wszystkie te lata stala w miejscu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez namiestnik 16 maja 2012, 21:41
Marsal2, sęk w tym, że samotność to brak czegoś, a śmierć to brak wszystkiego tutaj.. więc to chyba nie jest rozwiązanie


aimx, a w pracy? ludzie z sąsiedztwa? A może ktoś spotkany w miejscu w którym lubisz bywać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 maja 2012, 21:44
Takie coś nie mam najmniejszego sensu... po śmierci człowiek też jest "samotny", ale przynajmniej nie czuje tej samotności, więc to chyba jest rozwiązanie.

i traci szanse na zmiane... nigdy nie wiesz co stanie sie jutro.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez Marsal2 16 maja 2012, 21:48
namiestnik, a jeżeli brak "tego czegoś" jest brakiem sensu życia?

Candy14, jutro? wstanę, połowę dnia przepłaczę, drugą prześpię i w końcu padnięty pójdą spać, żeby doczekać kolejnego takiego samego dnia...
Marsal2
Offline

Samotność

przez aimx 16 maja 2012, 21:51
aimx, a w pracy? ludzie z sąsiedztwa? A może ktoś spotkany w miejscu w którym lubisz bywać?

Ale oni wszyscy myślą, że ja gdzieś tam mam swoje życie... tak jak i oni mają swoje. Żyjemy obok siebie.

aimx, to brzmi tak jakbys przez wszystkie te lata stala w miejscu

Bo stoję. Zawsze jest tak samo. Nigdy nic się nie zmienia, ja się nie zmieniam. I za 10 lat będzie to samo. Ja i 20 kotów. Bo po prostu nie umiem. Mam jakąś blokadę, nie wiem. Samotność spędza mi sen z powiek, a jednocześnie paraliżuje mnie możliwość bliskości z drugim człowiekiem, uciekam ciągle, a i okazji do uciekania w sumie jest mało, bo nikt mnie nie goni.
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
16 gru 2011, 22:42

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 maja 2012, 21:51
Marsal2, no wiesz.. nic samo do Ciebie nie przyjdzie ..niestety.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez Marsal2 16 maja 2012, 21:53
Candy14, jasne, standardowa gadka "wyjdź do ludzi". JAKBYM /cenzura/ MIAŁ Z KIM TO BYM WYSZEDŁ!!
Marsal2
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do