Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 13 maja 2012, 17:18
Stark napisał(a):Atalia, Ja tam zazwyczaj milczę, lub odpowiem "taa", w myślach mówiąc, "ograniczony dureń".
co do hipokryzji...zgodze się.

Ja rzucam "spok", tudzież, z totalnej bezsilności i w niedowierzaniu wobec danej osoby, jawiącej mi się być debilem totalnym wybucham śmiechem...

-- 13 maja 2012, 17:20 --

rafka, fajne rady wystosowywane wobec mnie i Marsala, tyle, że jeśli nie rozumie się sytuacji "odśrodkowo" - .... :roll:

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Samotność

przez Stark 13 maja 2012, 17:21
Atalia, :mrgreen: ,dobrze że jest jeszcze internet i ktoś rozumie ten stan, bo po jakimś okresie czasu wśród "pozytywnych idiotów" /cenzura/ by mnie trafił :<...
A potem mi cisną że jestem aspołeczny. :D
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 13 maja 2012, 17:26
Stark napisał(a):Atalia, :mrgreen: ,dobrze że jest jeszcze internet i ktoś rozumie ten stan, bo po jakimś okresie czasu wśród "pozytywnych idiotów" /cenzura/ by mnie trafił :<...
A potem mi cisną że jestem aspołeczny. :D

Ja raczej jestem społeczna do granic absurdu, ale wiąże się to w sporej mierze właśnie z oszukiwaniem siebie co do poczucia "nie jestem jednak samotna", dowatościowywaniem i wypełnianiem ziejącej pustki.
Ej, "pozytywnie idioci" czasami naprawdę bywają super pozytywni, a i odmóżdżyć się można na wesoło... :roll:

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Stark 13 maja 2012, 17:31
Atalia, No tak.. są pozytywni, i nie można ich za to winić...
patrząc racjonalnie.
Choć czasem coś mnie trafia.
Taa, bycie społecznym, ale jak mówisz to oszukiwanie siebie, w środku wiemy że jesteśmy nic nie warci,pustka jest nadal.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 13 maja 2012, 17:33
Atalia napisał(a):
Stark napisał(a):Potrafimy radzić innym, potrafimy powiedzieć sobie, co można by było zrobić, ale nie robimy tego, i tak w błędnym kole to wszystko się toczy.

Da. To właśnie hipokryzja w ładnie skrojonym wdzianku, nieszkodliwa, ba - pomocna.

A ja nie nazwałabym tego hipokryzją. Przecież nie wmawiamy tym osobom, że też tak robimy. Mówimy tylko, że to by było dla nich dobre.

Zresztą problemu obserwowane z boku zawsze wydają się łatwiejsze do rozwiązania - "przecież wystarczy zrobić to, to i to". :roll:
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 maja 2012, 17:34
Powiesz osobie która nienawidzi czegoś całe życie, że to jednak nie jest takie złe i niech spróbuje to polubić?
Brzmi prosto,zbyt prosto.

W zyciu! To tak jakbym powiedziala osobie w depresji "wez sie w garsc". Co nie znaczy, ze nie mozna tego zmienic malymi krokami...terapia

Candy14, jestem w trakcie kolejnej terapii, tym razem, zastrzegam - ostatniej, bo mam zamiar przeprowadzić ją od A do Z, no i, wreszcie trafiłam na terapeutę, który nie wieje przede mną, gdzie pieprz rośnie :)

Bardzo mnie to cieszy :D Daj mu popalic i zawalcz o siebie

Jakiś czas temu spotkałam koleżankę po pół roku. Schudła chyba z 30 kilo, zapuściła włosy (zawsze jej powtarzałam, że w długich było jej ładniej), zaczęła się malować (ma jasne rzęsy jak ja, więc trochę tuszu dużo daje), ma pierwszą stałą pracę (ile razy ją namawiałam, żeby po prostu wysłała kilka CV, zadzwoniła w parę miejsc, przeszła się po centrum szukając karteczek "zatrudnię"...) i wróciła do matki zamiast żyć na utrzymaniu chłopaka (co też ja jej sugerowałam). Wszystko to, co jej polecałam wprowadziła w życie. Aż jestem trochę zazdrosna o to, że jej się udało, a mi nie.

To oznacza ze zalezalo je na sobie skoro posluchala Twoich rad. Mogla przeciez powiedziec, ze jest beznadziejna i NIC sie nie da zrobic a jednak zawalczyla

Chciałbym sobie pomóc, ale nie potrafię, nie wiem jak...

Wiec poszukaj pomocy
Otóż to. Wmawiaj dziecku przez 21 lat, że jest dupowate, a następnie, przez niepełne 2 lata, że w gruncie rzeczy, wcale nie jest aż tak dupowate.
Później każ mu być osobą pewną siebie i znającą swoją wartość (WTF?!).
Potrafię być niesamowicie pewna siebie (potrafię, nie - jestem), ale wartościowość? No way...

Dlatego nie ma co oczekiwac, ze to co psulo sie przez cale lata naprawi w kilka tygodni ...ale to nie powod zeby nie probowac i sie poddawac nie?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 13 maja 2012, 17:34
Stark napisał(a):Atalia, No tak.. są pozytywni, i nie można ich za to winić...
patrząc racjonalnie.
Choć czasem coś mnie trafia.
Taa, bycie społecznym, ale jak mówisz to oszukiwanie siebie, w środku wiemy że jesteśmy nic nie warci,pustka jest nadal.

Fakt, mnie czasami przygniatają swą radością życia, tłamszą niemiłosiernie, wówczas trza wiać.
Ale.. Przecież nie potrafię uwierzyć, iż tym razem dana relacja znowu nic nie wniesie, bo, przecież, tym razem ma być inaczej, lepiej, i tym razem uda się zapchać pustkę....

-- 13 maja 2012, 17:36 --

Kiya napisał(a):A ja nie nazwałabym tego hipokryzją. Przecież nie wmawiamy tym osobom, że też tak robimy. Mówimy tylko, że to by było dla nich dobre.

A ja mam wrażenie własnej hipo, ale wobec siebie - nie innych..

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 maja 2012, 17:36
A ja nie nazwałabym tego hipokryzją. Przecież nie wmawiamy tym osobom, że też tak robimy. Mówimy tylko, że to by było dla nich dobre.

No..to tak jaik mowic dziecku "nie pal bo dostaniesz raka" z petem w ustach... dobrze mu radzimy ale jednak hipokryzja
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 13 maja 2012, 17:37
Candy14 napisał(a): Dlatego nie ma co oczekiwac, ze to co psulo sie przez cale lata naprawi w kilka tygodni ...ale to nie powod zeby nie probowac i sie poddawac nie?

Otóż to, więc walczymy, ciągle jeszcze walczymy...!!! :mrgreen: :roll:

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Samotność

przez Marsal2 13 maja 2012, 17:39
rafka napisał(a):Marsal2 czyli chcesz aby Ci kobieta mówiła, że jesteś ''wspaniały'' to wtedy się lepiej poczujesz.
O.k. ale to na krótka metę. Jeśli chcesz się uzależniać ''twoja sprawa''.

Nie, nie chcę żeby tak mówiła, bo słowa nic nie znaczą. Chcę, żeby była przy mnie i mnie wspierała. Wtedy będę miał siłe, żeby tym wspaniałym powoli się stawać, bo będę miał po co i dla kogo. Teraz nie mam nikogo takiego, tak naprawdę nie mam kompletnie nikogo, więc to mnie tylko utwierdza w przekonaniu, że jestem zerem.

rafka napisał(a):Przykład jest bardzo dobry tylko ty myślisz że jesteś mądrzejszy i myślisz że nikt ci nie jest w stanie pomóc.

Nie rozumiem co ma jedno do drugiego. Przykład był bezsensowny. Robotnicy odrzucają kamień, a skoro ma on być kamieniem węgielnym, to ktoś jednak musiał go zauważyć i uznać, że się do tego nadaje. No chyba, że używasz zwrotów nie znając ich znaczenia, wtedy przeprasza.
Marsal2
Offline

Samotność

przez Stark 13 maja 2012, 17:39
Kiya, true.
Atalia, Taa walczymy... oszukując się dzień w dzień że kiedyś coś się zmieni :mrgreen: .
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 13 maja 2012, 17:41
Candy14, to wciąż nie jest hipokryzja. A co do tej koleżanki - to trwało latami zanim się za siebie wzięła. I też przez jakiś czas się leczyła. Nie wiem co ją w końcu zmotywowała, bo wtedy już nie miałyśmy kontaktu. :( (może właśnie to)
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 13 maja 2012, 17:43
Stark napisał(a):Taa walczymy... oszukując się dzień w dzień że kiedyś coś się zmieni :mrgreen: .

Eeeej...!!! To nie zmieni się?! :shock: (zdziwienie równe odkryciu, że Gwiazdor alias Św. Mikołaj nie istnieje [w co nadal nie wierzę])

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Samotność

przez Marsal2 13 maja 2012, 17:44
Candy14 napisał(a):Wiec poszukaj pomocy

Doskonale wiesz, że na terapię mogę sobie pozwolić dopiero w wakacje... do tego czasu... nie dam rady wytrzymać...
Marsal2
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do