Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez ladywind 30 kwi 2012, 19:19
człowiek nerwica napisał(a):A ja moge sie do kogos przytulić?Potrzebuje tego....brak mi tego


Możesz do mnie, ja też tego potrzebuje :(
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Samotność

przez Marsal2 30 kwi 2012, 19:28
Że tak zażartuję, a może tak jak Teletubisie przytulimy się wszyscy razem? "tulimyyy"
Marsal2
Offline

Samotność

przez jaa145 30 kwi 2012, 22:48
Marsal 2,albo po tym,jak cię 'poznała' uznała,że nie pasujesz do niej. Wiem to z własnego doświadczenia
jaa145
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Stark 30 kwi 2012, 22:54
Mnie zaś to denerwuje,nie chcę litości,współczucia,bo nie zasługuje na to. Protekcjonalne podejście,litować się powinno nad ludźmi,nie czymś ludzkopodobnym : /.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 30 kwi 2012, 23:12
Stało się tak jak myślałem.. Brnę w coś, co od początku skazane jest na porażkę, coś z czego nie będę miał żadnego pożytku, a tylko staje się w ten sposób niekonsekwentny. Oczekuję kogoś wyjątkowego, niezwykle wrażliwego, a sam brnę w coś zupełnie innego.. Dziewczyna jest miła, niegłupia, ale to zupełnie inne priorytety .. zrozumcie jednak .. tyle lat nie miałem koło siebie nikogo.. po prostu nikogo :( .. liczyłem chociaż na więcej czułości dziś.. choć... znów poczułem zapach kobiety, jak to jest się do kogoś przytulić.. Nie skaczę z radości.. szczerze myślałem, że będzie to większa ulga, po tym jak przez ten okres potrafiłem wpadać w paranoję z tego powodu.. Warto czekać na ten swój ideał, ale teraz przynajmniej mam mniejszy bagaż tego ciężaru jakim był ten okres samotności, prawie jak celibat.
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
552
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

Samotność

Avatar użytkownika
przez Aria 30 kwi 2012, 23:17
"Samotność jak gorączka nocą dopada"...
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Samotność

przez Stark 01 maja 2012, 00:15
THJ_nw, Nie warto rzucać się w 1 lepszą relacje, ale i czekać w nieskończoność... przynajmniej wg mnie.
Życzę szczęścia mimo wszystko.

Choć ja, nie nadając się do żadnych relacji,mam "ułatwioną" sprawę :<.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez mojanati 01 maja 2012, 08:55
A ja z moim mężem poznałam się kilka lat temu na podobnym forum. Teraz okazało się, że to dupek, ale przez kilka lat było super:).

Oboje byliśmy po przejściach, z podobną wrażliwością, a pierwsze spotkanie to była kompletna porażka, bo nie wydusiłam ani słowa, a i on nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Mimo tego jakoś doszło do kolejnych.

No ale to on zrobił pierwszy krok...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

Samotność

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 01 maja 2012, 10:01
Stark napisał(a):THJ_nw, Nie warto rzucać się w 1 lepszą relacje, ale i czekać w nieskończoność... przynajmniej wg mnie.


To nie jest znowu taka pierwsza lepsza relacja..ale i tak masz rację , nie warto - przepaść między nią a kimś, kogo poszukuję jest przeogromna. Choć nie gorszy mnie ta dziewczyna, najważniejsze, aby być sobą i chyba tego nie złamałem..
Stark napisał(a):Choć ja, nie nadając się do żadnych relacji,mam "ułatwioną" sprawę :<.


A myślisz , że ja się nadaję ? Z resztą nie chcę się nadawać do żadnych realcji, poza jednym wyjątkiem, którego nigdy z resztą nie spotkam..
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
552
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

Samotność

przez Marsal2 01 maja 2012, 19:52
THJ_nw napisał(a):A myślisz , że ja się nadaję ? Z resztą nie chcę się nadawać do żadnych realcji, poza jednym wyjątkiem, którego nigdy z resztą nie spotkam..


To śmieszne, ale takie same myśli siedzą w mojej głowie. A może raczej straszne?

Jakiś czas temu założyłem profil na jednym z portali randkowych. Coś mnie ciągle blokuje, żeby zapoznawać osoby stamtąd. Czasem zdarzy się, że któraś napisze, ale rozmowa zazwyczaj się urywa po paru zdaniach... Taka właśnie sytuacja miała miejsce parę minut temu. Padło pytanie "Czym ciekawym się zajmujesz?". Po odpowiedzi, że nie mam żadnych zainteresowań, rozmowa się kolejny raz urwała... :(
Marsal2
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 01 maja 2012, 21:38
Marsal2 znam to uczucie . Też do niedawna próbowałem poznać kogoś w ten sposób. Powiedziałem sobie, że mogę być nadal idealistą, a przy tym zawierać stosunki z bardziej przypadkowymi osobami (nie byle jakimi) .. Jednak zaimponowanie komuś takiemu jest trudne. Oczywiście można używać tanich chwytów itd. ale to chyba nie w naszej naturze i jest dość żałosne. Paradoksalnie, cieszę się, że skończył się ten bezdepresyjny dla mnie czas ostatnio, bo próbowałem coś wymusić, być nienaturalny. Godziłem się na to co mam - czyli na samotność i w dodatku równałem się z innymi, nabierałem złych manier - to przykre bo tacy są moi koledzy, innych nie mam, ale tak nie chcę. Chcę się buntować przeciw losowi, ale przy tym chcę być sobą aż do bólu i Ty też bądź..warto.
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
552
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

Samotność

przez Marsal2 01 maja 2012, 22:51
THJ_nw, jednak jak będę dalej sobą, to już na zawsze pozostanę sam. Nie mam znajomych, przyjaciół, z którymi mógłbym gdzieś wyjść. Ludzi jedynie na uczelni spotykam i w drodze na nią. Tak słowo klucz - spotykam... Jak ja bym chciał spotykać SIĘ z ludźmi... Jednak bez pomocy z zewnątrz nie mam na to szans. Potrzebuję kogoś kto by mnie z domu wyciągnął między ludzi, pomógł mi się z kim poznać, żebym mógł znaleźć własnych znajomych... Dlaczego to jest tak, że Ci co mają wielu znajomych poznają co chwilę nowych, a Ci co są sami nie mają na to żadnych szans? :(

Depresja bardzo mnie zmieniła, zmieniła na gorsze... Już teraz nie wiem jaki jestem naprawdę. Czy ten ja sprzed paru lat to ten prawdziwy ja? Czy teraz to co jest, to ja. I jedno, i drugie napawa mnie przerażeniem. :( Dawniej przynajmniej gry komputerowe mnie bawiły, teraz jedyną "radość" sprawia mi to, że ktoś ze "znajomych" napisze na gg, czy wyśle smsa.
Marsal2
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 01 maja 2012, 23:32
Marsal2, właściwie co mam Ci odpowiedzieć na twój post.. jedyne co mogę to podpisać się pod tym. Przez pierwszy rok studiów w ogóle z nikim się nie spotykałem, dopiero na drugim znalazłem kumpli do piwa. Chociaż tyle, ale łatwo nie było. Co się nadręczyłem z tego powodu.. że wybrałem taki kierunek, tak mało amibtną uczelnię itd. Znam Twój ból. Ja się do tego już przyzwyczaiłem. Nie jest mi z tym najlepiej, ale co zrobić. Tak niewiele nam trzeba, kontaktu z osobą, która Cię zrozumie, zaakceptuje, porozmawia o życiu, jego sensie. No tak, to już za wiele. Nierealne.

A dlaczego zmieniła Cię na gorsze? Depresja to taki stan, w którym dokładnie analizujesz swoje emocje. Jest się chyba wtedy szczerym.. Fakt, jest się często do bólu krytycznym wobec siebie, często niesprawiedliwym, ale można też zauważyć to, że jest się inną osobą, inną niż wszyscy, bardziej wrażliwą, a to moim zdaniem już jakaś przewaga. No taa, mnie też nie bawią już gry, a to było zawsze jakiś sposób na zabijanie czasu. Dzisiaj coś włączyłem niemal z przymusu, pierwszy raz od jakiegoś czasu.
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
552
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

Samotność

przez Stark 01 maja 2012, 23:48
Wg mnie wrażliwość to upierdliwa rzecz, mogę powiedzieć, że czasem jestem w stanie zrozumieć ludzi bardziej niż inni z mojego otoczenia... oczekując od nich czegoś podobnego ich "tępota emocjonalna" że tak to nazwę czasem jest... "rażąca",przez co nie jestem zrozumiany.... być może dlatego wolę być sam.
Albo przebywam w dennym otoczeniu :|.
Marsal2, magia osobowości... tak jak np w przypadku mojego brata... zawsze kogoś znalazł do towarzystwa, choć obecnie zachowuje się tak, że gdyby pierdział w balon to napełnił by go helem, bo jest tak "nadęty",gardząc wszystkimi....
też mnie niektóre zachowania denerwują... ale nigdy nie uważam się za lepszego, mogę się nie zgadzać z ludźmi, ale nie twierdzę że są gorsi .

Czasem lepiej być samemu... szukanie towarzystwa na siłę... nie da szczęścia niestety ; /.
Stark
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do