Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez alone05 29 wrz 2016, 18:52
Ja zawsze byłam brzydka i nieśmiała, do brzydoty i do samotności się przyzwyczaiłam, nie mam na to żadnego wpływu, tym kieruje przeznaczenie, jeśli mi jest przeznaczone samotne życie to znaczy, że Bóg mi to przeznaczył, jestem typem introwertyka i to jest mój największy problem. Ludzie nie przepadają za introwertykami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
846
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 29 wrz 2016, 19:01
Michellea napisał(a):
Lucid Dream napisał(a):Jestem bardzo nadwrażliwy i chyba nigdy mnie nikt nie zrozumie, dla takich osób nie ma miejsca w społeczeństwie.

Też mi się tak czasem wydaje... :(

Dla mocno egocentrycznych nadwrażliwców nie ma, dla reszty nadwrażliwców jest.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez _Req_ 29 wrz 2016, 19:49
Hmm.... jak slysze ze ktos jest introwertykiem to troche mi dziwnie... czemu?
Wg. mnie introwertyk to osoba zamknieta w sobie- i do tad pasuje to co czytam z oczekiwaniami..... ale to tez osoby nie lubiace towarzystwa innych i nie chcace go poniewaz najlepiej same ze soba sie czuja- a to juz nie pasuje do osob poszukujacych kontaktu.
puszko trudno mi cokolwiek powiedziec o Twojej sytuacji. Kolezanka mysli ze niewypada sie jej z Toba spotykac.. Ona tak mysli ? Czy myslisz ze ona tak mysli?
Atrakcyjnosc to kwestia gustu a o gustach sie nie rozmawia... tak slyszalem. Jesli czujesz sie nieatrakcyjna lub brzydka nie znaczy ze caly swiat ma podobne odczucia. Kazdy czlowiek podchodzi inaczej do piekna i co innego jest dla niego samego atrakcyjne. Mi sie wydaje ze wazna jest samoakceptacja., bez niej ciezko zyc, bo jak to robic? Jesli kogos nieakceptuje to zrywam z nim kontakt, ze soba samym nie da sie.
Z tym co wypada a co nie... hmm.. moze i tak to dziala... za kazdym razem kiedy jestem w polsce rodzina przypomina mi o tym... jak ty chcesz wyjsc przeciez ludzie cie zobacza? zwariowales blazna z siebie zrobisz... czemu z nim rozmawiales on ma zla opinie....i tym podobne bzdury.... ja ich powaznie nie biore w kazdym razie tylko sie smieje.
Jest wiele przyczyn przez ktore inni ludzie sie odsuwaja, siebie mozna zmienic zeby bylo inaczej.Jesli istnieja przyczyny nie zwiazane z naszym zachowaniem tylko z zachowaniem innych, nie warto sie ich doszukiwac i ich studiowac. Ludzi nie zmienimy a zastanawianie sie nad tym dlaczego jest strata czasu, lepiej zapytac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
20 wrz 2016, 16:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Michellea 29 wrz 2016, 20:36
_Req_ napisał(a):Hmm.... jak slysze ze ktos jest introwertykiem to troche mi dziwnie... czemu?
Wg. mnie introwertyk to osoba zamknieta w sobie- i do tad pasuje to co czytam z oczekiwaniami..... ale to tez osoby nie lubiace towarzystwa innych i nie chcace go poniewaz najlepiej same ze soba sie czuja- a to juz nie pasuje do osob poszukujacych kontaktu.


Już to kiedyś pisałam, więc zacytuję:
Michellea napisał(a): Można być rozgadanym introwertykiem-duszą towarzystwa. Różnica polega na tym, że introwertyk, żeby naładować baterie musi pobyć sam, a ekstrawertyk czerpie energię z interakcji z innymi ;)


Polecam też to: http://www.kroliczekdoswiadczalny.pl/20 ... m-nie.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2153
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez _Req_ 29 wrz 2016, 22:30
Michellea czytalem i powiem ze mnie nie przekonuje ... to tak jakby pory dnia i nocy (bo sa tylko dwie) okreslic za pomoca pojawiania sie slonca i ksiezyca...
Ktos kiedys sprecyzowal kto to introwertyk i kto ekstrawertyk, a to tylko zachowania krancowe... wszystko co pomiedzy to ani intro-ani ekstra-wertycy, wszystko co pomiedzy nazywa sie zdaje sie ambiwersja ale nigdy nie zaglebialem sie w temat:). To ze wiekszosc ludzi wykazuje jednych cech w nadmiarze a drugich mniej nie znaczy ze zalicza sie do ktorejkolwiek z tych krancowych grup. Nie spelniajac wszystkich warunkow jest sie po srodku.. prawdziwych intro lub ekstrawertykow jest malutko, moze dlatego ze skrajnosci jest malo na swiecie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
20 wrz 2016, 16:59

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 30 wrz 2016, 05:10
Normalny introwertyzm nie jest krańcowy (a więc ekstrawertyzm też raczej nie). Krańcowe są stany psychopatologiczne. Np. w introwertyzmie krańcowym stanem jest osobowość schizoidalna; "schizoidzi" stanowią mniej niż 1% ludzkości.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez Michellea 02 paź 2016, 04:43
puszko napisał(a):Mam natomiast taki problem, że stale nie zrażając się wychodze do ludzi, ale oni się przede mną zamykają. Cześciowo to rozumiem, nie mają czasu, mają rodziny, koleżanka nie spotka się ze mną bo myśli że to nie wypada. Ale to boli, nawet jeśli się jest świadomym że ci ludzie mają swoje ograniczenia.Wydaje mi się też że po prostu nie jestem kimś tak atrakcyjnym, żeby znaleźli czas, przełamali swoje ograniczenia.

Chyba mam coś podobnego. Jak już się otworzę przed ludźmi, to mam wrażenie, że oni spowalniają rozwój relacji. Widocznie jestem na tyle ciekawa, żeby trochę ze mną pobyć, pogadać, ale nie na tyle, żeby chcieli, aby z tego wynikło coś więcej. Męczy mnie to, a kolejne stracone nadzieje bolą, więc już się nie staram :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2153
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez cdn. 02 paź 2016, 05:09
Mam wrażenie Michellea, że większości ludziom takie powierzchowne relacje wystarczą, po za tym chyba wraz z wiekiem większości osób przestaje zależeć na jakiejś większej zażyłości, bo jakoś swoje życie już ułożyli. A ci co zostali sami na lodzie, no trudno, muszą sobie radzić sami.
Czasami się zastanawiam czy przypadkiem nie wymagam zbyt wiele od ludzi, bliskości której nie mogą mi dać. Może nikt normalny do tego nie dąży.
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
05 sie 2015, 14:57

Samotność

przez cdn. 02 paź 2016, 05:13
I myślę właśnie, że dążenie do tej bliskości sprawia, że stajemy się łatwym celem dla wszelkiej maści manipulantów, którzy trochę tego ciepła nam dadzą, ale wyrządzą nam jeszcze większą krzywdę.
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
05 sie 2015, 14:57

Samotność

Avatar użytkownika
przez Michellea 02 paź 2016, 05:27
cdn., może większości wystarczą. Mnie niestety nie i wiem, że tego nie zmienię, bo próbowałam :-| Jak jest z wiekiem to nie wiem, ja jestem dopiero co po dwudziestce.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2153
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez ja12 02 paź 2016, 10:39
Jest ładna pogoda, poszlabym na spacer ale nawet nie mam z kim :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
16 lip 2016, 04:01

Samotność

Avatar użytkownika
przez Lucid Dream 03 paź 2016, 08:56
Ktoś pogada ze mną? :(
F34.1 | F60.6
Wellbutrin XR 150 mg od 05.11.2016

Ólafur Arnalds - Hægt, kemur ljósið
http://www.youtube.com/watch?v=QY4NZuOFebU
Avatar użytkownika
Offline
Posty
375
Dołączył(a)
06 sty 2016, 22:35

Samotność

Avatar użytkownika
przez Korat 06 paź 2016, 13:33
Ludzie są ciekawi, każda osoba to jakaś unikalna przestrzeń, inny wymiar. Poznanie nowej osoby, to jak podróz do nieznanych miejsc. Zarówno jednego jak i drugiego nie uprawiam zbyt często, mimo że mnie bardzo ciekawią. Jakoś tak jestem przyklejony do życia wewnętrzenego, i najbliżsi wypełniają potrzeby socjalne, że dopiero raz na jakiś czas sobie uświadamiam, że chciałbym poznać kogoś nowego i mieć przyjaciół.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Samotność

przez AndreDA 06 paź 2016, 13:57
Przygniata mnie i dusi. Nie mam tu nikogo, nie mogę nigdzie z nikim wyjść, nic zrobić, nie mam z kim porozmawiać. Wybierając życie zamiast śmierci wybieram drogę samotną i nieszczęśliwą, samotne dni, dziczenie coraz bardziej od tej samotności. Samotne popołudnia i wieczory. Przepaść, bariera między mną i resztą ludzi. Nigdy nie podzielę się tym co mam w sobie, nigdy nie znajdę partnerki, nie będę miał potomków. Patrząc za okno, na las, na mgłę, na wiatr kołysajacy drzewami mogę czuć rzeczy tak piękne, jakby wszechświat co chwilę umierał i rodził się na nowo we mnie i nikt się tego nigdy nie dowie, nie zrozumie, nie poczuje. Wszystko na nic, cała ta siła zamknięta w skorupie, skazana na zagładę.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
02 gru 2012, 20:32
Lokalizacja
Koszalin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do