Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Korat 06 paź 2016, 13:33
Ludzie są ciekawi, każda osoba to jakaś unikalna przestrzeń, inny wymiar. Poznanie nowej osoby, to jak podróz do nieznanych miejsc. Zarówno jednego jak i drugiego nie uprawiam zbyt często, mimo że mnie bardzo ciekawią. Jakoś tak jestem przyklejony do życia wewnętrzenego, i najbliżsi wypełniają potrzeby socjalne, że dopiero raz na jakiś czas sobie uświadamiam, że chciałbym poznać kogoś nowego i mieć przyjaciół.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Samotność

przez AndreDA 06 paź 2016, 13:57
Przygniata mnie i dusi. Nie mam tu nikogo, nie mogę nigdzie z nikim wyjść, nic zrobić, nie mam z kim porozmawiać. Wybierając życie zamiast śmierci wybieram drogę samotną i nieszczęśliwą, samotne dni, dziczenie coraz bardziej od tej samotności. Samotne popołudnia i wieczory. Przepaść, bariera między mną i resztą ludzi. Nigdy nie podzielę się tym co mam w sobie, nigdy nie znajdę partnerki, nie będę miał potomków. Patrząc za okno, na las, na mgłę, na wiatr kołysajacy drzewami mogę czuć rzeczy tak piękne, jakby wszechświat co chwilę umierał i rodził się na nowo we mnie i nikt się tego nigdy nie dowie, nie zrozumie, nie poczuje. Wszystko na nic, cała ta siła zamknięta w skorupie, skazana na zagładę.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
02 gru 2012, 20:32
Lokalizacja
Koszalin

Samotność

przez Eteryczna 06 paź 2016, 15:24
Czułam sie bardzo samotna ostatnio dopóki sobie nie uświadomiłam czego w sobie nie lubię i nie akceptuje i muszę nad tym popracować .
Eteryczna
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Liber8 07 paź 2016, 15:57
http://www.psychologia-spoleczna.pl/kul ... boczu.html
Dostrzegam sporo racji w powyższym tekście, staram się wyciągać jak najwięcej z plusów jakie daje samotność, tzn lepiej jest dostrzegać i doceniać plusy, niż płakać nad minusami samotności.
Rodząc się płaczemy,
Żeśmy na wielką błaznów przyszli scenę.
Offline
Posty
1029
Dołączył(a)
17 lut 2016, 15:49

Samotność

Avatar użytkownika
przez Korat 07 paź 2016, 19:41
To nie prawda że bycie w samotni jest puste. W jakimś wymiarze nawet kamień jest naprawdę nieskończony i można z pasją nad nim kontemplować dowoli, tylko że tej sfery się nie docenia. Jak ktoś nie funduje sobie ekscytacji w postaci ryzykownych zachowań, seksu, dragow i szybkiej jazdy bez trzymanki za gruby hajs, to jest przegrywam. Nic bardziej mylnego.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Samotność

przez Eteryczna 07 paź 2016, 19:57
Korat, zgadzam się z Tobą dlatego lubię i potrzebuje tez samotności to mmie odnawia wewnętrzne,dodaje sily .
Eteryczna
Offline

Samotność

przez Expresia 10 paź 2016, 12:10
Samotność jest w porządku, gdy zmusza do zastanowienia się nad swoim życiem, zatrzymania się na chwilę, nawiązania takiego "kontaktu z samym sobą". Kiedy staje się toksyczna to nakręcamy się nią, wpadamy w ciemny tunel negatywnych myśli. W ogóle to cześć wszystkim ponownie, tak sobie właśnie pomyślałam, że napiszę w tym wątku, wracając na forum - więc powód już znacie ;) Mój rocznik poszedł na studia, zostałam w tym małym mieście trochę sama. Niby tyle ludzi wokół, ale nikogo na tyle bliskiego, by wyjść na dyskotekę, kawę czy spacer, nie mówiąc już o rozmowie od serca. Smutno mi. Piszę sobie o tym w pamiętniku, ale to nie zmienia mojej sytuacji. Nudno i pusto, zimna ta jesień. A kontakty przez sieć nigdy nie zastąpią ciepła drugiego człowieka. Poza tym zostaje za dużo miejsca dla wyobraźni (tworzenie takiego obrazu drugiej osoby, jakiej w danej chwili potrzebujemy itd.)
Expresia
Offline

Samotność

przez KJAN 10 paź 2016, 17:15
Witam, postanowiłem zarejestrować się na portalu, bo już sobie średnio radzę z tym wszystkim i chciałbym wiedzieć czy mam problem. W ciągu ostatnich kilku miesięcy sporo spadło mi na " głowę " , choroba bliskiej osoby, nieszczęśliwe zakochanie itp.. Nie radze sobie już z tym, ciągle siedzę w domu zwykłe wyjście do klubu mnie już nie bawi, nie czuje potrzeby kontaktu z ludźmi... Jeszcze jak było lepiej to ćwiczyłem sporo, żę nie myśleć o tym wszystkim ale teraz nawet ćwiczenia przychodzą z trudem, brak mi motywacji, nie czekam na jutro bo wiem, że wszystko będzie takie same.. Nie mam komu o tym powiedzieć, bo zawsze uchodziłem za osobę pewną siebie, przebojową więc jakbym coś powiedział to by było na zasadzie " co Ty stary napijmy się wódki i Ci przejdzie, zapomnisz " owszem przechodzi ale rano wszystko wraca.. Nie wiem co robić, jestem mężczyzną, a w tej sytyuacji czuję się jak chłopiec.. Mam 26 lat i czuję, że życie mi się wymyka z rąk.. Wiem łatwo powiedzieć znajdziesz sobie nową dziewczyne itp. ale to nie jest to samo, bo głowy swojej nie oszukam..
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
10 paź 2016, 17:04

Samotność

przez atic 10 paź 2016, 18:33
większość życia spędzam samotnie, tzn. w pomieszczeniu w którym nikogo oprócz mnie nie ma.
atic
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Michellea 11 paź 2016, 00:46
Nie mogę zasnąć, więc zaczęły mnie nachodzić refleksje na temat moich relacji z innymi ludźmi. Zastanawiam się, czy ja w ogóle jestem w stanie nawiązać głębszą relację z kimkolwiek.
Abstrahując od przełamania się i otworzenia przed innymi, obawiam się, że mogłabym zepsuć taką znajomość. Zawsze jak miałam "kandydata/kandydatkę" na przyjaciela/przyjaciółkę, to jednocześnie ciągnęło mnie do tej osoby, lubiłam ją, chciałam z nią spędzać dużo czasu, widziałam w mniej dużo zalet, ale z drugiej strony zawsze widziałam wady, z którymi zaakceptowaniem miałam problem i które mnie strasznie denerwowały. Zawsze tak było. Z obiektami westchnień podobnie - "jaki on jest wspaniały, bo jest taki i taki, bo to i tamto", ale za chwilę "no tak, ale ma również tą denerwującą cechę". Tak jakby najmniejsze wady dyskwalifikowały tych ludzi, jakby musieli być idealni, a gdy widziałam, że nie są budziło to we mnie niepokój i chyba dokładało swoje do marnych szans na rozwój znajomości. Czasem myślę, że może to po prostu byli nieodpowiedni ludzie? Że może starałam się zaprzyjaźnić z osobami, z którymi na przyjaźń nie miałam co liczyć? Ale to chyba jednak po mojej stronie leży wina, to ja jestem taka beznadziejna :/ Chciałabym, żeby to było takie bezproblemowe. Dlaczego innym się to udaje od tak, po prostu? A ja widzę wszędzie problem. Idiotka ze mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2634
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez WolfMan 11 paź 2016, 01:28
Lucyfer, Można być samotnym w śród tłumu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1224
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52
Lokalizacja
Śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez rafs 11 paź 2016, 01:48
Michellea, ciekawe jest to, co piszesz, bo ja mam niemal dokładnie odwrotnie :mrgreen: Tzn. mnie zawsze pociągały w ludziach głównie ich wady. Mnie kompletnie nie interesują ludzie bliscy doskonałości (abstrahując od tego, że takich pewnie nie ma), bo dla mnie nie ma w takich nic ciekawego, nic do czego mógłbym się porównać i nic, co sprawia, że są ludźmi z krwi i kości. Więc ja zawsze podświadomie wyszukuję w ludziach wady i jeżeli takowe dostrzegam, to mnie uspokaja i do nich przyciąga. Mnie dziewczyny z rozkładówek zwyczajnie nudzą, bo ta ich doskonałość jest nudna. Odkąd pamiętam, przyciągały mnie dziewczyny o takim typie urody, który na pierwszy rzut oka nie powala, ale który zapada w pamięć i potem nie da się go zapomnieć. Najlepiej jeszcze, jak miały skłonności autodestrukcyjne, nadużywały różnych substancji, albo były niestabilne emocjonalnie. Jak na tym wychodziłem, możesz sobie dopowiedzieć :mrgreen: W każdym razie, tacy ludzie są dla mnie interesujący i z takimi ludźmi mogą czuć jakąkolwiek więź, właśnie przez te ich wady. Właśnie przez to mogę dostrzec w nich jakieś swoje odbicie i dojść do wniosku, że, kurczę, może rzeczywiście jesteśmy z tego samego gatunku. Biografie świętych są nudne. O świętych nikt nie chce czytać, za to każdy chce czytać o wykolejeńcach, o ludziach, którzy upadali i popełniali błędy, bo dopiero to jest ciekawe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
01 wrz 2016, 14:12
Lokalizacja
Dyktatura ciemniaków

Samotność

Avatar użytkownika
przez Michellea 11 paź 2016, 02:31
rafs, może źle sie wyraziłam. Nie wszystkie cechy, które przez ogół społeczeństwa są uznawane za wady mi w ten sposób przeszkadzają. Tzn. też mogą być trochę denerwujące, ale jednocześnie może w nich być coś uroczego czy interesującego. Problem zaczyna się przy cechach, które już takie nie są.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2634
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez kazimierz61 11 paź 2016, 08:56
Lucyfer, Według mnie nie masz racji,

popieram wypowiedź
WolfMan napisał(a):Lucyfer, Można być samotnym w śród tłumu ;)


Wiem bo przez długi czas mojej choroby dokładnie to przeżywałem mimo że mam rodzinę i mieszkamy w jednym domu.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do