Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez the_new_hope_not 20 maja 2016, 01:52
Są mężczyźni, pokarani przez los miałkim charakterem, nudną osobowością, którzy przez całe życie będą sami, albo mogą liczyć co najwyżej na zaniedbaną, zdesperowaną kobietę po 40 związkach. Zawsze można iść na tory. Tak, tak...
the_new_hope_not
Offline

Samotność

przez Serena66 20 maja 2016, 20:30
Czuje się samotna. Brakuje mi tego by pogawędzić twarzą w twarz z kimś. Nie mam znajomych, przyjaciół i koleżanek. Rówieśnicy mi dokuczali z powodu wyglądu. Poza tym jedynie ze mną gadali jak notatek potrzebowali od kogoś.
Brakuje czasem tego by się przytulić do kogoś.
Jestem singlem. Nie chcę wchodzić w żadne związki. Parę razy trafiłam na dupków, którzy uważają, że kobieta nie powinna się interesować informatyką i motoryzacją. Raz na oszusta matrymonialnego trafiłam. Na gadki w stylu seks z miłości to coś super odpowiadam śmiechem.
W kontaktach z rówieśnikami się sparzyłam. Kumplowałam się kiedyś z dziewczyną co ze mną studiowała, a potem zrezygnowała. Znalazła oczywiście inne koleżanki.
Serena66
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez JERZY62 20 maja 2016, 20:31
Właściwie to czuje się teraz samotny :-|
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9033
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez disgraziato 20 maja 2016, 20:51
Ja tak samo :) całe życie z kimś a od kilku lat sam boli jak skur********** mimo ,że stary nie jestem to boję się ,że będę sam jak palec... jeszcze przestałem palić fajki od kilku miesięcy a od kilku tygodni ganje i czuję się jak szmaciarz ale co tam trzeba myśleć pozytywnie xD tylko niech mi ktoś powie jak i dla kogo ?:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
13 maja 2013, 21:24
Lokalizacja
z daleka

Samotność

Avatar użytkownika
przez zycie_gdzie_indziej 22 maja 2016, 21:14
Co roku z okazji urodzin patrzę sobie wstecz na to, co zmieniło się przez te ostatnie kilkanaście miesięcy w moim życiu. Z roku na rok grono moich przyjaciół i znajomych zmniejszało się, a obecnie zbliża do granicy zera. Czuję się z tym kiepsko, bo jako 20-latka obserwująca z boku swoich rówieśników widzę, że prowadzą zazwyczaj bujne życia towarzyskie - i zazdroszczę im tego. Mam wrażenie, że omija mnie coś ważnego, coś, co nigdy do mnie nie wróci. Samotność towarzyszy mi już od jakichś 5 lat, ale nadal jej nie "oswoiłam". A chciałabym, bo jak bez tego wstawać codziennie z łóżka bez poczucia pustki i lęku przed kolejnym dniem...
Posty
4
Dołączył(a)
22 maja 2016, 19:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez jakub358 22 maja 2016, 21:21
zycie_gdzie_indziej świetnie Cię rozumiem, ale i tak masz dobrze, bo chociaż codziennie wstajesz z tego łóżka. Ja ostatnio przestałem wstawać.

No i będę samotny aż do śmierci - wiem to już teraz, bo jestem religijny, a ze względu na odczucia h. nie mogę mieć ani żony, ani partnera. Jednak ciągle mam nadzieję na przyjaciela :pirate:
Wenlafaksyna [225mg] + Abilify [7,5mg] + Trittico [150mg] +
Chloroprotiksen [doraźnie] + czasami Lorafen, lub Haloperidon
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
12 sty 2016, 16:22

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 22 maja 2016, 22:17
zycie_gdzie_indziej, również rozumiem. W Twoim wieku czułam się podobnie. I teraz, po blisko 10 latach - nie wiem, czy coś się zmieniło.

Panie i Panowie, powracam.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez ala1983 22 maja 2016, 22:34
Kiya, :papa: :yeah: :D
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Samotność

Avatar użytkownika
przez madseason 22 maja 2016, 22:37
mówicie tu o temacie ostatnio bardzo dla mnie ważnym. bo chyba to jest jedna z rzeczy, które mnie uśmiercają.

bycie samej z wyboru nawet mi pasowało, od czasu do czasu odpocząć od ludzi, posiedzieć sobie samej w pokoju wśród muzyki i kotów, nic nie musieć, niczego nie tłumaczyć...ale wiedzieć, że na zewnątrz są ludzie z którymi idzie się do kawiarni/knajpy, można pogadać, pośmiać się (bo wtedy się jeszcze można było śmiać), zaplanować jakieś wspólne działania. a teraz się duszę w samotności, która przeszła w izolację. kontakty dawne się pourywały, nowych nie nawiązałam, bo w moim wieku kontakty nawiązuje się w pracy a ja nie pracuję... zdarzają mi się nadal jakieś small talks z dalszymi znajomymi, ale mnie to nie cieszy, nie ma w tym wszystkim treści, głębszego kontaktu, celów i planów wspólnych. poczucie wyobcowania jest chyba w tym stanie najgorsze; tęsknoty za kimś kto ukoi te niewyrażalne potrzeby, tęsknoty za niespełnionym i niemożliwym chyba kontaktem z drugim człowiekiem. im jestem starsza tym trudniej mi znaleźć satysfakcjonującą relację. i coraz silniej rośnie we mnie lęk, że tak już zostanie. JEŚLI zaś realność jest taka, że tak już zostanie to ja nie wiem ile jestem w stanie wytrzymać tak okropną izolację i osamotnienie. nie wiem czy ktokolwiek kto z natury nie jest samotnikiem jest w stanie tak żyć.

strasznie mi smutno...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Samotność

przez ala1983 22 maja 2016, 22:44
madseason, Tez sie czesto zalamuje z powodu mojej sytuacji, nawet bardzo, ale co jakis czas pojawia sie nadzieja, ze moze ktoregos dnia cos sie zmieni,.. na lepsze.. bo juz doswiadczylam, ze cuda sie zdarzaja.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Samotność

przez the_new_hope_not 22 maja 2016, 22:45
Problem w tym, że forum wcale nie leczy z samotności. Pomaga na chwilę, ale ile czasu można uśmiechać się czy złościć do ekranu? Każdy kogoś potrzebuje a ludzi autentycznie lubiących życie samotnika - pustelnika jest niewielu. Mnie też jest smutno, dlatego przynajmniej sobie tutaj popiszę :)
the_new_hope_not
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 22 maja 2016, 22:51
ala1983, :)

madseason, doskonale Cię rozumiem... Pod większością sama mogłabym się podpisać. Jedna z różnic jest taka, że ja pracuję. Przez lata tłumaczyłam sobie, że jestem samotna, bo pracuję w takich a nie innych miejscach, gdzie ciężko kogoś poznać. Teraz w pracy mam 150 kolegów i koleżanek, z którymi mogę mieć codzienny kontakt. Idealne warunki. Czy coś to zmieniło? Minęło półtorej roku, a ja z żadnym z nich nie miałam kontaktu poza pracą... Mimo, że kilka razy nawet się zebrałam w sobie i zaproponowałam jakieś wyjście.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 22 maja 2016, 22:52
the_new_hope_not, forum może wyleczyć z samotności - jak się tu kogoś pozna :P
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez ala1983 22 maja 2016, 22:54
Kiya, No.. najgorszy jest ten brak umiejetnosci wchodzenia w relacje potem utrzymania jej. Jak ja sie z kims spotkam, to okazuje sie,.. ze nie ma o czym rozmawiac :roll:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do