Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Stark 09 kwi 2012, 20:56
beti19, Wierz mi, moja opinia by się nie zmieniła w tej kwestii... może za parę lat. Albo wcale.
SadSlav, Nie,nie byłem, raczej nie będę.
zimny_gosc, no to witam w "moim świecie" :?
Stark
Offline

Samotność

przez Ukasz 09 kwi 2012, 21:01
vifi,
podalem przyklad, jakby bylo gdyby...
probowalem byc z kobieta ale nic nie wyszlo.
Wole juz nie probowac..
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
17 lis 2010, 15:06
Lokalizacja
Północ-zachód

Samotność

przez NextMatii 09 kwi 2012, 21:05
Ukasz, jak Wy smędzicie nakręcacie się :roll: sami...

-- 09 kwi 2012, 21:07 --

jeśli jeden zwiazek nie wychodzi drugi,to należy znależc tego przyczynę,a nie uciekać od problemów....
NextMatii
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 09 kwi 2012, 21:19
arhol, skoro nie byłeś w związku to nie możesz powiedzieć, że się do związków nie nadajesz...

Apofis, przynajmniej masz coś co odciąga teraz Twoje myśli... Brakuje mi czegoś takiego... Nie umiem się na niczym skupić... Widzę same znaki zapytania, których się boję... Tracę grunt pod nogami...

Jeszcze mam stres związany przed jutrzejszym szkoleniem... Chyba zarzucę sobie jakąś tabletkę na uspokojenie żebym w ogóle dzisiaj zasnął...

Trzymajcie się wszyscy, miłego wieczoru.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Samotność

przez NextMatii 09 kwi 2012, 21:23
SadSlav, powodzenia,trzymam kciuki....
NextMatii
Offline

Samotność

przez Stark 09 kwi 2012, 21:28
SadSlav, Dobrego wieczoru, i GL.
Stark
Offline

Samotność

przez Apofis 09 kwi 2012, 22:07
Wiem jedno na pewno:

Jak mi kiedyś ktoś powie, że nie próbowałem, że nie szukałem zmian to zasadzę mu porządnego kopa w tył. I jak ktoś kto będzie w temacie powie, że nie mam powodów do smutku i melancholijnych nastrojów to w ogóle marne jego szanse. Może faktycznie czasem brakowało mi cierpliwości, chciałem wszystko na już, na teraz, ale ogólnie zrobiłem wiele by zmienić swe życie na lepsze.
Dziś mam więc pełne prawo dołować się, wściekać i użalać nad sobą. I nie przekonują mnie słowa, że to nic nie daje. Bo walka jak widać też nie.
Życzę Wam przyjaciele byście odnosili bardziej spektakularne sukcesy. Przynajmniej w tych sprawach w których ja mogę sobie poczytać lub pooglądać w tv.
Jeszcze noc się wokół tli, a już wiem, że dzień jest zły...
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
12 mar 2012, 11:37
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez vifi 09 kwi 2012, 22:14
Nie masz powodów do smutku i melancholijnych nastttrrrrrrrrrrr......... aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez Apofis 09 kwi 2012, 22:17
:)
Jeszcze noc się wokół tli, a już wiem, że dzień jest zły...
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
12 mar 2012, 11:37
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez Midas 09 kwi 2012, 23:17
Ty masz ten luksus, że posiadasz znajomych do których możesz wyjść. Moje znajomości były na tyle płytkie, że nie przetrwały końca szkoły (z czego sobie już wcześniej zdawałem sprawę). Z resztą jeśli środowisko jest nerwicogenne lub depresjogenne albo ma pewien niekorzystny obraz twojej osoby to lepiej je zmienić. A to, że ludzie szybko szufladkują, a później zmiana wizerunku bardzo długo trwa chyba każdy wie :)

U mnie na przykład półroczna izolacja czytaj nauczanie indywidualne zdziałały cuda :P Na początku miałem taką nerwice i stany depresyjne, że bałem się wychodzić z domu, bałem się spojrzeć ludziom w twarz. Spotkania z psychologiem ( tu zaznaczam, że same spotkania, a nie psychoterapia) i właśnie nauczanie indywidualne mocno poprawiły mój stan.
Pochwale się, że przez pół roku nauczania indywidualnego zdążyłem nadrobić jeden cały rok, w co sama dyrektorka wątpiła. Ogólnie to dość ciekawe doświadczenie, od razu mniej więcej widać w czym człowiek jest dobry a w czym nie. Poznanie nauczycieli z ludzkiej strony całkowicie zmienia spojrzenia na szkolnictwo.

Generalnie masz racje, konfrontacja z lękami to najskuteczniejsza metoda zdrowienia, ale nie w każdym momencie. I jako neurotyk obawiam się, że moje życie to będzie jedna wielka walka z lękami, bo o innym sposobie "zdrowienia" nie słyszałem.
Ten luksus nie jest takim znowu luksusem, bo można go policzyć na palcach jednej ręki. Ci ludzie mnie znają, całą moją nędze i część problemów.
Natomiast jakbym ich nie miał to szczerze pisząc też nie wyobrażam sobie odświeżyć jakieś stare kontakty. Oj na pewno nawet....jeszcze nie ten etap.
Co do indywidualnego nauczania, to też znam przypadki, że na dobre to ludziom wyszło ;) w sensie nauki oczywiście. No, bo skoro siedzi nad Tobą jakaś kobieta to wiadomo, że starasz się jej słuchać, a na lekcjach to wiadomo, różnie bywa :D
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Samotność

przez POL_SouL 10 kwi 2012, 00:33
Witam wszystkich...
To mój pierwszy post tego typu, bo już po prostu chyba przestałem wierzyć we własne siły zaradcze i zaczynam wątpić, czy sobie sam z tym poradzę.
Od ok roku bywam "przygnębiony" (eufemizm) mam niesamowicie zaniżoną samoocenę i brak mi perspektyw na przyszłość. Wszystko zaczęło się gdy, dowiedziałem się, że mój najstarszy brat zginął uderzony przez pociąg (jego śmierć jest niejasna i wiele wskazuje na chęć popełnienia samobójstwa) do tego 3 miesiące po tym zdarzeniu odeszła ode mnie żona i niedługo potem wniosła o rozwód. Mieszkam w irlandii północnej, nie mam tutaj zbyt wielu znajomych i chociaż mam dobrą pracę jako CNC operator, to jednak coraz rzadziej się potrafię odnaleźć. Jak wspomniałem powyżej, moje poczucie pewności siebie leży i kwiczy, nie mam dzieci ani większego majątku, mam za to 29 lat i kryzys, z którym pierwszy raz w życiu sobie nie radzę. Nie wiem nawet po co to piszę, ale chyba chciałem się tylko częściowo wygadać... Przepraszam, jeżeli zająłem wam czas na czytanie tych pierdów.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 kwi 2012, 00:24
Lokalizacja
Magherafelt

Samotność

przez Stark 10 kwi 2012, 00:43
POL_SouL, Witaj
Jeśli masz możliwości finansowe,spróbuj o siebie zadbać,nie myśl o tym, rozwijaj pasję,próbuj poznać nowych ludzi.

życzę powodzenia i szczęścia.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 10 kwi 2012, 00:47
POL_SouL, przykro mi, że tyle złego Cię spotkało, w dodatku w tak krótkim czasie... Na coś takiego nie ma dobrej odpowiedzi, prawidłowej reakcji... Może znajdziesz trochę otuchy tu, na forum...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez Stark 10 kwi 2012, 01:15
Samotność... jest ciekawa na swój sposób,niezmienna,taka sama,nie porzuci cię,zrani,nie zdradzi.
Polegając na sobie,zawiedziemy jedynie samych siebie,unikniemy rozczarowań z powodu innych ludzi,czy też ich nie zawiedziemy.
Są w tym zalety.
A być może tak już pieprzę, będąc w relacjach jedynie z rodziną,(czy też ludźmi z którymi mnie łączy pokrewieństwo),czasem sztucznych, niczym kukiełkowy teatr...
Stark
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do