Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Peter88 27 sty 2016, 01:10
arrivistE napisał(a):jak kogos poznac za granica? jakies rady? jest to lekko utrudnione..

gdzie konkretnie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
411
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Samotność

przez arrivistE 27 sty 2016, 01:30
Peter88 napisał(a):
arrivistE napisał(a):jak kogos poznac za granica? jakies rady? jest to lekko utrudnione..

gdzie konkretnie?


Anglia, wieksze miasto
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 paź 2015, 13:07
Lokalizacja
overseas

Samotność

Avatar użytkownika
przez tahela 27 sty 2016, 02:54
arrivistE,
a przebywa sz w jakim środowisku polskim czy z anglikami, a jesli z anglikami to jak język i jak pracujesz, ile masz wolnego czasu?
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez ma_kowalewicz 27 sty 2016, 06:42
arrivistE napisał(a):
Peter88 napisał(a):
arrivistE napisał(a):jak kogos poznac za granica? jakies rady? jest to lekko utrudnione..

gdzie konkretnie?


Anglia, wieksze miasto


Poszukaj może społeczności jakiejś na Facebooku, jakieś forum - na pewno tego jest sporo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
03 sty 2016, 16:57
Lokalizacja
Białystok

Samotność

przez arrivistE 27 sty 2016, 12:45
Dzieki za rady :great:. Postaram sie cos z tym zrobic.

tahela,
Jak jeszcze pracowalem, to z Polakami, Anglikami, oraz innymi, zalecznie od roboty, im lepsza tym wiecej bylo Anglikow, im gorsza tym mniej :uklon:.
Ale z czasem czy jezykiem nie mam problemu.
Smiling when you don't feel like it? Fake.
Showing enthusiasm when you're not sure about the issue? Fake.
Asking how I feel just to show concern? Fakefakefake.
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
21 paź 2015, 13:07
Lokalizacja
overseas

Samotność

przez Ana_88 27 sty 2016, 22:26
Postanowilam sie podzielic jednym z moich smutkow. Czuje sie bardzo samotna. Nie wiem jak do tego doszlo, ale nie mam praktycznie zadnych znajomych. Jak bylam mlodsza i nawet jeszcze pozniej jak studiowalam to bardzo duzo ludzi sie przewijalo, nawet nigdy sie nad tym zastanawialam, bo to bylo takie naturalne. Pozniej wyjechalam do holandii i sie troche tam tulalam, okolo 3 lat. Tam tez pelno ludzi bylo wokół bo jak pracowalam przez biura posrednictwa pracy, to zazwyczaj mieszkalam na ich lokalizacji, np. na kempingach, wiec rowniez otaczali mnie ludzie.
Wrocilam w koncu do Ojczyzny, przeprowadzilam sie na drugi koniec Polski i dupa. Od marca mieszkam ze swoim facetem, w obcym miescie i nie mam zadnych znajomych. W tygodniu to przynajmniej pol dnia w pracy przesiedze, ale jak mam wolne to dramat. Oczywiscie jezdze czesto z moim lubym gdzies, do jego domu rodzinnego, do jego znajomych. (bo akurat on ma blisko do siebie).
Ale szczerze czesto czuje się jak dodatek do niego w towarzystwie jego znajomych. Zbliza sie weekend a moj facet jedzie sobie na impreze, a ja bede siedziec w czterech scianach. Oczywiscie moglabym jechac z nim, tylko po co??
Czasem jak juz sie zdecyduje i gdzies jade na impreze z nim to pozniej tylko siedze i sobie mysle: po co ja tu przyjechalam. Bo tak naprawde decyduje sie na to bo po prostu nie mam alternatywy, a sama siedziec nie umiem i nie lubie.
Mam wrazenie ze coraz bardziej dziczeje im dluzej to trwa. Juz sie nawet zastanawiam czy ja wogole potrafie jakakolwiek relacje nawiazac z kims. :(
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
28 gru 2015, 21:55

Samotność

przez dar 28 sty 2016, 12:16
czuję się samotny ale nie załamany. Mam do wyboru dwa warianty:
A) udawać chęć i spotykać się ze znajomymi pić itp z ludźmi którzy niby są moimi znajomymi ale są dla mnie obcy bo to ludzie tylko do popitolenia głupot bez żadnych pozytywnych relacji a nawet normalnych tematów
B) nie spotykać się z nimi i robić coś dla siebie dla swoich zainteresowań i żyć bez ludzi licząc na to że poznam kogoś nowego.
życie jest przeyebane!
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bluepb 28 sty 2016, 13:49
Ana_88 napisał(a):Czasem jak juz sie zdecyduje i gdzies jade na impreze z nim to pozniej tylko siedze i sobie mysle: po co ja tu przyjechalam. Bo tak naprawde decyduje sie na to bo po prostu nie mam alternatywy, a sama siedziec nie umiem i nie lubie.
:(

Czy możesz pić alkohol na tych imprezach ?
edycja: Co to za imprezy dyskoteki, urodziny, imieniny?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
460
Dołączył(a)
06 gru 2015, 22:01

Samotność

przez ajsza5555 28 sty 2016, 15:44
Wszystkie tutaj poruszane sprawy są dla mnie bliskie. Samotność w chorobie jest przytłaczająca, po prostu relacje nawet z bliskimi są męczące i nie przynoszą wytchnienia. Cały czas odczuwam silny dyskomfort w depresji i nic nie cieszy. Człowiek jest uwięziony i sparaliżowany bólem. Ja tak mam.
Na szczęście depresja mija i częsć spraw wraca do normy, choć pd wielu ludzi odsunęłam się w chorobie.
Tego nie da się naprawić, niestety
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 sty 2016, 13:05

Samotność

Avatar użytkownika
przez tooshyandsincere 28 sty 2016, 19:19
Jestem tak bardzo samotny, a jednocześnie unikam kontaktów z innymi ludźmi :why:
Posty
88
Dołączył(a)
27 wrz 2014, 13:43
Lokalizacja
Rybnik

Samotność

Avatar użytkownika
przez dr. Psycho Trepens 28 sty 2016, 23:18
zabije się, nie mam już zdolności do nawiązywania nowych znajomości,
powróciły fobie, zerowa samoocena, pustka.
Paroksetyna - 60mg
Olanzapina - 10mg
Hydroksyzyna - 150mg
Pernazyna - 300mg
--------------------
Posty
446
Dołączył(a)
15 kwi 2015, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez rabbithearted 29 sty 2016, 18:28
Hej, kogo przytulić? Też bardzo potrzebuję przytulenia.

Zaczęłam inne studia i czuję się na nich strasznie samotnie, czuję, że nie pasuję do towarzystwa. Jedna osoba, którą dotąd uważałam za przyjaciółkę poinformowała mnie mailowo, że jestem toksyczna, nic dobrego z naszej relacji nigdy nie wyniosła i że wyrzuca mnie ze swojego życia. Wiedziała o moich problemach nerwicowych, o depresji... Wydaje mi sie, że mimo to w naszej relacji było dużo dobrego, bo miałam znacznie lepsze momenty. Rozumiem jej decyzję ,ale nie rozumiem, dlaczego nie powiedziała mi tego w twarz.
Offline
Posty
155
Dołączył(a)
21 mar 2012, 00:47
Lokalizacja
Wrocław

Samotność

przez Ana_88 29 sty 2016, 19:32
Bluepb napisał(a):
Ana_88 napisał(a):Czasem jak juz sie zdecyduje i gdzies jade na impreze z nim to pozniej tylko siedze i sobie mysle: po co ja tu przyjechalam. Bo tak naprawde decyduje sie na to bo po prostu nie mam alternatywy, a sama siedziec nie umiem i nie lubie.
:(

Czy możesz pić alkohol na tych imprezach ?
edycja: Co to za imprezy dyskoteki, urodziny, imieniny?


Imprezy to rozne czasem oficjalne czasem nie. A jezeli chodzi o alko to lubilam sie napic zawsze wrecz przesadzic, rozluznialo mnie to.
Ale prawda jest taka ze wiekszosc glupstw ktore zrobilam w swoim zyciu to bylo na bani wlasnie. Po za tym teraz to juz wogole nie moge pic, bo moj organizm juz chyba calkowicie nie toleruje alko. Co z tego ze przez kilka godzin dobrze sie bawie, jak pozniej musze do siebie miesiac dochodzic. Chyba nie warto. :roll:
Ale jednak jakos ten weekend przezyje bo zalatwilam sobie ze jutro robie nadgodziny w pracy :D a na pozniej tez udalo mi sie zorganizowac sobie plan.
Jak tak sobie mysle o tym wszystkim to dochodze do wniosku, ze jak sie ma tendencje do roznych wariactw to nadmiar wolnego czasu jest zdecydowanie nie wskazany.
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
28 gru 2015, 21:55

Samotność

przez Ana_88 29 sty 2016, 19:34
rabbithearted napisał(a):Hej, kogo przytulić? Też bardzo potrzebuję przytulenia.

Zaczęłam inne studia i czuję się na nich strasznie samotnie, czuję, że nie pasuję do towarzystwa. Jedna osoba, którą dotąd uważałam za przyjaciółkę poinformowała mnie mailowo, że jestem toksyczna, nic dobrego z naszej relacji nigdy nie wyniosła i że wyrzuca mnie ze swojego życia. Wiedziała o moich problemach nerwicowych, o depresji... Wydaje mi sie, że mimo to w naszej relacji było dużo dobrego, bo miałam znacznie lepsze momenty. Rozumiem jej decyzję ,ale nie rozumiem, dlaczego nie powiedziała mi tego w twarz.


Moze dlatego ze byla glupia pipą? :pirate:
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
28 gru 2015, 21:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do