Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bluepb 30 sty 2016, 23:19
[quote="Bertha"][/quote]

Domyśliłem się ale napisałem tak jakbym nie domyślił się trochę pokręciłem ale niech będzie i tak nie da się edytować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
460
Dołączył(a)
06 gru 2015, 22:01

Samotność

Avatar użytkownika
przez Peter740 31 sty 2016, 21:49
Hej,
jakoś nie mogę się przemóc żeby kogoś poznać , ciągle blokuje mnie strach , choć nadal mam nadzieje że coś się zmieni . Praktycznie nie ma dla żebym o tym nie myślał , motywuje się resztkami sił żeby nie być wiecznie zły na wszystko wokół mnie . Nie wiem co jest ze mną nie tak , niby umiem rozmawiać , ale gdzieś to u mnie zanika ,ostatnio bardziej zająłem się pisaniem i "zamknąłem się" z tym wszystkim w sobie. Coraz bardziej mnie to dotyka i nie wiem co robić ... , dlaczego boje się ludzi ??? . Boje się tego że zostanę sam jak palec , a ja tak nie potrafię ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
06 sty 2016, 19:24
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez Eteryczna 31 sty 2016, 22:11
Peter740, Hej czego się boisz odtrącenia,że się nie uda?Jaki strach Cię blokuje?
"Happiness can be found even in the darkest of times, if one only remembers to turn on the light"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
894
Dołączył(a)
04 lis 2015, 12:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Peter740 31 sty 2016, 22:37
Eteryczna napisał(a):Peter740, Hej czego się boisz odtrącenia,że się nie uda?Jaki strach Cię blokuje?


Hej,
tak boje się odrzucenia przez inne osoby , wyobrażam sobie takie sytuacje i już z góry wiem że się to nie uda , czuje się przez to odizolowany od reszty ludzi . Moje ego też mi w tym nie pomaga , bo ja lubię być po prostu dobry w tym co robię i cóż walczę z tym sam . Codziennie planuje jakieś zmiany i powolutku wcielam je w życie , ale boje się tego co będzie dalej i już wybiegam myślami w przyszłość . Mój strach jest paraliżujący , nagle "staje się " kimś innym i nie potrafię ukazać swoich dobrych cech i czuje się pusty w środku . Z resztą zauważyłem że nie potrafię się cieszyć , nie mam jakiś pozytywnych odczuć jeśli coś mi się uda i tak sobie "żyje" ... Chciałbym się zmienić bo wiem ze nie jestem taki zły na jakiego wyglądam , ale nadal nie potrafię się sobie przeciwstawić i nie wiem czy to wszystko ma jakiś sens ,bo nie czuje się szczęśliwszy w żadnym stopniu .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
06 sty 2016, 19:24
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez Eteryczna 31 sty 2016, 22:44
Peter740, Skoro myślisz o swoich relacjach negatywnie jak mają one być pozytywne?To raz ...drugi to chodziłeś na jakąś psychoterapie?Warto by było uporądkować to Twoje myślenie i doczuwanie.
"Happiness can be found even in the darkest of times, if one only remembers to turn on the light"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
894
Dołączył(a)
04 lis 2015, 12:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez Peter740 31 sty 2016, 23:01
Eteryczna napisał(a):Peter740, Skoro myślisz o swoich relacjach negatywnie jak mają one być pozytywne?To raz ...drugi to chodziłeś na jakąś psychoterapie?Warto by było uporądkować to Twoje myślenie i doczuwanie.


Wiem , o co Ci chodzi , problem jest w tym że parę razy już schrzaniłem parę rzeczy i przez to boje się dalej próbować . Ja nie chce myśleć negatywnie o innych , tylko że ten strach o którym wspomniałem wcześniej mnie zblokował ... Chodziłem do psychologa 2-3 miesiące i faktycznie dowiedziałem się o sobie bardzo wiele , ale wiadomo że głównie chodzi tutaj o pracę nad samym sobą i jak wcześniej wspomniałaś "uporządkowaniem myśli " , tylko że ja zacząłem traktować psychologa jak znajomego z którym mogę pogadać i to mi w gruncie rzeczy wystarczyło , raz na tydzień sobie pogadałem i czułem się znacznie lepiej .Nie czułem potrzeby szukania kogokolwiek , ale od nowego roku przestałem chodzić i moje potrzeby znalezienia kogoś do rozmowy się nasiliły .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
06 sty 2016, 19:24
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez Eteryczna 31 sty 2016, 23:05
Peter740, To czas zmienić to i relacje z psychologiem zmienić jeżeli się da i pracować nad sobą,ponieważ jesteś aż tak świadomy siebie myślę że należyta praca nad sobą winna przynieść dobre rezultaty.
"Happiness can be found even in the darkest of times, if one only remembers to turn on the light"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
894
Dołączył(a)
04 lis 2015, 12:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez Peter740 31 sty 2016, 23:47
Eteryczna , mam nadzieje że tym razem mi się uda , bo już próbowałem parę razy , ale "odpadałem" dość szybko . Możliwe że wywierałem na sobie zbyt dużo presje , bo wiem że sam wymagam od siebie wiele i czasami wystarczył jeden błąd żeby wszystko popsuć . Myślę że powinienem przestać stawiać "ale ... " przed każda sytuacją jaka się wydarzy , bo jak widzę to "ale" zawsze stoi mi na przeszkodzie i dlatego nic się nigdy nie zmienia . Zapewne od nowego tygodnia będę wracał do swoich zajęć , tylko że mój psycholog zwracał mi uwagę na to że nie zmieniam nic w sferze towarzyskiej , bo jestem zbyt skupiony na swoich zajęciach ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
06 sty 2016, 19:24
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez dr. Psycho Trepens 01 lut 2016, 00:36
zapierdole sie z tej samotnosci
jedyny lek dla mnie to ludzie
ale kurva teraz mam fobie spoleczna i boje sie ludzi
jestem w potrzasku

moje dni sa policzone
codziennie mysle o samobojstwie
Paroksetyna - 60mg
Olanzapina - 10mg
Hydroksyzyna - 150mg
Pernazyna - 300mg
--------------------
Posty
446
Dołączył(a)
15 kwi 2015, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 01 lut 2016, 01:42
dr. Psycho Trepens napisał(a):zapierdole sie z tej samotnosci
jedyny lek dla mnie to ludzie
ale kurva teraz mam fobie spoleczna i boje sie ludzi
jestem w potrzasku

moje dni sa policzone
codziennie mysle o samobojstwie


czemu nie pójdziesz do szpitala jak masz takie myśli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Samotność

Avatar użytkownika
przez dr. Psycho Trepens 01 lut 2016, 01:44
bedzielepiej napisał(a):
czemu nie pójdziesz do szpitala jak masz takie myśli


właśnie z niego wyszedłem, w gorszym stanie niż byłem.
wolę w domu umierać.
Paroksetyna - 60mg
Olanzapina - 10mg
Hydroksyzyna - 150mg
Pernazyna - 300mg
--------------------
Posty
446
Dołączył(a)
15 kwi 2015, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 01 lut 2016, 01:58
dr. Psycho Trepens napisał(a):
bedzielepiej napisał(a):
czemu nie pójdziesz do szpitala jak masz takie myśli


właśnie z niego wyszedłem, w gorszym stanie niż byłem.
wolę w domu umierać.


to słaby ten szpital
co w ogóle sprawiło, że jesteś w takim koszmarnym stanie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Samotność

Avatar użytkownika
przez dr. Psycho Trepens 01 lut 2016, 02:08
bedzielepiej napisał(a):
to słaby ten szpital
co w ogóle sprawiło, że jesteś w takim koszmarnym stanie?


ano to juz nie moja wina, byłem w 2 szpitalach, w 2 innych nie było miejsc.
utrata pracy, ktora byla jedyna do ktorej sie nadawałem, utrata kobiety ktora jako jedna z niewielu mnie akceptowała,
dodatkowo uzaleznienie - objawy abstynencyjne, brak perspektyw i nadziei, zbyt długo w tym siedzę, od dziecka,
fakt że żadne terapie nie pomagały i ze aktualnie jest problem z załatwieniem kolejnych, zbywają mnie nie podając
przyczyny, raz uslyszalem ze jestem zbyt trudnym przypadkiem i mnie to dobiło.

nie pytaj o szczegoly bo jakie to ma znaczenie.
Paroksetyna - 60mg
Olanzapina - 10mg
Hydroksyzyna - 150mg
Pernazyna - 300mg
--------------------
Posty
446
Dołączył(a)
15 kwi 2015, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 01 lut 2016, 02:18
dr. Psycho Trepens napisał(a):
bedzielepiej napisał(a):
ano to juz nie moja wina, byłem w 2 szpitalach, w 2 innych nie było miejsc.
utrata pracy, ktora byla jedyna do ktorej sie nadawałem, utrata kobiety ktora jako jedna z niewielu mnie akceptowała,
dodatkowo uzaleznienie - objawy abstynencyjne, brak perspektyw i nadziei, zbyt długo w tym siedzę, od dziecka,
fakt że żadne terapie nie pomagały i ze aktualnie jest problem z załatwieniem kolejnych, zbywają mnie nie podając
przyczyny, raz uslyszalem ze jestem zbyt trudnym przypadkiem i mnie to dobiło.

nie pytaj o szczegoly bo jakie to ma znaczenie.


Bo miałeś za duże oczekiwania, liczyłeś na trochę wsparcia i życzliwości, a psychiatrzy to po prostu niedojrzali byli studenci medycyny zapatrzeni w siebie. Ci ludzie są tak głupi, widać jak ich ego rośnie kiedy przybijają pieczątkę pod jakimś srakowatym lekiem który gówno pomoże ale oni mają tytuł dr. Wiesz na pewno Twoja choroba jest dużym wyzwaniem, no i jeszcze te nieszczęścia co Cię spotkały ale spróbuj wmówić sobie że to co Cię spotkało jest na Twoje siły, podobno nie jesteśmy doświadczani ponad to co możemy znieść. Także nawet to co teraz czujesz świadczy o tym jak silny jesteś w rzeczywistości. Jeszcze dużo dobrego Cię spotka, w życiu jest równowaga, terazniejsze niepowodzenie nie oznacza że tak będzie zawsze. Samobójstwo zawsze możesz odłożyć w czasie. W sumie nasze życie i tak jest krótkie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do