Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Eteryczna 06 sty 2016, 08:10
abrakadabra xx napisał(a):Nie ma to jak uwikłać się w jakąś chorą relację, samotność wtedy wydaje się wybawieniem...
;) taaa ale po co chora relacja?żeby spokojnie móc być dalej samotnym?to chore ;)
Eteryczna
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 06 sty 2016, 08:27
Eteryczna, nie żeby dalej być samotnym, wręcz przeciwnie, człowiek szuka nowych znajomości z oczywistych celów ale jak natrafi źle to czasem lepiej uciekać od takiej znajomości.

Całe życie pod górkę, nie dość, że człowiek został skrzywdzony przez los, w związku z czym został samotny, to jeszcze w tej samotności napotyka na kolejne jeszcze większe przeszkody...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez Eteryczna 06 sty 2016, 08:38
abrakadabra xx napisał(a):Eteryczna, nie żeby dalej być samotnym, wręcz przeciwnie, człowiek szuka nowych znajomości z oczywistych celów ale jak natrafi źle to czasem lepiej uciekać od takiej znajomości.

Całe życie pod górkę, nie dość, że człowiek został skrzywdzony przez los, w związku z czym został samotny, to jeszcze w tej samotności napotyka na kolejne jeszcze większe przeszkody...
Zawsze istnieje takie ryzyko wsród zdrowych czy chorych ,natomiast w życiu wszystko jest po coś tak do tego podchodzę stąd może jest mi lżej znosić to co mam.
Eteryczna
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 06 sty 2016, 08:44
Ja już wiem, że zostanę samotnym wilkiem, forever, jednego tylko nie jestem pewny czy poznam nowych przyjaciół i w tej kwestii przynajmniej będę spełniony, co biorę pod uwagę bo jest to w moim zasięgu. Jak na razie zarzuciełem desperackie ruchy, przyglądam się tylko i wnioskuję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez Eteryczna 06 sty 2016, 08:52
abrakadabra xx napisał(a):Ja już wiem, że zostanę samotnym wilkiem, forever, jednego tylko nie jestem pewny czy poznam nowych przyjaciół i w tej kwestii przynajmniej będę spełniony, co biorę pod uwagę bo jest to w moim zasięgu. Jak na razie zarzuciełem desperackie ruchy, przyglądam się tylko i wnioskuję.
Nie ma to jak dobry plan na zycie ;) z góry coś założyć i spokój a rzeczywistośc...ja niczego nie zakładam już stad jestem spokojna co ma być to będzie oczywiście świadomie postępując .
Eteryczna
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 06 sty 2016, 08:53
Eteryczna napisał(a):natomiast w życiu wszystko jest po coś


Więc wytłumacz mi po co światu i mi moje zaburzenia? Jakiś wyższy cel? Upodlenie i w związku z tym lepsze rozumienie innych w celu bohaterskich czynów, czy co? (jedna z możliwości)

Wierzysz w przeznaczenie? Że tak miało być w jakimś bliżej nie określonym celu, tak?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez Eteryczna 06 sty 2016, 08:57
abrakadabra xx, Dokładnie tak ,wierze w przeznaczenie etc...z czasem widzę sens tego wszystkiego mimo że nie jest łatwo.
Eteryczna
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 06 sty 2016, 09:04
Eteryczna, ale, że za cierpienia jest później jakaś nagroda, czy po prostu mój los taki miał być i marnie skończę?

Jak jest jakaś nagroda pod postacią szczęścia to ja jestem happy, choć podejrzewam, że nie ma i skończę maksymalnie upodlony, takie są moje przewidywania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez Eteryczna 06 sty 2016, 09:17
abrakadabra xx napisał(a):Eteryczna, ale, że za cierpienia jest później jakaś nagroda, czy po prostu mój los taki miał być i marnie skończę?

Jak jest jakaś nagroda pod postacią szczęścia to ja jestem happy, choć podejrzewam, że nie ma i skończę maksymalnie upodlony, takie są moje przewidywania.
Na to Ci nie odpowiem ,ale sam wiesz jak nastawienie i nasze myśli są ważne w tym aspekcie.
Eteryczna
Offline

Samotność

przez bogus25 10 sty 2016, 01:45
Witam .Jestem nowa na tym forum i za bardzo nie orientuje sie co mam robic.Nie wiem do kogo mam zglosic sie o pomoc albo o jakiekolwiek wsparcie.Mianowicie zostalam zdradzona i opuszczona przez meza.Zostawil mnie dla nowo poznanej dziewczyny ktora ma dziecko jednoczesnie opuszczajac mnie i nasze wspolne dziecko i kolejne ktore urodzi sie za 4 miesiace.Nie wiem co mam robic jak sobie pomoc.POMOZCIE
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 sty 2016, 01:29

Samotność

Avatar użytkownika
przez ma_kowalewicz 11 sty 2016, 08:54
bogus25 napisał(a):Witam .Jestem nowa na tym forum i za bardzo nie orientuje sie co mam robic.Nie wiem do kogo mam zglosic sie o pomoc albo o jakiekolwiek wsparcie.Mianowicie zostalam zdradzona i opuszczona przez meza.Zostawil mnie dla nowo poznanej dziewczyny ktora ma dziecko jednoczesnie opuszczajac mnie i nasze wspolne dziecko i kolejne ktore urodzi sie za 4 miesiace.Nie wiem co mam robic jak sobie pomoc.POMOZCIE


Witaj, no cóż twój mąż podjął decyzję od której nie ma odwrotu. Niestety nie jest to proste i łatwe do zrozumienia czy ogarnięcia. Czeka Cię bardzo długa droga do równowagi emocjonalnej ale również do tego by wszystko sobie w życiu uregulować. Jestem rozwódką więc wiem że nie jest to łatwa droga. A kręta i nie zawsze prosta. Chyba że obydwoje a przede wszystkim mąż stanie na wysokości zadania i przynajmniej ułatwi Tobie życie i mimo wszystko okaże się ojcem nie tylko na papierze. Musisz rozplanować teraz sobie wszystko. Przebrnąć przez trud rozwodu który zapewne jest nieunikniony i który powinien być orzekany z jego winy (wtedy przez 5 lat po rozwodzie będzie musiał płacić alimenty nie tylko na dzieci ale również i na Ciebie) a po rozwodzie starać się o alimenty na dzieci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
03 sty 2016, 16:57
Lokalizacja
Białystok

Samotność

przez quesswhy 13 sty 2016, 00:41
Dokładnie, znacznie łatwiej jest być niezależną i radzić sobie emocjonalnie gdy ma się do tego środki do życia.
Wszystkiego dobrego, musisz być silna
W każdym z nas walczą dwa wilki.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
11 sty 2016, 19:33
Lokalizacja
Częstochowa

Samotność

przez Disaster123 14 sty 2016, 15:16
Samotność mnie dobija.. Coraz częściej sobie myślę, że przecież to się już nigdy nie zmieni. A ja chyba gdzieś w środku ciągle mam nadzieje, że ktoś mnie "uratuje" , że w końcu przyjdzie taki moment, że będą "żyła" naprawdę.. Ciągle chyba czekam na jakieś zbawienie.. Nie nadaje się chyba do ludzi, a jednak ludzie to jedyne czego potrzebuje.. Boję się, bo budzę się z myślą, że jeśli te dni mają być tak smutne i samotne już do końca to po co to dalej ciągnąć? Czy to ma sens w ogóle..
Disaster123
Offline

Samotność

przez insadness 14 sty 2016, 17:45
:roll: Mi wlasna rodzina nie chce pomoc, wrecz na tyle nie rozumieja, ze jeszcze jest chyba gorzej w tej kwestii.

Dlaczego ludzie odchodza, kiedy powiesz im jak bardzo zle sie czujesz? Znikaja z Twojego zycia bezpowrotnie... Oprocz mojego chlopaka praktycznie nikomu juz nie ufam. Po prostu przestalam... Tyle razy zawiodlam sie. Czemu Polacy traktuja choroby psychiczne jak trad? Ogromna nietolerancja jak i braki edukacji, swiadomosci w ludziach. Pamietam nawet, ze dwie z moich kolezanek cierpialy i trafialy do szpitali na leczenie psychiatryczne. Praktycznie wszyscy jakos sie odsuwali sie od nich.


Czy spotkaliscie sie z ludzmi, ktorzy nie podchodza w ten sposob?
Ja chyba trafilam na nieodpowiednich ludzi w swoim zyciu... Pamietam, ze w stanie depresji jeszcze obrywalam. To tak jakby nie bylo nadzieji...
Zostajesz sam, a pozniej jeszcze w tym stanie zostajesz zmuszony wyciagnac wnioski. Caly ten wstyd zostaje z Toba i masz wrazenie, ze wszyscy juz wiedza, widza, ale pozwalaja Ci w tym tkwic.
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 sty 2016, 20:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do