Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 15 paź 2015, 20:54
Saraid, nie, no ciebie to nie porzucę, za dobra dziewczyna z ciebie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez Saraid 15 paź 2015, 20:57
abrakadabra xx, ;) no ja myśle na dobre i na złe ;)
Saraid
Offline

Samotność

przez zalezna 15 paź 2015, 21:47
ja to tylko sie ciesze, ze moi rodzice nie należą do osób , które ględzą " kiedy mąż , ślub, dzieci" , bo szczerze to pewnie nigdy...
zalezna
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Bobby6 15 paź 2015, 21:51
zalezna napisał(a):ja to tylko sie ciesze, ze moi rodzice nie należą do osób , które ględzą " kiedy mąż , ślub, dzieci" , bo szczerze to pewnie nigdy...


hahah moi rodzice też do takich nie należą ale wszystkie ciotki, babcie i całe kuzynostwo co święta/grill/rocznice przypomina mi że jeszcze żadnej dziewczyny nie przyprowadziłem do domu
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
03 paź 2015, 23:10
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 15 paź 2015, 21:53
Bobby6 napisał(a):
zalezna napisał(a):ja to tylko sie ciesze, ze moi rodzice nie należą do osób , które ględzą " kiedy mąż , ślub, dzieci" , bo szczerze to pewnie nigdy...


hahah moi rodzice też do takich nie należą ale wszystkie ciotki, babcie i całe kuzynostwo co święta/grill/rocznice przypomina mi że jeszcze żadnej dziewczyny nie przyprowadziłem do domu
ja mam to samo a 35 lat mam, powinni se dać spokój bo skazany jestem na samotność.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

przez zalezna 15 paź 2015, 22:25
Bobby6 napisał(a):hahah moi rodzice też do takich nie należą ale wszystkie ciotki, babcie i całe kuzynostwo co święta/grill/rocznice przypomina mi że jeszcze żadnej dziewczyny nie przyprowadziłem do domu

ja miałam okazję do poznania kogoś i poznałam, ale jeśli chodzi o płeć przeciwną zwykle trafiam na jakichś dziwnych typów od których szybko uciekam.
w ogóle wcześniej długi czas byłam sama i to sprawiło, że dziś jakoś ciężko mi wyobrazić sobie siebie w jakimś stałym związku z kimkolwiek.
no i trafienie na tę jedyną osobę nieraz graniczy z cudem. a u mnie to było zawsze na zasadzie: zakochiwałam się - on był zajęty/ on miał mnie gdzieś/ nie wiedział, że istnieję. a znowu kiedy ktoś chciał mnie - ja nie chciałam jego (bez chemii nigdy nie będzie związku nikt mi nie powie, że jest inaczej). i to się w sumie nie tyczy tylko związków w moim życiu, ale także przyjaźni i znajomości.
zalezna
Offline

Samotność

przez Bobby6 16 paź 2015, 08:26
Znowu wracam na weekend do domu bo gdybym został to przez dwa dni bym nie wyszedł na zewnątrz.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
03 paź 2015, 23:10
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 16 paź 2015, 12:53
zalezna napisał(a):
abrakadabra xx napisał(a):zalezna, zmieniając się zyskujesz podwójnie, po pierwsze robisz to dla siebie, żeby czuć się lepiej ze sobą,

ale po co ja mam się zmieniać dla kogoś obcego? mój charakter mi odpowiada i nie widzę powodu, żeby udawać kogoś kim nie jestem tylko po to by zyskać czyjąś aprobatę.


Nie masz nikogo udawać masz wydobyć z siebie swoje lepsze "ja", dla siebie nie dla innych. A inni i ewentualne korzyści ze zmiany siebie to sprawa drugorzędna. Na pewno czujesz się dobrze sama ze sobą? Ale tak szczerze, na pewno? No jeżeli lubisz zrzędzić, narzekać i siebie gnębić to ok.

(I żeby nie było, że jestem taki zajebisty radząc ci bo nie jestem ale im bardziej wcielam w życie to myślenie tym lepiej się czuję)

Wiem, że to są depresyjne sprawy, łatwo powiedzieć, być sobą, zmienić się...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez ego 16 paź 2015, 14:12
abrakadabra xx, a wiesz, bo jak człowiek tak ciągle zrzędzi, zrzędzi, to z czasem to zrzędzenie staje się nierozłączną częścią osobowości tego człowieka...no ja przynajmniej po sobie patrząc, coś takiego obserwuję, że jak sobie czasem nie pozrzędzę, to tak jakbym nie była sobą.:)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Samotność

przez seway1996 16 paź 2015, 15:30
Ja pamiętam jak kiedyś kolega do mnie powiedział:

Dlaczego ty nie masz dziewczyny? Może pedałem jesteś?


Myślałem,że ze śmiechu nie wyrobię :mrgreen:
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
26 sie 2015, 21:16
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 16 paź 2015, 15:38
ego, no, tak jest to potrafi wejść w krew.

Ja im więcej narzekam tym później gorzej się czuję, może i na początku czuję ulgę ale koniec końców czuję się źle przez to. Nie chcę stać się wiecznie zdołowanym człowiekiem. Może czas zacząć rozładowywać emocje w inny sposób a do tych skrajnie negatywnych nie dopuszczać w ogóle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez zalezna 16 paź 2015, 18:22
abrakadabra xx napisał(a):Nie masz nikogo udawać masz wydobyć z siebie swoje lepsze "ja", dla siebie nie dla innych. A inni i ewentualne korzyści ze zmiany siebie to sprawa drugorzędna. Na pewno czujesz się dobrze sama ze sobą? Ale tak szczerze, na pewno? No jeżeli lubisz zrzędzić, narzekać i siebie gnębić to ok.

to nie jest tak, że jak spotykam się z kimś to siedzę i narzekam na życie. gdy się z kimś spotykam to zwykle ja jestem słuchaczem narzekających, ewentualnie pocieszaczem , a czasami osobą, która zwykle zabawia innych rozmową (bo inne osoby które spotykam to milczki, które same od siebie nigdy nie zaczną rozmowy). nigdy specjalnie nie narzekałam na brak towarzystwa w przeszłości. wręcz ludzie po latach powiedzieli mi na osobności w chwili słabości, że zawsze zazdrościli mi mojego optymizmu i choć miałam swoje problemy wyglądałam na osobę , która ich wcale nie ma (tak mnie widzieli inni).
jestem osobą , która raczej wszystko dusi w sobie, jeśli już sobie mam ponarzekać to robię to głównie tutaj w odpowiednich działach do tego przeznaczonych. ale teraz po wielu rożnych doświadczeniach i przejściach moje nastawienie do ludzi i życia grubo się zmieniło i choć nadal na zewnątrz tego nie pokazuję czuję się zgorzkniała. kiedy jest się w młodym wieku zdobycie znajomych nie jest takie trudne, ale kiedy jesteś już dorosły, a twoje życie koncentruje się głownie na schemacie praca-dom, podczas gdy większość waszych znajomych ma już mężów i dzieci i podczas, gdy rozpada się wasza ponad 10-letnia przyjaźń z kimś trudno zacząć wszystko od nowa, a zakres możliwości poznania kogoś maleją. dorosłość ogólnie jest przereklamowana.
zalezna
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 16 paź 2015, 19:00
zalezna, ja też głównie na forum narzekam podczas gdy wielu ludzi w realu uważa mnie za zadowolonego z życia bo się często uśmiecham no ale gdzieś trzeba te negatywne emocje wyrzucić chociażby na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

przez ego 16 paź 2015, 19:32
No ludzie to są równo popierdoleni. Jak ktoś się uśmiecha, to dla nich to znaczy, że jest mu dobrze. Sranie w banie. :lol:
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 13 gości

Przeskocz do