Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez filip133 13 sie 2015, 10:55
Ciekawe gdzie, żeby to wszystkim pasowało... :D
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Samotność

Avatar użytkownika
przez obłąkany 13 sie 2015, 10:59
Czy warto rejestrować się na portalu randkowym?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
07 sie 2015, 18:16

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 13 sie 2015, 11:21
Decevante napisał(a):Wszyscy w moim wieku mają już po setki znajomych, a ja nie mam nikogo, po prostu nikogo, nikogo nie interesuje. Jest mi tak smutno, każdy mnie odrzuca, a ja nic nikomu nie zrobiłam. Jestem sama i nigdy nie będę mieć przyjaciół. To chyba ze względu na mój wygląd, albo dziwne dla nich zachowanie. To tak rani. Zazdroszczę wam przyjaciół.


Czuję dokładnie to samo szkoda, że to niedobrze, chyba powinnyśmy się zapoznać. <żółwik!> :( :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4528
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 13 sie 2015, 11:23
Bertha napisał(a):Podpinam się pod topic jako kolejna samotna osoba. Praktycznie nie mam znajomych. Mam nierzadko wrażenie, że ludzie się do mnie odzywają głównie wtedy, gdy mają do mnie jakiś interes. To jest przykre. A ja marzę o tym, żeby ktoś mi napisał esemesa z prostym i banalnym pytaniem: "Co słychać"? Chciałabym, żeby ludzie czuli się dobrze w moim towarzystwie, żeby nie spoglądali się nerwowo na zegarek, żeby nie kończyli ze mną spotkania tłumacząc się jakimś banalnym powodem. Inna kwestią jest to, że ja z kolei czuje się źle w towarzystwie innych osób. Chcę być bardziej wyluzowana i spontaniczna, mniej zalękniona. Nie chcę przejmować się, gdy pojawia się niezręczna cisza. Nie chcę myśleć o sobie w ten sposób: "ale Ty jesteś głupia, nudna itp."


Też to samo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4528
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

Avatar użytkownika
przez filip133 13 sie 2015, 11:32
Też nie miałem nigdy żadnego przyjaciela/przyjaciółki, jacyś znajomi którzy wydawali się bliżsi i ta znajomość się dłużej utrzymywała, to ze 3-4 lata na studiach w Kielcach, potem pojechałem do Warszawy - psychiatryk, wypadek - i do tamtej pory z nikim się nie spotykam, nie mam znajomych (no niby tylko z dziewczyną, ale to też już od jakiegoś czasu się wali, możliwe że już się nigdy nie spotkamy), wszyscy się zawsze ode mnie odwracają, tak łatwo zostawiają i zapominają o mnie, jak nic nie warty i nieciekawy przedmiot stojący sobie gdzieś tam w kącie domu, nieprzydatny nikomu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bertha 13 sie 2015, 11:44
filip133 napisał(a):Też nie miałem nigdy żadnego przyjaciela/przyjaciółki, jacyś znajomi którzy wydawali się bliżsi i ta znajomość się dłużej utrzymywała, to ze 3-4 lata na studiach w Kielcach, potem pojechałem do Warszawy - psychiatryk, wypadek - i do tamtej pory z nikim się nie spotykam, nie mam znajomych (no niby tylko z dziewczyną, ale to też już od jakiegoś czasu się wali, możliwe że już się nigdy nie spotkamy), wszyscy się zawsze ode mnie odwracają, tak łatwo zostawiają i zapominają o mnie, jak nic nie warty i nieciekawy przedmiot stojący sobie gdzieś tam w kącie domu, nieprzydatny nikomu...


filip133, nie próbowałeś sam wyjść z inicjatywą i do kogoś ze swoich dawnych znajomych napisać choćby esemesa? Ja odnowiłam dwie stare znajomości dzięki facebookowi. Jedna koleżanka sama się do mnie odezwała, do drugiej ja z kolei pierwsza się odezwałam.

Uważam, że nikt nie jest jak nieprzydany i nieciekawy przedmiot. To tylko Twoje depresyjne myślenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Samotność

Avatar użytkownika
przez filip133 13 sie 2015, 11:47
Jak ludzie sami się przestali nagle do mnie odzywać, to stwierdziłem że nie są to znajomi którym na mnie zależy i nie warto się prosić ich o znajomość... jak mnie raz zostawili, to mogą zrobić to znowu...
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Samotność

Avatar użytkownika
przez dr. Psycho Trepens 13 sie 2015, 11:56
obłąkany napisał(a):Czy warto rejestrować się na portalu randkowym?


ja na takowym siedzę od lat, niby strata czasu, chyba, że umiesz "nawijać", "bajerować" itp...
ale to też, kwestia tego czego tam szukasz, może akurat trafisz na tą swoją "zabłąkaną duszyczkę",
ja poznałem tam 2 dziewczyny z którymi do dziś mam jakiś tam kontakt.
mimo to, ten portal uświadomił mi, że ja jestem skazany na samotność, mam tak posrany charakter,
tak mocne zaburzenia, że ciężko tam kogokolwiek szukać :/
no ale próbuj, zawsze warto...
Paroksetyna - 60mg
Olanzapina - 10mg
Hydroksyzyna - 150mg
Pernazyna - 300mg
--------------------
Posty
454
Dołączył(a)
15 kwi 2015, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bertha 13 sie 2015, 12:02
filip133, to o czym piszesz jest przykre. Teraz będzie Ci ciężko zaufać nowym osobom, z którymi próbowałbyś się zaprzyjaźnić, jak ze swoimi znajomymi ze studiów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 13 sie 2015, 12:05
Ech, nawet inni samotni ludzie się do mnie nie odzywają, widać jestem aż tak beznadziejna, że nikt nie chce się ze mną zadawać... :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4528
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

Avatar użytkownika
przez filip133 13 sie 2015, 12:11
Bertha napisał(a):filip133, to o czym piszesz jest przykre. Teraz będzie Ci ciężko zaufać nowym osobom, z którymi próbowałbyś się zaprzyjaźnić, jak ze swoimi znajomymi ze studiów.


Pewnie tak... Ja w ogóle umiałem się w miarę "otwierać" i rozmawiać jak byłem z jedną, dwiema osobami tylko. Jak byłem w większej grupie znajomych gdzieś, to ja prawie cały czas milczałem i słuchałem innych po prostu, bardzo małomówny byłem. Teraz się trochę zmieniam, w sensie z rodziną rozmawiam, z moją "dziewczyną" (trudno to trochę już związkiem nazwać) lubiłem rozmawiać i rozmawiałem bardzo dużo, u niej w domu z jej rodziną też w miarę czasem porozmawiałem, z lekarzami rozmawiam, a tak to nie mam się do kogo odzywać (zresztą nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek będę u tej dziewczyny)... xD I też np. wczoraj jak jechałem windą na 7 piętro do psychologa z trzema dość młodo wyglądającymi mężczyznami, to czułem się jakoś niekomfortowo w ciasnej windzie z trzema obcymi facetami, nawet jeśli nie było w ogóle mowy o jakiejś rozmowie... Eh pogrzane to wszystko, może psycholog coś mi pomoże na to wszystko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bertha 13 sie 2015, 12:14
SmutnaTęcza, nie myśl, że jesteś beznadziejna. Jesteśmy więźniami naszego depresyjnego myślenia. Przez to, że uważamy siebie za beznadziejnych, bo ludzi się do nas nie odzywają, sami skazujemy się na samotność. Staram się nie pozwalać sobie na takie myślenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bertha 13 sie 2015, 12:23
filip133 napisał(a):
Pewnie tak... Ja w ogóle umiałem się w miarę "otwierać" i rozmawiać jak byłem z jedną, dwiema osobami tylko. Jak byłem w większej grupie znajomych gdzieś, to ja prawie cały czas milczałem i słuchałem innych po prostu, bardzo małomówny byłem. Teraz się trochę zmieniam, w sensie z rodziną rozmawiam, z moją "dziewczyną" (trudno to trochę już związkiem nazwać) lubiłem rozmawiać i rozmawiałem bardzo dużo, u niej w domu z jej rodziną też w miarę czasem porozmawiałem, z lekarzami rozmawiam, a tak to nie mam się do kogo odzywać (zresztą nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek będę u tej dziewczyny)... xD I też np. wczoraj jak jechałem windą na 7 piętro do psychologa z trzema dość młodo wyglądającymi mężczyznami, to czułem się jakoś niekomfortowo w ciasnej windzie z trzema obcymi facetami, nawet jeśli nie było w ogóle mowy o jakiejś rozmowie... Eh pogrzane to wszystko, może psycholog coś mi pomoże na to wszystko.


Ja pamiętam, że zawsze byłam małomówna. W zasadzie wszystko pogłębiło się w gimnazjum i w takiej postaci trwa do dziś. W mojej obecnej grupie studenckiej są osoby, z którymi w ogóle nie rozmawiam i to mnie przygnębia. Cały czas żyje nadzieją, że w końcu z nimi porozmawiam. Rozumiem to uczucie braku komfortu w obecności innych ludzi. Wydaje mi się, że może mieć podłoże lękowe. U mnie z pewnością lęk społeczny nie pozwala na zbliżenie się do ludzi i poczcie się swobodnie w ich towarzystwie. Ale z moją panią psychoterapeutą staram się dociec skąd się u mnie to wzięło i jakoś temu zaradzić.

Psycholog na pewno Ci pomoże. Trzymam kciuki za owocną pracę na terapii. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Samotność

Avatar użytkownika
przez dr. Psycho Trepens 13 sie 2015, 12:33
Bertha napisał(a):SmutnaTęcza, nie myśl, że jesteś beznadziejna. Jesteśmy więźniami naszego depresyjnego myślenia. Przez to, że uważamy siebie za beznadziejnych, bo ludzi się do nas nie odzywają, sami skazujemy się na samotność. Staram się nie pozwalać sobie na takie myślenie.


otóż to, mamy wyrobione depresyjno-urojeniowe myślenie na swój temat i zniekształcenie rzeczywistości z tego wynikające,
czyli jesteśmy więźniami wyobrażenia o sobie samych co przekłada się na trudności w relacjach, generalnie przesrana sprawa.
Paroksetyna - 60mg
Olanzapina - 10mg
Hydroksyzyna - 150mg
Pernazyna - 300mg
--------------------
Posty
454
Dołączył(a)
15 kwi 2015, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 17 gości

Przeskocz do