Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Locust 02 kwi 2012, 01:39
Zmęczony czym? Trzymaniem w sobie emocji? Jakich?
Locust
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 02 kwi 2012, 01:48
Locust napisał(a):Zmęczony czym? Trzymaniem w sobie emocji? Jakich?

Zmęczony tą godziną, zmęczony dniem, zmęczony czekaniem...
Emocje różne mną targają... Pozytywne, negatywne...
To wszystko jest na tyle skomplikowane, że nie potrafię nic więcej napisać...
Nie potrafię też przestać o tym wszystkim myśleć...
Muszę iść spać, jutro czeka mnie dziwny dzień...
Dobranoc wszystkim.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Samotność

przez Locust 02 kwi 2012, 01:49
To przemyśl to później na spokojnie...
Dobranoc.
Locust
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez monk.2000 02 kwi 2012, 11:21
Chciałbym wierzyć w to jak ktoś napisał, że na szczęście trzeba sobie zapracować. Mówi się że są rzeczy których nie można kupić. Może i są takie na które nie można zapracować.

A odnośnie samotności, to jestem trochę samotny, jako osoba chora na zaleczoną schizofrenią, czuję się trochę wykluczony. Wiem o co chodzi w tych wszystkich akcjach społecznych, gdzie mówią o potrzebach osób niepełnosprawnych na przykład.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 02 kwi 2012, 11:31
monk.2000, żeby mieć szczęście trzeba mieć szczęście... Niektórzy mają sporo szczęścia tak za nic, a niektórzy wiecznie pod górkę i nic się im nie układa. Sprawiedliwości nie ma...

Locust, przemyślałem i nic mi nie wychodzi :? Ale dzięki za rady :smile:
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Samotność

przez Apofis 02 kwi 2012, 12:44
SadSlav.
Trudne sytuacje to moja specjalność więc jeśli chciałbyś kiedyś pogadać daj znać na pw.

Ja wczoraj przez pół godziny czułem się jak człowiek. Pisałem na facebooku z koleżanką ze Szczecina. Bardzo ładną. Te pół godziny było jak oddychanie normalnym powietrzem.
Dziś powrót do codzienności. Czekam na telefon z pewnej firmy informatycznej który może zmienić moje życie. Będę mógł znów wsiąść do tego pędzącego pociągu i zapomnieć o tych wszystkich problemach. Skupić się na pracy. To mi jest teraz potrzebne. Jeśli nie to zapewne wyjadę na pół roku w góry do pracy w pensjonacie. Zerwę kontakty, spalę mosty. Czas pokarze jaki to przyniesie skutek.
Jeszcze noc się wokół tli, a już wiem, że dzień jest zły...
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
12 mar 2012, 11:37
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 02 kwi 2012, 14:31
Apofis, dzięki za zainteresowanie ale muszę się sam z tym wszystkim uporać. Może pogadam o tym kiedyś z moim najbliższym kumplem jak będę się czuł na siłach...
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Samotność

przez morango 03 kwi 2012, 15:10
Ja też czuję się okropnie samotna. Niby mam rodzinę, cudowną córkę, męża. Poświęciłam się dla nich całkowicie, zatracając własne potrzeby i marzenia. Teraz córka jest już dorosła, żyje własnymi sprawami, mimo, że nadal łączy nas silna więź. Ale wiem, że ona musi iść w swoją stronę i żyć własnymi sprawami.
Mąż zyje gdzieś obok mnie i niewiele poza wspólnym mieszkaniem nas łączy. NIe mam przyjaciół, koleżanek ani nawet znajomych. Próbowałam coś z tm zrobić, udzielałam się na forach tematycznych, spotykałam się z ludźmi w realu. Jednak te znajomości były bardzo powierzchowne, nie przetrwały próby czasu. Z roku na rok czuję się coraz bardziej staro, liczę tylko ile mi tu jeszcze czasu pozostało i boję się, że już nic się nie zmieni.
Nie jestem osobą śmiałą i przez swoją niską samoocenę mam wrażenie, że nikt mnie nie lubi i nie potrzebuje.
A ja po prostu chciałabym chociaż pogadać z drugim człowiekiem. To tak strasznie boli. Staram się robić dobrą minę do złej gry, ale ile można udawać. Ostatnio już nie daję rady, co jakiś czas płaczę bez powodu, a właściwie z powodu o którym wyżej napisałam.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
02 kwi 2012, 17:50

Samotność

przez Apofis 03 kwi 2012, 19:00
Trzy godziny czasu oddam komuś za darmo.
Konstruktywnie rzecz biorąc to jest jeden z naszych największych problemów. Często mamy dużo czasu i nie wiemy co z nim zrobić. I potem rodzą się problemy z niczego...
Jeszcze noc się wokół tli, a już wiem, że dzień jest zły...
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
12 mar 2012, 11:37
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez idle 03 kwi 2012, 20:12
Czasami się zastanawiam ile jeszcze będzie mi dane czuć się tak jak teraz, jak cały czas tak na dobrą sprawę. Ja chyba na prawdę nie zasługuję na kogoś, kto by mnie kochał tak zwyczajnie, leżąc w łóżku i nic nie robiąc, to jest niemożliwe, żeby coś dobrego jeszcze mogło mnie spotkać. Ja nawet nie mam odniesienia, żadnej niespełnionej miłości, żadnego zakończonego w bólach związku, zauroczenia, niczego, nic takiego w życiu nie przeżyłam, jestem w emocjonalnej otchłani i nie ma i nie będzie nikogo, kto by mnie z niej wyciągnął.
idle
Offline

Samotność

przez Ukasz 03 kwi 2012, 20:39
idle,

samotnosc boli, czy najgorzej to nie wiem.
Tesknie za kobieta, ktora zerwala ze mna kontakt.
Teraz tylko pustka i samotnosc..
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
17 lis 2010, 15:06
Lokalizacja
Północ-zachód

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 03 kwi 2012, 20:39
Apofis, no znam ten ból...
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Samotność

przez idle 03 kwi 2012, 20:45
Ukasz, ja nawet nie mam za kim. To mnie boli najbardziej, nie to, że w moim życiu nikogo nie ma, ale że nie było ...
idle
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 03 kwi 2012, 20:46
ostatnio jestem bardziej samotna niż kiedykolwiek. mimo że jestem w związku. to boli. :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do