Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez marwil 23 lip 2015, 00:41
Zaraz pierdnę w płaszcz....
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Samotność

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 24 lip 2015, 18:33
Samotnosc to najwieksze cierpienie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8678
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Samotność

Avatar użytkownika
przez dr. Psycho Trepens 27 lip 2015, 04:16
Ja juz sie przymierzam do złamania samotnosci, powoli planuje spotkania z 3 osobami.
Mój stan się wyrówniuje, kontuzja mija, mózg się uspokaja i muszę się, przemóc zmusić,
dla odwagi wypije 1 browara i będzie łatwiej.
Niestety samotnośc pożera, a mam na prawdę fajnych znajomych, których w tym
roku zaniedbałem przez swoje opory, lęki, brak sensu i motywacji, ale powoli staję na nogi.
Paroksetyna - 60mg
Olanzapina - 10mg
Hydroksyzyna - 150mg
Pernazyna - 300mg
--------------------
Posty
446
Dołączył(a)
15 kwi 2015, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez khaleesi 27 lip 2015, 05:39
Marcin są większe powody do cierpienia. Tak czy siak umierając będziemy sami.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Samotność

przez ideaxp 27 lip 2015, 06:54
Moja samotność jest inna, przez co bardziej boli. Ludzie dążący do czegoś, poszukujący, pragnący "więcej", mają najgorzej. Samotność jest wtedy naturalną wypadkową.
Ja jestem samotny od jakiś 5 lat, a lat mam 26. Zarabiam dużo, jestem samowystarczalny, co prawda mam kilka kredytów firmowych, ale zawsze sobie z tym jakoś poradzę. Jeszcze dwa lata temu byłem hazardzistą, zdusiłem to, teraz jest abstynentem jeśli chodzi o granie, zero, null. Nie piję alkoholu, nie mam żadnych nałogów. Niby normalne, dobre życie, a jednak... coś jest nie tak. Odkąd rodzice "kazali", się wyprowadzić z domu, posłuchałem i od tamtego momentu żyję sam. Wiecznie 4 puste ściany, praca przy komputerze (zdalna dla klientów z USA). Zostają mi tylko rodzinne obiadki raz na tydzień-dwa i codzienne wyjście do sklepu. Płeć przeciwna? Niestety większość nie ma nic do zaoferowania, moje zainteresowania to nowe technologie, biznes, polityka, samochody. Żadna kobieta nie interesuje się takim czymś. Od czasu do czasu piesze wędrówki po górach, samotne i to wszystko, co mam z życia. Nie mam jak się odezwać do kogokolwiek, bo o czym z kimś takim rozmawiać? O pierdołach w stylu jakiś celebrytów, głupich serialikach czy co? Nieskromnie (przecież to forum dla wariatów, no nie?), uważam się za osobę nieprzeciętnie inteligentną i poziom większości ludzi wydaje mi się dramatycznie niski. Są po prostu nieciekawi lub ja taki jestem dla nich.

Od dawna siedzi mi w głowie dość głupie powiedzenie, "sam się urodziłem, sam żyję, sam umrę". Żyję w 80 tysięcznym miasteczku, sennym, sypialnia dla robotników i emerytów, które pustoszeje z dnia na dzień zresztą. Nie wychowałem się tutaj, a przenieśliśmy się z rodziną po skończonym liceum. Efekt, brak znajomych, kogokolwiek. Później studia, nie było czasu na nic, bo techniczne. Czasem tylko impreza z jakimiś przypadkowymi osobami. Następnie, trzeba się usamodzielnić i tak "usamodzielniam" się od 5 lat, siedząc przed komputerem, pracując lub czytając o świecie polityki.

Dzisiaj, czytając kolejną polityczną książkę, o neoliberalizmie vs konserwatyzmie, w pewnym momencie poczułem się jak niepotrzebny nikomu odpad, odłożyłem książkę i jedyne co zobaczyłem to ściana 10 cm od twarzy. Najgorsza jest ta świadomość, że nikt o mnie nie pamięta, nikt nie myśli i nie przejmuje się moim losem (może po za rodzicami, ale oni postąpili dobrze ograniczając kontakt, więc ich nie winię). Zresztą czuję się tak zawsze i budzi się tylko nienawiść do świata, tej rzeczywistości i chęć udowodnienia wszystkim, że jeszcze będę lepszy i to ja będę górą. Tak się ta pułapka napędza, więcej pieniędzy, więcej samotności > więcej pracy nad sobą, zdobywania wiedzy, robienia "czegoś" i wracamy do punktu wyjścia. Im bardziej jestem "ponad", tym bardziej biję głową w mur. Czasem zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby być prostym człowiekiem, "Sebixem" po zawodówce i posiadać multum znajomych czy przyjaciół. Prosta praca, proste życie, proste potrzeby. Tylko pytanie, po co wtedy żyć, skoro się nic nie osiągnie? Bez wyzwań w monotonii? Tyle, że grupowej.

Nie wiem jak znaleźć lekarstwo na ten problem, psychologa nie potrzebuję, tylko jakiegoś przewartościowania poglądów na rzeczywistość.
Wyprowadzka do dużego miasta?
-tracę kontakty z rodziną, ostatnim co mnie wiąże z jakimkolwiek społeczeństwem
-możliwość nawiązania innych, LEPSZYCH kontaktów, tylko czy będę w stanie?

Najważniejsze, że nie chcę być samotnym, ale mieć kogoś z kim można dzielić "niekończącą się ścieżkę", samodoskonalenia, zdobywania wiedzy, pozycji czy majątku. Bo jeśli są gdzieś ludzie lepsi od nas, to czemu ich nie ścigać, nawet do końca życia? Chcę mieć choćby jednego przyjaciela, towarzyszkę czy dzieci. Problem w tym, że większość tych ludzi nic sobą nie reprezentuje według mnie. Brak ambicji, jakiejkolwiek inicjatywy, chęci działania, rozwoju. Takie jest 90% naszego społeczeństwa.

Tak bardzo, potrzebna jest osoba, która zrozumie i choćby w milczeniu, po prostu będzie obok, a tak to za przeproszeniem "dupa" ;)

Póki co zagryzam wargi ze słowami "marche ou creve" na ustach.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
14 lut 2015, 08:02

Samotność

przez ideaxp 27 lip 2015, 07:12
Nie mogę już edytować, więc dopiszę, że nie jest to osobowość narcystyczna. Mam empatię i nie jestem o nic i nikogo zazdrosny, reszta się zgadza^^
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
14 lut 2015, 08:02

Samotność

przez Saraid 27 lip 2015, 07:53
ideaxp, Nie masz Ty za dużych oczekiwań wobec ludzi?stąd nikt Ci nie pasuje?zanim się wyprowadziłeś od rodziców Twoje życie towarzyskie jak wygladało?
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Maladie 27 lip 2015, 10:43
ideaxp napisał(a):Nie mogę już edytować, więc dopiszę, że nie jest to osobowość narcystyczna. Mam empatię i nie jestem o nic i nikogo zazdrosny, reszta się zgadza^^


Coś mam wątpliwości, czy to nie osobowość narcystyczna :twisted: Zresztą rzadko kiedy ma się jedno zaburzenie osobowości i cześć ;) Diagnozowanie się we własnym zakresie jest o kant rzyci potłuc.
Piszesz, że nie potrzebujesz psychologa, a dla mnie brzmi to trochę jak próba udowodnienia samemu sobie, że musisz trzymać pion, nie wolno Ci pozwolić sobie na słabość. A prośba o pomoc, jest przejawem słabości.
Trudno jest przewartościować życie bez drugiej osoby. Nie myślałeś o terapii? Ona nie służy temu, żeby zrównać Cię z poziomem gleby i tych 90% społeczeństwa, o których pisałeś. Być może dobry terapeuta pomógłby Ci nauczyć się cieszyć pierdołami i nie patrzeć na siebie na tle innych.
And I have tried to make you see / A brighter hue / But deep down I know I'll be / Forever blue
https://www.youtube.com/watch?v=S31P1PZzkm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
685
Dołączył(a)
22 mar 2015, 17:52

Samotność

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 lip 2015, 15:03
ideaxp, Bardzo osobisty jest Twój post, co więcej... pokazałeś co myślisz o reszcie społeczeństwa...
Siebie ukazałeś jako ponadprzeciętnego faceta w prawie każdym calu. Myślisz o sobie w ten sposób.
Myślę, że umiesz patrzeć tylko w głąb siebie, po jakimś czasie dodałeś post, w którym napisałeś o empatii, że nie jesteś narcyzem. Wybacz, ale obiektywizm w przypadku samego siebie nie istnieje. Ludzie są różni. Ty zakwalifikowałeś prawie każdego człowieka do ludzi z najniższej półki. Skąd wiesz, że ludzie ci nie reprezentują wysokiego poziomu? Skąd wiesz, że zachowania, które u nich obserwujesz są zachowaniami, w które oni brną by właśnie się zrestartować, podczas gdy Ty patrzysz na ścianę?
Myślę, że izolujesz się w jakiś sposób od społeczeństwa tłumacząc, że za wysokie progi na ich nogi... bez urazy ;)
Psychoterapia się kłania...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Samotność

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 27 lip 2015, 15:31
marwil napisał(a):Zaraz pierdnę w płaszcz....

a chcesz zmarszczyć freda?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Samotność

przez zalezna 27 lip 2015, 16:50
gorzej jak się jest samotnym nawet przebywając z ludźmi...
zalezna
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 27 lip 2015, 19:50
Ciężko mi to przyznać, ale tęsknię za Nią... :(
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Samotność

przez dar 28 lip 2015, 19:58
brakuje mi normalnych znajomych :(
Ostatnia fajna relacja zaczyna się psuć... :roll: Ciężko będzie się nie załamać
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Samotność

przez zalezna 28 lip 2015, 20:11
nieboszczyk napisał(a):
Po prostu maciek napisał(a):Ciężko mi to przyznać, ale tęsknię za Nią... :(

dokonaj samookaleczenia

powinni cię w końcu zbanować , wieczyście, słowo daję.
zalezna
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do