Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 cze 2015, 19:54
Może jestem obrażalska jak mam powód? I tak przejmuje się opinią innych i to jest mój problem. Mam wiele zaburzeń, gdybym ich nie miała to by mnie tu nie było.
A czy wyobrażasz sobie taką mozliwosc, ze jedziesz do kogos na zaproszenie, stukasz sie z jakimś userem/ami na miescie, troche pozwiedzasz i tego samego dnia wracasz ? chodzi mi o to, żeby nie traktować z takiej sytuacji jako spotkanie z kims, a bardziej wycieczke... wydaje mi sie, że taka wersja jest mniej stresowa.

Co do pytan dot. wizytowania sie, zaprosilam do siebie do domu w odwiedziny osoby, które znałam tylko z forum, niektóre pobieznie. Ja zaprosilam, oni przyjechali, wszytko kwestia otwartosci.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 cze 2015, 19:58
bittersweet napisał(a):
Może jestem obrażalska jak mam powód? I tak przejmuje się opinią innych i to jest mój problem. Mam wiele zaburzeń, gdybym ich nie miała to by mnie tu nie było.
A czy wyobrażasz sobie taką mozliwosc, ze jedziesz do kogos na zaproszenie, stukasz sie z jakimś userem/ami na miescie, troche pozwiedzasz i tego samego dnia wracasz ? chodzi mi o to, żeby nie traktować z takiej sytuacji jako spotkanie z kims, a bardziej wycieczke... wydaje mi sie, że taka wersja jest mniej stresowa.

Co do pytan dot. wizytowania sie, zaprosilam do siebie do domu w odwiedziny osoby, które znałam tylko z forum, niektóre pobieznie. Ja zaprosilam, oni przyjechali, wszytko kwestia otwartosci.

To stukanie to rozumiem nie o seks chodzi :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez Coldway 07 cze 2015, 20:02
bittersweet napisał(a):
Może jestem obrażalska jak mam powód? I tak przejmuje się opinią innych i to jest mój problem. Mam wiele zaburzeń, gdybym ich nie miała to by mnie tu nie było.
A czy wyobrażasz sobie taką mozliwosc, ze jedziesz do kogos na zaproszenie, stukasz sie z jakimś userem/ami na miescie, troche pozwiedzasz i tego samego dnia wracasz ? chodzi mi o to, żeby nie traktować z takiej sytuacji jako spotkanie z kims, a bardziej wycieczke... wydaje mi sie, że taka wersja jest mniej stresowa.

Co do pytan dot. wizytowania sie, zaprosilam do siebie do domu w odwiedziny osoby, które znałam tylko z forum, niektóre pobieznie. Ja zaprosilam, oni przyjechali, wszytko kwestia otwartosci.

Żyj jak chcesz, ale nie wszyscy muszą do tego podchodzić tak samo. To, że ktoś nie jest aż tak otwarty, a raczej odważny nie oznacza od razu, że zamyka się na innych.
Ostatnio edytowano 07 cze 2015, 20:11 przez Coldway, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
29 maja 2015, 19:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 cze 2015, 20:08
carlosbueno, głodnemu chleb na mysli :mrgreen:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 cze 2015, 20:11
Coldway napisał(a):
bittersweet napisał(a):
Może jestem obrażalska jak mam powód? I tak przejmuje się opinią innych i to jest mój problem. Mam wiele zaburzeń, gdybym ich nie miała to by mnie tu nie było.
A czy wyobrażasz sobie taką mozliwosc, ze jedziesz do kogos na zaproszenie, stukasz sie z jakimś userem/ami na miescie, troche pozwiedzasz i tego samego dnia wracasz ? chodzi mi o to, żeby nie traktować z takiej sytuacji jako spotkanie z kims, a bardziej wycieczke... wydaje mi sie, że taka wersja jest mniej stresowa.

Co do pytan dot. wizytowania sie, zaprosilam do siebie do domu w odwiedziny osoby, które znałam tylko z forum, niektóre pobieznie. Ja zaprosilam, oni przyjechali, wszytko kwestia otwartosci.

Żyj jak chcesz, ale nie ale nie wszyscy muszą do tego podchodzić tak samo. To, że ktoś nie jest aż tak otwarty, a raczej odważny nie oznacza od razu, że zamyka się na innych.

Nie wiem o co ten spór nikt nikogo do odwiedzin nie przymusza, ja to już parę razy rzucałem luźne propozycje odwiedzin mnie ale wiem że realnie nikłe na to są szanse.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 cze 2015, 20:13
bittersweet napisał(a):carlosbueno, głodnemu chleb na mysli :mrgreen:
u mnie słowo stukać w slangu znaczy uprawiać seks, po raz pierwszy spotkałem się z jakimś stukaniem( rozumiem spotykaniem) na mieście.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 cze 2015, 20:17
carlosbueno, ja podrzuciłam swoją wersję, co ja bym zrobiła, gdybym czuła sie samotna... w dobrej wierze, ale to chyba zmarnowany czas był.

Co do odwiedzin spoko, zwale Ci sie w lecie ze znajomymi na głowę :mrgreen:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez pinda 07 cze 2015, 20:19
"Stukać" też odebrałabym jako stosunek płciowy :)
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 cze 2015, 20:22
Co do odwiedzin spoko, zwale Ci sie w lecie ze znajomymi na głowę :mrgreen:
latem to może być problem z miejscami wolnymi ale coś by się znalazło zwłaszcza dla jakiś Twoich znajomych urodziwych koleżanek :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 cze 2015, 20:36
carlosbueno, trzymam Cie za słowo 8) stukamy sie u Ciebie ;)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 cze 2015, 20:38
z dobrą lokalizacją to jednak dużo można zdziałać...
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 cze 2015, 20:43
bittersweet napisał(a):carlosbueno, trzymam Cie za słowo 8) stukamy sie u Ciebie ;)
przecież masz męża :mrgreen: a ja tak otwarty na seks grupowy nie jestem
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 cze 2015, 21:13
carlosbueno, och carlosie :nono: co Ci chodzi po tej głowie, ja mówiłam stukać na "spotykać" zanim to jeszcze znaczyło "pukać" , i tak mi juz zostało 8) no i nie zarzekaj sie tak seksu grupowego jak żaba błota, moje urodziwe kolezanki jakos zapraszałes grupowo :lol:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez NN4V 08 cze 2015, 03:42
bittersweet napisał(a):... nie zarzekaj sie tak seksu grupowego jak żaba błota, moje urodziwe kolezanki jakos zapraszałes grupowo :lol:

Wiela tych koleżanek? :twisted:

Coldway napisał(a):
warrior11 napisał(a):Coldway,
Nie wyrzekaj się swoich zasad,wielu ludzi tak właśnie czyni,bo chcą się przypodobać i dopasować
a przez to zatracają samych siebie i na końcu bardzo często i tak pozostają samotni.

Tyle skrajnych opinii w tym wątku, że już zaczęłam na serio rozważać to, że moje zasady są infantylne i tylko szkodzą. Bardzo dziękuję za takie słowa :) Chyba muszę robić swoje i przestać uzależniać wszystkie sytuacje w życiu od mojego stanu psychicznego. No bo chyba nie na wszystko mam wpływ. Jak już mówiłam - ładnie to w teorii brzmi, ale w praktyce i tak kołaczą się myśli, że to jaka jestem jest przyczyną samotności. Będę walczyć! :pirate:

No, nie masz wpływu jak widać.
Zamiast myślenia, potwierdzanie się opinią jakichś ludzi.
Zamiast elastyczności sytuacyjnej i racjonalnosci, zewnetrznie narzucone statyczne "zasady".
Zamiast kierowania własnym życiem, "chyba nie na wszystko mam wpływ".
Typowe dla osób o zewnętrznym poczuciu położenia kontroli.

Ty nie szukasz rozwiązania, szukasz potwierdzenia swojej jedyniesłuszności.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4338
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do