Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez dominik1622 07 cze 2015, 00:00
samotność jest straszna
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
11 lut 2015, 02:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arasha 07 cze 2015, 00:06
Coldway napisał(a):Ja też jestem spontaniczna, ale moja spontaniczność ma jednak swoje granice.


Coldway napisał(a):Poza tym mam nerwicę, przed takim wypadem do obcej osoby musiałabym się najeść masy tabletek uspokajających.

Ja się przed wspomnianą akcją też najadłam :mrgreen:

Coldway napisał(a):Co nie znaczy, że nie przyjechałabym w ogóle, ale po jakimś czasie.

Otóż to :D

Coldway napisał(a):Arasha bardzo Ci dziękuję za zrozumienie. Już się bałam, że mam kolejną wadę do kolekcji :(

A nie ma za co. I tak mnie tu ( prawie ) wszyscy uważają za dziwną, więc miła odmiana ;)


Myślę, że byśmy się dogadały... tylko daleko mam do stolicy Wielkopolski, niestety :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Samotność

Avatar użytkownika
przez Coldway 07 cze 2015, 00:09
Arasha jak Ciebie bliżej poznam to może i ja wpadnę kiedyś w odwiedziny :) albo spotkamy się na jakimś zlocie jeśli będzie dane mi wpaść :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
29 maja 2015, 19:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez kazimierz61 07 cze 2015, 07:55
To wyobcowanie robi ze mnie zgoszkniałego dziwaka, który przez swoje zacietrzewienie nie potrafi żyć z otoczeniem, lub też z powodu otoczenia staję się dziwakiem i samotnikiem. Tak czy inaczej jest mi z tym bardzo źle, czuję się inny, odrzucony, nie rozumiany i traktowany jak ostatni śmieć, a przecież nie zamówiłem sobie tej choroby na życzenie. A może to ja tak wszystko odbieram, a prawda jest zupełnie inna, sam nie wiem jak myśleć.
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 cze 2015, 09:04
Arasha,
Myślę, że byśmy się dogadały... tylko daleko mam do stolicy Wielkopolski, niestety
przecież jeszcze rok temu chciałaś mnie odwiedzić mimo b. krótkiej znajomości bo mieszkam nad morzem dość blisko Rozewia :mrgreen: a teraz do Poznania daleko :evil: no ale wiem ze to takie gadanie( pisanie) tylko było.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17242
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 cze 2015, 09:59
carlosbueno, przypomina mi sie pewien user z forum, narzekał na totalna samotnosć, a jak zaproponowałam spotkanie to strzelał focha za fochem i stawiał jakies idiotyczne warunki.
Jak ktos mówi, ze nie ma wokól siebie nikogo, to od razu wiem, ze sam sobie na to zapracował.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 cze 2015, 10:20
Po tym jak Carlos wyrywa laseczki z forum doszedłem do wniosku, że dobra lokalizacja to jednak duży atut.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 cze 2015, 10:22
jetodik napisał(a):Po tym jak Carlos wyrywa laseczki z forum doszedłem do wniosku, że dobra lokalizacja to jednak duży atut.
jakoś żadnej jeszcze nie wyrwałem :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17242
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez schatten 07 cze 2015, 10:46
Smutno. Tak cholernie smutno...
No love left in me, no eyes to see the heaven beside me...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
10 mar 2012, 18:02
Lokalizacja
50°N 22°E

Samotność

Avatar użytkownika
przez Coldway 07 cze 2015, 10:53
bittersweet napisał(a):carlosbueno, przypomina mi sie pewien user z forum, narzekał na totalna samotnosć, a jak zaproponowałam spotkanie to strzelał focha za fochem i stawiał jakies idiotyczne warunki.
Jak ktos mówi, ze nie ma wokól siebie nikogo, to od razu wiem, ze sam sobie na to zapracował.

Dziękuję za tak szybką ocenę mojej osoby. Albo nie czytałeś wcześniejszych postów, albo serio jesteśmy z dwóch różnych światów. Nie rozumiesz, że jestem na tym forum tydzień i do obcych ludzi od tak nie jeżdżę? Serio w realu też znacie osoby, które po dwóch postach na forum wsiadłyby do pociągu i pojechały do kogoś w zupełnie innym kraniec Polski? Co to ma do mojej samotności? Czy nie napisałam wyżej, że bucem nie jestem, sama do ludzi pisałam (a nie czekałam tylko na zaproszenia) itd, itd? Sama może jestem przez mój charakter połączony z chorobą, ale nie dlatego, że odcinam się od ludzi. Wręcz przeciwnie, korzystam z każdego zaproszenia przez moich znajomych (rzadko, bo rzadko) ale zawsze korzystam i sama proponuje. A i focha nie strzelam ani idiotycznych warunków nie stawiam, bo napisałam, że jeśli trochę kogoś poznam to żaden problem się spotkać. Wiem, że nie wiesz, ale na cosobotnie spotkania ludzi z forum w moim mieście też mam się zamiar wybrać po sesji i jestem już na to umówiona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
29 maja 2015, 19:33

Samotność

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 cze 2015, 11:19
Coldway, a co jest w Tobie takiego że znajomi nie chcą Cię zapraszać? :?
jesteś agresywna przykładowo, czy o co chodzi?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 cze 2015, 11:26
Ja to jestem sam sobie winien że nie mam wielu znajomych, wstydzę się siebie przez innymi a i na podtrzymywaniu znajomości też często mi specjalnie nie zależy. Poza ludźmi z forum z nikim się nie spotykam, choć z nimi też rzadko. Wszystkie szkolne, studenckie czy pracownicze znajomości sam skreśliłem choć za wiele ich nie było nigdy.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17242
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez Coldway 07 cze 2015, 11:29
Nie wiem, ale chyba lepiej jeśli ja nie będę się oceniać, bo mam mnóstwo kompleksów i siebie widzę w czarnych barwach. Może problemem jest to, że lubię ambitne tematy (nie zawsze, ale lubię) mam swoje zasady, nie wiem może jestem dla innych po prostu nudna, albo śmieszna, albo chwilami zbyt szalona i męcząca. Nigdy jakoś ludzi sobie nie zjednywałam. Myślę, że moja depresja i nerwica też mogą być kłopotem dla bliskich, bo jednak zły humor i płacz z dnia na dzień jest niezrozumiały. W tym akurat im się nie dziwię, bo wiem że jestem problemem.
Swego czasu byłam bardzo zdeterminowana by zmieniać swoje wady, naprawdę tego chciałam. W efekcie nic mi to nie dało, a ja samą siebie znielubiłam jeszcze bardziej gdy zobaczyłam ile jest u mnie niedoskonałości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
29 maja 2015, 19:33

Samotność

Avatar użytkownika
przez NN4V 07 cze 2015, 11:33
Coldway napisał(a):...Nie każdy ma odwagę jechać do nieznanej osoby i spędzić z nią cały dzień.

Znowu narzucanie niewypowiedzianego. Nikt nie określał spędzonego czasu. Wszak decyzje można podjąć w dowolnym momencie.

Coldway napisał(a):... ale nie wiedziałam, że to że dziewczyna nie chce od tak jechać do obcego faceta to coś złego.

A kto napisał, ze coś złego? Jest fakt, który niesie określone konsekwencje. Te konsekwencje zostają Ci wskazane.

Coldway napisał(a):... Jak już mówiłam mam swoje zasady. Zresztą znajomości przeważnie rodzą się stopniowo.

Ja mam natomiast, w miejsca zasad, zdrowy rozsądek i racjonalne myślenie. Postępowanie dynamicznie uzależniam do bieżących okoliczności, nie fiksuję się na sztywnych "zasadach". Kiedy mam problem, szukam jego rozwiązania, racjonalnie szacując koszty do zysków i możliwe ryzyko.

Coldway napisał(a):...No raczej ma, bo uczymy się na własnych błędach, choć nie przeczę, że wszystko musi zawsze kończyć się tak samo.

Raczej nie. W ciągu ostatnich spotkałem na swej drodze dziewczynę, która mnie zraniła konkretnie, używając niedojrzałych mechanizmów obronnych osoby zaburzonej. Było by z mojej strony głupim, gdybym teraz podejrzewał każdą poznawaną o podobne zachowania.

Generalnie posługujesz się schematami myślowymi nie wiedząc, że właśnie to robisz. Nie wnikam skąd te schematy nabyłaś. Natomiast jeśli chcesz się choć częścowo wyzwolić się z ograniczeń własnego umysłu, polecam poczytać o błędach postrzegania i mechanizmach obronnych, a następnie próbować zlokalizować je we własnym postepowaniu/myśleniu (introspekcja).
Polecam książki Bogdana Wojciszke "Nie rób drugiemu co tobie nie miłe" i "Kobieta zmienną jest". Jest spora szansa, że uświadomienie ułomności sposobu myślenia ludzi umożliwi Ci zdystansowanie się do zinternalizowanych sztywnych "zasad" oraz skuteczną walkę ze stadem lęków, jaki nam tu (nieswiadomie) uzewnętrzniasz.
Ostatnio edytowano 07 cze 2015, 11:34 przez NN4V, łącznie edytowano 2 razy
__regvar __no_init volatile unsigned char flags Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4482
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do