Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 29 maja 2015, 22:40
nie lubię jak te "święta" są samotne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 29 maja 2015, 23:12
koszykova, w te dni akurat najbardziej mi doskwiera to, że żyję jak odszczepieniec i mam świadomość, że wszyscy to widzą. Żyć samotnie na co dzień się jakoś da, chociaż to niełatwe. W święta, czy to samemu czy z rodziną dociera do człowieka to, jak bardzo jest sam.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8597
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 29 maja 2015, 23:17
rodzina,"rodzina",ostatnio się zastanawiam,czy są we mnie jakieś głębsze emocje wobec familii,czy to tylko pozory i pustka/przyzwyczajenie.
Ktoś miewa podobne rozkminy?
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32439
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 29 maja 2015, 23:24
Arhol, miewam takie rozkminy. U mnie to raczej jakieś poczucie przymusu jest. Taka świadomość, że matka jest i na mnie spoczywa obowiązek utrzymywania z nią kontaktów, mimo że nóż mi się w kieszeni otwiera jak o niej myślę i o tym co mi zrobiła. Z siostrą nie jest źle, aczkolwiek ostatnio przekonałem się, że nie jest to człowiek któremu mogę ufać. Reszta rodziny praktycznie mnie nie rusza.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8597
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Samotność

przez dar 30 maja 2015, 00:05
Czasem mam wrażenie, że "schemat" rodziny nie ma na tym świecie żadnego znaczenia. Z resztą sam mam takie odczucia, że mnie nie ruszają więzy rodzinne... jakoś ich nie czuje i nie widzę :roll:
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 30 maja 2015, 00:10
Ja nie identyfikuję u siebie żadnych więzi emocjonalnych z rodziną (z rodzicami też nie).
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 30 maja 2015, 01:09
Usycham z samotności
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

przez Wehmut 30 maja 2015, 01:21
( Dean )^2, to wyjdź do ludzi zamiast narzekać. W necie jest dużo miejsc.
Wehmut
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 30 maja 2015, 03:28
Mój problem z nawiązywaniem nowych znajomości jest taki, że nie chcę się za bardzo narzucać innym. Trochę zagadam a jak się zacznie rozkręcać to się wycofuję. Nie chcę innych sobą za bardzo obarczać choć chcę nowych znajomości. Jak widzę, że ktoś nie jest za bardzo otwarty i też trzyma dystans to ten dystans udziela się i mnie. Jak ktoś znów jest za bardzo otwarty i zbyt śmiały to też nie dobrze bo czuję, że wkracza do mojej prywatnej przestrzeni. Kiedyś byłem bardziej naturalny, ufny, otwarty. Obecnie przez moje doświadczenia życiowe stałem się nie ufny i mam przez to trudności z nawiązywaniem znajomości. To co tu opisuję ma miejsce za zwyczaj na początku poznawania nowych ludzi, później jest już większa swoboda, kiedy nawzajem się poznamy. Jednak dystans trzymam cały czas i staram się obmyślać następne kroki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez Saraid 30 maja 2015, 06:07
abrakadabra xx napisał(a):Mój problem z nawiązywaniem nowych znajomości jest taki, że nie chcę się za bardzo narzucać innym. Trochę zagadam a jak się zacznie rozkręcać to się wycofuję. Nie chcę innych sobą za bardzo obarczać choć chcę nowych znajomości. Jak widzę, że ktoś nie jest za bardzo otwarty i też trzyma dystans to ten dystans udziela się i mnie. Jak ktoś znów jest za bardzo otwarty i zbyt śmiały to też nie dobrze bo czuję, że wkracza do mojej prywatnej przestrzeni. Kiedyś byłem bardziej naturalny, ufny, otwarty. Obecnie przez moje doświadczenia życiowe stałem się nie ufny i mam przez to trudności z nawiązywaniem znajomości. To co tu opisuję ma miejsce za zwyczaj na początku poznawania nowych ludzi, później jest już większa swoboda, kiedy nawzajem się poznamy. Jednak dystans trzymam cały czas i staram się obmyślać następne kroki.

Może po prostu boisz się bliskości i całego spectrum emocji z tym związanych ?
na_leśnik, Dlaczego masz obowiązek utrzymywania z matką kontaktów?Przymus ?ee sama ten temat przerabiam i nic nie muszę chyba że tego chce i robię...głębsze więzi?u mnie trafiony zatopiony na wieki wieków.Wcale się nie czuje z tym żle.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 30 maja 2015, 06:50
Ja myślę że kwestia rodziny u każdego jest inna, inna jest kultura, przyzwyczajenia, w każdej rodzinie wyrasta inne poczucie miłości, relacji, większe lub mniejsze. Zazwyczaj rodzice kochają dzieci miłością rodzicielską, natomiast dzieci to już zależy jak zostaną wychowane i w jakim środowisku. Jeżeli rodzice nie nauczą dzieci tej miłości np swoim zachowaniem, relacjami w rodzinie itd to te dzieci nie będą mogły tą miłość odczuwać i okazywać co jest bardzo ważne w związkach. Wychowywanie dzieci w okazywaniu sobie wzajemnej miłości jest bardzo ważne, buduje ono mocne więzi rodzinne i uczuciowe, które potem mogą przelać na swoich przyjaciół, czy na swoją rodzinę gdy ją założy. Moja żona np nigdy nie kochała mnie miłością większą niż swoich rodziców i zawsze ich dobrze wspomina i jest z nich dumna, natomiast u mnie było już więcej obojętności, mama okazywała mi więcej miłości niż tata, no i potem jego picie pogłębiło dystans, i chyba dlatego pragnąłem od żony większej miłości, bo za młodu miałem jej mniej.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez neon 30 maja 2015, 18:24
Z wiekiem te więzi chyba się rozluźniają, a choroba psychiczna wzmaga to i odsłania jaką cienką nicią są splecione relacje rodzinne, uważane niegdyś za trwały solidny fun dament na wieki.
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5725
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 30 maja 2015, 18:40
white Lily, tak właśnie:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 30 maja 2015, 19:24
Ja odkąd pamiętam, to jedyną więź, jaką miałem, to w dzieciństwie z matką i babcią i był to dziecięcy lęk separacyjny. Po zakończeniu fazy lęku separacyjnego, nie miałem już żadnej emocjonalnej więzi z rodziną (ewentualnie miałem/mam, ale nie umiem jej zidentyfikować).
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do