Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez cherish 22 maja 2015, 01:28
boża krówka napisał(a):Cherish, bardzo Ci współczuję! Wydaje mi się, że rozdział chłopak i "przyjaciółka" powinien zostać przez Ciebie odcięty grubą krechą. Wiem, że to trudne z dnia na dzień do wykonania, ale im szybciej się uda, tym lepiej. Mam nadzieję, że leki już wkrótce dadzą Ci siłę, by zostawić przeszłość za sobą i z uśmiechem spojrzeć w jutro. Mówią, że "co cię nie zabije, to cię wzmocni", tego Ci życzę - umocnienia! To pewnie banały, które już słyszałaś, ale niestety, albo stety życie czasem bywa tak banalne ;) Trzymaj się dzielnie i nie ustawaj w walce o siebie!

nawet moj psychiatra mial ciekawa mine, jak mowilam, co mi sie przydarzylo, na drugiej wizycie nadal z niedowierzaniem dopytywala, patrzyla i tylko krecila glowa. ta dziewczyna dla mnie nie istnieje, nie ma slow, ktore bylyby w stanie opisac, co do niej czuje. probuje zyc, probuje jakos stanac na nogi. leki powoli dzialaja, nie wyje calymi dniami, ciezej poskladac mysli, co jest w tej sytuacji plusem. szkoda, ze nie ma leku, ktory powoduje wymazanie wspomnien. najgorzej, ze mieszkam w niewielkim miescie, gdzie wiele osob zna sie osobiscie, z widzenia, zreszta tyle lat razem, wspolni znajomi... spotykaja mnie na ulicy i czuje, jakby kondolencje mi skladali, cala ta sytuacja jest dla nich niewyobrazalna, a najwiekszym paradoksem jest to, ze to sa bardziej jego znajomi, anizeli moi, ale to chyba taka sytuacja, gdzie jedno, to byc znajomym, a drugie - byc po prostu czlowiekiem, z ludzkimi zasadami.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 maja 2015, 01:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arasha 22 maja 2015, 01:35
cherish, dobrze, że tu trafiłaś... może będzie Ci trochę łatwiej, jak się wypiszesz, być może poczytasz także podobne historie do Twojej ( spore tego się przewija :? ).
Można wiedzieć, jakie leki zażywasz?

Oj tak, masz rację, największy problem to skasować uczucia, wspomnienia, totalny reset tego, co nas niepotrzebnie dołuje... żeby tak się dało :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 22 maja 2015, 16:55
W samotności nie ma większej filozofii a wszystko charakteryzuje się prostymi prawami. LUDZIE CHCĄ CZUĆ SIĘ DOBRZE, to jest nadrzędne prawo, które ma tu miejsce. Na własnej skórze doświadczyłem tych praw. Kiedy nic ci nie dolega masz przyjaciół, kiedy jesteś zdrów masz przyjaciół, kiedy czujesz się dobrze masz przyjaciół, kiedy masz jeszcze do tego kasę masz przyjaciół. Pomijając już kasę chodzi o to żeby nie być NA DNIE. Kiedy na nim jesteś, jesteś sam. Kiedy wracasz o własnych siłach do życia wtedy znajdują się przyjaciele, tak, dobrze czytacie, O WŁASNYCH SIŁACH. Kiedy jeszcze nie jest z tobą aż tak źle część przyjaciół zostanie z tobą, niestety kiedy sytuacja się pogorszy znikają wszyscy.

Tutaj utwór który dobrze to obrazuje. Facet śpiewa o byciu na dnie m. in. bez kasy, też tego doświadczyłem ale chodzi tu ogólnie o pogorszenie sytuacji życiowej. W moim przypadku głównie zdrowie.


Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 22 maja 2015, 17:56
No i jeszcze jedna ważna rzecz (chociaż można podpiąć to pod LUDZIE CHCĄ CZUĆ SIĘ DOBRZE), TRZEBA DAĆ SIĘ LUBIĆ, wtedy ludzie nawet są w stanie zrezygnować częściowo z tego czucia się dobrze, na rzecz wsparcia (działa tylko w umiarkowanej beznadziejności wspieranej osoby i tylko do nie wielkiego stopnia i z małą garstką ludzi). Kiedy spadasz na samo dno i nie dajesz się lubić wtedy masz przeyebane. Albo jeszcze inaczej, LUDZIE NIE CHCĄ CZUĆ SIĘ ŹLE w twoim towarzystwie, kiedy to im zagwarantujesz masz podstawy do tego aby się zaprzyjaźnić.

Pamiętam jak kiedyś byłem bardziej otwarty, bardziej ufny, pozytywny, bez problemów, emocjonalnie poukładany, towarzyski, miałem masę przyjaciół. Teraz pozostali tylko znajomi.
Praktycznie to jest bardzo proste i nic szczególnego nie trzeba robić by mieć przyjaciół, wystarczy być sobą ale pod warunkiem, że NIE JESTEŚ NA DNIE.

No i oczywiście to nie odnosi się do osób, które chcą być same.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez cherish 23 maja 2015, 00:26
Arasha napisał(a):cherish, dobrze, że tu trafiłaś... może będzie Ci trochę łatwiej, jak się wypiszesz, być może poczytasz także podobne historie do Twojej ( spore tego się przewija :? ).
Można wiedzieć, jakie leki zażywasz?

Oj tak, masz rację, największy problem to skasować uczucia, wspomnienia, totalny reset tego, co nas niepotrzebnie dołuje... żeby tak się dało :?


w tej chwili biore Mozarin 1,5 tabletki i 2/3 tabletki Trittico na sen. lepiej spalam na Miansegenie (3 tabletki), ale mialam po nim wilczy apetyt na slodycze, stad ta zmiana.
tak, potrzebuje wygadania sie, wypisania, czegokolwiek. sa momenty, ze mam ochote drzec sie, rozwalic wszystko, co mam pod reka. za chwile mam ochote plakac, ale mam blokade, czuje gleboki smutek, czasem uronie kilka lez, ale to juz nie sa te dni, kiedy wylam tak, ze ledwo oddychalam. w ogole zauwazylam, ze robie wiele rzeczy inaczej niz dotychczas, potrzebuje zmian, dostymulowania.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 maja 2015, 01:02

Samotność

przez kazimierz61 23 maja 2015, 06:00
Tak człowiek potrzebuje się wyżalić, nawet obcej osobie jeśli ta osoba jest wyrozumiała, musi być 100% zrozumienie, bo inaczej wszystko strzeli w łeb i spali na panewce. Moim zdaniem osoba samotna, czy czująca się samotnie powinna dążyć do poznania bratniej duszy, bo inaczej będzie się dołować w nieskończoność, a jeżeli nie to powinna zaakceptować swoją sytuację, żyć sam ze sobą w zgodzie i być dla siebie dobrym. Ja czuję się samotny tylko ze względu na chorobę, a tak to mam swoją rodzinę, która raczej wspiera moje działania chociaż nie jesteśmy taką idealną rodzinką. No ale rozumiem że nie zawsze jest to takie proste.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez orionns 23 maja 2015, 21:36
najgorsze w samotności jest to że oprócz bycia samemu nie mam żadnego celu, żadnych marzeń. Brak motywacji, nadziei i bezsens tego wszystkiego. Nie rozumiem ludzi, a znów sam jestem przez nich niezrozumiany. Chaos, tak z dnia na dzień.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 kwi 2015, 10:38

Samotność

przez Victorius17 24 maja 2015, 03:25
Moi znajomi. Ludzie z pustymi umysłami, z którymi nie ma o czym porozmawiać. Pieprzą wiecznie o tym kto ile wypił i z kim. Gadają o znajomych, tak jakby miało to jakiekolwiek znaczenie w życiu. Tępa, pusta gadka z której nic nie wynika. Nie potrafię rozmawiać z takimi ludźmi, bo nie mam o czym z nimi rozmawiać. Jestem o dwa poziomy wyżej niż oni, a mimo to uważają mnie za głupca... pomyleńcy. Pieprzony naród niewolników. Władza ich dyma poprzez podatki i grzywny, a oni wpasowują się w system i sami zaczynają kraść w pracy. Jak ja tego k....a nienawidzę! Płyną z nurtem zamiast zainteresować się informacjami z niezależnych źródeł i zrozumieć dlaczego są cholernymi niewolnikami. Nie rozumiem takiej postawy... Co za ludzie? Co za naród?!

Sorry. W piątek wieczorem spotkałem się ze znajomymi. Szlag mnie trafia kiedy tak beztrosko podchodzą do tematu Polski. Lepiej wchodzić na fejsbuczki i ploteczki, zamiast zajrzeć na Max TV, lub Podziemna TV. Nie mam szacunku do ludzi którzy nie poszerzają swojej wiedzy w żaden sposób.
Victorius17
Offline

Samotność

przez kazimierz61 24 maja 2015, 05:06
Victorius17 napisał(a):Moi znajomi. Ludzie z pustymi umysłami, z którymi nie ma o czym porozmawiać. Pieprzą wiecznie o tym kto ile wypił i z kim. Gadają o znajomych, tak jakby miało to jakiekolwiek znaczenie w życiu. Tępa, pusta gadka z której nic nie wynika. Nie potrafię rozmawiać z takimi ludźmi, bo nie mam o czym z nimi rozmawiać. Jestem o dwa poziomy wyżej niż oni, a mimo to uważają mnie za głupca... pomyleńcy.
Ja mam tak z żoną i jej rodziną, natomiast moi bracia mnie rozumieją, no ale żyję z żoną, to siłą rzeczy na mnie się odbija ta tępota. Muszę się komuś wyżalić, chyba pojadę dziś do któregoś z braci, albo do swojej mamy puki jeszcze żyje, i zżucę z siebie ten ciężar. Czuję się bardzo samotny.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez jasaw 24 maja 2015, 05:12
kazimierz61, miałam podobną sytuację w poprzednim małżeństwie. Bez porozumienia, szacunku, uczucia, nie może być mowy o udanym związku. Podjęłam trudną decyzję, ale nie miałam wyboru. Teraz /16 lat temu/ odżyłam, wiem jaki sens ma bycie z kimś, życie we dwoje...
Moje drugie małżeństwo okazało się związkiem dusz, prawdziwym. Zastanów się, mimo wszystko, warto :!:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Samotność

przez kazimierz61 24 maja 2015, 05:28
jasaw, Gratuluję, takie decyzje są zawsze trudne i nie zawsze wykonalne, ale gdybym miał sprzyjające okoliczności to od razu.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez jasaw 24 maja 2015, 05:36
kazimierz61, Ja byłam w bardzo trudnej sytuacji, tuż po wygranej z bardzo poważną chorobą. Wiedziałam, czułam, że jeśli nie wyjdę z tego chorego układu, skończę źle...psychika nie wytrzyma dłużej ;)
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Samotność

przez kazimierz61 24 maja 2015, 07:05
jasaw, Zazdroszczę Ci tej odwagi i siły, ale ja jestem za słaby psychicznie na takie zmiany, musiałbym odejść, a nie mam gdzie, a poza tym to ja zbudowałem ten dom i teraz miałbym go zostawić i jeszcze kredyt hipoteczny spłacam zaciągnięty na dom. Rację masz z tą psychiką może nie wytrzymać. W tym roku mamy 30 lat po ślubie i tak moglibyśmy sobie żyć do starości, ale niestety prawda jest brutalna, oby się nic nie stało złego.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

przez Victorius17 24 maja 2015, 15:09
kazimierz61, ja mam 25 lat i widzę jak moi rodzice ze sobą żyją... jakiś koszmar. Nie chcę popełnić takiego błędu jak mój ojciec, czy Ty. Wolę zdychać na starość samotnie niż męczyć się całe życie z kobietą, która do mnie nie pasuje. Współczuję Ci Kazimierz.

Inną sprawą jest to, że nie wzbudzam jakiegokolwiek zainteresowania u kobiet :D .
Victorius17
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do