Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez silvo 20 kwi 2015, 23:36
dominik1622, zaproponuj spotkanie w parku do pogadania przez fejsa :great:
Offline
Posty
407
Dołączył(a)
17 wrz 2014, 16:45

Samotność

Avatar użytkownika
przez Progressive 21 kwi 2015, 01:01
Jak radzicie sobie z tym wszechogarniającym poczuciem samotności ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
06 maja 2014, 16:46
Lokalizacja
Kraków

Samotność

Avatar użytkownika
przez nube 21 kwi 2015, 01:40
dominik1622, bo tak jest łatwiej. Pisząc, nie trzeba zużywać tyle energii, nie ma tak dużego emocjonalnego obciążenia, nie trzeba martwić się o wygląd, można wyważyć swoje słowa, ubrać myśli w ładne opakowanie. Pisanie nie wymaga kontaktu wzrokowego, słuchania i reagowania niewerbalnie. To dla wielu osób to trudne. Jeśli piszesz, możesz być niedowartościowanym, nieśmiałym, cichym człowieczkiem, ale może nawet nikt tego nie zauważy, bo wyrażasz się swobodnie w formie, którą sam przemyślanie nadajesz. W kontakcie face-to-face trzeba się zdobywać na pewien wysiłek, a przede wszystkim chcieć poznawać drugiego człowieka i z nim, tak zwyczajnie, być. I tu powstają problemy, bo wszyscy, w mniejszym lub większym stopniu, potrzebują bliskości, ale nie wszyscy potrafią się nią ze sobą dzielić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
22 kwi 2012, 17:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez smoothie 21 kwi 2015, 03:20
nube napisał(a):dominik1622, bo tak jest łatwiej. Pisząc, nie trzeba zużywać tyle energii, nie ma tak dużego emocjonalnego obciążenia, nie trzeba martwić się o wygląd, można wyważyć swoje słowa, ubrać myśli w ładne opakowanie. Pisanie nie wymaga kontaktu wzrokowego, słuchania i reagowania niewerbalnie. To dla wielu osób to trudne. Jeśli piszesz, możesz być niedowartościowanym, nieśmiałym, cichym człowieczkiem, ale może nawet nikt tego nie zauważy, bo wyrażasz się swobodnie w formie, którą sam przemyślanie nadajesz. W kontakcie face-to-face trzeba się zdobywać na pewien wysiłek, a przede wszystkim chcieć poznawać drugiego człowieka i z nim, tak zwyczajnie, być. I tu powstają problemy, bo wszyscy, w mniejszym lub większym stopniu, potrzebują bliskości, ale nie wszyscy potrafią się nią ze sobą dzielić.

This is sooo true.

Dorzucając swoje 3 grosze, poczucie samotności, nie koniecznie rzeczywista samotność, to coś czego nienawidzę najbardziej.

Progressive napisał(a):Jak radzicie sobie z tym wszechogarniającym poczuciem samotności ?

Jezusieńku, chciałabym umieć sobie z tym radzić. Albo chociaż wiedzieć jak się za to zabrać by przestać to czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
23 mar 2015, 03:15

Samotność

przez Saraid 21 kwi 2015, 07:13
smoothie, Lubisz swoje towarzystwo?jak z Twoją samooceną?
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Progressive 21 kwi 2015, 20:24
smoothie, też tak masz, że największa samotność dopada nie wtedy gdy siedzisz sama, a wręcz przeciwnie, wtedy gdy jesteś w grupie osób?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
06 maja 2014, 16:46
Lokalizacja
Kraków

Samotność

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 23 kwi 2015, 07:17
W okół mnie nikt mnie nie rozumie, dlatego moja samotność urosła do niebotycznych rozmiarów, nie mam się komu wyżalić, jestem sam ze swoją chorobą, czuję się jak w klatce z której nie ma wyjścia i do tego jeszcze moje problemy finansowe w których nikt mi nie pomoże.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez NN4V 23 kwi 2015, 07:31
nube napisał(a):dominik1622, bo tak jest łatwiej. Pisząc, nie trzeba zużywać tyle energii, nie ma tak dużego emocjonalnego obciążenia, nie trzeba martwić się o wygląd, można wyważyć swoje słowa, ubrać myśli w ładne opakowanie. Pisanie nie wymaga kontaktu wzrokowego, słuchania i reagowania niewerbalnie. To dla wielu osób to trudne. Jeśli piszesz, możesz być niedowartościowanym, nieśmiałym, cichym człowieczkiem, ale może nawet nikt tego nie zauważy, bo wyrażasz się swobodnie w formie, którą sam przemyślanie nadajesz. W kontakcie face-to-face trzeba się zdobywać na pewien wysiłek, a przede wszystkim chcieć poznawać drugiego człowieka i z nim, tak zwyczajnie, być. I tu powstają problemy, bo wszyscy, w mniejszym lub większym stopniu, potrzebują bliskości, ale nie wszyscy potrafią się nią ze sobą dzielić.

Ładnie napisane.
Koniecznym jest pokonać lęki, a to wymaga praktyki.
Każdy ma lęki w większym lub mniejszym wymiarze.

dominik1622 napisał(a):Dlaczego dzisiejsze zawieranie znajomości polega na pisaniu ze sobą na Fejsbuku?

Bo tak zawierasz znajomości. Nie mam konta na FB.

dominik1622 napisał(a):Tak prościej by było, gdyby dziewczyny miały nieco większe wymagania, aniżeli tylko pisanie na FB czy gdziekolwiek indziej. ...

Roszczenie do świata. Świata nie zmienisz - możesz zmienić siebie.

dominik1622 napisał(a):Jest tyle możliwości: można iść na spacer, na łąkę, do lasu, można posiedzieć miło przy ognisku, przy pianinie, pooglądać filmy, skoczyć do kina.... Ludzie się chyba tego boją. ..

Ja zabieram dziewczyny na wino pod most kolejowy. :mrgreen:
Duży most.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4347
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Samotność

przez Janusz.z.Lublina 23 kwi 2015, 22:03
Też jestem samotny i bardzo mnie to frustruje. Prowadzę domatorski tryb życia co wśród moich rówieśniczek i młodszych jest mało popularne. Do matury szukałem dziewczyny w szkole ale żadna którą wybrałem nie była zainteresowana związkiem. Interesowały się mną jednocześnie inne dziewczyny z niższej ligi ale wtedy byłem zbyt wymagający i wcale nie brałem ich pod uwagę. W trakcie studiów rozpocząłem ekspansję na portale randkowe ale efekt również był mizerny. Początkowo można było obciążyć tym zbyt toporny profil ale późniejsze były dopracowane na tip top i nadal nic. Całkiem przypadkowo poznałem przyszłą dziewczynę na forum, spędziliśmy razem 9 miesięcy po czym dostałem kosza za przesadne uzewnętrznianie się. Kilka miesięcy temu przekonałem się do dyskotek. Zawsze byłem ich zagorzałym przeciwnikiem ale doszedłem do wniosku że to najprostsza forma poznania kogoś oprócz podchodzenia na mieście. Tutaj też klęska. Podchodzę do kilkunastu dziewczyn w tańcu i jedyne na co do tej pory mogę liczyć to krótki taniec z 5 z nich. Powinienem spróbować podchodzenia na mieście np. w sklepie, tramwaju ale już tego próbowałem wcześniej i efekty znów były mizerne. Nie mam pojęcia jak prowadzić rozmowę z nieznajomą. Najlepiej trafić na rozmowną dziewczynę ale takich jest mało. Większość jest zachowawcza i sceptyczna. Na przykładzie wygląda to mniej więcej tak: - cześć, dokąd idziesz? - do sklepu po ubrania. -
I w tym miejscu nawet do przykładu nie umiem wymyśleć odpowiedzi! Dosłownie paraliż komunikacyjny :( Akurat teraz nie mam weny ale nawet jak coś mówię to okazuje się to głupotami. Niektórzy doradzają podchodzenie mimo to z wyciąganiem wniosków ale jak mam się czegoś nauczyć skoro do rozmowy nie dochodzi bo się urywa po jednej odpowiedzi? Ech i co mam zrobić?
Posty
4
Dołączył(a)
10 kwi 2015, 10:08

Samotność

przez Anna W. 24 kwi 2015, 23:01
Witam.chcialam sie tez napisac tu o swej samotnosci i jaka role na mej psychice odgrywa.mam córke 15letnia ale ona ma swoj swiat.mam znajomych,braci,mam tez chłopaka ktory tez ma problemy ze soba,wszyscy zajeci i serio nie mam z kim pogadac.nikomu sie wyzalic.mam tez przyjaciolke ale ona tez ma swoje sprawy.kiedy ma czas to zaprasza mnie,ale to rzadko.W sumie jestem pozostawiona samej sobie,meczy mnie to bo mam uczucie ze nikt niechce mnie wysluchac,zrozumiec.meczy bo nie moge zniesc samotnosci,rycze i jestem zastresowana taka sytuacja.wnerwiam sie z bezsilnosci i bezradnosci.z drugiej strony to mam czas by przemyslec sprawy jakie mnie dotycza.ale myslenia tez mnie mecza.nie mam sil nawet myslec.boje sie rozmawiac z moim chlopakiem ktory mieszka w centrum kraju a ja na pomorzu srodkowym,nad morzem.duza odleglosc.kiedys bylo fajnje miedzy nami.teraz jakby cos sie zmienilo.relacje sie oslabily.nawet juz niewiem o czym mam z nim gadac.pomysly sie wyczerpaly mi.niewiem moze ze mna jest cos nie tak.tessty psychologiczne dobrze wypadly mam dobra glowe jak to psychiatra mi mowila tylko zabraklo mi sily do walki nad soba.by cos zmienic w swym zyciu.by zadbac o siebie,niepopadac w nerwice lub agresje a co gorsze niewrocic do picia.tylko dobija mnie samotnosc.popadam w jakies leki tylko przed czym.nieboje sie smierci bo kiedys bylam tchorzem i chcialam skonczyc ze soba.moje problemy.trwaja od dziecka.leki agresja przemoc wobec rodzenstwu bo sie ze mnie wysmiewali tak jak w szkole sie oberwalo kolegom i kolezankom co sie smieli ze mnie.do dzis mam ataki agresji tym ze rozladowuje sie wobec przedmiotom jak to moja terapeutka mowi demolka.te nerwy biora sie z dziecinstwa i teraz bo czuje sie samotna ze soba sama.moj chlopak zna moj problem ale niedo konca zna.niewie ze mam lęki wobec niego.az strach mu sie przyznac.boje sie nawet pomyslec co by mi odpowiedzial.on przechodzi depresje po odwyku.ma takie objawy jak by byl na glodzie alkocholowym jak nie wezmie lekow.nieznam sie na tych chorobach.ale on ma takie objawy po odstawieniu lekow.jest podminowany.nic go niecieszy mysli ze jest sam ze go nikt niechce.nic go nieinteresuje ma problemy z okazywaniem uczuc.jak jest zdrowy to calkiem inny czlowiek do rany przyloz.nie lubie jak jest smutny bo wtedy mam leki by sie odezwac by niedostala bury jak dwa dni temu.klocilismy sie o byle co.teraz jest spoko ale pewnosci nie mam.niewiem co robic .jak dotrzec do niego.jak rozmawiac az ta niewiedza mnie juz meczy.kocham go,wiem ze on mnie ale dzis juz nic niewiem.niejestem do konca pewna jego uczuc do mnie.nieodczuwam tego ani ja trace czucie jakby me uczucie topnialo bo mam leki i panicznie boje sie reakcji jego.niedaje rady panowac nad swymi klopotami.dlatego samotnie to wszystko przezywam.tu sie wygadalam.powinno mi ulzyc ale i tak nic to nieda.cierpie na cos tylko niewiem na co.bo nerwy i agresje juz mam wrodzona tylko probuje z nimi walczyc ale i tak jestem bez silna.ciezko mi jest.boje ze cos z soba zrobie tylko brak mi odwagi.albo tchorze bo uciekam sie do smierci lub piekla jakim jest alkochol.a niechce pic.to juz te pierwsze jest mniej wstydliwe.teraz niewiem co jest gorsze.napiszcie co mi jest.bo chodze do lekarzy to mowia ze jestem demolka.a jak jest z punktu psychiatry to niewiem juz sama.moze ktos mi tu wyjasni jesli potrafi cos pomyslec.dobrze.czekam na posty.pozdrawiam.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
22 kwi 2015, 17:11

Samotność

Avatar użytkownika
przez poem 30 kwi 2015, 17:21
Tylu ludzi na świecie, dlaczego ktokolwiek czuje się samotny? :(
Z czego wynika ta samotność? Ja ostatnio zauważam że moi znajomi (bardzo nieliczni) nie mają czasu (dla mnie czy dla kogokolwiek) - pracują, mają problemy np. rodzinne, chorują... Nawet nie bardzo jest czas na smsy, nie mówiąc o spotkaniu. A jak już uda się spotkać to na zbyt krótko.

nube napisał(a):dominik1622, bo tak jest łatwiej. Pisząc, nie trzeba zużywać tyle energii, nie ma tak dużego emocjonalnego obciążenia, nie trzeba martwić się o wygląd, można wyważyć swoje słowa, ubrać myśli w ładne opakowanie. Pisanie nie wymaga kontaktu wzrokowego, słuchania i reagowania niewerbalnie. To dla wielu osób to trudne. Jeśli piszesz, możesz być niedowartościowanym, nieśmiałym, cichym człowieczkiem, ale może nawet nikt tego nie zauważy, bo wyrażasz się swobodnie w formie, którą sam przemyślanie nadajesz. W kontakcie face-to-face trzeba się zdobywać na pewien wysiłek, a przede wszystkim chcieć poznawać drugiego człowieka i z nim, tak zwyczajnie, być. I tu powstają problemy, bo wszyscy, w mniejszym lub większym stopniu, potrzebują bliskości, ale nie wszyscy potrafią się nią ze sobą dzielić.


Ostatnio mimo wszystko łatwiej mi jest wyrażać myśli w kontakcie na żywo. To dla mnie nowość, bo zawsze wolałam pisać. Ale łatwiej jest opowiedzieć o swoim samopoczuciu gdy ktoś jest obok, widzi zachowanie, reakcje, gdy można się przytulić i inne te rzeczy. Zdecydowanie kontakt na żywo dużo daje. Niestety nie zawsze jest możliwy z powodów opisanych przeze mnie powyżej. A spotykając się raz na miesiąc nie da się "nadrobić"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Samotność

przez bonsai 30 kwi 2015, 17:27
Takie czasy. Wszyscy za czymś gonią, wolą mieć niż być. Refleksja przychodzi na starość, gdy okazuje się, że brakuje bliskiej osoby, przyjaciele to mrzonka, a życie minęło w ułamku sekundy.

No ale w każdej chwili można wiele zmienić, to jest plus. Tylko trzeba mieć odwagę, siłę, motywację, chęć. I nie poddawać się. :great:
bonsai
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez poem 30 kwi 2015, 17:42
Takie czasy. Wszyscy za czymś gonią, wolą mieć niż być

Tak, chociaż nie zawsze tak jest. Czasem ciężko się pracuje za marne pieniądze. Akurat o osobach które znam nie mogę powiedzieć, że gonią za kasą. Tak się niefortunnie składa, że ostatnio i ja i oni mają poważne problemy. Oby to szybko minęło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Samotność

przez Introwertyczka 30 kwi 2015, 18:04
bonsai napisał(a):Takie czasy. Wszyscy za czymś gonią, wolą mieć niż być. Refleksja przychodzi na starość, gdy okazuje się, że brakuje bliskiej osoby, przyjaciele to mrzonka, a życie minęło w ułamku sekundy.

No ale w każdej chwili można wiele zmienić, to jest plus. Tylko trzeba mieć odwagę, siłę, motywację, chęć. I nie poddawać się. :great:


Pusty slogan bez znaczenia i bez potwierdzenia. Wszyscy za czymś gonią, wszyscy za czymś pędzą, mieć czy być, być czy mieć, bla bla bla, bla bla bla. Co znaczy wszyscy, co znaczy każdy? Ludzie są tacy, jacy muszą być, aby przetrwać na tym dziwnym świecie. Nie gonią, nie pędzą, a jedynie robią to, czego świat od nich oczekuje.
Introwertyczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do