Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez mateusz_ 10 mar 2015, 01:22
Ja mam królika ale przede mną ucieka :(

Samotność jest wtedy kiedy chciałoby się robić coś ciekawego ale jest to niemożliwe bo nie ma się z kim. Ja np chciałem ostatnio iść do kina. Był fajny maraton filmowy. Proponowalem wspólne wyjście kilku osobom ale nikt nie chciał. Z kolei ostatnio wymyśliłem sobie że chciałbym pograć w badmintona. Jest fajny klub i chciałem tam iść spędzić czas. Ale też nikt ze mną nie chciał. :( W takim razie będę siedział w domu samotnie. Nic nie poradzę że nikt nie chce spędzać ze mną czasu. Ale z drugiej strony nie dziwię się, bo po co komu towarzystwo nieudacznika.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
03 lip 2011, 20:10

Samotność

przez Steviear 10 mar 2015, 01:40
Króliki, niewdzięczniki :)
Jak miałam świnkę morską, to chyba nawet nie wiedziała że istnieję :P

Mnie się łatwiej przełamać, by umówić z obcą osobą(lub mało znaną-ale nikt z otoczenia!), bo zawsze wiem że nawet jak popełnię jakąś gafę, to więcej pewnie się już więcej nie zobaczymy ;)
Podziwiam tych którzy swoich znajomych( a nie przyjaciół ) pytają o wyjścia... Mnie towarzyszy nieustannie uczucie narzucania się.
A tak jak umówisz się z obcą osobą, to oboje nie macie przeświadczeń o tamtej osobie, zahamowań przesadnych. Nie znacie się. Wszystko jest na czysto, biała karta.
To jest tylko mój punkt widzenia, pewnie mocno skrzywiony ale uważam że w życiu warto jest próbować nowych znajomości.
Offline
Posty
1085
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

Samotność

przez kazimierz61 10 mar 2015, 04:53
Z moją samotnością to jest tak, jeżeli czuję że jesyem rozumiany, akceptowany, lubiany, może nawet współczujący, to tej samotności tak nie odczumam, natomiast jeżeli te wszystkie rzeczy są na NIE, jeszcze dodatkowo jestem wyśmiewany i arogancko traktowany, to wtedy moja samotność nie zna granic. Czuję się wtedy jakby wsztscy na mnie patrzeli pokazywali palcami. Dzieje śię najczęściej tak kiedy jestem pokłócony z żoną bo to ona w takich momentach wyrzyguje mi wszystkie moje braki i niedociągnięcia, albo gdy jestem głęboko w depresji. Bardzo nie lubię uczucia samotności, wtedy bardzo się dołuję, o wszystko obwiniam, siebie nienawidzę i innych. Niestety uczucie to dosyć często zagląda do mojego umysłu.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 10 mar 2015, 05:30
mateusz_ napisał(a):Ja mam królika ale przede mną ucieka :(

Samotność jest wtedy kiedy chciałoby się robić coś ciekawego ale jest to niemożliwe bo nie ma się z kim. Ja np chciałem ostatnio iść do kina. Był fajny maraton filmowy. Proponowalem wspólne wyjście kilku osobom ale nikt nie chciał. Z kolei ostatnio wymyśliłem sobie że chciałbym pograć w badmintona. Jest fajny klub i chciałem tam iść spędzić czas. Ale też nikt ze mną nie chciał. :( W takim razie będę siedział w domu samotnie. Nic nie poradzę że nikt nie chce spędzać ze mną czasu. Ale z drugiej strony nie dziwię się, bo po co komu towarzystwo nieudacznika.


Ale czy musi być tylko taki wybór: albo z kimś, albo w ogóle? W badmintona sam faktycznie nie pograsz :D Ale już na maraton filmowy albo do kina można samemu iść. Jakość filmu nie straci na tym, że brak będzie towarzystwa. Ja zawsze lubiłam chodzić sama do kina i oprócz mnie widziałam wielu ludzi, którzy przychodzili pojedynczo. A jak szłam do kina z kimś, to często było to właśnie wyjście "do kina", a nie "na film". Jest wiele rzeczy, które można robić samemu poza domem, dla własnej przyjemności. Np. ja zawsze lubiłam siatkówkę, ale nie mam w miejscu mojego zamieszkania wystarczającej grupy ludzi, żeby się zebrać i np. wynająć salę, albo nawet pograć gdzieś na jakimś boisku, ale to nie znaczy, że mam z góry założyć: jak nie uzbieram drużyny, to już nigdzie nie wychodzę, siedzę w domu i koniec :D Może na początku nie będzie Ci się chciało, ale to kwestia przełamania się.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 10 mar 2015, 15:43
Ja kiedyś grałem w ping ponga i bilard ale wiadomo odkąd wszyscy ode mnie odeszli to się skończyło i teraz szukam takich rzeczy które można robić samemu chociaż jak się idzie do pubu na jakiś mecz by poczuć towarzystwo to i piwo inaczej smakuje:/
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 10 mar 2015, 17:31
W ping ponga można grać samemu ze ścianą, przystawić stół do ściany i grać :mrgreen: (ha ha, taki żart)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

Avatar użytkownika
przez Petek 11 mar 2015, 00:42
Zawsze chciałem mieć grupe znajomych/przyjaciół nigdy nie miałem :(
Pusta przestrzeń przypomni ci o błedach
Chciałeś ognia to z piekła ogień cie dosiega
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
22 maja 2014, 15:14

Samotność

przez Saraid 11 mar 2015, 04:22
Petek napisał(a):Zawsze chciałem mieć grupe znajomych/przyjaciół nigdy nie miałem :(

To wszystko przed Tobą jeśli tylko się postarasz ;)
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 12 mar 2015, 01:18
white Lily napisał(a):
Petek napisał(a):Zawsze chciałem mieć grupe znajomych/przyjaciół nigdy nie miałem :(

To wszystko przed Tobą jeśli tylko się postarasz ;)


Tylko wlasnie trzeba miec sile zeby sie starac.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Samotność

Avatar użytkownika
przez ardhexyd 12 mar 2015, 01:22
Rzygam sobą, nienawidzę tego co mam w głowie, same chwasty, narastają jedne na drugie,
wycinka jednych to tylko rozsiewanie jeszcze większej plagi umysłowego gówna.
Jestem pierd*loną kaleką życiową, w dupę jeba*ym nieudacznikiem, któremu za ch*j
nie chce się żyć, w niczym nie widzi sensu, całe życie mi coś obrzydzano, zniechęcano,
wyszlifowano we mnie taki zaje*any cynizm, który jednych nawet śmieszy, niektórzy uważają
to u mnie za dar, ale mi nie jest do śmiechu, bo zwykli normalni ludzie wolą standardową osobowość,
a ja jestem skomplikowany. Gdzie ja mam szukać nowych znajomości ? Skoro mam opór przed nowymi,
jedynie to forum otwiera mi tą furkę ku ludziom.

Mój avatar to moja autentyczna twarz z 2006r. - domalowane wąsy, mocno powyginana i przerabiana twarz w photoshopie,
stwarzają mój prawdziwy obraz, idioty, wariata, pomyleńca i geniusza w jednym, mądry, inteligentny, ale mimo to za mądry na życie,
za inteligentny by żyć w świecie budowanym na kłamstwie, na każdym kroku tylko kasa, nawet przyjaciele wciskają mi kasę za jakąś pomoc (np. z kompem czy lapkiem),
mimo, że nigdy nie proszę, czuję się jak taka dziewczynka z której na siłę zrobiono prostytutkę, nienawidzę tego świata, tutaj wszystko jest jakby
na niby, mam wrażenie, że gram w jakimś chorym teleturnieju, jakie to szczęście, że nie muszę rano wstawać do pracy, jechać zatłoczonym metrem czy autobusem.
Jestem ofiarą własnych kompleksów, ego wystrzeliło w kosmos dostrzegając psychiczne ograniczenia.

Jakie to szczęście, że zawsze mogę łyknąć kolejną porcję alprazolamu, lub "zniszczyć" się Amisulprydem.
Wybaczcie za te żałosne wywody, ale czułem potrzebę wyrzucenia z siebie "gorzkich żali".
ESCI-AMISU-ALPRA-MIANSE
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość: unikająca, zależna, cechy osobowości narcystycznej i niedojrzałej.
"Dobrych ludzi zmiażdżył walec czasu nowej generacji".
"Genetycznie kodowany strach, zaszczepimy Ci przez chrzest".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
03 mar 2015, 20:59
Lokalizacja
Varsovia

Samotność

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 12 mar 2015, 01:47
Dobrze, ze sie 'wygadales'. Tez czasem mam wrazenie jakbym ogladala jakis program, teleturniej... gorsza czesc to ta w ktorej uswiadomi sie sobie, ze to jest prawdziwe zycie w ktorym uczesticzymy, musimy cos robic.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Samotność

Avatar użytkownika
przez ardhexyd 12 mar 2015, 02:07
Podsumowując, czuję się po prostu niezrozumiany, mało trafiam ostatnio na osoby z którymi serio czułbym się w 100% dobrze, pewnie, przy
których mógłbym być dobitnie szczery, być sobą, takim jakim jestem i nie naginać się na siłę do kogoś.
Czyli przyjaciel, niektórzy marzą o miłości, ja się do niej nie nadaję więc marzę o takim dobrym przyjacielu lub bliskim "kumplu",
bo na razie znajomości z kobietami to nie na ten moment, było ich trochę, ale teraz nie czuję się pewnie w ich towarzystwie,
z resztą łatwiej znaleźć fajnego kumpla czy przyjaciela niż sensowną koleżankę czy przyjaciółkę.

A samotność buduje urojenia, im dłużej się w tym tkwi tym człowiek wygina rzeczywistość i pojawiają się typowe
zniekształcenia poznawcze.
ESCI-AMISU-ALPRA-MIANSE
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość: unikająca, zależna, cechy osobowości narcystycznej i niedojrzałej.
"Dobrych ludzi zmiażdżył walec czasu nowej generacji".
"Genetycznie kodowany strach, zaszczepimy Ci przez chrzest".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
03 mar 2015, 20:59
Lokalizacja
Varsovia

Samotność

przez Sparrow89 12 mar 2015, 22:42
To chyba już taka nasza przypadłość, że z takim syfami w głowie mamy czujemy się samotni. Ciężko wyłowić ze społeczeństwa kogoś przy kim czułoby się w 100% dobrze. Ta osoba musiałby być równie dobrze popieprzona :) Z drugiej strony myślę, że mając wiele problemów w głowie zamykamy się na innych i skazujemy w jakiś sposób na samotność.

Przy okazji chciałbym się przywitać jako, że to mój pierwszy post na forum:)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 mar 2015, 22:21

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 12 mar 2015, 22:45
ardhexyd, nie zgodzę się, że łatwiej znaleźć przyjaciela niż faceta/kobietę.
Taki prawdziwy człowiek zaangażowany w przyjaźń jest skarbem. O ile uczucie w związku może nie być odwzajemnione a ludzie łączy seks i wspólne spędzanie czasu o tyle przyjaźń wymaga czegoś więcej i MUSI być odwzajemniona.

Takie mam odczucia.
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do