Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez ryska 08 mar 2015, 20:35
Zwierzę jest fajne póki nie choruje i nie umrze. A jak umrze, to robi się jeszcze gorzej. Pozostaje ogromna pustka, nie do wypełnienia i cierpienie. Życie traci sens, nie ma dla kogo się starać.
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 08 mar 2015, 22:34
takie jest zycie przeciez... rodzimy sie i umieramy...
jestesmy tu na chwile tylko
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1742
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez Petek 09 mar 2015, 01:30
ardhexyd napisał(a):Podobno ostatnią deską ratunku w samotności jest zwierzę.
Kto z Was posiada jakiegoś zwierzaka ?, najbardziej terapeutycznie działają inteligetniejsze rasy psów.
Ja miałem do tej pory tylko gryzonie.


Mam 3 koty :D
Pusta przestrzeń przypomni ci o błedach
Chciałeś ognia to z piekła ogień cie dosiega
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
22 maja 2014, 15:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez ardhexyd 09 mar 2015, 01:47
ryska napisał(a):Zwierzę jest fajne póki nie choruje i nie umrze. A jak umrze, to robi się jeszcze gorzej. Pozostaje ogromna pustka, nie do wypełnienia i cierpienie. Życie traci sens, nie ma dla kogo się starać.


Psy żyją długo, z resztą zawsze sobie można kupić nowego, który będzie nie gorszy niż poprzedni, kwestia tylko sentymentów.
Bardzo przesadzasz i katastrofizujesz. Starać się dla psa ? w jaki sposób ? no bez przesady.
No ale skoro chorujesz na chorobę sierocą (podpis), to rozumiem Cię, współczuję jednocześnie.
ESCI-AMISU-ALPRA-MIANSE
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość: unikająca, zależna, cechy osobowości narcystycznej i niedojrzałej.
"Dobrych ludzi zmiażdżył walec czasu nowej generacji".
"Genetycznie kodowany strach, zaszczepimy Ci przez chrzest".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
03 mar 2015, 20:59
Lokalizacja
Varsovia

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 09 mar 2015, 02:05
ryska napisał(a):Zwierzę jest fajne póki nie choruje i nie umrze. A jak umrze, to robi się jeszcze gorzej. Pozostaje ogromna pustka, nie do wypełnienia i cierpienie. Życie traci sens, nie ma dla kogo się starać.


I tak samo jest z ludźmi. Gdybym założył poważny związek, taki fest na prawdę, ułożył sobie życie z nią, miał dzieci własny dom i gdyby tfu, tfu, coś im się stało pochlastał bym się na pewno, 100%. Z tego m.in. powodu nie szukam nikogo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez Saraid 09 mar 2015, 04:43
abrakadabra xx napisał(a):
ryska napisał(a):Zwierzę jest fajne póki nie choruje i nie umrze. A jak umrze, to robi się jeszcze gorzej. Pozostaje ogromna pustka, nie do wypełnienia i cierpienie. Życie traci sens, nie ma dla kogo się starać.


I tak samo jest z ludźmi. Gdybym założył poważny związek, taki fest na prawdę, ułożył sobie życie z nią, miał dzieci własny dom i gdyby tfu, tfu, coś im się stało pochlastał bym się na pewno, 100%. Z tego m.in. powodu nie szukam nikogo.

Z obawy przed czymś co być moze nigdy nie nastąpi a Ty masz swoje nieuzasadnione obawy skazujesz się na samotność?Co to za pesymistyczna wizja?dlaczego taka?Starasz się dla siebie to po pierwsze,a uwierz mi człowiek nawet nie wie jak bardzo jest silny.Pisze to tylko dlatego ,że z autopsji wiem jak to jest.Z czasem ból mija choć blizny zostają warto żyć ,starać się właśnie dla tych chwil które są przed Tobą.
Saraid
Offline

Samotność

przez kazimierz61 09 mar 2015, 08:37
Nie wyobrażam sobie żyć samotnie, choć żyję z rodziną to w tej mojej chorobie czuję się samotny nie poyrafię z nikim porozmawiać o moich sprawach, a gdybym był sam to chyba stałbym się zgożkniałym z niczego nie zadowolonym człowiekiem. Człowiek jest istotą społeczną, a więc to już w genach mamy zapisane życie stadne, tylko w grupie, w społeczeństwie człowiek jest w stanie żyć i rozwijać się prawidłowo. Samotność robi z człowieka egoistę nie czułym na ludzką biedę, wydaje mi się że taki człowiek nie potrafi nawet współczuć i rozumieć drugą osobę. Takie mam obserwacje z życia wzięte.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez Infinity 09 mar 2015, 09:39
ardhexyd napisał(a):Podobno ostatnią deską ratunku w samotności jest zwierzę.
Kto z Was posiada jakiegoś zwierzaka ?, najbardziej terapeutycznie działają inteligetniejsze rasy psów.
Ja miałem do tej pory tylko gryzonie.

mam 4 psiaki, bardzo absorbujące, jednak dalej czuje się samotna, zwierzaki są fajnie ale nie zastępują drugiego człowieka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

Samotność

Avatar użytkownika
przez ryska 09 mar 2015, 14:13
Nie przesadzam i nie katastrofizuję z tym umieraniem zwierząt. Nawet taki pies, żyje max ok. 15 lat. I potem umiera. I przez ten czas można się bardzo przywiązać i tak, trzeba się starać, nie można zostawić zwierzęcia samego sobie. A jeśli ktoś z Was uważa, że można go zastąpić kolejnym zwierzakiem (w miarę bez problemu), to znaczy, że traktuje zwierzęta przedmiotowo, więc nie będą one w stanie odpowiednio wypełnić tej pustki, samotności w jego życiu, bo nie będą mu wystarczająco bliskie.
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez dożylnie 09 mar 2015, 16:14
Codziennie coraz bardziej czuję się samotny. Biorę leki, a mimo to coś mi doskwiera, coś mnie męczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 mar 2015, 16:13

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 09 mar 2015, 17:17
white Lily, masz rację, jednak to jest bardziej skomplikowane niż by się mogło wydawać. Jak wyzdrowieję to i na relacje przyjdzie czas.
Dzięki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

Avatar użytkownika
przez Rebelia 09 mar 2015, 17:27
Też zależy jaka samotność, bo jak ktoś siedzi sam w chacie bez żadnego kompana to faktycznie te zwierzęta jakoś zajmą samotnemu przestrzeń. Ale sądze, że większości tutaj chodzi o inny rodzaj samotności, którego zwierzakiem nie zalepisz ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Samotność

Avatar użytkownika
przez mateusz_ 10 mar 2015, 01:22
Ja mam królika ale przede mną ucieka :(

Samotność jest wtedy kiedy chciałoby się robić coś ciekawego ale jest to niemożliwe bo nie ma się z kim. Ja np chciałem ostatnio iść do kina. Był fajny maraton filmowy. Proponowalem wspólne wyjście kilku osobom ale nikt nie chciał. Z kolei ostatnio wymyśliłem sobie że chciałbym pograć w badmintona. Jest fajny klub i chciałem tam iść spędzić czas. Ale też nikt ze mną nie chciał. :( W takim razie będę siedział w domu samotnie. Nic nie poradzę że nikt nie chce spędzać ze mną czasu. Ale z drugiej strony nie dziwię się, bo po co komu towarzystwo nieudacznika.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
03 lip 2011, 20:10

Samotność

przez Steviear 10 mar 2015, 01:40
Króliki, niewdzięczniki :)
Jak miałam świnkę morską, to chyba nawet nie wiedziała że istnieję :P

Mnie się łatwiej przełamać, by umówić z obcą osobą(lub mało znaną-ale nikt z otoczenia!), bo zawsze wiem że nawet jak popełnię jakąś gafę, to więcej pewnie się już więcej nie zobaczymy ;)
Podziwiam tych którzy swoich znajomych( a nie przyjaciół ) pytają o wyjścia... Mnie towarzyszy nieustannie uczucie narzucania się.
A tak jak umówisz się z obcą osobą, to oboje nie macie przeświadczeń o tamtej osobie, zahamowań przesadnych. Nie znacie się. Wszystko jest na czysto, biała karta.
To jest tylko mój punkt widzenia, pewnie mocno skrzywiony ale uważam że w życiu warto jest próbować nowych znajomości.
Offline
Posty
1092
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do