Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arasha 04 mar 2015, 19:09
cossette, skoro masz świadomość, że to taki rodzaj zaburzenia, a jednocześnie potrzebujesz tej przyjaźni i jesteś w stanie ją udźwignąć, to daj sobie i jej po prostu czas. Sama piszesz, że borderzy to osoby pełni sprzeczności i zazwyczaj postępują nieświadomie i według sobie tylko znanego algorytmu, który dla większości społeczeństwa jest nieznany. Ja myślę, że Twoja przyjaciółka, wbrew temu co Ci powiedziała, tak naprawdę potrzebuje Ciebie i na pewno jesteś dla niej w jakiś sposób ważna, skoro po pewnym czasie odnawia tę relację. Pozwól tej relacji toczyć się po swojemu, mając świadomość, że jest dość specyficzna i wymagająca ( piszesz, że jesteś w stanie dużo dla tej osoby zrobić, ale pamiętaj także o sobie i swoich potrzebach ! Nigdy nie jest dobrze oddać się drugiej osobie całkowicie, bez względu na rodzaj relacji ani jej staż ). Póki co nie rozpamiętuj tego cały czas, bo tylko się niepotrzebnie dołujesz, a i tak wiele w tej chwili nie jesteś w stanie zrobić. Możesz wyjść parę razy z inicjatywą, ale nic na siłę :bezradny: Jak będzie chciała ( i potrzebowała ), to prędzej czy później się odezwie. Nie ukrywam, że jest to bardzo trudna relacja i w sumie nie dająca gwarancji ani poczucia pewności na nic :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Samotność

Avatar użytkownika
przez cossette 05 mar 2015, 01:17
Napisała dzisiaj do mnie.. boże, bardziej szczęśliwa nigdy nie byłam. Ja potrafię wiele znieść,a dla niej wszystko zniosę. Zawsze znosiłam i będę znosić. Nigdy tego nie wypomnę jej, ani sobie. To nie jest złe. Ja po prsotu bez niej nie umiem. Jest dla mnie wszystkim, jest dla mnie najważniejsza. Miałam raz sytuację, bylam w ciężkim związku z osobą z stwierdzoną socjopatią. Wiecznie mi wypominała Mariolę. Ale ja wiem, że obojętnie kto kazałby mi wybierac, zawsze ona będzie na pierwszym miejscu. DLa niej oddam rozum, swoje szaleństwo, swoje życie, szczęście, byleby ona była szczęśliwa, stabilna, czułą się bezpiecznie. Jeju aj juz idę spać iwęcej nie piję dzisiaj :shock: :shock:
"Nie mogę iść na imprezę , bo się prędzej, czy później schleję w trupa, więc siedzę w domu i myślę, matka umrze, ojciec umrze, wszyscy umrzemy, na pewno mam raka gardła."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
20 sty 2014, 19:44

Samotność

Avatar użytkownika
przez ardhexyd 05 mar 2015, 02:10
Moja nuta osobowości unikającej trzyma mnie w szachu jeśli chodzi o spotkania z ludźmi.
Od dawna mam się spotkać z koleżanką, ale umysł ciągle znajduje powód by to przekładać
w nieskończoność, boję się, że w końcu zostanę sam jak palec, nie wiem jak się pozbawić
tego oporu przed ludźmi, że zdaje mi się, że mi na nich nie zależy, a jednak zależy,
nie wiem, może to uzależnienie od komputera/internetu i niechęć do świata zewnętrznego.
Ale z drugiej strony mam w sobie sporo narcyzmu i dziwi mnie to, że nie chce się on
manifestować poprzez wychodzenie do ludzi, zwątpiłem w siebie więc i w innych.
ESCI-AMISU-ALPRA-MIANSE
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość: unikająca, zależna, cechy osobowości narcystycznej i niedojrzałej.
"Dobrych ludzi zmiażdżył walec czasu nowej generacji".
"Genetycznie kodowany strach, zaszczepimy Ci przez chrzest".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
03 mar 2015, 20:59
Lokalizacja
Varsovia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez kazimierz61 05 mar 2015, 05:02
Moja samotność wydaje mi się jest powodem izoacjid ludzi z mamą nie umię się soykać. Ja wiem że samotność sam sobie chduję nie odwiedzając nawet krewnych, przyjaciół. A w domu to ciągle mam myśli że mnie nikt nie rozumie, źle mi z tą samotnością, ciągle czuję się inny, wyobcowany, nie pasujący do świata.
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 05 mar 2015, 21:57
Mówią że życie jest okrutne, osoby samotne, zaburzone czy chore bardzo cierpią, dzień w dzień ból psychiczny, taplanie się w lękach, wzmożonym stresie, agresji, depresji i jeszcze trochę chuostwa by się znalazło. Zastanawiamy się dlaczego tak jest, że to akurat my, że tyle niespełnionych marzeń, zmarnowane życie. Więc wszyscy którzy tak mówią mylą się. Życie jest o wiele gorsze. Zastanówmy się co będzie z takimi osobami na starość, dojdą problemy zdrowotne cielesne i to nie małe, z każdym dniem będzie coraz gorzej. Ci którzy kogoś mają jeszcze jakoś przeżyją te ostatnie lata, natomiast biedne, samotne osoby będą umierały w niewyobrażalnej męce, w szpitalu a może w szpitalu psychiatrycznym gdzie jakieś obleśne typy krzyczą na nich żeby się zamknęli i przestali np. płakać i spali bo to przeszkadza innym. To jest dopiero faza.

Ja tam nie pogniewałbym się na matkę naturę gdybym odszedł trochę wcześniej zachowując resztki godności i jeszcze nie najtragiczniejszego zdrowia ale pod warunkiem że w nieświadomości to by się stało. Jak na razie trza chyba żyć tu i teraz i cieszyć się z tego co się ma jeszcze przez jakiś czas. I tym optymistycznym akcentem kończę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez Saraid 05 mar 2015, 22:21
abrakadabra xx napisał(a):Mówią że życie jest okrutne, osoby samotne, zaburzone czy chore bardzo cierpią, dzień w dzień ból psychiczny, taplanie się w lękach, wzmożonym stresie, agresji, depresji i jeszcze trochę chuostwa by się znalazło. Zastanawiamy się dlaczego tak jest, że to akurat my, że tyle niespełnionych marzeń, zmarnowane życie. Więc wszyscy którzy tak mówią mylą się. Życie jest o wiele gorsze. Zastanówmy się co będzie z takimi osobami na starość, dojdą problemy zdrowotne cielesne i to nie małe, z każdym dniem będzie coraz gorzej. Ci którzy kogoś mają jeszcze jakoś przeżyją te ostatnie lata, natomiast biedne, samotne osoby będą umierały w niewyobrażalnej męce, w szpitalu a może w szpitalu psychiatrycznym gdzie jakieś obleśne typy krzyczą na nich żeby się zamknęli i przestali np. płakać i spali bo to przeszkadza innym. To jest dopiero faza.

Ja tam nie pogniewałbym się na matkę naturę gdybym odszedł trochę wcześniej zachowując resztki godności i jeszcze nie najtragiczniejszego zdrowia ale pod warunkiem że w nieświadomości to by się stało. Jak na razie trza chyba żyć tu i teraz i cieszyć się z tego co się ma jeszcze przez jakiś czas. I tym optymistycznym akcentem kończę.

Dzięki za ten optymistyczny akcent bo już popadałam w depresję ;) pamiętaj ,zawsze może być gorzej...a więc Carpe Diem.!
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 05 mar 2015, 22:38
white Lily napisał(a):
abrakadabra xx napisał(a):Mówią że życie jest okrutne, osoby samotne, zaburzone czy chore bardzo cierpią, dzień w dzień ból psychiczny, taplanie się w lękach, wzmożonym stresie, agresji, depresji i jeszcze trochę chuostwa by się znalazło. Zastanawiamy się dlaczego tak jest, że to akurat my, że tyle niespełnionych marzeń, zmarnowane życie. Więc wszyscy którzy tak mówią mylą się. Życie jest o wiele gorsze. Zastanówmy się co będzie z takimi osobami na starość, dojdą problemy zdrowotne cielesne i to nie małe, z każdym dniem będzie coraz gorzej. Ci którzy kogoś mają jeszcze jakoś przeżyją te ostatnie lata, natomiast biedne, samotne osoby będą umierały w niewyobrażalnej męce, w szpitalu a może w szpitalu psychiatrycznym gdzie jakieś obleśne typy krzyczą na nich żeby się zamknęli i przestali np. płakać i spali bo to przeszkadza innym. To jest dopiero faza.

Ja tam nie pogniewałbym się na matkę naturę gdybym odszedł trochę wcześniej zachowując resztki godności i jeszcze nie najtragiczniejszego zdrowia ale pod warunkiem że w nieświadomości to by się stało. Jak na razie trza chyba żyć tu i teraz i cieszyć się z tego co się ma jeszcze przez jakiś czas. I tym optymistycznym akcentem kończę.

Dzięki za ten optymistyczny akcent bo już popadałam w depresję ;) pamiętaj ,zawsze może być gorzej...a więc Carpe Diem.!

>>Zycie ma w ch..j sekund w sobie a w każdej sekundzie może się coś zmienić ;)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
676
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 05 mar 2015, 22:48
white Lily, a może zacząć coś ćpać żeby było weselej? :mrgreen: Jakimiś ogłupiaczami, zamulaczami, uszczęśliwiaczami się odurzać ile się da, po co cierpieć jedno jedyne życie. Tylko nie alkohol bo to strasznie upadla człowieka. Podobno odczuwania szczęścia da się nauczyć. Ile ja bym dał za to żeby niczym się nie przejmować. Gdybym miał inaczej skonstruowany umysł przeszedłbym na buddyzm bo po części podoba mi się ta filozofia jednak nie całkiem bo uważam że wszystko kończy się po śmierci. Jak tak na nich patrzę to kurczę, oni wydają się szczęśliwi. Chciałbym w coś, kogoś wierzyć.

-- 05 mar 2015, 21:55 --

Jak wam będzie smutno to sobie to włączcie :mrgreen:




-- 05 mar 2015, 22:03 --




-- 05 mar 2015, 22:06 --


Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez Saraid 05 mar 2015, 23:07
Semir, Zmienić na lepsze ;) abrakadabra xx, dobrze będę piła tylko mleko z miodem,naćpana jestem życiem kolorowym ;) Uwierz w siebie to najlepsze co możesz dla własnego szczęścia zrobić.Dobrej nocy wszystkim :papa:
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 05 mar 2015, 23:25
white Lily, dasz mi trochę swojej pozytywnej energii? Poszalejmy w tej kolorowej krainie mleka i miodu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez dobras4 06 mar 2015, 03:05
Jest fatalnie. Jestem sam. Chciałbym z kimś porozmawiać, ale nawet nie ma z kim...
Roznosi mnie od środka, nie wiem co ze sobą zrobić. To jest takie dziwne uczucie.. Wyalienowałem się całkowicie. Zamknąłem się w domu, od pięciu tygodni nie byłem w szkole, głównie przez lęk przed odrzuceniem przez ludzi, bałem się ich reakcji po moim powrocie. Mam wrażenie że to wszystko jest bez sensu, kiedy myślę o przyszłości to widzę czarną dziurę :(
Spadnijmy w dół
Objęci w pół
Otuleni liściem
poprośmy wiatr
o ciszę zimą...
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
10 lut 2015, 19:27

Samotność

przez Saraid 06 mar 2015, 04:20
abrakadabra xx, ;) dobras4, rodzice co na to że nie chodzisz do szkoły?Nie masz możliwości szczerej rozmowy z którymś z nich?a psycholog szkolny?Nie wiem ile masz lat i gdzie chodzisz do szkoły.
Saraid
Offline

Samotność

przez kazimierz61 06 mar 2015, 06:09
dobras4, Myślaleś o pujściu do psychiatry, albo na początek do psycholloga, to jest bardzo ważne bo to co się z tobą dzieje nie jest normalne, naprawdę szukaj pomocy bo sama do ciebie nie przyjdzie. Jesteś młodym człowiekiem szkoda czasu, tych lat na chorowanie kiedy można się rozwijać, nie można się bać lekarza kiedy morze pomóc.
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

przez Saraid 06 mar 2015, 08:49
dobras4, Wyczytałam,ze masz już 18 lat więc spokojnie sam możesz podjąć psychoterapie,jak długo bierzesz leki?
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Ads [Bot] i 25 gości

Przeskocz do