Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez AdrianR 30 sty 2015, 14:21
Cognac

Enroute, mam wrażenie, że siedzenie w robocie na 100% rozładowuje mój "towarzyski akumulator", że potem nie chcę nikogo już na oczy widzieć:/


Nie martw się. Ja mam tak samo. Jak danego dnia obracam się w sporej grupie osób z tytułu różnych spraw to faktycznie samemu na wieczór marzę już tylko zaszyć się w domu i może ewentualnie popisać z kimś przez neta. :P Napewno jednak nie mam już wtedy ochoty na wychodzenie gdzieś i udanie się nawet do kolegi na pogaduchy i na piwko. :? Jeszcze czasem z koleżanką pogadam koło nocy przez tela ale po takim dniu z mnogością osób i rozmów nie mam juz ochoty na wychodzenie z domu. Najpierw DOBRY FILM, na noc tabletka na sen i na wyciszenie emocji a czasem stresu po całym dniu (bo często cierpię na bezsenność) :twisted: Koło 1 w nocy jakaś fajna ulubiona muzyczka na uszy i dopiero wtedy odprężony i odstresowany mogę jakoś zasnąć. :P Ykhm Jak miałem dziewczynę to seks też nie był złym rozwiązaniem hahaha. :lol: ;) Oczywiście jeśli dziewczyna miała ochotę bo czasem też trzeba ją było przytulić i pocałować w czoło jak gryzł ją ciężki kłopot.
Offline
Posty
154
Dołączył(a)
23 gru 2013, 15:47

Samotność

Avatar użytkownika
przez my_name 31 sty 2015, 17:40
Dopadło mnie rzadko u mnie występujące uczucie braku kogoś. Jestem na tyle stara i zdziwaczała, że mogę tylko poczekać aż przejdzie:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
700
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kontrast 31 sty 2015, 18:03
my_name, No bez przesady, staruszko;d

Samotność to stan który towarzyszy mi od daty produkcji, wiec nie widzę w niej nic strasznego, ba! nawet nie lubię jak ktoś mnie z tej samotności za często wyrwie. Choć to dobre dla mojego ja i pokazujące, ze me ja,to dziwne ja.
Nie znam roli którą gram, wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4229
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez my_name 31 sty 2015, 19:39
Kontrast, też nie postrzegam tego jako tragedii, więc smucę się tylko trochę i czekam aż przejdzie. Nie wieszam się, ani nie ruszam na łowy:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
700
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kontrast 31 sty 2015, 19:44
my_name, Na łowy byś mogła ruszyć:) Zastanawiam się czemu nie startowałaś na miss:)
Rozumiem, że to też jak w moim wypadku kwestia pewnego przyzwyczajenia. Jak pomyśle, że można by swój nominalny stan samopoczucia trochę podnieść o świadomość, że ma się kogoś na kim nam zależy, to czasami smutam, że jestem takim samotnym badylem. Ale tak jak mówię, rzadko o tym myślę:)
Nie znam roli którą gram, wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4229
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Samotność

Avatar użytkownika
przez milena.ana 31 sty 2015, 23:28
Mam 24 lata nie mam żadnych przyjaciół, nie chodzę na imprezy, nigdy nie byłam na dyskotece ;/ Weekendy spędzam sama w domu odświeżając co chwila facebooka i oglądając na zdjęciach "znajomych" jak dobrze się bawią w czasie gdy ja zamulam :D


Z chłopem widzę się przeważnie 2 razy w miesiącu a jak dobrze pójdzie to 4.

Chyba dość samotna jestem bleeeeeee


A na domiar złego nie mam głosu w laptopie i nie mogę obejrzeć żadnych filmów :D
Ludzie o szerszym intelekcie wiedzą, że nie ma ostrej granicy między tym co realne i nierealne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
24 gru 2014, 01:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 01 lut 2015, 05:14
abrakadabra xx napisał(a):Powietrzny Kowal, no pewnie że tak. Zobacz ilu samotnych tu pisze, jeden obok drugiego. Gdyby połączyć wszystkich samotnych nie było by ich, jadnak chyba każdy szuka kogoś innego, wyjątkowego, słusznie?


Słusznie... Zresztą nie bardzo trzeba się ze mną liczyć.... ja upadam (w każdym aspekcie). Nie jestem nikim z kimkolwiek trzeba i powinno się nawet liczyć...
Po zalogowaniu się na forum polecam wejść na SZUKAJ oraz w polu AUTOR wpisać własny nick zawsze... ułatwia wszystko od A do Z :D
Posty
2388
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 01 lut 2015, 10:11
Powietrzny Kowal, nie prawda. Kiedy bieda zapuka do drzwi w całej wiosce wtedy nie ma kozaków, każdy widzi i rozumie na tyle ile może innych i stara się pomóc. Liczysz się jako po prostu byt, istnienie bez względu na to kim jesteś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

Avatar użytkownika
przez smutny lisek 01 lut 2015, 18:18
Samotność to stan który towarzyszy mi od daty produkcji, wiec nie widzę w niej nic strasznego, ba! nawet nie lubię jak ktoś mnie z tej samotności za często wyrwie. Choć to dobre dla mojego ja i pokazujące, ze me ja,to dziwne ja.


Kontrast, chciałabym mieć takie podejście.
Cause she's just like the weather, can't hold her together
Born from dark water, daughter of the rain and snow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
12 sty 2015, 23:04
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 02 lut 2015, 00:10
smutny lisek, ja też :evil:
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kontrast 02 lut 2015, 00:26
smutny lisek, Ale tak naprawdę to co jakiś czas chce żeby mnie ktoś przytulił, oglądam romanse i przymierzam sukienki.... Ale potem mi się wraca myślą do rzeczywistości i wraca stara dobra stagnacja i myśli ,,pamiętaj nikogo nie potrzebujesz, jesteś twardy jak cholera, kto by wytrzymał całe życie sam, dasz radę kalafiorze'' A potem znowu romanse i śpiewanie do lokówki i przymierzanie sukienki. Co za żywot.
Nie znam roli którą gram, wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4229
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 02 lut 2015, 00:57
Kontrast, :mrgreen:
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Enroute 02 lut 2015, 01:25
Kontrast, mam chyba podobnie; tzn nieraz na tak na co dzień niby czuję, że "a co tam, nie potrzebuję nikogo, ostatecznie tyle już lat przeżyłam sama, to i następne przeżyję", po czym nieraz nachodzi mnie myśl, że właśnie - JAKOŚ przeżyłam te lata, ale czy uważam je za przeżyte dokładnie tak, jak chciałam? Nie wiem, chyba nie do końca. Ciągłe poczucie, że czegoś mi brak... może miłości?

No a jak na przykład oglądam filmy i pojawiają się tam wątki miłosne, to mam takie proste uczucie "kurde, też tak chcę"...
Nieraz też przymierzam sukienki, jakoś tak zadbam o siebie, by naprawdę wyglądać wspaniale...

...a potem i tak powraca myśl, że "to nie dla ciebie". Tak jakbym była osobą, która po prostu NIE MOŻE kochać i być kochaną.

Jakby ta cała "miłość" była pojęciem obcym dla mego życia.
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
19 lip 2013, 00:49
Lokalizacja
Kraków

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kontrast 02 lut 2015, 01:43
Enroute, O dziwo bardzo dobrze zinterpretowałaś ten mój pokręcony tekst. jest dokładnie tak jak piszesz, z tym, że oczywiście w moim przypadku ,,przymierzanie sukienek'' to taka metafora - przymierzania się, stawiania w jakiejś roli. takiej syntezy wytworzonej w celu weryfikacji czy tego mi naprawdę brak??? człowiek jest stadny. jakkolwiek by mu dobrze w samotności było, zawsze tam gdzieś daleko, hen daleko jest słabość, potrzeba bezpieczeństwa. która jest wtedy właśnie jak ktoś drapie cie po plecach i jesteś za kogoś a ktoś za ciebie odpowiedzialny.
Nie znam roli którą gram, wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4229
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do