Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 21 sty 2015, 00:25
( Dean )^2, Rico??? (zrozumiałam, że z forum :P)
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 21 sty 2015, 00:27
Nie nie z forum, kumpel akurat z poza kręgu emocjonalnie zjebanych,no może tylko trochę bo informatyk,ale bez depresji.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 21 sty 2015, 00:29
( Dean )^2, no to przyszedł na niego czas :papa: :P
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Indifference1 21 sty 2015, 00:34
( Dean )^2, znam te uczucie ;)
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 21 sty 2015, 00:58
w moim otoczeniu jest dużo singielek i to naprawdę ładnych, mądrych kobiet...więc przynajmniej tym faktem nie muszę się dołować :great:
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 21 sty 2015, 00:59
Aż się podzielę wstrząsającym newsem z forum....Mój kumpel wieczny towarzyski przegryw,taki jak ja,jedyny kompan z którym mogłem ponarzekać że nie mam dziewczyny,że samotność i że przegrywanie życia właśnie zminił status na ''w związku'' także oficjalnie zostałem jedynym samotnym przegrywem z mojego otoczenia :brawo: :brawo:


Pozostaje gratulować...
Z drugiej,trzeba pamiętać,to loteria,może się nagle rozjebać to na 4 wiatry,jeśli zbyt się zaangażuje,to rozpad emocjonalny czy powrót do izolatki wytrą nim podłogę i wpadnie w większe gówno niźli samotność.
Wszystko ma 2 ostrza...zawsze powinno się o tym pamiętać ;<
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Zebrec 21 sty 2015, 01:03
Follow_ napisał(a):w moim otoczeniu jest dużo singielek i to naprawdę ładnych, mądrych kobiet...więc przynajmniej tym faktem nie muszę się dołować :great:


Jakieś namiary? :mrgreen:
"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6173
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 21 sty 2015, 01:11
one nie mają problemów z zainteresowaniem płci przeciwnej... :<
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez Zebrec 21 sty 2015, 01:13
Follow_, rozumiem. Czyli singielki z wyboru?
"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6173
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 21 sty 2015, 01:42
ta...
brzydule nie mają wyboru :P
hyhyhyhy
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez novymivo 21 sty 2015, 02:57
Arhol napisał(a):
Aż się podzielę wstrząsającym newsem z forum....Mój kumpel wieczny towarzyski przegryw,taki jak ja,jedyny kompan z którym mogłem ponarzekać że nie mam dziewczyny,że samotność i że przegrywanie życia właśnie zminił status na ''w związku'' także oficjalnie zostałem jedynym samotnym przegrywem z mojego otoczenia :brawo: :brawo:


Pozostaje gratulować...
Z drugiej,trzeba pamiętać,to loteria,może się nagle rozjebać to na 4 wiatry,jeśli zbyt się zaangażuje,to rozpad emocjonalny czy powrót do izolatki wytrą nim podłogę i wpadnie w większe gówno niźli samotność.
Wszystko ma 2 ostrza...zawsze powinno się o tym pamiętać ;<

Dokladnie. Ja bylem w ponad 5 letnim zwiazku (dziewczyne poznalem w pl, przyleciala do uk aby zycie sobie ukladac) i mna pozamiatalo. Zdradzala, okradala oszukiwala, 3x mnie zostawila po czym wracala. Najgorsze jest jednak to ze minely juz ponad 2 lata jak mnie zostawila po raz ostatni a ja za Chiny nie moge sie pozbierac, rozwalila mnie na czesci pierwsze , do tego fobia, depresja robia swoje i tak z chlopaka ktory mial cel w zyciu, motywacje, duzo samozaparcia i nie bylo dla niego rzeczy nie mozliwych, stalem sie wrakiem czlowieka. A znajomi byli gdy czegos potrzebowali, a teraz nie ma nikogo. Ciezkie jest to zycie...
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 21 sty 2015, 03:03
Indifference1 napisał(a):( Dean )^2, znam te uczucie ;)

No nie wiem czy znasz.Ja już jestem dośc starym koniem,w tym roku mi stuknie 25 rok życia...<boże>..a nie mam doświadczenia większego od przeciętnego gimnazjalisty :pirate: ....Część moich rówieśników już się pożeniła,praktycznie wszyscy są w stałych związkach,właściwie takich przegrywów jak ja to mógłbym wymienić na palcach jednej ręki.I oczywiście są to sami faceci,kobiety to już w ogóle nie chce mówić.Ale jeśli rzeczywiście jesteś w podobnej sytacji to współczuje i przesyłam wyrazy solidarności :pirate: :pirate: :yeah:


Jedyny plus,jesli ktoś poobsrewowałby częstotliwość moich jęczeń w tym wątku to zauważy że prawie już nie narzekam na samotność,zaakceptowałem już ją i to ze raczej będę sam w 90%,praktycznie już mnie to nie boli,nawet dostrzegam plusy tego stanu rzeczy.Tylko takie spektakularne wydarzenia jak życiowy sukces mojego kumpla przypominają mi jeszcze o tym i wtedy to wraca.A tak to jest nawet ok.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

przez dar 21 sty 2015, 03:18
novymivo, Trzymaj się koleś! Co by nie było staraj się podnieść!
Ja to się dziwię trochę, żeby rozkminiać takich nic nie wartych ludzi. Jeśli ktoś się zachowuje kurevsko nie spier.... i tyle
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Samotność

Avatar użytkownika
przez Indifference1 21 sty 2015, 12:59
( Dean )^2, jak mówię, że znam to znam. Wszyscy w związkach, a jeśli nie w związkach to się z kimś spotykają. Tylko ja jestem takim nie-wiadomo-czym, z którym nikt nie chce nawet rozmawiać. Za miesiąc skończę ostatnie naście lat, a doświadczenia mam jak 14 latka. Chociaż może 13, bo te 14 to już pewnie swój pierwszy raz mają za sobą, a mi do tego wciąż daleko. Wszyscy moi kuzyni/kuzynki w tym wieku już byli w kilkuletnich związkach. Tylko ja jestem taką sierotą, której nikt nie chce.

-- 21 sty 2015, 12:05 --

Widzisz, ty zaakceptowałeś samotność a ja ciągle sobie wmawiam, że w przyszłości kogoś poznam. I tylko doznaję kolejnych rozczarowań. "Do studniówki kogoś znajdę"-nope. "Na studiach kogoś poznam"-nope. "W pracy kogoś poznam"-nope. Co będzie kolejne? "Po studiach w wymarzonej pracy" albo "po wyprowadzce", heh chyba wiem co z tego będzie :D Ciekawe kiedy spadnę na ziemię.
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do