Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 14 sty 2015, 00:05
Mój już na szczęście pełny na ponad tydzień :D
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 14 sty 2015, 00:22
Ja dziś na 5min spotkałem się ze starą znajomą, by odkupić leki,
to nawet w takiej sytuacji czułem wyraźny lęk, rozmawiając i pieprząc
jakieś głupoty próbowałem tłumić i odwracać uwagę od lęku,
w pewnym momencie poczułem taką jakby depresonalizację,
że gadam z Nią, ale czuję, że mnie nie ma w tym miejscu,
że jakby co ja tu robię, kim jestem, takie poczucie zagubienia,
oszołomienia.
Tak to jest jak się popadnie w izolację.
Jak w 2010r. straciłem pracę, bo musiałem iść do szpitala, bo miałem
silny nawrót ekstremalnej depresji, to tamta praca zmuszała mnie
jeszcze do kontaktu z ludźmi i nawet momentami mnie to cieszyło,
niestety, choroba sprawiła że ktoś musiał zająć moje miejsce,
a jak wyzdrowiałem to już było po ptakach.
A dziś mam bezpieczną pracę, tzn. w domu przed komputerem,
ale nie mam kontaktu z ludźmi, więc popadam w alienację,
stąd takie sytuacje jakie opisuje wyżej, ehhh.

Wszystkich Nas powinno się zabrać na przymusową terapię grupową,
jestem przekonany, że wielu by to pomogło, a niektórzy co nie jest przesadą
mogliby przypadkiem odnaleźć tam przyjaźnie na dłuższe lata,
sam osobiście tak miałem, do dziś mam kontakt z niektórymi ludźmi z terapii.

Piszę tutaj posty, bo to aktualnie jedyne co mogę zrobić, wszyscy się izolujemy,
w sumie jest to na rękę Państwu/rzadowi, bo osamotnionych ludzi łatwiej
zgnoić, zmanipulować i odcinać od życia.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez piterotr 14 sty 2015, 01:02
Kurcze, na serio z chęcią poznałbym jakąś miłą, sympatyczną dziewczyne, z którą mógłbym wiazać jakieś wieksze nadzieje... Po prawie 5-cio letnim związku, każda dziewczyna jaką spotykam poprostu zaczyna mnie wkur... wkurzać albo nudzić, albo zwyczajnie po drugim, trzecim spotkaniu wnioskuje, żę ona to zupełnie przeciwny, nie pasujący do mnie świat (to ostatnie jeszcze idzie zrozumiec), ale kurcze... denerwuje mnie to, że zawsze musi sie coś nie podobać, zawsze rezygnuje, jednoczesnie cholernie potrzebuje tej bliskości, tego ciepła.Jak ktoś go raz doświadczył, to pewnie wie o czym teraz pisze... Nie dogodzisz...
Ale w każdym razie możne powiedzieć, że szukam :bezradny:
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 14 sty 2015, 01:09
piterotr, Skoro żadna Ci nie pasuje, to może z Tobą jest coś nie tak, dalej żyjesz starą relacją pewnie.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez piterotr 14 sty 2015, 01:15
Storożak, pewnie, że to biore pod uwage. Nie uważam, że moge być na kogoś zbyt idealny.. nie ta wartość co trzeba do tego. W każdym razie, mam dosyć... Takiego ciagłego rozczarowania (o to jednak nie ta).. Ostatnio coraz częściej potrzeba takiej osoby.
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 14 sty 2015, 01:18
piterotr napisał(a):Kurcze, na serio z chęcią poznałbym jakąś miłą, sympatyczną dziewczyne, z którą mógłbym wiazać jakieś wieksze nadzieje... Po prawie 5-cio letnim związku, każda dziewczyna jaką spotykam poprostu zaczyna mnie wkur... wkurzać albo nudzić, albo zwyczajnie po drugim, trzecim spotkaniu wnioskuje, żę ona to zupełnie przeciwny, nie pasujący do mnie świat (to ostatnie jeszcze idzie zrozumiec), ale kurcze... denerwuje mnie to, że zawsze musi sie coś nie podobać, zawsze rezygnuje, jednoczesnie cholernie potrzebuje tej bliskości, tego ciepła.Jak ktoś go raz doświadczył, to pewnie wie o czym teraz pisze... Nie dogodzisz...
Ale w każdym razie możne powiedzieć, że szukam :bezradny:


Może szukasz tam gdzie nie trzeba, albo poszukujesz tylko wśród takich, które
Ci się najbardziej podobają wizualnie, a potem doznajesz rozczarowania.
Niestety znalezienie jednocześnie ładnej i ciekawej charakterem jub jakkolwiek,
jest bardzo trudne. Takie zazwyczaj albo są dawno w związkach albo
nie są nimi zainteresowane.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 14 sty 2015, 01:20
piterotr, Wydaje mi się, że dopóki nie zamkniesz tamtego rozdziału, to nie ułożysz sobie życia z partnerką. Twoim ideałem jest pewnie Twoja eks.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

przez little_girl 14 sty 2015, 01:28
magnolia84 napisał(a):Storożak, w kontekście wszystkiego. Ja mam mega pozytywne podejście do ludzi. Każdy uważa mnie za szczerą, kontaktową i godną zaufania osobę. Nie mam problemu z nawiązywaniem znajomości, itp. Jednak coś jest nie tak, skoro nie mam z kim wyjść, komu się zwierzyć, itp.

ja mam podobnie... Zastanawiam się cały czas, co jest ze mną nie tak...Mam znajomych, ale każde z nich ma swoje życie (chłopak/dziewczyna) a ja jestem dodatkiem. Zawsze byłam otwarta, ogółem lubie ludzi, ale teraz zaczynam się wycofywać... Bo przecież "i tak nie spodobam się żadnemu facetowi", "na pewno mają już swoje życie i nie potrzebują nowej koleżanki".
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
19 paź 2013, 14:15

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 14 sty 2015, 01:32
little_girl, z takim podejściem, to faktycznie ciężko będzie ;) Realnie rzecz biorąc faktem jest to, że ludzie zakładając rodziny, podejmując pracę, itd. mają mniej czasu. Ale emocjonalnie dla mnie też jest przykre, kiedy ktoś mi powie, że nie ma czasu czy ochoty się spotkać.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Rico 14 sty 2015, 01:34
little_girl napisał(a):
magnolia84 napisał(a):Storożak, w kontekście wszystkiego. Ja mam mega pozytywne podejście do ludzi. Każdy uważa mnie za szczerą, kontaktową i godną zaufania osobę. Nie mam problemu z nawiązywaniem znajomości, itp. Jednak coś jest nie tak, skoro nie mam z kim wyjść, komu się zwierzyć, itp.

ja mam podobnie... Zastanawiam się cały czas, co jest ze mną nie tak...Mam znajomych, ale każde z nich ma swoje życie (chłopak/dziewczyna) a ja jestem dodatkiem. Zawsze byłam otwarta, ogółem lubie ludzi, ale teraz zaczynam się wycofywać... Bo przecież "i tak nie spodobam się żadnemu facetowi", "na pewno mają już swoje życie i nie potrzebują nowej koleżanki".

Skądś to znam...
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

Samotność

przez magnolia84 14 sty 2015, 01:37
Ludzie, którzy mają rodziny zachowują się wobec mnie podobnie. Jak trzeba popilnować dzieciaków, albo wesprzeć w trakcie sprawy rozwodowej, to oczywiście do mnie, ale kiedy ja potrzebuję rozmowy, to nie ma zupełnie nikogo, no bo jakie taka wesoła i kontaktowa dziewczyna może mieć problemy. Czy ja mam ku..a wypisane na czole, że z chęcią pomogę/porozmawiam o cudzych problemach?!
magnolia84
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 14 sty 2015, 01:38
Czy ja mam ku..a wypisane na czole, że z chęcią pomogę/porozmawiam o cudzych problemach?!

Ja sama mam ww problemy, a i tak ludzie uważają, że jestem radosna, szczęśliwa i w ogóle o co mi chodzi ;)
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

przez Reiben 14 sty 2015, 01:43
to nie wiedziałaś dotąd Magnolka, że ludzie w większości to pasożyty, jak nie uderzysz stanowczo to się nie odkleją, postaw kilka razy na pierwszym miejscu siebie może od razu ci się zrobi lepiej
Reiben
Offline

Samotność

przez magnolia84 14 sty 2015, 01:47
Reiben, muszę się najpierw nauczyć stawiać na pierwszym miejscu siebie... Jako jedynaczka nie powinnam mieć z tym problemu, ale ja niestety mam odwrotnie.
magnolia84
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do