Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez beti19 17 mar 2012, 23:39
Vett, trafiłaś w 10 tak samo jest w przyjaźni jaki i w miłości, nie można zmienić siebie
lub kogoś na zupełnie innego człowieka, trzeba go lub ją poprostu zaakceptować takim jakim jest
http://swiatbeti19.blogspot.com/

"Spiesz się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą"
Ks.Twardowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
13 sty 2011, 21:13
Lokalizacja
Wodzisław Śląski

Samotność

przez Stark 17 mar 2012, 23:49
ladywind, beti19, Bo ja wiem... jak trochę czasu, zabrało mi, by w swojej ocenie stać się śmieciem, tak prędko nie uzyskam poczucia wartości.

Wcześniej nie myślałem o tym nawet.
Vett, z tym się zgadzam... nie można się zmienić w 100%,częściowo... tak.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez beti19 18 mar 2012, 00:15
arhol, dobrze zauważyłeś - "tak prędko..........." nic nie zmienia się od razu , błyskawicznie
czasem trzeba popracować nad sobą a i poczucie wartości wzrośnie z czasem
http://swiatbeti19.blogspot.com/

"Spiesz się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą"
Ks.Twardowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
13 sty 2011, 21:13
Lokalizacja
Wodzisław Śląski

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Stark 18 mar 2012, 00:41
beti19, "tak prędko... albo w ogóle. ".
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez beti19 18 mar 2012, 08:37
arhol, jak widzę Ty na razie jesteś na etapie: "wogóle" a ja staram się od 1,4 roku aby poczucie mojej wartości odbudować po przebojach życiowych, też tak kiedyś myślałam
http://swiatbeti19.blogspot.com/

"Spiesz się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą"
Ks.Twardowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
13 sty 2011, 21:13
Lokalizacja
Wodzisław Śląski

Samotność

przez Stark 18 mar 2012, 23:45
beti19, Być może... gdzieś w sobie czuję, że nawet jeśli się zmienie, i stane się bardziej "zdatny" do życia w społeczeństwie, poczucia wartości i tak nigdy nie uzyskam.
Zresztą, nie wiem, czy nie przekrocze granicy samoakceptacja/egoizm, a tego 2 nie chce.
Stark
Offline

Samotność

przez Apofis 19 mar 2012, 17:50
Samotność jest jak "Moda na sukces"- nikt nie wie kiedy się skończy
Jeszcze noc się wokół tli, a już wiem, że dzień jest zły...
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
12 mar 2012, 11:37
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 19 mar 2012, 18:41
Apofis napisał(a):Samotność jest jak "Moda na sukces"- nikt nie wie kiedy się skończy

Głębokie przemyślenie, muszę przyznać :lol:
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Samotność

przez Apofis 19 mar 2012, 18:42
Staram się trzymać poziom :) (z Cytadeli) :)
Jeszcze noc się wokół tli, a już wiem, że dzień jest zły...
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
12 mar 2012, 11:37
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 19 mar 2012, 18:58
Apofis napisał(a):Staram się trzymać poziom :) (z Cytadeli) :)

Tej no, pamiętam przecież :P Stary jestem ale sklerozy jeszcze nie mam :mrgreen:
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 19 mar 2012, 20:48
Cóż chyba znalazłem powód mojej samotności<chyba>.....Uwielbiam być w centrum uwagi,muszę być w centrum uwagi,czuję się odrzucony gdy nie jestem na świeczniku.Dodatkowo jeśli osoby na których uwadze mi zależy nie zwracają na mnie tak dużej uwagi jak bym chciał,czuje się zraniony i odsuwam się od tych osób,jednocześnie marząc o tym żeby zwróciły na mnie uwagę,może po to się wycofuje,by powiedzieć zobacznie mnie bo odejde.To plus moja tendencja do ciągłego zajmowania się sobą,myślenie tylko o sobie i swoim emocjonalnym bólu,sprawiły że jestem tu gdzie jestem.
Tak mi się wydaję.To chyba ważny krok w moim rozwoju bo odkąd to zrozumiałem przeżera się to przez cała moją psychike,nie mogę zapomnieć o tym co zrozumiałem,wszystkie moje bóle,lęki związane z ludzmi wydają mi się teraz śmieszne,absurdalne.Czuję jakbym coś z siebie zrzucił.Widzę że sam byłem winien swoich problemów,chyba.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

przez vifi 20 mar 2012, 00:21
Fajnie że poruszyłeś tą strunę. Też mi bardzo zależało na tym żeby być w centrum uwagi, żeby być wyjątkowy. Nawet teraz kiedy praktycznie nie mam przyjaciół dalej zdarza mi się rozmarzać żeby błyszczeć, żeby wszyscy zobaczyli jaki to ja nie jestem. A że nikt nie widzi...
A potem ta nerwica i wypadłem z wyścigu. A tyle rzeczy chciałem osiągnąć, a teraz niewiele z tego zostało. I co ja teraz pokażę innym ludziom? Ile będę wart dla innych bez tego skoro jestem kaleką społecznym? Nie mam o czym rozmawiać, nie mam czym zabłysnąć. Nie chcę być normalny, taki zwykły. To brzmi prawie jak wyrok śmierci. Chociaż może tak da się żyć. To czy już nie lepiej być sam niż normalnieć na siłę? Z resztą nawet jak bym chciał coś zmienić to nie wiem czy wiele by z tego wyszło. Mam znaleźć jakąś rolę którą można odegrać żeby dostać w zamian trochę ciepła? Po co mi te rozważania? :?

Apofis napisał(a):Samotność jest jak "Moda na sukces"

Świetne porównanie.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez Aria 21 mar 2012, 14:31
Tak ostatnio zastanawiałam się nad swoją samotnością. Jeszcze pół roku temu bym narzekała, płakała, zamartwiała się. A teraz? Przyzwyczaiłam się do niej. Nie jest mi źle, że jestem sama, wręcz przeciwnie - wreszcie mam czas dla siebie, mogę robić to co chcę. Nie mam zmartwień związanych z ciągłą obawą przed odrzuceniem. Czasem bywają momenty, że jest mi głupio z tego powodu, ale tak najwidoczniej musi być.
Nic nie jest na zawsze i na pewno :)
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Samotność

Avatar użytkownika
przez Carlsberg 21 mar 2012, 21:33
Od jakiegoś czasu mam jakieś takie depresyjne jazdy. Że za jakiś czas mojej dziewczynie nie będzie się chciało już słuchać moich narzekań czy opowieści o moim samopoczuciu i po prostu któregoś dnia powie mi, że to koniec. Że te wszystkie fantastyczne wspólne przeżycia, które przez tyle lat się nazbierały zostaną tylko wspomnieniami. W ogóle za każdym razem kiedy myślę, o tym jak było pięknie jeszcze kilka miesięcy temu, chce mi się po prostu płakać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
03 lut 2012, 18:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do