Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Saraid 04 sty 2015, 22:00
kardamon, :uklon: :uklon: dziękuje po prostu dobrze znam temat ;) a wracając do tematu warto się skupić na swoich zaletach na tych dobrych stronach życia , eksponować je ,pracować nad sobą by coś osiągnąc i lepiej się poczuć .
Obrazek
Obrazek
Saraid
Offline

Samotność

przez Larissa 04 sty 2015, 22:14
A ja myślę, ze najlepiej jest po prostu...nauczyć sie żyć samemu... w miarę możliwości i skupić się na sobie a nie liczyć na innych ludzi. Rozpaczanie nad samotnością nic nie daje, budzi tylko frustracje i desperacje. Wiem z doświadczenia.
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 01:01

Samotność

Avatar użytkownika
przez nefretete1 04 sty 2015, 22:19
Follow_ napisał(a):
mel24 napisał(a):stracilam jedyna osobe, ktora mnie kochala i akceptowala. myslalam, ze to bedzie trwac zawsze. nie sadzilam, ze kiedys bede dla niej obca, ze nie bedzie wyznawac mi milosci i za mna tesknic.


też kiedyś tak myślałam, że to będzie trwało zawsze i że to jest koniec świata, że tej miłości już nie ma...
i tak łatwo nie było się z tego wyleczyć (zwłaszcza jak się ma dużo dobrych wspomnień - mój były zadbał oto, żeby nasze ostatnie wspólne dni były nasączone złymi wspomnieniami).

.......
Doskonale Was rozumiem bo mi się to samo przytrafiło. Przykre jest tylko to, że będąc w związku kilka ładnych lat i poświęcić całą siebie dla tego jednego, jedynego ( jak wtedy myślałam), na koniec człowiek zostaje potraktowany jak kompletne zero. Bardzo boli, że druga osoba nie rozumie,że ja nie byłam ze skały i swoje uczucia miałam. Nigdy nikomu nie życzyłam źle, ale myślę,że ten dupek zostanie dokładnie tak samo potraktowany przez kogoś jak potraktował mnie. A w zasadzie życzę mu, żeby do ostatniego dnia swojego nędznego życia był samotny jak palec i nie ranił już innych. Ale chociaż to nauczyło mnie jednego- że nie warto kochać i wierzyć w miłość, bo i po co, żeby znowu zostać zranionym kolejny raz?
Ostatnio edytowano 04 sty 2015, 22:22 przez nefretete1, łącznie edytowano 1 raz
Kto nie wie, dokąd zmierza, nigdy nigdzie nie dojdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
01 maja 2014, 16:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez wel2 04 sty 2015, 22:21
Larissa, podobno jeśli człowiek faktycznie nauczy się być sam wtedy dopiero jest gotowy na satysfakcjonujący związek z kimś :>
chociaż moją wątpliwość budzi myśl, jakim cudem samotnik ma nabyć umiejętności interpersonalne :>
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Samotność

przez Saraid 04 sty 2015, 22:22
Larissa napisał(a):A ja myślę, ze najlepiej jest po prostu...nauczyć sie żyć samemu... w miarę możliwości i skupić się na sobie a nie liczyć na innych ludzi. Rozpaczanie nad samotnością nic nie daje, budzi tylko frustracje i desperacje. Wiem z doświadczenia.

Przy czym być otwartym na ludzi i nowe znajomości...
Saraid
Offline

Samotność

przez Larissa 04 sty 2015, 22:27
white Lily napisał(a):
Larissa napisał(a):A ja myślę, ze najlepiej jest po prostu...nauczyć sie żyć samemu... w miarę możliwości i skupić się na sobie a nie liczyć na innych ludzi. Rozpaczanie nad samotnością nic nie daje, budzi tylko frustracje i desperacje. Wiem z doświadczenia.

Przy czym być otwartym na ludzi i nowe znajomości...


Coz, ja otwarta nie jestem, niestety.
Zamknęłam sie po tym, jak zdecydowałam, ze lepiej mi samej. Mam zbyt dużo problemow sama ze sobą by wciągać w to kogokolwiek.
Zresztą, taka osoba, jakbym ja już dopuściła, to by uciekła bardzo szybko gdyż ze mną jest niemożliwe zbudowanie zdrowego, normalnego związku. Nic na to nie poradzę wiec nie komplikuje sobie bardziej życia.
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 01:01

Samotność

przez Saraid 04 sty 2015, 22:31
Larissa, To daj sobie czas na poukładanie tego ,powoli z czasem zobaczysz że będzie lepiej ...nic na siłę.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez nefretete1 04 sty 2015, 22:32
Tylko że czasami otwartość na nowych ludzi i znajomości niszczą związek. I tak właśnie mój zniszczyła...
Ostatnio edytowano 04 sty 2015, 22:34 przez nefretete1, łącznie edytowano 1 raz
Kto nie wie, dokąd zmierza, nigdy nigdzie nie dojdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
01 maja 2014, 16:52

Samotność

przez Saraid 04 sty 2015, 22:34
nefretete1 napisał(a):Przy czym być otwartym na ludzi i nowe znajomości...



Tylko że czasami otwartość na nowych ludzi i znajomości niszczą związek. I tak właśnie mój zniszczyła...[/quote]
zalezy jak ta otwartość wygladała ... ;)
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Peter88 04 sty 2015, 22:36
czemu same baby dyskutują?
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
413
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Samotność

przez Larissa 04 sty 2015, 22:37
white Lily, łatwo sie mówi. Idzie mi juz czwarty zaburzony rok i narazie nie wydaje sie być lepiej. Wygląda na to, ze wiecznie będę unikać związków. xD
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
06 kwi 2014, 01:01

Samotność

Avatar użytkownika
przez nefretete1 04 sty 2015, 22:39
Peter88 napisał(a):czemu same baby dyskutują?



Bo to baby są zazwyczaj opuszczane przez facetów
Kto nie wie, dokąd zmierza, nigdy nigdzie nie dojdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
01 maja 2014, 16:52

Samotność

Avatar użytkownika
przez Peter88 04 sty 2015, 22:41
nefretete1 napisał(a):
Peter88 napisał(a):czemu same baby dyskutują?



Bo to baby są zazwyczaj opuszczane przez facetów

straszne... :D
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
413
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 04 sty 2015, 23:02
white Lily napisał(a):kardamon, :uklon: :uklon: dziękuje po prostu dobrze znam temat ;) a wracając do tematu warto się skupić na swoich zaletach na tych dobrych stronach życia , eksponować je ,pracować nad sobą by coś osiągnąc i lepiej się poczuć .


Nie ma za co. Potwierdza się tylko to, że najlepiej rozumieją nas Ci, którzy przeszli/przechodzą przez coś podobnego. Ale to fajnie, że w jakimś stopniu możemy się wspierać :smile: To pierwsze hasło kojarzy mi się z moją psycholog i pytaniem, które mi zadała w pewnym momencie. Wstrząsnęło mną to dosyć mocno i dało takiego kopa do dalszej pracy.

Larissa, nie ma co unikać, w gruncie rzeczy. Jeśli wiesz co sprawia Ci największy problem, to może warto zacząć zmiany w życiu od niego?
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do