Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Saraid 04 sty 2015, 15:25
mel24 napisał(a):wiem, ze normalni ludzie mysla w ten sposob: znajde kogos innego, nowego, lepszego. tylko, ze ja naprawde wole odrzucic milosc w ogole niz sie odkochiwac. co to za milosc, ktora mozna z siebie wyrzucic?

Normalna, kochamy ,przestajemy kochac to normalne ,potrzebujesz czasu by to w sobie poukladac z czasem emocje beda slabsze i nie zamykaj sie na milosc nie warto ....
Saraid
Offline

Samotność

przez mel24 04 sty 2015, 15:36
niektorzy nie przestaja sie kochac i sa ze soba wiele lat, niektorzy nawet cale zycie.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
21 gru 2014, 01:53
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez Saraid 04 sty 2015, 15:42
mel24 napisał(a):niektorzy nie przestaja sie kochac i sa ze soba wiele lat, niektorzy nawet cale zycie.

Tak jest jesli to zwiazek satysfakcjonujacy obie strony i dobrze im razem to sa ze soba .Natomiast bez sensu trwac w zwiazku ktory nic dobrego nie daje ,cos sie konczy po to by nowe sie moglo zaczac.
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Harry Haller 04 sty 2015, 15:58
Follow_ napisał(a):Dzisiejsza noc była dziwna..
z jednej strony bardzo chciałabym się zmienić by lepiej wyglądać, by być ładniejsza, zdrowsza, szczuplejsza bardziej zadbana...
naoglądałam sie filmów o zwisającej po odchudzaniu skóry i jeśli jakoś udałoby mi się schudnąć... to potem musiałabym wydać sporo pieniędzy na operację plastyczną... i jeszcze jedną by zrobić operację szczęki by zęby były w końcu proste...
i jak sobie myślę ile to wysiłku...by się komuś w końcu podobać a nie wiadomo czy w końcu kogoś znajdę...czy siebie w ogóle zaakceptuję...
tak to mnie skręca i zastanawiam się czy nie być lepiej samotną zdziwaczałą brzydulą?


Nie przesadzaj. Jeżeli masz ochotę, to nie zmieniaj się dla kogoś, tylko dla siebie. Ważne abyś to ty się dobrze czuła. Zresztą, nie każdy facet przepada za chudymi laskami, a i nie każda dziewczyna lubi też chudzielców (wiem coś o tym :) ).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 14:32
Lokalizacja
Kraina Chichów

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 04 sty 2015, 16:15
mel24 napisał(a):stracilam jedyna osobe, ktora mnie kochala i akceptowala. myslalam, ze to bedzie trwac zawsze. nie sadzilam, ze kiedys bede dla niej obca, ze nie bedzie wyznawac mi milosci i za mna tesknic.


też kiedyś tak myślałam, że to będzie trwało zawsze i że to jest koniec świata, że tej miłości już nie ma...
i tak łatwo nie było się z tego wyleczyć (zwłaszcza jak się ma dużo dobrych wspomnień - mój były zadbał oto, żeby nasze ostatnie wspólne dni były nasączone złymi wspomnieniami).

.......
Myślę, że nawet milion operacji plastycznych nie zmieniłyby mojego stosunku do siebie...
Nawet jak byłam młodsza czy szczuplejsza to nienawidziłam siebie tak samo...
ale to chyba na inny temat...
Zastanawiam się co zrobić by pchnąć to wszystko jakoś do przodu by być mniej samotna...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez klex 04 sty 2015, 16:51
Dlatego czasem lepiej się nie angażować albo po prostu nie zadawać się z osobami niezrównoważonymi bo z obiektu westchnień może przerodzić się w nocny koszmar lepiej być samotnym niż rozpieprzonym po toksycznym związku.
klex
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 04 sty 2015, 16:56
Skąd wiesz, że ktoś może być niezrównoważony albo że związek będzie toksyczny na początku znajomości?
czasem wchodząc w nową relacje nie możesz tego przewidzieć...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez klex 04 sty 2015, 17:26
Po czynach i słowach trzeba czasem reagować stanowczo i się odciąć żeby nie pozwolić sobie wejść na głowę
klex
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 04 sty 2015, 17:34
Czasami jak sie chce komuś przypodobać toleruje się trochę więcej...
zwłaszcza jak jest duży głód uczucia...
niestety :<
a czasami długo nie wychodzi patologia z tej drugiej osoby albo się po prostu tak drastycznie zmienia...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez klex 04 sty 2015, 19:40
no, dlatego czasami nie warto być tolerancyjnym i przymykać oko na pewne rzeczy bo może to się obrócić przeciwko nam gdy przyjaciel stanie się dręczycielem
klex
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Peter88 04 sty 2015, 19:53
tutaj piszemy o naszej samotności?, cokolwiek to znaczy, czy to jakiś odgrzewany mielony?
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
413
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Samotność

przez klex 04 sty 2015, 20:12
Schabowy schabowy grilowany w samotności słuchając lirycznych pieśni o tym jakie są korzyści bycia samotnym w burzliwej więzi
klex
Offline

Samotność

przez wel2 04 sty 2015, 21:25
fajny artykuł o samotności
w jaki sposób wpływa na budowę mózgu, na podatność na demencję, stres, długość życia,...

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... dzina.html
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 04 sty 2015, 21:43
white Lily, fajnie, że tu jesteś. Jesteś takim dobrym duchem tego miejsca :)

Follow_ napisał(a):Myślę, że nawet milion operacji plastycznych nie zmieniłyby mojego stosunku do siebie...
Nawet jak byłam młodsza czy szczuplejsza to nienawidziłam siebie tak samo...
ale to chyba na inny temat...
Zastanawiam się co zrobić by pchnąć to wszystko jakoś do przodu by być mniej samotna...


Paradoksalnie, to ten sam temat. Zresztą tak jak piszesz - jeśli milion operacji nie zmieni Twojego stosunku do samej siebie, to po co to robić?

Od czego zacząć? Samoakceptacja to podstawa - należy przestać się zadręczać i rozmyślać o tym, czego nie mamy. I starać się przełamywać bariery. Jesteś inteligentną kobietą, która daje sobie radę w życiu, naprawdę :smile:

Dla mnie samego to nie jest łatwe, tak przełamywać się każdego dnia. Ale niestety nikt nie wymyślił jeszcze żadnego innego sposobu...
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do