Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Victorius17 24 gru 2014, 00:00
tez jak widze tych wszysukich mlodych, zakochanych na ulicy, to jest mi smutno, ze mi nigdy nie bylo dane przezywac takich chwil.
Mam dokładnie to samo, ale zdaję sobie sprawę z tego, że ja po prostu nie nadaję się na partnera jakiejkolwiek dziewczyny. Mimo to cholernie ciężko jest tak trwać w samotności.
Victorius17
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 24 gru 2014, 00:05
Nie umiem nawiązywać kontaktów z ludźmi, ani ich utrzymywać. Wszelkie próby kończą się poczuciem odrzucenia, więc już nie próbuję.

Też mam strach przed odrzuceniem, ale chyba wychodzę z założenia: nie ryzykujesz, nie żyjesz. Chociaż to kosztuje mnie i bliskich czasem naprawdę dużo.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Rico 24 gru 2014, 02:24
Samemu po prostu na dłuższą metę czuję się źle. Muszę coś z kimś robić, nawet z samymi kumplami, lepiej z kimkolwiek się integrować niż samemu zamulać i rozkminiać życie na milion sposobów. Jednak jestem zwierzęciem stadnym i chyba to stado więcej mi daje niż odbiera.
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Saraid 24 gru 2014, 09:42
Obrazek Oby w te święta nikt nie czuł się samotny tego Wam życze.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 24 gru 2014, 09:52
Juz Mikolaj grzeje sanie. Czego pragniesz niech sie stanie. Kazde z marzen skrytych w glebi swiety dziadek moze spelnic. Pieknych i radosnych chwil zyczy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8678
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Samotność

Avatar użytkownika
przez krul 24 gru 2014, 10:03
Rico napisał(a):Samemu po prostu na dłuższą metę czuję się źle. Muszę coś z kimś robić, nawet z samymi kumplami, lepiej z kimkolwiek się integrować niż samemu zamulać i rozkminiać życie na milion sposobów. Jednak jestem zwierzęciem stadnym i chyba to stado więcej mi daje niż odbiera.


To zależy do czego potrzebni Ci są znajomi. Jeśli do rozwijania pasji, czegokolwiek, co daje Ci motywacje - okej. Ale jeśli do pierdolenia o niczym, byleby tylko nie czuć pustki, to ugrzęźniesz jeszcze bardziej. Byz synsu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
452
Dołączył(a)
26 lut 2014, 01:51

Samotność

Avatar użytkownika
przez natrętek 24 gru 2014, 11:26
bedzielepiej napisał(a):
natrętek napisał(a):Ja niestety już od dłuższego czasu spędzam samotne chwile i dość mocno mi to uwiera.
bedzielepiej w jakim sensie nie masz jak tego zmienić ?


Nie umiem nawiązywać kontaktów z ludźmi, ani ich utrzymywać. Wszelkie próby kończą się poczuciem odrzucenia, więc już nie próbuję. Nie jestem interesująca.


bedzielepiej, a próbowałaś to zmienić na terapii ? Tego typu problemy przeważnie udaje się zmodyfikować właśnie poprzez terapię. Po tym co piszesz ewidentnie widać, że podobnie jak ja masz ogromne problemy z poczuciem własnej wartości.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Samotność

Avatar użytkownika
przez Rico 24 gru 2014, 13:40
krul napisał(a):
Rico napisał(a):Samemu po prostu na dłuższą metę czuję się źle. Muszę coś z kimś robić, nawet z samymi kumplami, lepiej z kimkolwiek się integrować niż samemu zamulać i rozkminiać życie na milion sposobów. Jednak jestem zwierzęciem stadnym i chyba to stado więcej mi daje niż odbiera.


To zależy do czego potrzebni Ci są znajomi. Jeśli do rozwijania pasji, czegokolwiek, co daje Ci motywacje - okej. Ale jeśli do pierdolenia o niczym, byleby tylko nie czuć pustki, to ugrzęźniesz jeszcze bardziej. Byz synsu.

Hmmm... Chyba większość ludzi spotyka się by pogadać, poimprezować etc. Czyli głównie pierdolenie o niczym. Też nie lubię pierdolenia o niczym, przez to często miałem uczucie bez sensu spotkań, bo to nic nie daje. Ale teraz jak mam zmienić podejście całkowicie to również muszę być otwarty na ludzi bardziej. Wiadomo, że lepiej jak coś się z kimś robi, rozwija pasję i to daje motywację. Nie chcę tego za bardzo rozkminiać, dość rozmyślania.
Bycia taką zosią-samosią też sobie nie wyobrażam, że sam mam wszystko robić itd.
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

Samotność

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 24 gru 2014, 17:54
natrętek napisał(a):
bedzielepiej napisał(a):
natrętek napisał(a):Ja niestety już od dłuższego czasu spędzam samotne chwile i dość mocno mi to uwiera.
bedzielepiej w jakim sensie nie masz jak tego zmienić ?


Nie umiem nawiązywać kontaktów z ludźmi, ani ich utrzymywać. Wszelkie próby kończą się poczuciem odrzucenia, więc już nie próbuję. Nie jestem interesująca.


bedzielepiej, a próbowałaś to zmienić na terapii ? Tego typu problemy przeważnie udaje się zmodyfikować właśnie poprzez terapię. Po tym co piszesz ewidentnie widać, że podobnie jak ja masz ogromne problemy z poczuciem własnej wartości.


natrętek, mam za sobą kilka terapii. Wychodziłam z nich z jeszcze większym poczuciem zamętu.
Oprócz niskiego poczucia wartości mam też skłonności do autodestrukcji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Samotność

przez patryk_22 24 gru 2014, 23:22
[quote="bedzielepiej"][/quote]

tez mam niskie poczucie własnej wartosci . cale zycie bylem tłamszony , to przez matkę , to kolegów...planuje po nowym roku wyjechac za granice , poznac nowych ludzi , zaczac od nowa znajomosci , zobaczymy co z tego wyjdzie , pewnie jedno wielkie gowno ....
patryk_22
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez natrętek 25 gru 2014, 02:43
bedzielepiej, też jestem po kilku terapiach i przymierzam się z nowym rokiem do kolejnej, bo jednak nadal nie czuję się dobrze ze sobą. Nie łudzę się, że to mi w pełni pomoże stanąć na nogi i pozbyć się przeżywania przykrych stanów, ale może rozwiąże po raz kolejny kilka kwestii czysto psychologicznych.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Samotność

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 25 gru 2014, 17:17
natrętek zazdroszczę motywacji. Im jestem starsza, tym moja niechęć do terapii wzrasta, kiedyś nie miałam oporu by mówić komuś o swoich problemach, dzisiaj już nie umiem się otworzyć. Za często moje nadzieje związane z poprawą zostały zawiedzione.

To już piąty dzień jak nie wychodzę z domu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Samotność

Avatar użytkownika
przez natrętek 26 gru 2014, 00:05
bedzielepiejto prawda, że im jestem starszy tym trudniej jest się otwierać i często po raz kolejny opowiadać o ciężkich doświadczeniach. Daję sobie ostatnią szansę, potem już sobie odpuszczę temat terapii.
Nie masz ochoty nawet wyjść na spacer ?
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Samotność

przez Nadie 26 gru 2014, 00:58
Nie wytrzymam kolejnego samotnego Sylwestra...
Od 2007 roku depresja, od Września 2013 nerwica lękowa
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 01:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: inesita i 23 gości

Przeskocz do