Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez dar 19 gru 2014, 23:15
Nadie napisał(a):Mam dopiero 21 lat, a czuje,że marnuje życie. Kiedyś gardziłam moimi rówieśnikami, którzy szaleli na dyskotekach, palili papierosy i zarzygani wracali do domu, a teraz , ku*wa zazdroszczę im, bo przynajmniej robią wspomnienia i czują,że żyją. Znowu zbliża się Sylwester i znowu zostanę sama.


Na pewno nie zazdroszczę Ci, że czujesz się tak samotnie chociaż u mnie też jakoś wielu znajomych nie ma. Może pomyśl sobie tak, że w większości przypadków naprawdę nie masz im (tym którzy zarzygani wracają do domu) czego zazdrościć. Z obserwacji wiem, że cholernie duża część takich grupek to osoby które chlaniem zagłuszają swoje problemy i w ten sposób od nich uciekają. Przeważnie te ich zagłuszone problemy wracają później jeszcze silniej... w ogólnym rozliczeniu spotkałem wiele takich osób, których psychika była na skraju kompletnego załamania. Nie ma czego zazdrościć. Ale nie ma reguły.... 8)
Kolejną kwestia jest życzliwość takich znajomych. Czym Cię mogę jeszcze "pocieszyć' :) Zapewne zdajesz sobie sprawę, że cholernie dużo takich imprezowych znajomości jest nic nie wartych i często ludzie jak przyjdzie sytuacja "podbramkowa" w ogóle nie zwracają uwagi na krzywdę swoich imprezowych znajomych.
Tak jak napisałaś masz dopiero 21 lat! Ważne jest aby spotkać odpowiednie osoby z którymi będziesz się dobrze czuć. Lepiej stawiać na jakość znajomości a nie na ilość.
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Samotność

przez Nadie 19 gru 2014, 23:38
silvo napisał(a):
Cognac napisał(a):
Arhol napisał(a):Akurat do dżamprezowania czy chlania nie trzeba wyglądu modela,litości psze państwa.

Zgadzam się. Wszystko, ale to absolutnie wszystko zależy od tego, jak sami siebie widzimy... Znam ludzi "grubych i brzydkich", różnych "chorych", ale tak wyszczekanych, że nikt im nie podskoczy.

Otóż to! W 100% się zgadzam!


Chyba pomyliliście moją wypowiedź z wypowiedzią koleżanki i dokleiliście do tego mój tekst o imprezowaniu, bo ja nic o wyglądzie nie pisałam...
Od 2007 roku depresja, od Września 2013 nerwica lękowa
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 01:40

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 20 gru 2014, 02:35
Nadie napisał(a): Kiedyś gardziłam moimi rówieśnikami, którzy szaleli na dyskotekach, palili papierosy i zarzygani wracali do domu, a teraz , ku*wa zazdroszczę im, bo przynajmniej robią wspomnienia i czują,że żyją. Znowu zbliża się Sylwester i znowu zostanę sama.

też im tego cholernie zazdroszczę. mimo że to dla mnie oznaka braku szacunku do siebie samego, to jednak...


znowu jestem w cholernie toksycznej relacji... ale ponieważ nie mam żadnej innej, to ciągnę chociaż tę...
czuję się wręcz emocjonalnie przeżuta.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8783
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez mel24 21 gru 2014, 01:57
boję się samotnego sylwestra.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
21 gru 2014, 01:53
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez little_girl 21 gru 2014, 02:09
mel24 napisał(a):boję się samotnego sylwestra.

ja też. Boję się świąt, bo chociaż mam rodzinę z którą spędzam ten czas, przytłacza mnie ta atmosfera. Wolałabym się schować w wirze pracy.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
19 paź 2013, 14:15

Samotność

przez silvo 21 gru 2014, 02:13
little_girl, jak ja to dobrze znam ...
tez nie trawie tej sztucznej atmosfery radosnych swiat i udawania ze zycie jest piekne ...
Offline
Posty
407
Dołączył(a)
17 wrz 2014, 16:45

Samotność

przez Nadie 21 gru 2014, 02:23
little_girl napisał(a):
mel24 napisał(a):boję się samotnego sylwestra.

ja też. Boję się świąt, bo chociaż mam rodzinę z którą spędzam ten czas, przytłacza mnie ta atmosfera. Wolałabym się schować w wirze pracy.


Ja nie lubię świąt, bo mimo,że wigilię spędzam w rodzinie to i tak spędzam ją samotnie. Nie mam w rodzinie nikogo w moim wieku, więc gdy już zjemy lub rozdamy sobie prezenty rodzina dzieli się w grupy wiekowe a ja zostaje sama przed laptopem, bądź telewizorem, a jak próbuję wtrącić się do rozmowy to jest prychanie w stylu "co ta gówniara może wiedzieć". Nie wspominając o tym,że prezenty od mojej dalszej rodziny również są dla mnie przykre, gdyż nigdy nie dostaję czegoś, czym autentycznie bym się interesowała, bądź włożyła a rodzina nawet się nie wykazuje inicjatywą wybadania co mnie kręci. Wiem,że prezenty to rzecz czysto materialna i ,że ktoś wykłada na mnie swoje pieniądze, ale równie dobrze za te pieniądze mógłby mi kupić coś, co nie przeleży mi na półce...
Od 2007 roku depresja, od Września 2013 nerwica lękowa
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 01:40

Samotność

przez Saraid 21 gru 2014, 10:25
mel24, to umów się z kimś z forum i już popatrz ile tu ludzi a ze Stolicy już wcale, Nadie, ciesz się tym ,że w ogóle pamiętaja o Tobie ;) mimo wszystko little_girl, to parę dni miną i już wróci szara codzienność. Abbey, :( a przecież nie jesteś w niej szczęśliwa warto?Byle co ?ja bym tak nie umiała zasługujemy na wszystko co najlepsze każdy z nas.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 21 gru 2014, 13:18
U mnie standard święta moze i nie spedzam sam ale sadzac po tym gdzie teraz jestem juz wole samotnosc, rodzinka jak zwykle ma mnie w dupie chociaz po 6 latach stalego olewania mnie juz sie do tego wszystkiego przyzwyczailem. Standardowo moim najlepszym przyjacielem jest laptop jak bede chcial sie z kims napic to wlacze sobie kamerke. Albo poprostu poszwedam sie po Lodzi za jakimis atrakcjami. Mysle ze jakos to wszystko przezyje to tylko pare marnych dni:)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Samotność

przez Saraid 21 gru 2014, 13:37
Semir napisał(a):U mnie standard święta moze i nie spedzam sam ale sadzac po tym gdzie teraz jestem juz wole samotnosc, rodzinka jak zwykle ma mnie w dupie chociaz po 6 latach stalego olewania mnie juz sie do tego wszystkiego przyzwyczailem. Standardowo moim najlepszym przyjacielem jest laptop jak bede chcial sie z kims napic to wlacze sobie kamerke. Albo poprostu poszwedam sie po Lodzi za jakimis atrakcjami. Mysle ze jakos to wszystko przezyje to tylko pare marnych dni:)

I bardzo dobre nastawienie :great:
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 21 gru 2014, 20:44
Abbey, wiesz, że jesteś w toksycznej relacji - po co to ciągnąć i szkodzić tak naprawdę sobie? Umiesz rozpoznać, że coś jest nie tak jak być powinno, czyli pierwszy krok wykonałaś. To teraz może czas i pora na kolejny?

mel24, sylwester to dzień jak każdy inny. Też spędzę go w domu. I tyle.
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Samotność

przez mel24 21 gru 2014, 22:41
kardamon napisał(a):mel24, sylwester to dzień jak każdy inny. Też spędzę go w domu. I tyle.


Dzięki, że to napisałeś/aś. Będzie ciężko, ale jakoś ogarnę.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
21 gru 2014, 01:53
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez koszykova 22 gru 2014, 02:04
wbrew pozorom wielu z nas, ogolnie Polaków spedza sylwestra w domu... dokladnie, dzien jak kazdy inny, nic specjalnego.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1121
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 22 gru 2014, 09:36
Przeważnie normalsy siedzo gdy już majo własną bachornie,zryte berety temu bo mają zryte berety,nołlajfy bo są nołlajfami.
Reszta zdycha na kaca dzień później.
Ale oczojebne fajerwerki zawsze spoko.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32804
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do