Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez poem 11 gru 2014, 17:29
Zarejestrowałam się na jednym portalu randkowym :mrgreen: zobaczę, może chociaż z kimś pogadam.

Cholerka, nie mogę oglądać zdjęć jak nie zapłacę, jak żyć? :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Samotność

Avatar użytkownika
przez tooshyandsincere 11 gru 2014, 17:41
Kolejny dzień przeżyty w samotności :why: ile jeszcze?
Najgorsze że tak naprawdę nie robię nic by to zmienić...
You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med.

I am by myself, hidden in the shadow of life, you cannot see, acknowledge that there is a me.
These are my walls, this is my shelter, build it by myself, didn´t let nobody help me
Posty
91
Dołączył(a)
27 wrz 2014, 13:43
Lokalizacja
Rybnik

Samotność

przez Mae 11 gru 2014, 17:52
tooshyandsincere napisał(a):Kolejny dzień przeżyty w samotności :why: ile jeszcze?
Najgorsze że tak naprawdę nie robię nic by to zmienić...


Nie martw się. Jestem w związku, w którym czuję się samotna, bo chłopak w każdej chwili może się obrazić i mnie olać na kilka dni.
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 11 gru 2014, 17:53
to co to za zwiazek?
z 5 latkiem?
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 11 gru 2014, 17:53
tooshyandsincere napisał(a):Kolejny dzień przeżyty w samotności :why: ile jeszcze?
Najgorsze że tak naprawdę nie robię nic by to zmienić...

Witamy nową dusze w przybytku.
Czemu nic nie robisz? Strach paraliżuje,samoocena,doświadczenia? Czy brak określonych oczekiwań co do relacji z innymi.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32796
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez Mae 11 gru 2014, 17:55
Follow_ napisał(a):to co to za zwiazek?
z 5 latkiem?


Nie, z facetem, któremu bliżej do trzydziestki niż dalej. :roll:
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Samotność

Avatar użytkownika
przez tooshyandsincere 11 gru 2014, 18:16
Arhol napisał(a):Czemu nic nie robisz? Strach paraliżuje,samoocena,doświadczenia? Czy brak określonych oczekiwań co do relacji z innymi.


Zdecydowanie niska samoocena która leży gdzieś poniżej poziomu gruntu, do tego depresja przez która rzadko kiedy jestem humorze i nerwica przez którą każda stresująca sytuacja staje się koszmarem. Najgorsze w tym wszystkim że nie mam obecnie pracy, co w moich oczach skreśla mnie jako partnera dla jakiejkolwiek kobiety :hide:
Wiem że najpierw powinienem zacząć od rozwiązywania własnych problemów i nie pchać się z tym bagażem w związki... ale ta samotność po prostu mnie dobija :(
You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med.

I am by myself, hidden in the shadow of life, you cannot see, acknowledge that there is a me.
These are my walls, this is my shelter, build it by myself, didn´t let nobody help me
Posty
91
Dołączył(a)
27 wrz 2014, 13:43
Lokalizacja
Rybnik

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 11 gru 2014, 18:22
Mae napisał(a):
Follow_ napisał(a):to co to za zwiazek?
z 5 latkiem?


Nie, z facetem, któremu bliżej do trzydziestki niż dalej. :roll:


po co być z kimś w związku kto zachowuje się jak 5letnie dziecko?
i czuć się samotnie bo dorosły facet ma foszka?
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez frances5r 11 gru 2014, 18:23
Dzisiaj znowu dowiedziałam się,ze mój partner mnie okłamywał. Powoli nie mam siły, pytać jego znajomych co tak naprawdę ukrywał przede mną.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 paź 2014, 10:08

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 11 gru 2014, 18:28
tooshyandsincere napisał(a):
Arhol napisał(a):Czemu nic nie robisz? Strach paraliżuje,samoocena,doświadczenia? Czy brak określonych oczekiwań co do relacji z innymi.


Zdecydowanie niska samoocena która leży gdzieś poniżej poziomu gruntu, do tego depresja przez która rzadko kiedy jestem humorze i nerwica przez którą każda stresująca sytuacja staje się koszmarem. Najgorsze w tym wszystkim że nie mam obecnie pracy, co w moich oczach skreśla mnie jako partnera dla jakiejkolwiek kobiety :hide:
Wiem że najpierw powinienem zacząć od rozwiązywania własnych problemów i nie pchać się z tym bagażem w związki... ale ta samotność po prostu mnie dobija :(


jak zaczniesz je rozwiązywać będzie z górki...
bez pracy można być... każdy był bezrobotny
może ta samotność będzie jakąś motywacją?

Dla mnie jest...
Jak ta osoba się w końcu pojawi by być bardziej pewną siebie, zdrowszą i nie obciążać sobą...

-- 11 gru 2014, 18:30 --

frances5r napisał(a):Dzisiaj znowu dowiedziałam się,ze mój partner mnie okłamywał. Powoli nie mam siły, pytać jego znajomych co tak naprawdę ukrywał przede mną.


To chyba chore, że nie możecie mówić sobie prawdy tylko chodzisz po ludziach by się dowiedzieć?
Przecież to nie jest partnerstwo a upokarzanie...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez izaa 11 gru 2014, 18:31
Follow_, poprzednie moje 2 związki były toksyczne. Mimo że "kolesie" różnili się między sobą diametralnie. Pierwszy to typowy niegrzeczny chłopczyk z uzależnieniami, którego chciałam sprowadzic na dobrą drogę, drugi - przykładny uczeń, kulturalny miły, pomocny. No i co wynikło? Pierwszy gdy się od niego juz odsuwałam <ile mozna znosić pijaństwo, palenie, ba! handlowanie narkotykami> zaczął mnie zwyczajnie wyzywać. Drugi, gdy mu powiedzialam coś co mi się nie podoba (broń boże, nigdy go nie wyzwałam) zawsze się obrażał i nie odzywał dopóki go nie przeproszę.
Czy miałam obiekcje do siebie? Oczywiście. Dopiero terapeuta mi uświadomił, że mam prawo mieć własne zdanie, cos może mi sie nie podobać, mamy prawo mieć inne zainteresowania itd. Mae, widzę że trafiłaś na podobnego typa jakiego miałam wcześniej. Proponuje uciekać, zanim okaże sie, że został tak "zraniony", że wbije cie w dół emocjonalny.
Każdy sie boi że może być toksyczny dla obecnego, przyszłego partnera. Uważam, że jeżeli jest zrozumienie, akceptacja, szacunek i ludzie są otwarci na rozmowę <nawet tą niezbyt miłą> to relacja będzie zdrowa.
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 11 gru 2014, 18:40
Mnie karał na różny sposób to było tak chore, że czułam się winna temu, że on poszedł na noc do innej dziewczyny... A jak poszedł znowu i miał mnie w dupie, jak mu powiedziałam, że złamie mi tym serce...obwiniałam oto siebie i jeszcze go przepraszałam... mega żałosne ;/...
To było toksyczne i chore...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez izaa 11 gru 2014, 18:49
Ja w końcowym etapie swojego związku czułam sie zagrożona tzn, czułam że jak zrobię coś źle to mnie zostawi. Kiedy poszlismy do jego znajomych to zajmował się bardziej swoją koleżanką niż mną. Potem gdy się żegnaliśmy ze znajomymi pożegnałam sie dosyć oschle. I co? Burczał do mnie parę dni, a potem mnie zostawił bo powiedział że go ograniczam. Bo on chce sie spotykać z ... kolezankami :P
Gdybyśmy były silniejsze psychicznie nie byłoby tu nas ;) Niestety ludzie są różni. Jak widać że cos nie tak z facetem- radzę dac nogę.
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 11 gru 2014, 19:04
Wiem że najpierw powinienem zacząć od rozwiązywania własnych problemów i nie pchać się z tym bagażem w związki... ale ta samotność po prostu mnie dobija :(

Hmm,byle zacząć nad tym pracować,a czy w połowie czy 3/4 drogi jeśli ktoś się napatoczy,można próbować.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32796
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do