Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 04 gru 2014, 12:55
Arhol, hahaha, no to muszę się zastanowić :P
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

przez Saraid 04 gru 2014, 12:57
Arhol, Ty optymisto nie strasz ludzi ;) :D Kamaja, póki co zostań przy tej a w razie czego zawsze możesz zmienić .Ważne ,że pracujesz nad problemami i nie stoisz w miejscu.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 04 gru 2014, 13:00
white Lily, dzięki za słowa otuchy :) Zobaczymy co będzie, jak już dalej nie ruszy, to zmienię.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 04 gru 2014, 13:03
Njestety,sad but tru.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez Stig 04 gru 2014, 13:28
Przez samotność mam już dość życia na tym świecie. Nie wiem czy piszę w prawidłowym dziale, gdyż nie znam się na objawach depresji. Czuję jednak, że moje jakakolwiek przyjemność z życia uschła niczym jezioro. Nie chcę popadać w jakieś pompatyczne tony, jednak gdyby w Polsce była możliwość odejścia z godnością (jak w Szwajcarii) chętnie bym z niej skorzystał. W wieku 26 lat.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
17 lis 2014, 13:06

Samotność

przez Saraid 04 gru 2014, 13:39
Stig napisał(a):Przez samotność mam już dość życia na tym świecie. Nie wiem czy piszę w prawidłowym dziale, gdyż nie znam się na objawach depresji. Czuję jednak, że moje jakakolwiek przyjemność z życia uschła niczym jezioro. Nie chcę popadać w jakieś pompatyczne tony, jednak gdyby w Polsce była możliwość odejścia z godnością (jak w Szwajcarii) chętnie bym z niej skorzystał. W wieku 26 lat.

Jeszcze masz czas na schodzenie z tego świata,ale leczysz się na cóś?skąd taka konkluzja?
Saraid
Offline

Samotność

przez Stig 04 gru 2014, 13:52
white Lily napisał(a):Jeszcze masz czas na schodzenie z tego świata,ale leczysz się na cóś?skąd taka konkluzja?


Na nic się nie leczę. Mam nawet obawy co do leczenia, gdyż nie chcę być "innym człowiekiem" łykając chemię podawaną przed lekarzy. Mam już dość odrzucenia, życia w samotności, kiedy każdy ignoruje Ciebie. Co z tego, że mam wszystko z rzeczy materialnych co chcę, samochód, mieszkanie... znajomych, przyjaciół się nie kupuje. Nie mam jakiekolwiek przyjemności z życia, płynie dzień, kolejny. Byle się skończył.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
17 lis 2014, 13:06

Samotność

przez Saraid 04 gru 2014, 13:56
Stig napisał(a):
white Lily napisał(a):Jeszcze masz czas na schodzenie z tego świata,ale leczysz się na cóś?skąd taka konkluzja?


Na nic się nie leczę. Mam nawet obawy co do leczenia, gdyż nie chcę być "innym człowiekiem" łykając chemię podawaną przed lekarzy. Mam już dość odrzucenia, życia w samotności, kiedy każdy ignoruje Ciebie. Co z tego, że mam wszystko z rzeczy materialnych co chcę, samochód, mieszkanie... znajomych, przyjaciół się nie kupuje. Nie mam jakiekolwiek przyjemności z życia, płynie dzień, kolejny. Byle się skończył.

Innym?a myślałeś o psychoterapii?bo Twoje objawy raczej nie wskazują na to że zdrowo odbierasz świat.
Saraid
Offline

Samotność

przez Stig 04 gru 2014, 14:16
white Lily napisał(a):Innym?a myślałeś o psychoterapii?bo Twoje objawy raczej nie wskazują na to że zdrowo odbierasz świat.


Każdy lek posiada skutki uboczne. Jeśli lekarz przepisze mi na moje problemy leki nazwijmy je 'antydepresyjne' to czy zapewni mnie, że dalej będę tym samym człowiekiem czy też przytłumiony przez działanie uspokajające będę dalej żył w marazmie?
Nie wiem czy można nazwać to psychoterapią. Byłem kilkanaście razy u psychologa. Bez efektu/rezultatu. Zwykłe rady, że mam się otworzyć na ludzi itp. Nie znam dobrego psychologa. Brak mi zaufania również do takich ludzi...
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
17 lis 2014, 13:06

Samotność

przez Saraid 04 gru 2014, 14:22
Stig, Z tego co piszesz Ty nie masz zaufania do nikogo,ani niczego to jak chcesz się lepiej poczuć nic nie robiąc?Kikanaście wizyt to nic ,gdybyś chodził z rok to już byłoby coś pod warunkiem,że jest poprawa .Twoje nastawienie jest tak negatywne,że sam dla siebie jesteś najgorszym wrogiem.
Saraid
Offline

Samotność

przez Stig 04 gru 2014, 14:29
white Lily napisał(a):Stig, Z tego co piszesz Ty nie masz zaufania do nikogo,ani niczego to jak chcesz się lepiej poczuć nic nie robiąc?Kikanaście wizyt to nic ,gdybyś chodził z rok to już byłoby coś pod warunkiem,że jest poprawa .Twoje nastawienie jest tak negatywne,że sam dla siebie jesteś najgorszym wrogiem.


Brak zaufania to kolejny problem. Nie ufam (chyba) nikomu. Chętnie bym chodził na wizyty z profesjonalnym psychologiem, ale czuję się traktowany jak 'kolejny klient' na odwal. Mam ciągle szukać psychologów?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
17 lis 2014, 13:06

Samotność

przez Saraid 04 gru 2014, 14:34
Stig, Masz w koncu komuś zaufać tyle ,kazdy się obawia boi to jest loteraia ,ja trafiłam na dobrego i na róznych także jesli nie spróbujesz nie osiągniesz niczego.
Saraid
Offline

Samotność

przez Stig 04 gru 2014, 14:42
white Lily napisał(a):Stig, Masz w koncu komuś zaufać tyle ,kazdy się obawia boi to jest loteraia ,ja trafiłam na dobrego i na róznych także jesli nie spróbujesz nie osiągniesz niczego.


Tyle razy byłem oszukiwany przez ludzi, że chyba tylko anonimowa rozmowa może mi pomóc. Dziękuję za powyższe rady, ale chyba tylko się utwierdzam w przekonaniu, że tak po prostu musi być z moim życiem.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
17 lis 2014, 13:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez bittersweet 04 gru 2014, 14:44
Brak zaufania to kolejny problem. Nie ufam (chyba) nikomu.
dlatego jestes samotny, nie da sie znaleźć przyjaciół, znajomych, dziewczyny, jezeli nie obdażysz kogos chocby malutkim kredytem zaufania... ludzie czuja, ze sie dystansujesz od nich i tez to robia.
Na nic się nie leczę. Mam nawet obawy co do leczenia, gdyż nie chcę być "innym człowiekiem" łykając chemię podawaną przed lekarzy.
a co masz od stracenia, dotychczasowe życie jest lepsze, niż zmiana ? zreszta zmieniamy sie non stop, ale nie zawsze tak jak chcielibyśmy ;)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot], MSNbot Media i 17 gości

Przeskocz do