Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Black_amor 27 lis 2014, 13:11
Samotnośc jest czasem lepsza od toksycznych relacji z jakimś człowiekiem.
Chce ŻYĆ a nie ISTNIEĆ !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
03 lut 2014, 17:50
Lokalizacja
Lublin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 27 lis 2014, 13:12
Black_amor, to pewne, tylko czasem ciężko sobie uświadomić, że w takiej toksycznej relacji tkwisz...
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Black_amor 27 lis 2014, 13:18
Ja sb uświadomiłam ale po 2 latach zwiazku....wiec można :)
Chce ŻYĆ a nie ISTNIEĆ !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
03 lut 2014, 17:50
Lokalizacja
Lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 27 lis 2014, 13:22
Black_amor, no tak...po dwóch latach. A ja jestem świadoma toksyczności mojego eks (przynajmniej w stosunku do mnie), ale i tak bym pewnie w podskokach do niego wróciła, jakby coś (chociaż coraz bardziej mi się to zmienia-na szczęście).
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Black_amor 27 lis 2014, 13:28
Ja do swojego eks bym nie wróciła po tym co robił gdy go zostawiłam. Całkowicie mu odwaliło. W moim przypadku musiała interweniować policja :( ale udało sie i jestem juz wolna od niego. Na szczeście mój obecny chłopak jest świetny i rozumie moje przejscia.

-- 27 lis 2014, 12:44 --

Kamaja, To tylko sie cieszyć ze twoje podejscie sie zmienia. Bo pewnie wiesz co by sie stało jak byś do niego wróciła. Ja już nie wierze w to ze któś sie zmieni o 180 stopni, szczegolnie jesli tworzy toksyczne relacje z drugim człowiekiem.
Chce ŻYĆ a nie ISTNIEĆ !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
03 lut 2014, 17:50
Lokalizacja
Lublin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 27 lis 2014, 22:39
Świetnie jest wrócić do pustego domu gdzie nikt nie czeka... ;/
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 27 lis 2014, 23:32
Follow_, ale wróciłam ze spotkania? Wiele osób wróci dziś do pustego mieszkania, ja też.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Cognac 28 lis 2014, 02:00
Pokłóciłam się ze znajomym - on mi dużo pomagał, jak byłam w dołku tego lata. A teraz nie wiem, co się ze mną dzieje, ale mam go dość, nie mogę go czytać, odpycham, wykreślam z pamięci - ma prawo być na mnie wściekły za to, ale ja nie umiem inaczej:(
Sama sie z tym psychicznie męczę, mam wyrzuty sumienia, ogromne nerwy (przez to chyba ten żołądek mi tak nawala w tym miesiącu). Kochani, jakieś porady? Naprawdę jestem takim potworem?:/ Nie umiem budować relacji najwidoczniej, ale jak z tego wyjść z twarzą, aby on nie czuł się źle? Nie wiem, co mówić, po prostu nie wiem, blokada jakaś... Nie potrafię się wytłumaczyć, czuję jakby mi było "wszystko jedno". Jakiś okropnie głupi mechanizm psychologiczny - doświadczałam go również w przeszłości.
Tylko spokój może nas uratować.
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 28 lis 2014, 10:23
Z dwojga złego,jak mniemam już lepsze puste mieszkanie,jak powrót do patologicznego partnera/ki,rodzinki/wstaw inne "cuda",jeśliby się już doszukiwać + na siłę.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez Druid 28 lis 2014, 12:43
Kontrast, :mrgreen: mówiłam o "samotności w tłumie" bez bliskiej osoby (partnera), nie o "samotności w związku". Nie czuję się samotna w żaden z wymienionych sposobów. Odezwałam się, bo Twoja szydercza wypowiedź zadziałała na mnie jak płachta na byka.
Druid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 28 lis 2014, 12:47
To wtedy pisalabym w watku...zwiazki/problemy rodzinne...
chcialabym wracac do domu gdzie ktos czeka, przytuli i poglaszcze...
Chcialabym by sie mna zaopiekowano...

Cieszy mnie to co teraz mam, to nie jest tak ze tego nie doceniam...
Duzo mnie kosztowalo by zorganizowac sobie mieszkanie, wyprowadzic sie od tego gnojka, stanac na nogi i korzystac z zycia.. (hyhyhy...taki oksymoron, follow korzysta z zycia)

Juz pisalam wczesniej ze troche z samotnoscia pomagaja mi sie uporac gry planszowe...i tez troche wysilku w to wkladam by mimo zmeczenia i lekow ktore mi towarzysza wyjsc do obcych ludzi, porozmawiac i nawiazac znajomosc...chociazby na 30 minut rozgrywki...

Czuje sie samotna i skomle do ksiezyca o bliskosc...
ale nie zdecyduje sie na polsrodki (by to byl ktokolwiek zainteresowany) wole poczekac...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kontrast 28 lis 2014, 12:49
Spoko, nie zrozumieliśmy się. Ja cały czas broniłem teorii, że najgorzej samemu walczyć z ,,samotnością w tłumie''



Kontrast głaszcze Follow'ka po główce :smile:
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Samotność

przez Druid 28 lis 2014, 12:55
Kontrast napisał(a):Kontrast głaszcze Follow'ka po główce :smile:
Chyba po głowie? :lol:

Ale śmiesznie... Jednak mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
Druid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kontrast 28 lis 2014, 13:10
Pluszowa, Pluszowa, Ja tak pisze. Rozbuchana forma a mało treści i można się pogubić :smile:
Po prostu czasami niewzmiernie bawi ten lament ,,wyobcowanych'' z wszechstronną pomocą, rzucających, że to oni stoją na piedestale niewolnictwa samotności, bo są sami a jednak ,,nie sami''. Sami ,,sami'' są niewolnikami tego.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do