Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 26 lis 2014, 23:46
Eeeee... to nie pij.....
"Przerzuć" się "na chwilę" na coś innego w takim razie....
Najpierw zacznij poszukiwania co by to mogło w ogóle być? Obrazek
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2117
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 26 lis 2014, 23:46
Black_amor, no mówiłam :nono:
Kontrast, chyba się nie rozumiemy...
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Black_amor 26 lis 2014, 23:49
Nie ma innego sposobu zeby uciec od problemów. Czasami wole sie zalać w trupa. Przynajmniej mam kilka godzin spokoju. Czuje sie samotna we własnym domu :( Czemu nie moge byc szczesliwa jak inni ludzie ? :why:
Chce ŻYĆ a nie ISTNIEĆ !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
03 lut 2014, 17:50
Lokalizacja
Lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Rebelia 26 lis 2014, 23:52
Pff no to brawo, jak upijasz się na smutno to nie ma sensu upijać się na siłę. W ogóle nie ma sensu się upijać. Narobisz sobie tylko problemów i za 5 lat będziesz płakać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Samotność

przez Druid 26 lis 2014, 23:55
Kontrast, mam na myśli samotność rozumianą jako brak towarzystwa ludzi kierujących się takimi zasadami jak ja, o zbliżonym światopoglądzie, równie wrażliwych, empatycznych i wyrozumiałych. Nie powiesz chyba, że sprawiam wrażenie osoby mającej problemy z komunikacją międzyludzką?
Druid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Black_amor 26 lis 2014, 23:55
A masz jakiś lepszy pomysł ? :comone:
Chce ŻYĆ a nie ISTNIEĆ !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
03 lut 2014, 17:50
Lokalizacja
Lublin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Rebelia 26 lis 2014, 23:57
Czemu mam Ci dawać pomysły? Znasz siebie najlepiej i wiesz, że alko Ci problemów nie rozwiąże. Spróbuj się wyładować w inny sposób, niektórym pomaga sport, innym rysowanie, jeszcze innym relaks w wypaśnej wannie, ja Ciebie nie znam. Poeksperymentuj trochę, ale może unikaj sposobów, które potencjalnie Cię wyniszczą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 27 lis 2014, 00:03
Szczęście to coś,co zwykle trzeba sobie wypracować,a i tak nie jest pewne (nie pytaj się kogokolwiek "jak"? - nie ma jednoznacznej odpowiedzi,sposobu,recepty,czy whatever).
Gorzoła to tylko droga do czarnej dupy,gorszej niż obecnie.
Z problemami musimy się zmierzyć,czy raczej trzeba próbować,nawet jeśli przemielą nas jak maszynka to plastikowe mięso które potem używa się do innego badziewia jak spaghetti,sznycle czy ki ch..
Zacząć choćby od zasranego leczenia,próbować iść,jeśli emocje nie pozwalają ci jakkolwiek funkcjonować,jeśli masz 18,to możesz iść na NFZ.
Nie,terapie czy pastyle nie rozwiążą problemu całkowicie,to już w głównej mierze zależy od twojej woli,determinacji,siły i..chęci przede wszystkim.
Czego chcesz,jak definiujesz "szczęście" ?
Najpierw trzeba sobie na to odpowiedzieć.
Oczywiście,każdy ma prawo się podłamać,załamać,przystopować,ale staraj się tym nie zatracić.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Black_amor 27 lis 2014, 00:05
Ech sama nie wiem :( :why:
Chce ŻYĆ a nie ISTNIEĆ !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
03 lut 2014, 17:50
Lokalizacja
Lublin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kontrast 27 lis 2014, 00:06
Pluszowa, Rozumiem, ale ja nawiązuje do mojego założenia ,,jak ktoś ma kogoś. Twoją samotność rozumiem i jest to smutne. Tylko widzisz, ludzie na takie coś nie zwracają uwagi. Musi ich zmusić do tego sytuacja, uwrażliwić, musieliby być wobec siebie fer, zapytać się samego siebie ,,czy ja chce to robić?'' No właśnie i wtedy okazało by się, ze rodzaj samotności który ty ,,podnosisz'' jest bardzo duży. Bo Ania nie chciała wyjść za maż za Darka, nudnego architekta, tylko była zakochana w Mirku mechaniku, ale tak było bardziej przyszłościowo a teraz doskwiera jej samotność. Ludzie idą na dużo kompromisów i to przybliża ich do odczuwania samotności rodzaju takiego jak ty mówisz. Takie czasy, nawet wybory powtarzają aby ludzie się częściej widzieli i korelowali, widzisz:)
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Samotność

przez Druid 27 lis 2014, 00:15
Kontrast, nadal mnie nie rozumiesz (kompromisy mogą być z tym związane, ale nie powodują "tej samotności") Może uda mi się zrozumieć Twoją definicję samotności, jeśli się nią podzielisz.
Druid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 27 lis 2014, 00:30
Ech sama nie wiem :( :why:

Niezdecydowanie,tak,to gówno wykańcza i niszczy,nie wiedzieć czego się chce tak do końca,albo choć częściowo.
Ale to do tej odpowiedzi musisz dojść,nieważne czasu ile to zajmie.
Próbuj jednak myśleć na trzeźwo,nie po %.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Black_amor 27 lis 2014, 00:35
Myśle i na trzeźwo i po % i dochodze do tych samych wniosków :( ze moje zycie niema troche sensu. Boje sie ze zawiode wszystkich a w szczególnosci własną mame która miała plany na moja cudowna przyszłosc tzn: studia i tak dalej. A tu nagle rzuciłam szkołe w 4 klasie technikum i zaczełam liceum dla dorosłych. I przeszłam załamanie nerwowe i porządną depresje. I odkąd mam nowego chłopaka myślałam ze wszystko idzie w dobrym kierunku ale cóż depresja zawitała do drzwi i znowu to samo. siedzenie w domu przed kompem i użalanie sie nad sobą. Brak chęci do działania :(
Chce ŻYĆ a nie ISTNIEĆ !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
03 lut 2014, 17:50
Lokalizacja
Lublin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kontrast 27 lis 2014, 00:37
Ja rozumiem o co ci chodzi, o brak wspólnego języka z kimś, całej tej akceptacji, ale to w porównaniu z całkowitą samotnością, w której się niema fizycznie nikogo, wypada po prostu blado. Gdy ktoś odczuwa samotność mając kogoś, jest to mniejsze uczucie niż to gdyby go nie miał, tak działa psychologia, chemia. Kimkolwiek by ta osoba nie była, może z nią pewnie nawet nie rozmawiać. Więc - samotny w tłumie z żona w domu- przegrywa z - samotnym w tłumie bez żony- za tym mówią procesy chemiczne i psychologiczne. Mam nadzieje ze już wytłumaczyłem o co mi chodziło.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 15 gości

Przeskocz do