Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 25 lis 2014, 08:11
Trzeba o siebie walczyć Kamaja. Czy próbowałaś powiedzieć im, że to na Ciebie nie działa? i że Ci nie pomaga?

Nie mogę tak powiedzieć, bo dzięki terapii i leczeniu udało mi się uporać z zaburzeniami odżywiania (jeśli w tym przypadku można tak powiedzieć). Przy okazji wyszły problemy z osobowością, a z tym to już idzie jak wspomniałam, "jak krew z nosa". I teraz są dwie opcje: albo to trwa, albo nie ten rodzaj psychoterapii dla mnie.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 lis 2014, 14:53
Nazwano mnie depresją dwubiegunową. Miałam czasy, w których byłam totalnie sama, kiedy byłam w depresji... Powiem Wam, że z perspektywy czasu - doceniam samotność wtedy, mimo że może to wydawać się na pierwszy rzut oka niedorzeczne - uwierzcie, że samotność jest nam w życiu bardzo potrzebna. Obejętnie z jakiego powodu i jakiego ta samotność jest rodzaju. Człowiek samotny może się wreszcie nad sobą zastanowić... W moim przypadku po okresie głębokiej depresji (czułam się jakbym była w piekle czy też więzieniu) i uwierzcie, byłam bliska zabicia się. Miałam już dokładne pomysły co i jak, ale pomyślałam o bliskiej rodzinie i bliskim mi kolegom czy przyjaciołom byłym (nawet tym którzy mnie zostawili). Proszę wszystkich tu obecnych o danie sobie czasu... Ten czas jest bardzo potrzebny wbrew pozorom - czas na przemyślenie siebie i innych. To nie jest samotność - to droga w dobrym kierunku! W kierunku odnalezienia siebie. Kiedy jesteśmy z innymi powiedzcie sami - Co tak naprawdę Wiemy o sobie nawzajem? Opinia innych ludzi jest ważna, ale tak naprawdę to my jesteśmy za siebie odpowiedzialni. Leczcie się kochani. Mi się udało. Zaczęłam się leczyć i chodzić na terapię. Nawet jeżeli Was nie stać - zawsze jest NFZ. Nie poddawajcie się i uwierzcie - samotność jest o wiele lepsza, niż życie pośród ludzi, którzy bardzo często Was po prostu nie rozumieją i wyciągają złe wnioski na Wasz temat (przez co są nieszczerzy). Właściwi ludzie do Was przyjdą. Musicie po prostu otworzyć się i mieć na uwadze, że wielu ludzi niewartych jest Waszej pięknej wrażliwości.

Spoooro prawdy w tych słowach.

Osobiście mi się wydaje że im bardziej jesteśmy z samotnością oswojeni...tym lepiej,bo jest to coś,do czego zawsze można wrócić,co "jest",nie jest to tak niestabilne jak relacje z ludźmi,jeśli dobrze czujemy się w takowej "przestrzeni",to tym lepiej dla człowieka.
Niestety,całkowicie się w tym pozostać nie da,natura ludzka nie pozwala...zaś relacje to ryzyko,bez ryzyka jednak byłoby to nudne...nie wiadomo,co silniejsze? strach przed odrzuceniem i zranieniem,czy "pustka"?
Loteria,relacje to strasznie posrana loteria :<
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32437
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 26 lis 2014, 15:18
Arhol, Zgadzam się. I tak źle i tak nie dobrze. Wszystko też zalezy od tego jaką masz osobowość. Ja potrzebuję ludzi, jako moich luster, samotność to pustka, ale odrzucenie prowadzi do depresji.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez silvo 26 lis 2014, 15:55
Kamaja napisał(a):[...] samotność to pustka, ale odrzucenie prowadzi do depresji.

Nic dodać nic ująć ...
Offline
Posty
407
Dołączył(a)
17 wrz 2014, 16:45

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 lis 2014, 16:23
Wszystko też zalezy od tego jaką masz osobowość

Jak najbardziej,jeden potrzebuje innych,drugi na tyle,ile musi,jedno jest niezmienne (nie licząc oczywiście tych,którzy mają całkowicie zwichrowane mózgi,emocje czy parają się po prostu z niektórymi,ciężkimi zaburzeniami) - Wszyscy potrzebujemy/poszukujemy,nawet podświadomie czy nam się podoba,czy nie - akceptacji wśród innych,w jakiejś tam części,każdy jest zależny od innych.
Oczywiście mniejszej lub większej,własny dystans też się liczy.
samotność to pustka, ale odrzucenie prowadzi do depresji.

Otóż to,osobiście często już wolałem pustkę,jak ten ból odrzucenia.
Niestety całkowicie nie da się udać w "pustkę" (No,pewnie można,znieczulając się wszelakimi substancjami) i dostać pjerdolca w izolatce całkowicie,2 sprawa,bardziej przyziemna - trzeba mieć dość $ by pozwolić sobie na "luksusowego/znośnego" p*erdolca.
Osobiście o ile przyjaźni,szczerej,czy głębokiej się aż tak nie boje/nie mam aż takich problemów by nawiązać,to czegoś więcej, z moim chaosem,niezdecydowaniem we łbie czy ogólnie burdelem - nie wyobrażam sobie tworzyć,czy raczej owej granicy przekraczać,rozsądek wręcz w razie czego "drze się w niebogłosy" by nie iść dalej,coby nie zdezelować kogoś niewinnego i siebie ( a może głównie siebie,to taki debilny rodzaj strachu/empatii by nie rozyebać kogoś i siebie,a może głównie siebie,egoizmu we mnie sporo)
Ale to już raczej moje problemy i niepotrzebnie tu zawracam tym dupę.

Sama potrzeba kontaktu z innymi nie jest zła,gorzej jednak z tym,na kogo trafimy na loterii i jak ktoś nas potraktuje,jacy my będziemy...i miljord innych czynników,posrana sprawa tak czy siak :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32437
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 26 lis 2014, 16:31
Osobiście o ile przyjaźni,szczerej,czy głębokiej się aż tak nie boje/nie mam aż takich problemów by nawiązać

Ja raczej wchodzę w płytkie relacje właśnie. Bo nie są tak groźne dla mnie. Głębsze są ciężkie, nie umiem w nich egzystować, dużo wymagam, często za dużo (wydaje mi się, że im nie zależy) i ludzie nie wytrzymują (odrzucenie). Dlatego mam wielu znajomych a niewielu przyjaciół, a związki to już kompletna klapa.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 lis 2014, 16:42
A to fakt,ten typ jest najbezpieczniejszy,choć proporcjonalnie do tych wyższego lvla,jest więcej zabawy... no cóż,jak zwykle,no risk no fun =D...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32437
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 26 lis 2014, 16:57
Toteż wolę ryzyko w sportach niż w relacjach :P
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 lis 2014, 17:00
Wspinaczka bez liny :mrgreen: ?
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32437
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez silvo 26 lis 2014, 17:06
Kamaja napisał(a):
Osobiście o ile przyjaźni,szczerej,czy głębokiej się aż tak nie boje/nie mam aż takich problemów by nawiązać

Ja raczej wchodzę w płytkie relacje właśnie. Bo nie są tak groźne dla mnie. Głębsze są ciężkie, nie umiem w nich egzystować, dużo wymagam, często za dużo (wydaje mi się, że im nie zależy) i ludzie nie wytrzymują (odrzucenie). Dlatego mam wielu znajomych a niewielu przyjaciół, a związki to już kompletna klapa.

Dobrze, że masz umiejętność "wchodzenia w płytkie relacje" bo osoby samotne raczej dość szybko się do kogoś przyzwyczajają i przy późniejszym odrzuceniu ciężko to przezywają.
Offline
Posty
407
Dołączył(a)
17 wrz 2014, 16:45

Samotność

Avatar użytkownika
przez Cognac 26 lis 2014, 18:18
Kamaja, jak to się robi? Te płytkie relacje? Za nic w świecie nie potrafię, a to takie ważne. A przecież tylko płytkie mogą przerodzić się w głębsze;]
Tylko spokój może nas uratować.
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kontrast 26 lis 2014, 18:27
Samotność to straszny stan, ale taka prawdziwa a nie ,,czuje się samotny w śród ludzi'' a rodzice partner, wszystko. Odizolowany człowiek popada w szaleństwa, wyładowuje się na sobie samym.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3542
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 26 lis 2014, 19:36
Hmmm...no całkiem normanie, spotykasz ludzi, umawiasz się z nimi czasem, rozmawiacie o pierdołach (ja mam znajomych z różnych środowisk, więc zależnie od tego zazwyczaj). Ale kiedy ktoś chce coś więcej i zaczynam się angażować, to też wpadam w uzależnienie od tej osoby. Dlatego boję się takich relacji. Z rodzicami mam ciężki konakt, mimo że jesteśmy blisko; w relacjach damsko - męskich kiedy w chodzi w tematy związkowe, to jest masakra. Odrzucenie to jest uczucie, które zostało mi z dzieciństwa jeszcze, więc też się boję strasznie. Sama chyba odpycham w jakiś sposób takie bliskie osoby :(

-- 26 lis 2014, 18:37 --

Arhol, prowadzenie bywa też ryzykowne; najbardziej lubię skoki na kanionach :mrgreen:
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Cognac 26 lis 2014, 19:53
Kamaja, nie mam talentu do gadania o tzw. "byle czym" :D Pisać - pół biedy, ale rozmawiać... :zonk:
Nawet w pracy jak w pokoju siedze to widzę, że praktycznie nigdy nie rozpoczynam nowego tematu, a są ludzie co im się jadaczka nie zamyka i wciąż nią kłapią :D Fajna umiejętność, jaka szkoda, że nie posiadam. Trudno ;] Odreagowuję na forum/gg :P
Tylko spokój może nas uratować.
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do