Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 22 lis 2014, 02:59
Ech jak ja bym chciał mieć ludzi którym na mnie zależy...heh :-|
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez autodestrukcja2 22 lis 2014, 12:28
( Dean )^2, ja bym uzupełniła Twoje zdanie. Ludzi w pełni zrównowazonych emocjonalnie i bez zaburzeń którym na mnie zalezy. Totalna abstrakcja. W całej tej miedzyludzkiej dynamice wpadam wszak w relacje toksyczne i spotykam ludzi ktorzy przywiazuja sie na maxa a i tak nie jestem niczego pewna ;P ze im zalezy, ze moge ufac. Razem źle, osobno źle. Ratunku.
Marze już tylko o pochłaniającej pracy ;P

-- 22 lis 2014, 11:29 --

I psie.

Moga być 2 psy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
577
Dołączył(a)
02 lis 2014, 22:20

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 22 lis 2014, 13:32
Dla mnie wydarzyło się coś fajnego, znowu zaczęły mnie kręcić gry planszowe. A spotkania przy planszówkach to fajna sprawa. Nie musisz dużo rozmawiać z innymi ale siedzisz wśród ludzi :P
I to czego nie było od dawna, że mnie to cieszy i że mi się chce to robić...
To miłe i nowe..

OD września odkładam pójście na basen bo wstydzę się tego, że jestem taka gruba i że mam sznyty... ale też to ogarnę...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 22 lis 2014, 16:10
Kamaja, zawsze możesz założyć czapeczkę na hidżab :D

Indifference1, no widzisz i jest już to jakiś pomysł ;)

Follow, od razu lepiej się czyta ;) Powiedz mi, umawiacie się na jakimś forum? Szukałem takich spotkań u siebie, ale średnio mi szło...
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 22 lis 2014, 16:30
Gram z ludźmi z tego forum, forum gry-planszowe.pl i w srode bylam w gtakim klubie fantastyki gdzie grają w gry...
a skąd jesteś?
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 22 lis 2014, 17:25
Jestem z Łodzi. Muszę zajrzeć na to forum, może coś się znajdzie.
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Samotność

przez Laura243 22 lis 2014, 20:37
Witam mam 19 lat i rok temu zdiagnozowano u mnie dysforfofobię. Moja samoocena spadła poniżej kostek po sylwestrze 2012 kiedy popsuła mi się cera.
Ta dolegliwość (jeżeli to dysforfofobia?) jest okropna i zabija mnie od środka.Bywaja dni lepsze , kiedy chce coś ze soba zrobić ,poprawić swój wygląd by poczuć się lepiej.Podobno dysmofobikowi nie pomagają zadne zabiegi upiększające i nie załatwiają sprawy , jednak ja widzę w tym rozwiązanie.Każdego dnia boję się co zastanę w lustrze i czy nie wyglądam jeszcze gorzej niż dzien wcześniej. Cały czas jestem w dołku , nigdzie praktycznie nie wychodze ,ba, ja nawet rzadko wychodzę z pokoju. Całe szczęście , że teraz jest pochmórno , ponieważ mam straszny światłowstręt.
Staram sie nie myśleć o przyszłości , ponieważ strasznie przeraża mnie fakt ,że będę się musiała jeszcze męczyć życiem. Od dziecistwa byłam osobą bardzo wrażliwą i być może dlatego jestem bardziej podatna na ''załamki''. Codziennie modlę się o lepsze dni ,ale naprawdę brak mi już sił.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
22 lis 2014, 17:14

Samotność

przez silvo 22 lis 2014, 20:43
Laura243 napisał(a):Witam mam 19 lat i rok temu zdiagnozowano u mnie dysforfofobię. Moja samoocena spadła poniżej kostek po sylwestrze 2012 kiedy popsuła mi się cera [...]

Jakiś wypadek z petardami w tle?
Offline
Posty
407
Dołączył(a)
17 wrz 2014, 16:45

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 22 lis 2014, 21:11
Laura243, jeśli widzisz w zabiegach rozwiązanie, to czemu nie spróbować? Co takiego stało się z cerą?
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Samotność

przez Laura243 22 lis 2014, 21:43
poprostu wyskoczyło pare krostek ;/ niby nic z czym nie mozna by sobie było poradzić.. wiem że wydaje się to głupie ale od tego zaczelo się obsesyjne sprawdzanie swojego wyglądu ,mania na punkcie tego że zostaną mi blizny potrądzikowe ;/ Najgorszy jest własnie ten lęk ,kóry paraliżuje mnie do tego stopnia ,że 3 klase liceum udało mi się zaliczyć tylko dzięki nauczaniu indywidualnemu
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
22 lis 2014, 17:14

Samotność

przez vifi 23 lis 2014, 13:39
Laura243, a jesteś na jakieś terapii? Na tyle na ile to możliwe nie daj się zamknąć chorobie w domu. Sam dystans jaki masz do choroby już jest pewnym orężem w twoim ręku.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 23 lis 2014, 19:33
Lauro243, najważniejsze, że masz świadomość, że to jest nie tak. Samo to jest już jakimś krokiem. Wiem, że to łatwo się mówi, ale może psycholog mógłby pomóc?
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Samotność

przez Duchess 24 lis 2014, 04:51
Laura243, ja się zgadzam z kardamonem. Czemu nie spróbować zabiegów? Nie ma co się męczyć jeśli można inaczej, co nie? Tylko jeśli ten trądzik nie jest katastrofalny to ja bym przemyślała takie radykalne kroki jak Izotec czy inne terapie tabletkami. Bo one całkiem serio psują psychikę co najmniej na czas terapii.

Marynarze, ja też jestem samotna wyspa. Mieszkam sama, przeszło 300km od domu, na studiach mówię "cześć" i "pa" kilku dziewczynom, których nawet numerów telefonu nie posiadam, zerwałam wszystkie kontakty z innych źródeł (właśnie tak - naumyślnie, chociaż ktoś tam próbował i dzwonił, ja nie odbierałam :tel2: ). Coraz rzadziej odbieram nawet od mamy. Brak kontaktu z ludźmi się staje powoli frustracją jak głód czy brak snu - nie odczuwam już nawet innych wyższych potrzeb, bo ta mnie zjada. A powinnam! Bo nawet tych moich shitowych studiów nie skończę.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 lut 2014, 01:24

Samotność

przez szrama 24 lis 2014, 05:00
Myślę, że rozwiązaniem twojego problemu była by obecność drugiej osoby, która uświadamiała by, że twoje krostki nic dla niej nie znaczą. Trądzik pojawia się i znika, u każdego. U jednego wcześniej u drugiego później. U jednego słabiej u drugiego mocniej. Może warto regularnie odwiedzać dermatologa by prowadził terapię, tak, ja wiem, że to wszystko kosztuje
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do