Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Flora3 09 lis 2014, 18:19
Abbey napisał(a):
Rashid napisał(a):
Co do tematu, nie macie tak czasem, że bardzo chcecie pogadać z ludźmi o czymkolwiek, a jak już się z nimi spotykacie to nie ma o czym rozmawiać i pustka w głowie. Ja tak mam i w sumie nie wiem z czego to wynika, nieśmiałość raczej nie, bo jak już znajdę jakiś temat to chętnie go podejmuje.

yay, skąd to znam.
cholernie brakuje mi zwykłej rozmowy, trochę zainteresowania, no cokolwiek. Jak już znajdzie się ktoś do rozmowy, to milczymy. Bo skoro od tylu lat nie rozmawiam z ludźmi, to co mam im powiedzieć? Skoro marnuję swoje życie wegetując, to co mam odpisać na prozaiczne "co tam?" czy "co słychać?" ?

chore to wszystko



- co tam?
- wszystko dobrze
- a tam?
- no też ok


tak to wygląda..
"Ogólnie mówiąc - life is brutal
Poza tym wszystko doskonale... "

absenor
sertralina
xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1290
Dołączył(a)
21 wrz 2014, 16:20

Samotność

Avatar użytkownika
przez poem 09 lis 2014, 20:05
Ja mam teraz taki moment że chciałabym z kimś pogadać, trochę się pożalić, poradzić... Ale po pierwsze brak kogokolwiek, po drugie i tak nie potrafiłabym mówić co myślę i czuję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 09 lis 2014, 22:01
- co tam?
- wszystko dobrze
- a tam?
- no też ok

dokładnie :D ewentualnie jeszcze po x godzinach 'cześć' na pożegnanie :lol:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Siddhi 09 lis 2014, 22:33
A skąd wiesz, może ta druga osoba ma ten sam problem, patrzy w ten monitor (gg/face?) i czeka na Twój ruch, czeka aż zagaisz, aż rozwiniesz wątek i będziecie mogli/mogły porozmawiać naprawdę.
Skoro marnuję swoje życie wegetując, to co mam odpisać na prozaiczne "co tam?" czy "co słychać?" ?
Ja mam taki problem, że jak już chcę się odezwać to nie wiem jak poza tym całym 'co słychać'. Zatracam pomału umiejętność nawiązywania kontaktu.
Siddhi
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Amos 09 lis 2014, 22:58
Siddhi napisał(a):A skąd wiesz, może ta druga osoba ma ten sam problem, patrzy w ten monitor (gg/face?) i czeka na Twój ruch, czeka aż zagaisz, aż rozwiniesz wątek i będziecie mogli/mogły porozmawiać naprawdę.
Skoro marnuję swoje życie wegetując, to co mam odpisać na prozaiczne "co tam?" czy "co słychać?" ?
Ja mam taki problem, że jak już chcę się odezwać to nie wiem jak poza tym całym 'co słychać'. Zatracam pomału umiejętność nawiązywania kontaktu.


Nie cierpię tego. Boję się, że będę musiał się tej osobie tłumaczyć z mojej bierności, a to zostanie odebrane negatywnie - nastąpi odrzucenie i koło się zamyka :? Najgorsze jest to, że zapewne sam sobie to wmawiam, żeby to wszystko jakoś oswoić i o to też muszę się, rzecz jasna, obwiniać. Obwiniać się o lęk, to dopiero chore. Mam analityczny umysł i próbuje sobie tłumaczyć to co się działo i dzieje, ale często przynosi mi to więcej szkody, niż pożytku. Śmianie się z samego siebie na dłuższą metę nie rozwiązuję rzeczywistych problemów.
wenlafaksyna
chlorprotiksen




https://www.youtube.com/watch?v=_pt7gtWHWTs

I wish I knew you
Your fit of insanity makes me sad
I wish you knew your music was to stay forever
And I hope... I have no clue if you know how much it matters
And I hope...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
03 lis 2014, 20:56

Samotność

Avatar użytkownika
przez schatten 10 lis 2014, 01:09
Ech. 27 lat na karku. Mam w miarę dobrą pracę, zawód, mieszkanie, samochód... i co? I ta cholerna samotność, gdy się wraca do czterech ścian. Moje kontakty międzyludzkie leżą, o znalezieniu kobiety to już nawet nie myślę, bo i czym bym ją przyciągnął? Swoimi zaburzeniami? Swoimi brakami w rozwoju społecznym?
Czasem myślę, czy gdybym umarł, to poza najbliższą rodziną ktoś by to w ogóle zauważył. :(
No love left in me, no eyes to see the heaven beside me...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
10 mar 2012, 18:02
Lokalizacja
50°N 22°E

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 10 lis 2014, 01:45
schatten napisał(a):Ech. 27 lat na karku. Mam w miarę dobrą pracę, zawód, mieszkanie, samochód... i co? I ta cholerna samotność, gdy się wraca do czterech ścian. Moje kontakty międzyludzkie leżą, o znalezieniu kobiety to już nawet nie myślę, bo i czym bym ją przyciągnął? Swoimi zaburzeniami? Swoimi brakami w rozwoju społecznym?
Czasem myślę, czy gdybym umarł, to poza najbliższą rodziną ktoś by to w ogóle zauważył. :(


no właśnie, a ja jak naiwniak szukam ciągle usprawiedliwienia w tym, że jestem bez kasy,
że nie mogę się realizować...
może za dużo wymagasz ?
dzisiaj rzadko kto już marzy o kobiecie/miłości bo priorytetem jest w ogóle finansowe utrzymanie się,
a prawda jest taka, że mało kto ma stabilny grunt w tym temacie, a ty masz chociaż fundament.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Ta dobijąca samotnosć

przez madlen92 10 lis 2014, 02:58
Potrzeba ci wiary w siebie. Jeśli nie masz kolegów poza szkołą, to może dobrze by było gdybyś w domu rozwijał zainteresowania, rób to co lubisz, ale konkretnego, coś co rozwija człowieka. I nie rozmyślaj za dużo, w tym masz rację, może cię to wpędzić w większe problemy w dalszej perspektywie. Nie trzeba ludziom zazdrościć tego jacy oni są i się porównywać zbytnio. Tak mi się wydaje. Takie oglądanie się na innych ci nie pomoże. Obserwowanie jak zachowują się inni uczy, ale skup się na sobie w sensie takim by się rozwijać, nie użalaj się nad sobą. Ja też miałam ogromne stresy w liceum, też miałam bardzo duże deficyty w sferze kontaktów z innymi. Jak wiara wróci to i kontakty z ludźmi ci się ułożą. Trzymam kciuki.
madlen92
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 lis 2014, 03:28
ze skrajności w skrajność

zdycham z tej samotności
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez Saraid 10 lis 2014, 06:51
devnull napisał(a):
schatten napisał(a):Ech. 27 lat na karku. Mam w miarę dobrą pracę, zawód, mieszkanie, samochód... i co? I ta cholerna samotność, gdy się wraca do czterech ścian. Moje kontakty międzyludzkie leżą, o znalezieniu kobiety to już nawet nie myślę, bo i czym bym ją przyciągnął? Swoimi zaburzeniami? Swoimi brakami w rozwoju społecznym?
Czasem myślę, czy gdybym umarł, to poza najbliższą rodziną ktoś by to w ogóle zauważył. :(


no właśnie, a ja jak naiwniak szukam ciągle usprawiedliwienia w tym, że jestem bez kasy,
że nie mogę się realizować...
może za dużo wymagasz ?
dzisiaj rzadko kto już marzy o kobiecie/miłości bo priorytetem jest w ogóle finansowe utrzymanie się,
a prawda jest taka, że mało kto ma stabilny grunt w tym temacie, a ty masz chociaż fundament.

Co Wy tutaj piszecie?z takim nastawieniem na pewno nie wyjdziecie z kręgu samotności.Z góry zakładając co wam w tym przeszkodzi :bezradny: tak naprawdę tylko wasze nastawienie do tego nic więcej.

-- 10 lis 2014, 04:58 --

schatten napisał(a):Ech. 27 lat na karku. Mam w miarę dobrą pracę, zawód, mieszkanie, samochód... i co? I ta cholerna samotność, gdy się wraca do czterech ścian. Moje kontakty międzyludzkie leżą, o znalezieniu kobiety to już nawet nie myślę, bo i czym bym ją przyciągnął? Swoimi zaburzeniami? Swoimi brakami w rozwoju społecznym?
Czasem myślę, czy gdybym umarł, to poza najbliższą rodziną ktoś by to w ogóle zauważył. :(

spójrz na to z jasniejszej strony ile masz !dobrą pracę,zawód,mieszkanie ,samochód.,to bardzo wiele i niską samoocenę także stąd takie mśli.Skup się na pozytywach ,odszukaj w sobie jasnych stron ponieważ je masz jak każdy tylko pesymizm i zła samoocenia burzą wszystko radykalnie.Nie wiem z czym się borykasz pisząc o zaburzeniach a myślałeś o terapii?
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 10 lis 2014, 09:39
Co do hasła "całe życie przed tobą" - brzmi czasem jakby fakt że ma się więcej czasu rzekomo gwarantowało że "kiedyś będzie ok" - bullshit,gwarancji nie ma nigdy że zmieni się na lepsze,prawdopodobnie może się zmienić,patrząc teoretycznie po prostu mamy więcej szans i tyle.
Ale też brak doświadczenia życiowego może to zrujnować,czy inne.
W kwestii nastawienia..to tylko jedna ze składowych w kwestii samotności,samoocena również jest ważna,ale i trzeba pamiętać o dystansie i czynnikach na które nie do końca mamy wpływ - gruboskórność (ile razy przetrzymamy porzucenie,osamotnienie),naszej osobowości ogólnie (jeśli jest się "kawałem ch*ja" - też nikt nie będzie nas lubić),otwartości jak i oczywiście zwykłego szczęścia,na kogo trafimy.
Jak i wielu innych,poza tym trzeba pamiętać że ludzkie myślenie,świat - są często nielogiczne,posrane,absolutnie nie czarno-białe.
I tak do końca chyba nie da się przewidzieć jak będzie,raz lepiej raz gorzej,teoretycznie - pewności nie ma. Równie dobrze osamotnienie może sprzyjać przez lwią część życia i czasem na to pełnego wpływu nie mamy.
Choć czasem też i niespodziewanie można trafić na dobrą relacje,wtedy wiadomo że trzeba to jakoś tam poprowadzić..by się zbyt nie przywiązać czy też zacząć żyć żywotem 2 osoby i być niczym "bluszcz" ...achievmenty w tej sferze słabo mi znane.
Trzeba też pamiętać,że samotność czy poczucie osamotnienia,jak i nasze demony w postaci negatywnych emocji to jedne z najpewniejszych towarzyszy :mrgreen: .
Oczywiście można się zbuntować,ale sposoby to albo próba walki ze sobą i przeciwnościami losu,albo hades.
Ale i walka nie gwarantuje zwycięstwa,ani porażki,jedynie w razie czego poczucie "zrobiłem/am tyle ile mogłem/am" nic więcej.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez schatten 10 lis 2014, 11:05
white Lily napisał(a):spójrz na to z jasniejszej strony ile masz !dobrą pracę,zawód,mieszkanie ,samochód.,to bardzo wiele i niską samoocenę także stąd takie mśli.Skup się na pozytywach ,odszukaj w sobie jasnych stron ponieważ je masz jak każdy tylko pesymizm i zła samoocenia burzą wszystko radykalnie.Nie wiem z czym się borykasz pisząc o zaburzeniach a myślałeś o terapii?


Tak, zgadza się. Samoocena u mnie nie wygląda najlepiej. Jeśli zaś chodzi o terapię, owszem, uczestniczyłem kilka miesięcy. Jednak babka, do której trafiłem jakoś niespecjalnie umiała sobie poradzić - sesje wyglądały na zasadzie, że tylko ja gadałem a ona prawie nic. Ciekawe, jak to miało naprawić cokolwiek :shock: - więc zrezygnowałem i obecnie tylko wsuwam tabletki, które za niedługo mam odstawiać.
No love left in me, no eyes to see the heaven beside me...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
10 mar 2012, 18:02
Lokalizacja
50°N 22°E

Samotność

przez Saraid 10 lis 2014, 11:11
schatten napisał(a):
white Lily napisał(a):spójrz na to z jasniejszej strony ile masz !dobrą pracę,zawód,mieszkanie ,samochód.,to bardzo wiele i niską samoocenę także stąd takie mśli.Skup się na pozytywach ,odszukaj w sobie jasnych stron ponieważ je masz jak każdy tylko pesymizm i zła samoocenia burzą wszystko radykalnie.Nie wiem z czym się borykasz pisząc o zaburzeniach a myślałeś o terapii?


Tak, zgadza się. Samoocena u mnie nie wygląda najlepiej. Jeśli zaś chodzi o terapię, owszem, uczestniczyłem kilka miesięcy. Jednak babka, do której trafiłem jakoś niespecjalnie umiała sobie poradzić - sesje wyglądały na zasadzie, że tylko ja gadałem a ona prawie nic. Ciekawe, jak to miało naprawić cokolwiek :shock: - więc zrezygnowałem i obecnie tylko wsuwam tabletki, które za niedługo mam odstawiać.

Spróbuj gdzie indziej terapii?uważam że naprawdę by Ci pomogła ,tak to już jest nie zawsze trafiamy akurat dobrze a miałeś psychoterapie u psychologa?czy psychoterapeuty?to jest wielka różnica.Masz jakieś hobby?to także zbliża ludzi..może zapisz się na jakiś kurs,zajęcia w ramach samorelalizacji?jak masz czasu trochę to wszystko jakoś wyzwala by iść naprzód i wszędzie można nawiązać jakieś nowe kontakty.
Saraid
Offline

Samotność

przez on123 10 lis 2014, 13:49
Abbey napisał(a):rzygam tym wszystkim. w kółko słyszę "jesteś młoda, tyle cię czeka", a ja chcę coś przeżyć teraz. Co, żeby do kogoś doszło jak mi źle, to muszę dożyć przynajmniej czterdziestki?! bo wcześniej się nie liczy?! :roll: :roll:

To co się wydarzy, co cię czeka to zależy od tego jak będziesz postępować. Chcesz coś przeżyć teraz, spróbuj coś zrobić w tym kierunku.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
10 lis 2014, 10:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 15 gości

Przeskocz do