Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Saraid 17 paź 2014, 03:18
qxy napisał(a):Gunnarr, niestety klasyczne. Kiedy problemy się zaczynają, to mnóstwo osób przypomina sobie o zostawionym żelazku w domu... To samo miałem i mam w sumie.

Moja samotność to jakaś desperacja, w sumie nie trzeba mi aż tak mocno fizycznie człowieka jak zrozumienia. Już nawet nie marzę o kimś bardzo bliskim, a szczytem dla mnie nieosiągalnym było by poznanie kogoś, kto wysłucha, nie oceni jak chorego, zrozumie bałagan w życiu i powie "To nic, chodź wypijemy kawę".

Może zacznij od bycia przyjacielem sam dla siebie ;)
Saraid
Offline

Samotność

przez qxy 17 paź 2014, 03:27
white Lily, Myślę, że jakoś to wychodzi. Chociaż i dla siebie mógłbym być nieco lepszy. Prawda, że to podstawa we wszystkim i jakby człowiek nie był zdrowy czy chory to od siebie zawsze trzeba zacząć. Bywa, że niektórzy o tym zapominają, a to przecież podstawa :)
qxy
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
28 cze 2014, 03:57
Lokalizacja
opolskie, dolnośląskie

Samotność

przez dar 17 paź 2014, 10:36
devnull napisał(a):
dar napisał(a):coraz częściej nie czuję prawdziwej samotności lub potrzeby bycia z kimś na stałe. Chwilami odczuwam tylko świadomość samotności przez logikę, że powinienem się z kimś związać, spędzić całe życie i inne takie bajki :roll:
Ale ostatnio mam wrażenie, że nie ma szans aby znalazł się taki człowiek z którym chciałbym i widziałbym sens bycia razem. :why:


Ale to takie urojenie-powinność, takie głupie założenie, że każdego życie to musi być kobieta -> małżeństwo -> dziecko, oraz chore
przekonanie, że tak być musi bo niby to jest prawdziwe szczęście, zwykłe złudzenie, ile to ludzi żałuje np. tego że się pobrało i
teraz nie potrafią się z tego wycofać by nie ranić żony i dzieci.

Mój przyjaciel, który ma 54 lata wielokrotnie mi wmawia "nigdy się nie żeń, bo to Cię wykończy, poznawaj sobie kobiety i se romansuj ale nic więcej".

Prawdziwy i dorosły związek 2 ludzi to bardzo trudna rzecz i tacy zaburzeni jak my nie powinni sobie stawiać aż tak wysoko poprzeczki,
mimo fałszywego przekonania i tego społecznego parcia na to.



Nie nazwałbym tego urojeniem bo nie do końca o o to mi chodzi. Na pewno też w jakimś stopniu chodzi mi o te wszystkie bajki (urojenie) o ewentualnym możliwym szczęściu w byciu z kimś razem przez resztę życia ale bardziej mam tu na uwadze fakt, że jeżeli stworzy się z kimś rodzinę lub "pseudorodzinę" będzie się miało dzieci to na przypuszczalną starość można się bardziej spodziewać, że znajdą się osoby z którymi będzie się miało jakiś kontakt, opiekę i tutaj pojawia się moja logika. Właśnie dlatego napisałem, że chwilami odczuwam tylko świadomość samotności przez logikę, kalkulowanie.
Farmazony o miłości, szczęśliwym związku i spotkaniu odpowiedniej osoby to konkretna ściema. Jak się patrzę na to wszystko co mnie otacza spotkanie odpowiedniej osoby niekiedy wydaje się być tak możliwe jak wygrana w LOTTO. Za dużo nasłuchałem się już brudów w relacjach znajomych po rozstaniach, rozwodach itp. Poza tym przy niektórych osobach z jakimi miałem okazję się spotykać mam pewność, że to te kobiety powinny poszukać pomocy u psychologa, a nie ja i to mnie też odsuwa od myśli oraz potrzeb np założenia rodziny.
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 17 paź 2014, 19:40
Follow_ napisał(a):jakąś nadzieję jednak mam...
waaaaaaaaaaaaaaaaaa
napisałam to w końcu...


No i widzisz, jednak czasami można :)

qxy napisał(a):Moja samotność to jakaś desperacja, w sumie nie trzeba mi aż tak mocno fizycznie człowieka jak zrozumienia. Już nawet nie marzę o kimś bardzo bliskim, a szczytem dla mnie nieosiągalnym było by poznanie kogoś, kto wysłucha, nie oceni jak chorego, zrozumie bałagan w życiu i powie "To nic, chodź wypijemy kawę".


Dokładnie. Czuję się praktycznie tak samo... No może poza tym, że wciąż marzę, że stanie się cud i w moim życiu pojawi się ktoś bliski.

A tak? Cudny, samotny piątek...
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 17 paź 2014, 20:19
ja siedzę sama...w piątek :)
piję kolejne piwo
i dochodzę do przerażających mnie coraz bardziej wniosków...
:roll:


aaa
przyszły tydzień muszę się socjalizować z kolegami z pracy, po angielsku
po polsku idzie mi to słabo a co dopiero po angielsku...

ja...pier..rolę....
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 17 paź 2014, 20:27
Follow_, to chyba lepiej myślenie wyłączyć ;) U mnie samo się wyłączyło.

A może po angielsku będzie łatwiej?
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 17 paź 2014, 20:40
Nie jest tragicznie z moim angielskim...ale średnio idą mi takie rozmowy o niczym po polsku
a po ang. w ogolę tego nie widzę...
z nauczycielem ang przygotowałam listę pytań "o niczym" heheheh
może mi to trochę pomoże.. :P

próbuję...
odmóżdżam się filmami... :)
wolałabym obejrzeć je w towarzystwie ale cóż... :roll:
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 18 paź 2014, 07:12
Jak masz listę pytań, to jakoś powinno pójść. Zresztą, najwyżej upakujesz ściągawki w rękawie :P

Czym się odmóżdżałaś?

Ja poszedłem spać wcześnie i rezultat jest jaki jest...
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 18 paź 2014, 11:03
będziesz miał więcej czasu... w ciągu dnia :P
Dopiero wstałam...
i w sumie nie mam planów na dzisiaj...
będę się obijać o ściany w domu...

...

w sumie odmóżdżałam się Top Chefem i ciężko nazwać to filmem :P
ale Amaro zrobił swoje mam ochotę spróbować kuchni molekularnej... :mrgreen:
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 18 paź 2014, 17:08
Taaa, dużo czasu... Przynajmniej skończyłem malowanie mieszkania. Jeszcze trochę i będę mógł się wprowadzić ;)

Top Chef? Ja z kolei chciałbym spróbować ugotować coś z kuchni molekularnej :D
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 18 paź 2014, 17:18
lubisz gotować? :)
ja bardzo...
tylko nie mam komu...
jak sobie gotuję to nie mam takiego samozaparcia do tego...
dzisiaj na śniadanie grzanki, na obiad grzanki... na kolacje?
grzanki!
:P
i piwo...
nie mam siły na nic więcej...
:<
teraz oglądam masterchea 5 us...
wiem ze to nikogo nie interesuje ale postanowilam to napisac :P
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 18 paź 2014, 17:20
teraz oglądam masterchea 5 us...
wiem ze to nikogo nie interesuje ale postanowilam to napisac :P



Obrazek
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 18 paź 2014, 17:23
o co Ci chodzi?
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 18 paź 2014, 17:28
Lubię tego typu adnotacje w postach :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 14 gości

Przeskocz do