Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 10 mar 2012, 15:12
zimny_gosc, ciapciak jednak górą :mrgreen:
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Samotność

przez idle 10 mar 2012, 15:17
L.E., kiedy ja nawet nie wiem, co ja o sobie myślę ... mam straszny konflikt między samooceną mojego wnętrza, które naprawdę szanuję, a swojego wyglądu, który uniemożliwia mi normalne społeczne funkcjonowanie :? z resztą i tak żyję w przekonaniu, że każdy facet prędzej czy później zamienia się w alkoholika-despotę :P
idle
Offline

Samotność

przez Stark 10 mar 2012, 15:37
idle, Przykre że masz o nas takie wrażenie ;).
zimny_gosc, Lepiej być ciapą :P, to można od biedy jakoś częściowo zmienić ;).
Stark
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Carlsberg 10 mar 2012, 22:11
No pewnie, przemiana z zera do bohatera jest możliwa. Za to psychopatyczny czubek nadużywający alkoholu i przemocy raczej nie ma ochoty się zmieniać.

Męczy mnie samotność w innym znaczeniu trochę. Tzn, że jestem z moim stanem sam. Ludzie wokoło nie rozumieją, bagatelizują. Myślą, że jak mnie będą rozśmieszać to będzie mi lepiej, a ja kiedy ich widzę, jak się starają to chce mi się wyć. Dobrze, że mam gitarę, bez niej chyba bym zwariował.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
03 lut 2012, 18:51

Samotność

Avatar użytkownika
przez socjopatia 11 mar 2012, 00:09
U mnie sprawa samotności wygląda tak,że mam jakąś wizję bliskiej mi osoby,ale inaczej wygląda to w rzeczywistości.Jeśli już podejmuję z kimś kontakt,chce go poznać,to nagle pojawia się rezygnacja,niechęć do przechodzenia przez wszystkie etapy,dopóki z kimś się nie zaprzyjaźnię,nie będę czuła swobodnie.I jest też tak,że właśnie z niewieloma osobami swobodnie się czuję,a jeśli już,to zazwyczaj ta druga osoba nie jest chętna na kontakt.A kiedy izoluje się od innych to znów przychodzi pustka,poczucie osamotnienia.Jest to irracjonalne myślenie/zachowanie/czucie,ale tak jest.Chciałabym,żeby ktoś zjawił się od tak i po prostu był.Coś takiego jest raczej niemożliwe,więzi trzeba budować,a z tym u mnie jest różnie.I tak tkwię teraz sama w pokoju.Mam tego dość,a z drugiej strony...czuje się dziwnie,jak po drugiej stronie lustra.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 11 mar 2012, 00:23
socjopatia, są różne zakochania i różne rodzaje związków. Tak naprawdę chyba nie zawsze trzeba przechodzić od przyjaźni do miłości bo w miłości potrzeba więcej składników aby coś wypaliło. Więc co wtedy gdy taki składnik wystąpi już na początku (np zauroczenie atrakcyjnością danej osoby)?
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Samotność

przez Stark 11 mar 2012, 13:54
Jedną rzecz sobie postanowiłem, jeśli już mam być samotny, to tylko z wyboru, a nie z hmm? konieczności jak teraz.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 11 mar 2012, 15:23
Jedną rzecz sobie postanowiłem, jeśli już mam być samotny, to tylko z wyboru, a nie z hmm? konieczności jak teraz.


Aaaaaaaa to nie ma tak tutaj jak się chce... , tylko zawsze pod górkę z kamieniem w bucie ...

-- 11 mar 2012, 14:29 --

.czuje się dziwnie,jak po drugiej stronie lustra.

@Socjopatia ,to właśnie całe życie moje, tak jak piszesz ,zza zasłony ,jeszcze nie na miejscu ,w-nie-spełnieniu.jak socjopatia życia ,a nie Życie .Pozdrawiam ,,,...kiedyś będzie lepiej>>>
Paweł3
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 11 mar 2012, 15:33
Zawsze to jakieś postanowienie, trzeba się czegoś trzymać. Nie idzie na zawołanie ale można się bardziej otwierać na tego typu znajomości a to już krok w dobrą stronę. Więc tak trzymać arhol :great:
Ja aktualnie wiem, że mam i pewnie będę miał problem z pełnym zaufaniem do danej osoby. Mam nadzieję, że czas to zweryfikuje w dobrą stronę.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Samotność

przez sylwiha 11 mar 2012, 17:43
od dłuższego czasu czytam co piszecie i tak w sumie mnie tez bardzo brakuje kogoś bliskiego...
tyle,że z moimi problemami poznać kogoś nowego, a jeszcze go zachęcić do znajomości ze mną jest baaardzo trudne ;/
i rozumiem idle... też takie mam myśli..czasem.. ale pracuje nad nimi.
F41

Sulpiryd 50 1-0-1
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
11 lut 2012, 15:29
Lokalizacja
BB

Samotność

przez Stark 11 mar 2012, 18:21
W ogóle, samotność to dość ciekawa, i skomplikowana rzecz, samotni możemy być na wiele sposobów...
Dla jednego to brak życiowego partnera.
Dla innego to brak rodziny.
Dla kolejnego to całkowity brak jakiegokolwiek kontaktu z ludźmi.
Jeszcze inna osoba może czuć się niedopasowana gdziekolwiek,brak przyjaciół. czy "bratniej duszy".
Nie jest to tak prosta rzecz,każdy odczuwa ją inaczej : )....
Sam postanowiłem nie szukać kontaktów z ludźmi na siłę, wierzę, że w końcu znajdą się tacy, którzy mnie zaakceptują : ) .

Któregoś dnia, znajdziemy ich, każdy znajdzie : ).
Stark
Offline

Samotność

przez avest 11 mar 2012, 18:42
Dlaczego poznawanie drugiej osoby musi być takie trudne... Jakaś szpetota lub tępota potrafi sobie kogoś znaleźć, a ja mimo nawet dobrego wyglądu, dobrego charakteru i oryginalnych zainteresowań nie potrafię. Żadna kobieta się do mnie nie uśmiecha i nie ma innych "objawów". Najwyraźniej jestem bardziej szpetny i tępy od innych brzydali i tępaków a ja mam po prostu urojenia wielkościowe :roll:

Lubię gotować, uczę się na raz kilku oryginalnych języków, interesuję się medycyną naturalną, nie piję ani nie palę, nie jestem napaleńcem seksualnym... tylko ta nieśmiałość.

PS. Zaczynam zmieniać całkowicie ubiór, więc może ludzie bardziej przychylniej będą mnie oceniać...
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
04 gru 2011, 21:52

Samotność

Avatar użytkownika
przez Sorrow 11 mar 2012, 23:57
Mnie odrzuca zwierzęcość zachowań godowych które trzeba wykazywać by kogoś mieć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Samotność

przez Stark 12 mar 2012, 00:04
Sorrow, Ciekawie ujęte :mrgreen: ,ale prawdziwe...
Stark
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do