Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 27 sie 2014, 19:51
myślałam o tym, ale boję się, że jak będę siedziała weekendami w szkole to opadnę z sił, weekend przy gorszych dniach pozwala mi nabrać sił na resztę tygodnia...

jakiś kurs, albo spotkanie raz w tygodniu by mi wystarczyło :)

tylko idzie mi to jak po grudzie...zero systematyczności...
na siłownię chodzę ale tylko dlatego że kolega z pracy się nade mną pastwi i od poniedziałku gnębi że mamy iść...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez 123 27 sie 2014, 20:06
Zazdroszczę osoby, która wyciąga Cię gdzieś ;-)
Ja pomimo uświadomienia kilku osób o swojej chorobie nie mam od nich takiego wsparcia poza słowami "będzie dobrze", "ułoży się" albo "dasz sobie radę". W niczym to nie pomaga, a jedynie utwierdza w tym, że naprawdę nie ma co na ludzi liczyć i w pewnym momencie człowiek zostaje sam i musi sam się z pewnymi rzeczami uporać, zatem w takim razie po co pchać się w związki ;-)

Na Twoim miejscu, o ile dysponujesz czasem, poszedłbym na jakiś kurs językowy - fajna atmosfera :D
Avatar użytkownika
123
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
12 lip 2009, 19:38

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 27 sie 2014, 20:21
Nigdy w życiu w pracy nie przyznałabym się do choroby.... On nie wie, tylko mamy się wspierać w regularnym chodzeniu na siłownię i zdrowej diecie
a że ma w sobie coś z sadysty to jest to tak że boję się spojrzeć na ziemniaka na lunchu :P
ale to na tyle...

Czas mam ale o siły i regularność ciężko...
dzisiaj bym się zapisała na jakiś kurs, ba! pewnie na dwa... opłaciła je...
a potem nie stawiła się na żadne zajęcia bo zacznę się wycofywać i zniechęcać...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez 123 28 sie 2014, 15:31
Nie musi wiedzieć, żeby Cię ciągać - zresztą sama o tym piszesz :) Dobrze, że jest ktoś, kto Cię motywuje albo stoi z toporem ;-)
Grunt, że coś działasz, czego osobiście zazdroszczę i jest ktoś spędzający z Tobą produktywnie czas.
Avatar użytkownika
123
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
12 lip 2009, 19:38

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 28 sie 2014, 17:48
Wiesz co... masz rację. Nie doceniam tego co mam.

Działanie też, jest takie - podrywam się - rezygnuję..
ale wciąż próbuję...i też tego w sobie nie doceniam
Muszę znaleźć w sobie jakąś siłę motywacyjną...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez 123 28 sie 2014, 18:27
Niby mówi się, że "nie liczy się ile razy upadasz, a to ile razy wstajesz". Fajnie brzmi, ale jak dla mnie to takie trochę pitu pitu, bo nie idzie tego wdrążyć do życia, a przynajmniej nie samemu.
Jakbyś gdzieś znalazła źródło motywacji, chociażby do wstawania to poproszę o namiary - wystarczy odrobina :)
Avatar użytkownika
123
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
12 lip 2009, 19:38

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 28 sie 2014, 18:46
a jak się czujesz 123,?
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez 123 28 sie 2014, 19:14
Leki zaczynają działać i w sumie jest mi wszystko jedno. Momentami odczuwam jakiś niepokój, ale raczej jest związany z tym, że mam niedługo poprawkę i nie wyrobię się z nauczeniem. Baa na pewno nie wyrobię się, ale postawiłem na tym już dawno krzyżyk. Teraz tylko w miarę chęci coś poczytam. A znajomym mówię, że uczę się, bo nie mam ochoty słuchać jak to bardzo się opierdzielam i znowu coś psuję albo żebym w końcu się wziął w garść i ogarnął. Dobrze jest mówić innym jak mają żyć ;-) Nic tylko mam ochotę wtedy takim ludziom przywalić w twarz.
Generalnie pomimo jakiś tam życzliwych osób w otoczeniu, w ogóle nie czuję jakiejś bezinteresownej więzi tylko ciągle coś. Nie ma czego takiego opartego po prostu na samej obecności. Przez to ciągle czuję się obco w gronie przyjaciół.
Tak na dobrą sprawę to nie umiem już za bardzo opowiadać o tym co czuję czy jak odbieram innych.
Avatar użytkownika
123
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
12 lip 2009, 19:38

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 28 sie 2014, 19:26
coś tam jednak napisałeś :)
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez 123 29 sie 2014, 01:06
Nie lubię zostawiać pytań bez odpowiedzi ;)
Avatar użytkownika
123
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
12 lip 2009, 19:38

Samotność

Avatar użytkownika
przez Labradorek 29 sie 2014, 01:20
Samotność to /cenzura/! Nie pozdrawiam jej!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
23 sty 2014, 21:34

Samotność

przez Beric 31 sie 2014, 12:29
Samotność, jak długo jeszcze będę miał siłę żeby sobie z nią radzić... zaczyna mi brakować siły. Samotność wśród ludzi jest okropna
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
16 maja 2014, 22:35

Samotność

przez dar 31 sie 2014, 16:50
ciężka samotność. Czasem bywa wybitnie denerwująca.... ale dziś nie. :mrgreen:
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 31 sie 2014, 16:59
Dziwne bo zawsze przed trudnym wydarzeniem,jak jutrzejszy ostatni termin egzaminu,mam jakiś atak poczucia osamotnienia.Nie mam pojęcia czemu.Tak jakbym chciał mieć przyjaciół albo dziewczynę żeby mnie wsparli choć w sumie wiem że nic by mi to nie dało.

Do tego ten pieprzony fejsbuk...człowiek ogląda swoich rówieśników w związkach i dostaje depresji.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do