Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Stark 07 mar 2012, 20:18
Kiya, Czytam tego posta 3 raz, i nie wiem co odpowiedzieć,mówiłem bardziej o tym jak ja to rozumuje "źle się czuje w swoim ciele, więc aby to zmienić muszę zrobić to,to i to",Choć z 2 strony może to też być problem w głowie, ja nikogo nie zmuszam,czy namawiam, jeśli ktoś się dobrze czuje w swoim ciele, to fajnie. Ja w swoim nie czuje się ok, więc będę to zmieniał, może nie teraz, bo finanse mnie blokują.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 07 mar 2012, 20:35
arhol, ale Ty wciąż nie rozumiesz... To, że ktoś nie podejmuje działań nie znaczy, że czuje się dobrze w swoim ciele. To może też oznaczać inne priorytety w życiu...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez Stark 07 mar 2012, 20:45
Kiya, I tak też może być. W moim przypadku, oprócz pracy i rachunków, nie mam nic do roboty. Zrozumiałym jest jednak że ktoś ma inne priorytety.
Ok, teraz sczaiłem, od paru dni mam cięższe trybienie.
Stark
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez balder 07 mar 2012, 20:52
Kiya napisał(a):balder, co masz na myśli przez "tworzenie pozytywu"?


pasja, praca, pozytywna myśl, rozwiązane problemy, nowe idee, dobry pomysł...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 lut 2012, 05:49

Samotność

przez zimny_gosc 07 mar 2012, 21:21
Haha. Przynajmniej potraficie logicznie układać własne myśli i wyciągać sensowne wnioski. Ja jedyne co umiem to powtarzać schematy wkomponowane już w rzeczywistość, zero samodzielnego pomyślunku, zero kreatywności. Czasami już nawet nie wiem co się dookoła mnie dzieje. Niby rozmawiam z ludźmi, wchodzę z nimi, nawet w jakieś powierzchowne relacje, a jednak czuję, że coś jest nie tak. Najbardziej frustrujące jest, że nie wiem co mi umyka. Nie wiem czy to już całkowicie lenistwo tak mnie zeżarło, czy to przyczyna słabych genów, czy może jeszcze Bóg wie czego.
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
26 paź 2011, 21:58

Samotność

przez balder 07 mar 2012, 22:48
zimny_gosc napisał(a):Najbardziej frustrujące jest, że nie wiem co mi umyka.


skoro nie wiesz to czemu Cię to frustruje?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 lut 2012, 05:49

Samotność

Avatar użytkownika
przez slow motion 08 mar 2012, 05:14
a ja wiem, ze nie pasuje. Nie pasuje do tego swiata. Dziekuje.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Samotność

przez Sabaidee 08 mar 2012, 06:44
slow motion, Natalko, to już przerabialiśmy; do całego świata mało kto pasuje, ale można sobie zbudować kawałek swojego świata, otoczyć się właściwymi ludźmi, z podobną hierarchią priorytetów i wtedy się będzie pasować. A w ogóle to co Ty robisz o tej porze w Necie?
Sabaidee
Offline

Samotność

przez idle 08 mar 2012, 07:05
No chyba właśnie większość pasuje, albo przynajmniej nie odczuwa tego w ten sposób, co my tutaj. Ja się jak zwykle zastanawiam, co robi "moja" osoba, której jeszcze nie spotkałam :mhm:
idle
Offline

Samotność

przez Sabaidee 08 mar 2012, 07:07
idle, miałem na myśli ludzi z naszego forum
Sabaidee
Offline

Samotność

przez Stark 08 mar 2012, 08:48
Na tyle osób ile poznałem na dzień dzisiejszy, faktycznie odczuwam niedopasowanie gdziekolwiek, jakoś nie wiem, czy mi się ciężko przekonać do ludzi, czy ja jestem jakiś dziwaczny, (pewnie to 2),co zrobić,może tam gdzieś są właściwi ludzie, ale im więcej czasu upływa,tym bardziej zaczynam w to wątpić, chyba pozostanie mi zostać samemu, pytanie ile czasu trzeba by się przyzwyczaić.
Stark
Offline

Samotność

przez idle 08 mar 2012, 09:01
Sabaidee, a to się zgadza w takim razie :smile:

-- 08 mar 2012, 20:24 --

Baw. Chciałabym mieć chłopaka.
idle
Offline

Samotność

przez Stark 08 mar 2012, 23:09
Moje pytanie do tych którzy mają żonę/męża, chłopaka/dziewczynę - (pytam poważnie) - Warto w ogóle wiązać się z innymi, gra jest "warta świeczki"? Czy też lepiej żyć dla samego siebie, bo czasem się zastanawiam czy w ogóle warto szukać kogokolwiek? ( zwłaszcza z zjechanym charakterem jak mój :<).
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 09 mar 2012, 00:11
To zależy Arhol na jaką kobietę trafisz ,Sama uroda to nie wszystko ,trzeba się dobrze poznać i albo" wwóz albo przewóz"
Dla mnie (żonatego od 6 lat)bycie samemu ( nie z wyboru ,lecz konieczności,strachu ,uprzedzeń etc.)to straszna lipa. Nigdy bym nie zamienił tego com teraz na samotność.Przenigdy! I co z tego że zdarzają się kłótnie pomiędzy nami ,co z tego? Sa ityle ,a potem dochodzi do zgody ,ale zawsze jesteśmy razem , przez co nasza wspólna samotność kurczy się i pozbawiana jest siły.
Arhol ,warto mieć babę.Więć szukaj ,a pewnie Ci się któregoś dnia nawinie to jedyna.Najgorzej jest nie szukać.
Pozdrawiam.
>>> Nie ma sąsiada co sadził to drzewo
I nie ma sąsiadki co plotła makatki
Zniknął ten stary co chował dolary
W oczach niknie ten świat !!!
>>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9719
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 13 gości

Przeskocz do